Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

Socjologia-patologie,polityka,społeczeństwo,więzi,ludzie,czyli wszystko,co pozwala funkcjonować w dzisiejszych czasach.

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 12:50
Temat ten powstaje dzięki obserwacjom ludzkich zachowań, m.in. dzięki doświadczeniom na własnej skórze. Zauważyłem, że w człowieku wyzwalają się pewne mechanizmy w zależności w jakiej sytuacji się znajduje. W pewnych warunkach (nie zawsze) wyzwala się w człowieku chęć do okazania własnej wyższości nad innym. Może to przybierać różne formy, czynnikiem wyzwalającym jest wyczucie słabości w innym osobniku. A jeżeli do tego jeszcze jest okazja by się popisać przed innymi, to jest prawdopodobne, że dojdzie do jakichś zachowań upokarzających słabszą jednostkę (chyba, że jest zrozumienie w osobie, która mogłaby się tego czynu dopuścić i nie chce tego robić). Podam przykład: W szkole mieliśmy chłopaka, który był zawsze zdołowany, miał gorsze oceny, i nie był super za.ebisty. Było masa dobrych chłopaków, w których ten mechanizm się wyzwolił, m.in. we mnie 8) Byliśmy empatyczni i współczujący w wielu przypadkach, osobiście czułem się dobrym człowiekiem. Jednak czasem wyzwalała się ta rządza, żeby kogoś upokorzyć, zgnębić a wyzwalaczem była sama osoba, jej słabość, bezbronność, bycie gorszym. Nie to, że człowiek czuł, że musi komuś dowalić, nie, nie. Człowiek miał ochotę robić dobre rzeczy, jednak sama obecność słabszej jednostki wyzwalała te mechanizmy. (Raz go zgnębiliśmy dosyć mocno, później naszła mnie głęboka refleksja i już mało co się go czepiałem, byliśmy dziećmi, sam później jednak doświadczyłem tego od innych). Tak właśnie, samo to, że wśród nas jest słabsza osoba wyzwala w nas wewnętrznego potwora (a czasem na odwrót, może powodować chęć niesienia pomocy, może to zależy m.in. od sympatii i antypatii).

Wydawało by się, że to z wiekiem zanika, kiedy człowiek dorasta (i mądrzeje), to już powinien się wyzbywać tych zachowań. Jednak nie do końca tak jest. Byłem w życiu na różnych pozycjach, od silnej pewnej siebie jednostki do chorej, zalęknionej i słabej. Wielokrotnie widziałem jak ludzie do mnie się odnoszą w zależności od tego w jakim stanie jestem. W im lepszym stanie byłem, im bardziej pewny siebie byłem, tym większym szacunkiem, sympatią mnie darzyli. I na odwrót, im byłem bardziej zalękniony i słaby, ludzie wydawali się być bardziej skłonni do traktowania mnie bez szacunku, czasem jeszcze gorzej. (Można się tutaj zastanawiać dlaczego nie wyzwalała się w nich empatia, cechy, które wyzwalały by współczucie? Być może brak zrozumienia, antypatia do zachowań nerwicowo-lękowych bo gdy to zrozumienie było wtedy pojawiało się współczucie o ile ktoś mnie lubił). Ale nie o mnie tutaj mowa ;) Dziecinne skłonności do gnębienia innych nie zanikają do końca. Co najwyżej są kontrolowane w ramach zrozumienia, jednak często przyjmują inne formy, mniej prymitywne. Jeżeli jesteś zdrowy i silny nie ma z tym problemu. Co najwyżej możesz konkurować o wyższą pozycję i ewentualnie tam doznać upokorzeń ale ogólnie będziesz sobie dobrze radził. Nawet nie musisz być lubiany, wystarczy, że nie dasz sobie wejść na głowę. Czasem tak jest, że jednostka, która nie potrzebuje współczucia ani sympatii dostaje jej w nadmiarze, natomiast jednostka, która potrzebuje nie dostaje tego, zamiast tego dostaje więcej pogardy, w ramach demonstracji własnej siły. Podejrzewam, że to osobniki beta mają takie skłonności aby przypodobać się liderom.

Trzeba być ciągle świadomym tego, że takie mechanizmy w ludziach powstają, zwłaszcza jeżeli masz problem z asertywnością, bo jak nie to kaplica :mrgreen:
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez Alutka_86 25 kwi 2017, 13:07
Myślę, że to jest naturalny schemat, który występuje u osób, które nie potrafią panować nad swoimi emocjami (panować nad emocjami można się nauczyć, ale np. dzieci jeszcze nie posiadają tej umiejętności, a przynajmniej w pełni rozwiniętej, dlatego pewnie te przypadki prześladowań w szkołach). Osoby te zapewne w większości przypadków mają świadomość swojego destrukcyjnego działania (choć nie zawsze chcą dopuścić to do swojej świadomości), a jednak nie potrafią go opanować. Najprostsze przykłady to rodzice gnębiący swoje dzieci (dziecko jako słabsza jednostka) albo mężowie żony (kobieta - słabsza jednostka), choć zdarza się i odwrotnie. Są też pewnie oprócz tego osoby, którym to sprawia przyjemność, ale to już są przypadki medyczne.
Alutka_86
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez BratKat 25 kwi 2017, 13:12
Ciągle to prawie zauważam, ale nie poddaję się. Jedno ostre wejrzenie na gościa czy gości i jest ok. Nie dostaję zaczepek słownym. Głupie uśmiechy owszem, ale w miarę zlewam. Co podejdę dam w ryja i psychicznie przegrywam batalię. Mogę zaproponować solówkę w miejscu do tego przeznaczonym i nad tym się często zastanawiam. Najlepiej wtedy ( w zależności kto w co wierzy ) pomyśleć o tym Panie ( nie tylko w takich chwilach ) no i jest łatwiej pokonać gniew, lęk, strach itd
Sam czasami mam ochotę podręczyć jakiegoś Lewostronnego, Gieksiarza, Żabola, KODziarza itd itp. Wjechać w niego z Partyzanta :twisted: Z drugiej strony się przed tym bronię i wzywam Pana w tych kluczowych momentach. Czasami nawet jak wzywam Pana, to mnie nerwica dalej nie puszcza. Jest jednak łatwiej o wiele.
Każdy dzień, jest dla Nas lekcją! Egzamin pod koniec życia!
Offline
III Mister Forum
Posty
841
Dołączył(a)
22 maja 2016, 11:09
Lokalizacja
Świat nie materialny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 13:50
Alutka_86, naturalny schemat, jak najbardziej, tyle, że ludzie cierpią przez to. Dlaczego przez fakt, że boję się innych (ich reakcji) oni widząc ten strach wykorzystują go przeciwko mnie? Serio! Moja nerwica wyzwala w innych zwierzęce skurwy.yństwo. Jeżeli debilowi nie pokarzesz, że jesteś silny to nie ważne jak dobry z niego człowiek, wyzwala się w nim chęć upokarzania. Dlatego nie ma miejsca w moim życiu na słabości, muszę walczyć o własną godność. kiedy byłem zdrowy, moje naturalne zachowanie wzbudzało w innych szacunek do mnie. Dlatego, koryguję swoją zmianą zachowania te ich zapędy zwierzęce. I widzę coś w stylu: "Ooo, on nie jest debilem, mało co się odzywał, a jak się odzywał, to bardzo oszczędnie, myślałem, że jest głupi czy coś, ewentualnie na tyle głupi, że nie potrafi się obronić, dlatego go znieważyłem, jakże się pomyliłem, odgryzł mi się i wyeksponował moje wady, nie rozumiem tego" (Moja interpretacja myśli skurwiela)

Dla przyjemności też to ludzie robią, nie tylko dla określenia własnej pozycji, czy wyładowania frustracji. Czasem wystarczy wyłączyć empatię i pobawić się w psychopatę.

BratKat, w realu możesz walnąć w łeb ale w internecie już tak łatwo nie jest ;) A po za tym, każdego tak na każdym kroku w łeb walić? W kobietach i dzieciach też wyzwalają się te instynkty :D
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 14:05
Alutka_86 napisał(a): Najprostsze przykłady to rodzice gnębiący swoje dzieci (dziecko jako słabsza jednostka) albo mężowie żony (kobieta - słabsza jednostka), choć zdarza się i odwrotnie.


To są przykłady najsłabszych jednostek, które są gnębione przez życie (jak i innych) a że nie mają się na kim wyżyć (albo nie mają dość, to jeszcze gnębią rodzinę). Silna i usatysfakcjonowana życiem jednostka nie ma potrzeby gnębić innych (zazwyczaj).
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez Alutka_86 25 kwi 2017, 14:12
mariusz75 napisał(a):To są przykłady najsłabszych jednostek, które są gnębione przez życie (jak i innych) a że nie mają się na kim wyżyć (albo nie mają dość, to jeszcze gnębią rodzinę). Silna i usatysfakcjonowana życiem jednostka nie ma potrzeby gnębić innych (zazwyczaj).


To prawda, że gnębienie rodziny to wyraz frustracji, która narasta w człowieku. Ale najczęściej w otoczeniu zewnętrznym człowiek chce zachować tzw. maskę przyzwoitości i zdarza się, że całą frustrację wylewa na rodzinie, a poza domem jest "przykładnym obywatelem".

Co się jednak tyczy samego tematu wykorzystywania słabszych, to nie wiem czy przez to, że człowiek sam siebie postrzega w ten sposób, to czy to to nie wyzwala w nim takiego nastawienia, że jedynie wydaje mu się , że ktoś przypuszcza na niego atak. Stan psychiczny wg mnie ma ogromny wpływ na odbiór otoczenia. Ja np. potrafię jednego dnia mieć świetny humor i świetnie się bawić wśród pewnej grupy osób, a innego nie mogę na nich patrzeć. Wszystko zależy od mojego stanu.
Alutka_86
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 14:43
Alutka_86 napisał(a):To prawda, że gnębienie rodziny to wyraz frustracji, która narasta w człowieku. Ale najczęściej w otoczeniu zewnętrznym człowiek chce zachować tzw. maskę przyzwoitości i zdarza się, że całą frustrację wylewa na rodzinie, a poza domem jest "przykładnym obywatelem".


Zależy, jeżeli nie ma nikogo do zgnębienia to instynkty nie wyzwolą się, jeżeli ktoś się znajdzie czemu nie. (chyba, że jest kontrola nad tymi instynktami)
A w rodzinie też różnie bywa, czasem typek może znaleźć sobie ofiarę i znęcać się nad nią, jednocześnie nie widząc, że to on jest tyranem. Po czym może spokojnie sobie usiąść, rozluźnić się, oddać swoim pasjom, czy nawet śpiewać (ze szczęścia), po czym wejść w zadumę: "Jaki ten świat jest nie sprawiedliwy".

Alutka_86 napisał(a):Co się jednak tyczy samego tematu wykorzystywania słabszych, to nie wiem czy przez to, że człowiek sam siebie postrzega w ten sposób, to czy to to nie wyzwala w nim takiego nastawienia, że jedynie wydaje mu się , że ktoś przypuszcza na niego atak. Stan psychiczny wg mnie ma ogromny wpływ na odbiór otoczenia. Ja np. potrafię jednego dnia mieć świetny humor i świetnie się bawić wśród pewnej grupy osób, a innego nie mogę na nich patrzeć. Wszystko zależy od mojego stanu.


Może mu się tylko wydawać, pewnie. Choroba może nie co zniekształcać rzeczywistość. Jednak jeżeli jest się w miarę świadomym człowiekiem to można zauważyć w miarę klarownie powtarzające się schematy. Jeżeli widzisz, że ktoś robi z Ciebie debila, wykorzystując Twoje słabości, (czy to rozumiejąc, że Ty to rozumiesz, czy nie rozumiejąc nic), to z pewnością nie ma do Ciebie szacunku i trzeba przywołać taką osobę do porządku, żeby sobie nie pozwalała na zbyt wiele.
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 14:53
Ludzie często są nie świadomi tego co robią albo nie do końca świadomi. Czasami zgnębienie innej osoby jest nie uświadomione jako zły uczynek. Typek myśli czasem, że spotkał jakiegoś frajera czy debila, no to normalne żeby mu nawrzucać, czuje się wręcz usprawiedliwiony a jeżeli nie będzie innej osoby, która mu wyperswaduje dokładnie co źle zrobił, to nawet nie pójdzie po rozum do głowy (chyba, że ma jakiś rozum).
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 14:56
A innym razem są w pełni świadomi, czasem wystarczy perswazja typu: musisz się ze mną liczyć.
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 kwi 2017, 15:22
Życie to nie jest bajka, tylko jest walką o byt i jakość tego życia… Ludzi, podobnie, jak inne zwierzęta, ciągle walczą, rywalizują, chociaż dziś nie biega się z maczugami po lesie… Dziś walczy się głównie ekonomicznie, za pomocą słowa i za pomocą układów społecznych. Zadaje się ciosy za pomocą odrzucenia społecznego… Ale także dzieje się przemoc fizyczna.Stada ludzkie bywają opresyjne wobec osobników (osób), które są słabe, odstają… Taki jest w ludziach instynkt zwierzęcy. Kiedy jeszcze nie nazywaliśmy się „homo sapiens” stado „dziobało” najsłabsze ogniwa, bo takie ogniwa potencjalnie narażały stado, zmniejszały szanse stada… Instynkt pchał do wyeliminowania słabych genów… I to w nas ludziach pozostało. Bo jesteśmy tylko kolejnym gatunkiem zwierząt (tutaj mogą się ze mną nie zgodzić kreacjoniści i religijni), gatunkiem który cały czas ewoluuje i cały czas walczy o przetrwanie i swoją pozycję na tym świecie i od niedawna w kosmosie…Taka jest przyczyna zjawiska, które jest, było i będzie: odrzucania i złego traktowania słabszych i innych…Los nie rozdaje po równo i niektórzy rodzą się silniejsi, inni słabi, jedni ładniejsi, drudzy brzydcy, jedni mądrzejsi, drudzy „wolnomyśliciele”, jedni w silniejszych rodzinach, drudzy sierotami… I Ci, co mieli mniej szczęścia bywają przez silniejszych odrzucani, eliminowani, bici, wykorzystywani, zabijani. Bo takie są reguły biologicznego życia na tym Przykłady:świecie. Te reguły pozostaną aktualne, mimo regulacji obyczajowy-prawnych dających w teorii równość…Wyśmiewanie, odrzucanie i szykanowanie w szkole – wystarczy każda „pięta achillesowa” jak np. słabość fizyczna, zbyt dobre wyniki w nauce, zły złe wyniki w nauce, inne ubranie niż wszyscy, inne zachowanie niż wszyscy
Wyzywanie słabych i nietypowych mężczyzn od pedałów, niezależnie od preferencji seksualnych wyzywanych osób
Wyzywanie nieatrakcyjnych kobiet od pasztetów
Jeśli tylko do wojska trafi słaby chłopak, odstający choćby niskim wzrostem, to bywa gnojony…
Jeśli do więzienia trafi słaby człowiek, odstający, to może być bardzo brutalnie gwałcony i traktowany jak szmata przez współwięźniów, choćby nic złego nikomu nie zawinił… Wystarczy, że inni MOGĄ na niego „wejść”, a czynią to. Słaby przegrywa… Okazanie litości to frajerstwo.
Oszczerstwa rzucane pod Twoim adresem przez osobę, której zależy na dokopaniu Ci.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9710
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 15:41
nieboszczyk, no i co robić w takim przypadku? Jak eksponować swoją siłę (psychiczną), wartość, pewność siebie, będąc chorym, gdzie zewnętrzne objawy chorobowe ujawniają brak pewności siebie.
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 kwi 2017, 16:06
mariusz75 napisał(a):nieboszczyk, no i co robić w takim przypadku? Jak eksponować swoją siłę (psychiczną), wartość, pewność siebie, będąc chorym, gdzie zewnętrzne objawy chorobowe ujawniają brak pewności siebie.

nic nie robić.poddać się.tak już musi być że najsłabsze ogniwo musi sie poddać utylizacji,zostać zadziobane i to jak najszybciej bo siły zdrowia czy urody sobie nie wyczaruje.człowiek jest zależny od drugiego człowieka.żeby przeżyć i dożyć póznej starości nieststy do tego potrzeba popleczników.czyli albo jesteś silny i zdrowy albo ciebie fizycznie nie ma.stado jakoś nie ucierpi na tym iż kolejne słabe ogniwo zostanie zamordowane bądz zdechnie na odludziu i nawet nagrobka nie dostanie.chomiczka która urodzi kilkoro dzieci w miocie i instynktownie wyczuje że z takim i takim jest coś nie halo,że przyszło na świat "niedorobione" to zjada je żywcem na miejscu.właśnie motłoch ma rozum chomika.czym jest najsłabsze ogniwo?zabijesz muchę to nie pójdziesz siedzieć.to tak jak byś jechał samochodem pod prąd i narzekał że tysiące wariatów wjeżdża na ciebie ALE droga do jazdy z pradem została zamknieta.żeby przetrwać do poznej starości musisz każdego dnia produkować WIĘCEJ niż konsumujesz.inaczej drogi Panie,proszę uzasadnić sens swego istnienia.jeśli Pan tego nie zrobi,bo nie przykłada się Pan do pracy i nie produkuje tyle ile konsumuje a jeszcze lepiej więcej społeczeństwo nie będzie utrzymywało Pana przy życiu,bo Pańskie życie nie przynosi na żadnej korzyści i zapewne Panu tak samo.w Holandii nie było by nad kim się znęcać kogo bić gwałcić wyzywać i zamykać bo kogo?same ślicznoty typu Dorota Rabczewska?samych macho typu Mariusz Pudzianowski?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9710
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 16:25
nieboszczyk napisał(a):nic nie robić.poddać się.tak już musi być że najsłabsze ogniwo musi sie poddać utylizacji


Nie no ja nie zamierzam się poddawać, musiałbym samobójstwo popełnić. Bardziej chodzi mi o to jak się wpasować w ten system ze swoimi zaburzeniami i żyć sobie w spokoju.

Raczej zabiorę ze sobą do grobu 100 osób niż sam odejdę w ciszy, zgnębiony :mrgreen:
mariusz75
Offline

Skłonności do znęcania się nad innymi, które posiadają wszys

przez mariusz75 25 kwi 2017, 16:31
Po za tym, wśród zdrowych widzę te mechanizmy, wzajemnie sobie ciągle dopieprzają, może nie są aż tak wrażliwi ale też przeżywają.
mariusz75
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do