CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 13 sie 2017, 22:20
Tak właśnie spędziłem dzisiejszą niedzielę
/cenzura/ jej w duupę
Co mam jeszcze kurva zrobić?
Środek lata spędziłem w psychiatryku.
Jak widac bezskutecznie.
Jestem jak wydmuszka jajka- owocu cierpienia kur w chowie klatkowym...
Niebezpiecznie cienka i pusta w środku.
Niepokojące myśli chodzą mi po głowie.
Te, do ktorych przyznanie się skutkuje przymusowym pobytem w zakładzie zamkniętym....
Ja /cenzura/.....
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
1737
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez warning 16 sie 2017, 00:42
Bierzecie kwetę na sen? Jakie dawki działają? Mam problem, żeby zasnąć o tzw. normalnej porze bez zolpidemu. Czeka mnie też zwiększenie dawki wenli, bo znowu przeraźliwy smutek mnie rozdziera. Narastają wokól mnie problemy, a we mnie jest jakaś niemoc, żeby w ogóle o nich myśleć, nie mówiać już o stawieniu im czoła :(
FRAGILE - please handle with care

wenla 300xr; lamo 75; T4 + T3 125 + 20; mesalazyna 2000xr-4000xr

dodatkowo (lis 2017): EPA, DHA, GLA; minerały: Se, Zn, Mg, K, Fe, Si; wit.: D3, K2, A, E, C, B6; sylicynar; probiotyki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 16 sie 2017, 09:50
warning napisał(a):Bierzecie kwetę na sen? Jakie dawki działają? Mam problem, żeby zasnąć o tzw. normalnej porze bez zolpidemu. Czeka mnie też zwiększenie dawki wenli, bo znowu przeraźliwy smutek mnie rozdziera. Narastają wokól mnie problemy, a we mnie jest jakaś niemoc, żeby w ogóle o nich myśleć, nie mówiać już o stawieniu im czoła :(


Według prawideł Kweta działa bardzo dobrze nasennie, ale w małych dawkach - 12,5 do 25 mg.
Znam kilka osób, których zwala z nóg.
Na mnie małe ilości działają bardzo depresyjnie na drugi dzień. Ponoć dopiero od 300 mg działa antydepresyjnie.
Być może mam zamiar się przekonać. Ale o tym za chwilę
Z działających na sen na niektórych moich znajomych dobrze działa 15-30 mg mianseryny, lub 1/3 tabletki Trittico .
...ale zapewne te leki już znasz...
Narastają wokól mnie problemy, a we mnie jest jakaś niemoc, żeby w ogóle o nich myśleć, nie mówiać już o stawieniu im czoła

...skąd ja to znam...

A teraz mam pytanie co do kwety
.
O ile dobrze kojarzę to kilku CHADowców z forum chwali sobie combo Lamotrygina - Kwetiapina
Nie pamiętam jednak kto i w jakich ilościach, a uwierzcie mi nie mam siły szukać....
Pomóżcie, przypomnijcie się.
Lamo mam zalogowane już od kilku lat na dawce 200-250 mg/dzień. Ale jest źle.
Musze coś dorzucić bo się odpalę.
Z tego co wiem, Kweta właśnie dobrze się układa z Lamotryginą. Jednakże boję się ( mam nadzieję że niesłusznie ) większych dawek, ponieważ małe ( 50 mg ) mnie miażdżyły i zapędzały w jeszcze większą depresję

Póki co myśle o dodaniu do Lamotryginy Moklobemidu.
Muszę się ratować, ponieważ kra nede mna już prawie całkowicie zamarzła i za chwile nie złapię już ani jednego oddechu.

Pozdrawiam
Robert
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
1737
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 16 sie 2017, 10:04
Chyba się powoli stabilizuję.Jestem na takim -1.Z mocnymi wahaniami nastroju.Biorąc pod uwagę,że byłem jednocześnie na +4 i -4 na raz to leki działają.
Mania dysforyczna chyba powoli przechodzi.Czym jest mania dysforyczna(stan mieszany maniakalny)? Piekłem!
Pobudzenie i latanie jak króliczek na ''Duracellach'',agresja,zdezorganizowane myślenie i jednocześnie obniżony nastrój,dysforia,obniżone poczucie wartości i ten cholerny silny niepokój w środku.
A nastrój to śmiech i płacz na zmianę co kilka chwil albo śmiech i płacz na raz.Wtedy to naprawdę nie wiem czy się śmieję czy płaczę :D
I mnóstwo rozsadzających emocji na raz,aż trzeba głęboko oddychać.
Nasiliło się do takiego stopnia,że więcej już wytrzymać nie byłem w stanie.Łykanie benzo jak cukierki i popijanie piwem nie wiele dawało.
Więc biorę już 1000mg walproinianu i 5mg arypiprazolu.Walpro nasila działanie neurolepów więc to arypi działa mocniej.
Pacyfikacja.Nie mam kompletnie na nic sił,czuję jedynie mocne fizyczne zmęczenie i w głowie kołowrotek.No jeszcze nie wiem co mam ze śliną robić i drżenie całego ciała od tego syfu.
Widziałem ludzi z rapid cycling w chad 1 z mieszanymi epizodami na YT.Ciężko na to patrzeć.Siedzą na 3 normotymikach+antydepresant+neuroleptyk.A i tak z nawrotami co w takim przebiegu jest nieuniknione.
Widziałem na żywo typa w manii dysforycznej.Przywiezli chadowca na oddział w takiej fazie po tym jak w domu rzucał stołami i matce wybił zęby.
Latał pobudzony jednocześnie płacząc i próbując wyrwać budkę telefoniczną wbitą w ścianę.Czasami dało się z nim prawie normalnie pogadać, a za chwilę trzeba było uważać by mu coś z rąk nie ''wypadło''
Mam nadzieję,że to leczenie nie zaprowadzi mnie do samobójstwa.Lekarz chyba i tak mnie oszczędził.Bo w ostatniej manii(nie euforycznej :( ) miałem przepisane 600mg kwety i 30mg olanzapiny(na raz) bez żadnego powolnego wchodzenia na takie dawki.Jak popatrzyłem na receptę to pomyślałem,że chyba go pojebało.
Drugim razem było to 900mg walproinianu i 6mg rispieridonu.
Niech tą psychiatrię szlag trafi.
Dżuma albo cholera.
CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Walproinian sodu 1000mg, Lamotrygina 100mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2305
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez klakierka 16 sie 2017, 11:21
INTEL 1 napisał(a):
warning napisał(a):Bierzecie kwetę na sen? Jakie dawki działają? Mam problem, żeby zasnąć o tzw. normalnej porze bez zolpidemu. Czeka mnie też zwiększenie dawki wenli, bo znowu przeraźliwy smutek mnie rozdziera. Narastają wokól mnie problemy, a we mnie jest jakaś niemoc, żeby w ogóle o nich myśleć, nie mówiać już o stawieniu im czoła :(


Według prawideł Kweta działa bardzo dobrze nasennie, ale w małych dawkach - 12,5 do 25 mg.
Znam kilka osób, których zwala z nóg.
Na mnie małe ilości działają bardzo depresyjnie na drugi dzień. Ponoć dopiero od 300 mg działa antydepresyjnie.
Być może mam zamiar się przekonać. Ale o tym za chwilę
Z działających na sen na niektórych moich znajomych dobrze działa 15-30 mg mianseryny, lub 1/3 tabletki Trittico .
...ale zapewne te leki już znasz...
Narastają wokól mnie problemy, a we mnie jest jakaś niemoc, żeby w ogóle o nich myśleć, nie mówiać już o stawieniu im czoła

...skąd ja to znam...

A teraz mam pytanie co do kwety
.
O ile dobrze kojarzę to kilku CHADowców z forum chwali sobie combo Lamotrygina - Kwetiapina
Nie pamiętam jednak kto i w jakich ilościach, a uwierzcie mi nie mam siły szukać....
Pomóżcie, przypomnijcie się.
Lamo mam zalogowane już od kilku lat na dawce 200-250 mg/dzień. Ale jest źle.
Musze coś dorzucić bo się odpalę.
Z tego co wiem, Kweta właśnie dobrze się układa z Lamotryginą. Jednakże boję się ( mam nadzieję że niesłusznie ) większych dawek, ponieważ małe ( 50 mg ) mnie miażdżyły i zapędzały w jeszcze większą depresję

Póki co myśle o dodaniu do Lamotryginy Moklobemidu.
Muszę się ratować, ponieważ kra nede mna już prawie całkowicie zamarzła i za chwile nie złapię już ani jednego oddechu.

Pozdrawiam
Robert

Ja mam dolozona kwet do lamotryginy. Brałam dawkę 300xr bo lekarz powiedział że to jest najniższa dawka stabilizująca. Mi nie bardzo pomaga, rapid jak był tak jest, stany mieszane tak samo. Lamo chyba ciągnie lekko w górę ale to też zadna rewelacja, generalnie nie wiem na ile to pogoda a na ile leki mnie ciągną w górę. Kweta antydep działa do dawki 200, powyżej to już i antydepresyjni i przeciwmaniakalnie to tak w teorii. Dla mnie niższe dawki są bardziej rozwalajace niż Male i koniecznie wersja xr. Jeśli chodzi o skutki uboczne to zwala mnie z nóg i rano ciężko mi się dobudzić. Biorąc pod uwagę że mam male dziecko i często mam pobudke w nocy bardzo mi to przeszkadza. Teraz mam odstawić kwetap i zacząć brać abilify ale za cholere nie mogę tego odstawić bo nie śpię, zeszlam na dawkę 150 i czekam na tel od lekarza jak to dalej ugryzc. Intel myślę że warto spróbować, z tego co czytałam wiele osób chwali takie połączenie zwłaszcza w przebiegu ze stanami mieszanymi jak u Ciebie. A rozmawiałeś na ten temat z twoim lekarzem? Szkoda że jak byłeś w psychiatryku nie sprobowali Ci tam coś pokombinowac. Ma ktoś jakieś doświadczenie z abilify? Mi lekarz zapisal narazie dawkę 10mg. Co mogę się po tym spodziewać?
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
29 mar 2017, 20:11

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez warning 16 sie 2017, 13:43
INTEL 1,
Dzięki Robercie. Trittico wzięte na sen otumania mnie rano, a po miansie się tyje albo może raczej puchnie... Nie dla mnie to.

Kiedyś Lord Kapucyn -jak jeszcze był w dobrej formie i działał na forum - polecał mi antydepresyjnie sulpiryd i amisulpiryd. Rozważałeś to może dla siebie teraz jako dodatek do lamotryginy? Moklobemid zresztą też chwalił jako jeden z niewielu antydepresantów który mu na dość długo pomógł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tiber_Septim 17 sie 2017, 10:41
Wiem że temat marihuany w ChAD był poruszany wielokrotnie, jedni pisali że pomagała, ale powoduje depresję w dłuższej perspektywie, inni że kompletnie miesza w głowie, ale nie poruszyliśmy ważnej kwestii - MJ jest MJ nierówna, nikt nie napisał CO dokładnie zażywał, ani w jaki sposób. Podejrzewam że wypowiadający się po prostu palili uliczne "skuny". Czy ktoś ma doświadczenia ze sprawdzoną, gatunkową marihuaną? Od grudnia ub.r czyli przeszło 9 miesięcy, "leczę się" za pomocą 250mg doustnie przyjmowanej Euphoria Haze od RQS (pomijam skąd pozyskuję, nie jest to temat na forum). Jest to odmiana typowo medyczna, o bardzo dużym stosunku CBD do THC: 7% do 9%. Dla niewtajemniczonych: CBD to najważniejszy składnik marihuany medycznej, a THC najważniejsze jest dla używających marihuany rekreacyjnie. CBD hamuje odurzające działanie THC. Dla porównania odmiany typowo rekreacyjne zawierają średnio 15-18% THC (czasem nawet powyżej 22) przy ekstremalnie małej zawartości CBD, poniżej 1%. Słowem CBD nie jest pożądane w marihuanie rekreacyjnej. Oprócz MJ zażywam tylko lit, jednak w ilości znacznie mniejszej niż zalecana przez psychiatrę, tj 250mg. Zrezygnowałem z mianseryny, sertraliny i perazinu. Owe 9 miesięcy mogę śmiało uznać za remisję, która nastąpiła już około lutego, czyli w 3 miesiące od rozpoczęcia tego ryzykownego samoleczenia. Od przeszło 4 lat nieustannie cierpiałem na przemienne epizody manii i depresji, było tylko źle lub bardzo źle. W najgorszym momencie byłem poszukiwany przez policję gdyż wyszedłem z domu bez słowa i przez wiele dni nie dawałem oznak życia, jeżdżąc bez celu po kraju i kontemplując sens życia, prawie wtedy trafiłem do szpitala. Nie uważam więc że ustąpienie objawów chorobowych tuż po rozpoczęciu zażywania MJ jest dziełem przypadku, ale bezpośrednim następstwem jej używania.
Oczywiście psychiatra nie chce słyszeć o tym że MJ mi mogła pomóc, zakończyła "współpracę" dosłownie wyrzucając mnie z gabinetu i zalecając wizytę w Monarze. Nie podam danych personalnych owej lekarki, z niesmakiem jednak podpowiem że jest to osoba udzielająca wywiadów na portalu ABC Zdrowie a więc posiadająca chyba pewien autorytet. Czy ktoś z forumowiczów ma jakieś długofalowe doświadczenia w stosowaniu MJ w ChaD, albo przynajmniej pochodnych MJ, jak np legalne ekstrakty CBD? Czy rzeczywiście mogę się spodziewać psychoz lub lekoodpornej depresji w perspektywie kilkunastu miesięcy, jak straszy mnie psychiatra, czy to po prostu wynika z jej ignorancji?
Przekaz podprogowy: Marihuana leczy chorobę afektywną dwubiegunową
PS. Jakby ktoś się zastanawiał, Doustne stosowanie MJ nie oznacza jej dosłownego zjadania ;) Wygotowuję ją w mleku i wypijam, kanabinole nie rozpuszczają się w wodzie za to świetnie rozpuszczają się w tłuszczach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
06 mar 2014, 20:41
Lokalizacja
Moja wyobraźnia

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 17 sie 2017, 11:50
Tiber_Septim, Nie leczę się kannabidiolem, ani jaraniem skunów.
CBD wykazuję działanie antypsychotyczne i przeciwlękowe.Ani objawy psychotyczne nie są moim największym problemem,ani lęki.
Nie przypominam sobie też żadnych badań jeśli chodzi o leczenie CBD bipolara.W obecnym stanie w którym po lekach ledwo chodzę o własnych siłach tym bardziej takowych nie znajdę.
Natomiast poznałem typa który miał długie remisje i od czasu do czasu przychodziła mu mania.Depresję miał bardzo rzadko.
Kiedy wpadł w lekki dołek postanowił,że będzie się leczył gandzią i od czasu do czasu mefedronem.
Długo nie musiał czekać i pojawiła się mania psychotyczna.
Jak mieszka pod Białoruską granicą tak został znaleziony przez policję pod Niemiecką.Gdzie próbował uleczać ludzi dotykiem.
W efekcie: szpital-zbicie manii-odstawienie leków i ćpanie-szpital-sądowy odwyk.
Po odwyku farciarz odstawił leki i do dzisiaj w remisji.No i nie ćpa bo się boi,że choroba wróci.
Ale powodzenia z tym olejem.Poszukaj na YT ''bipolar CBD'' Powinny być osoby z zagranicy co to biorą i wrzucają filmiki.

Co do lekarzy.Dzisiaj rano wstałem i pierwsza myśl to ''To są jacyś yebani faszyści''
Biorę dawki przepisane od lekarza i pacyfikacja.Z plusów brak jakichkolwiek wahań nastroju,objawy depresyjne i maniakalne znacznie mniejsze.
Jednak cały drżę,w glowie kołowrotek,nie mam myśli,nastroju,emocji.Nie czuję nic.Ledwo się podnoszę i drepczę, nie zawsze o swoich siłach.
Wiem,że jedynie tak można okiełznać ostry stan mieszany w moim przebiegu choroby.Tylko ten walproinian nasila działanie neuroleptyku i on działa ze 3x mocniej.Jestem kuurwa nieomylny.Wiedziałem,że prochy zrobią ze mnie kalekę umysłową i fizyczną.
Ale jednak miałem nadzieję,że jakimś cudem pomogą mi lepiej funkcjonować.Nadzieja to dziwka, a wiara to jej alfons !
Są takie zajebiste,że się nie potrafię stwierdzić co jest gorsze choroba czy leki.

No i muzyczka :D

CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Walproinian sodu 1000mg, Lamotrygina 100mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2305
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zzz97 17 sie 2017, 13:09
Hej jestem pierwszy raz na tym forum. Trochę nie zbyt wiem od czego zacząć. Otóż od kilku lat chyba mam agorafobię. Przeszkadza mi to w życiu ale jakoś funkcjonuje. Mieszkam w bloku przeraża mnie bardzo klatka schodowa ale radzę sobie dzwoniac do kogoś gdy schodzę albo w chodze. Mogę sama chodzić po mieście bezproblemowo . Jednak dostaje szału jak mam gdzieś wejść powiedzmy na 3 piętro w szpitalu przeraża wszystko co duże mnie. Mam to nasilone i jakby to już ze mną jest dużo lat. Niestety wykańczam rodziców dzwonieniem czasem dziwnym zachowaniem ( głupio mi mówić ale si..mam do kubków w nocy, bez torebki nigdzie się nie ruszę nawet na parking przed domem). :( Byłam kiedyś u psychiatry dostałam Anafranil i też kiedyś coś na S tak że to było SSRII jednak to było takie gów..o że nie spałam chociaż godziny przez tydzień cały czas albo płakałam albo byłam wściekła. Przestałam to brać zawsze nawet nie dochodząc do tygodnia. Byłam po prostu mega pobudzona. Niestety rodzice zapisali mnie znowu do psychiatry innego nawet nie wiem kogo i kiedy :( nie chce iść zbytnio. Niestety idę do nowej szkoły wczoraj byłam tam coś ustalić ale jazdę miałam znowu. Tak czy siak boje się że jak pewnie powie że to zaburzenia lękowe ten lekarz i znowu dostanę antydepresyjne to niech sobie je w tyłek wsadzi bo tego brać nie będę. Sypiam dobrze chodź czasem coś się dzieje nie tak. Na początku tego sierpnia spałam 3 godziny dziennie przez pięć dni nie wiem czemu byłam w sumie zadowolona ale bardzo zmęczona tym brakiem snu. Ale byłam na wakacjach i byłam happy. Gdy zdarzy nie się tak w do u że nie sypiam staram się zmęczyć biegając na orbitreku i masturbując się bo zwykle się po tym mecze bardzo i odprezam. Rodzice mówią że wymyślam czasem też w to wierzę ale potem jest tak samo. Nie wiem czy to sensowne co myślicie ?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
17 sie 2017, 12:45

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tiber_Septim 17 sie 2017, 13:18
Monster6 napisał(a):Tiber_Septim, Nie leczę się kannabidiolem, ani jaraniem skunów.
CBD wykazuję działanie antypsychotyczne i przeciwlękowe.Ani objawy psychotyczne nie są moim największym problemem,ani lęki.
Nie przypominam sobie też żadnych badań jeśli chodzi o leczenie CBD bipolara. (...)


Właśnie moim największym problemem są stany maniakalne i lęki, a dodatkowo natręctwa (mam jeszcze gratis do Chada nerwicę lękową i OCD) CBD bardzo skutecznie zbija wszystkie trzy dolegliwości. Olejków CBD próbowałem, ale to mało skuteczne (niskie stężenie) i jednocześnie bardzo drogie. Zdaję sobie sprawę że THC może powodować psychozy, ale jeśli CBD jest w odpowiedniej ilości w stosunku do niego to zdaje się hamować te objawy. Wcześniej w manii bez przerwy coś mi konkretnie odwalało (wydawanie pieniędzy na niepotrzebne pierdoły, dziwne, gwałtowne zmiany poglądów, obsesyjne zauroczenia, znikanie bez śladu etc) teraz wszystko ustało. Od czasu do czasu mam spadki nastroju, ale to zazwyczaj chwilowe, max 2-3 dni i daje się znieść. Euphorii trzeba zażyć naprawdę dużo (powyżej grama) żeby czuć jakiekolwiek odurzenie, i też nie jest to typowe upalenie, ale trochę przypomina stan jak po kwetiapinie. Przygody ze skunami też miałem, ale omijam już to szerokim łukiem, powodują u mnie bardzo silne lęki co zupełnie zabija przyjemność ze stanu upalenia, poza tym przez następne 2 dni mam zjazd objawiający się amotywacją.

A jeśli chodzi o lekarzy i przypisywane przez nich dawki... Też odnoszę wrażenie że próboją chorych wytruć albo przynajmniej zupełnie otumanić. Skarżyłem się swojej lekarce że lit w dawce 750mg powoduje u mnie nudności, bóle brzucha i brak apetytu, to każe zwiększyć dawkę do 1000mg i zapisuje lek na wrzody żołądka (piąty do kolekcji którą mam codziennie łykać). Oczywiście lek ten nie pomógł tylko jeszcze pogorszył, rzygałem dalej niż widziałem. Mianseryny kazała brać tyle że nawet po 2/3 tej dawki byłem pijany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
06 mar 2014, 20:41
Lokalizacja
Moja wyobraźnia

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez anka szklanka 18 sie 2017, 02:40
A ja żrem leki jak żem żarła, łażę, pracuję, jestem spokojniusia a łeb mi roznosi. No i nie śpię a chce mi się. Tyle lat tak żyję a dalej mnie to dziwi, że tak można. Szkoda mi mojego męża.
anka szklanka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez warning 18 sie 2017, 15:14
anka szklanka,
bierzesz coś na sen?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 18 sie 2017, 17:15
Cześć Chadziki,

Poprawa u mnie nastąpiła, ale jeszcze nie wiwatuję, że być może to remisja. O tym pomyślę, jak przez pół roku nie będzie mi odpierdalać. Solian ładnie zniwelował moje zapędy mordercze względem siebie i już nie myślę obsesyjnie o zabiciu się. Nastrój też mi podniósł i zaktywizował do życia. Yeap, dostałam nową pracę! :D A pomyśleć. że rok temu rozważałam pójście do kliniki, gdzie i tak zawędrowałam. Nigdy więcej pobytu na zamkniętym!
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
Człowiek z bieguna.
lit 750 mg, amisulpryd 100 mg, paroksetyna 20 mg, trazodon 25 mg, alprazolam 0,5-2 mg,
kofeina
trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3886
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Косово поље

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez warning 19 sie 2017, 19:18
Carica Milica,
gratulacje z okazji nowej pracy!
FRAGILE - please handle with care

wenla 300xr; lamo 75; T4 + T3 125 + 20; mesalazyna 2000xr-4000xr

dodatkowo (lis 2017): EPA, DHA, GLA; minerały: Se, Zn, Mg, K, Fe, Si; wit.: D3, K2, A, E, C, B6; sylicynar; probiotyki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 8 gości

Przeskocz do