Nerwica, zaburzenia, nerwica natręctw

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nerwica, zaburzenia, nerwica natręctw

przez Sayuri216 14 kwi 2016, 16:01
Witam, jestem nowa na forum, chciałabym, żebyście pomogli uporać sie z nerwicą natręctw.
Moja "przygoda" z nerwicą zaczęła się 4 lata temu, nerwica ustąpiła jakoś od marca/kwietnia 2015, a powróciła w styczniu 2016..
Nie wiem czemu, to było nagłe, uderzyła ze zdwojoną siłą.
Teraz od 3 miesięcy próbuje się z tym uporać i na próżno.
Moje objawy to : natrętne myśli krążące wokół jednego tematu, tematu, którego nienawidzę.
Mianowicie, obawiam się że mogłabym zrobić komuś krzywdę (np zabić go)...
W głębi duszy, wiem, że to jest odrażające i brzydzę sie sobą ze mam takie myśli, ale z drugiej strony te myśli mówią mi, że i tak
stanie się tak i trafię do więzienia, kazdy sie ode mnie odwróci, bede sama jak palec i nieszczęśliwa i mająca na sumieniu życie.
Objawy są również takie, że mimo, że "niby" wiem, ze nic sie nie stało to i tak musze to sprawdzić (np sprawdzanie gdzie sie swieci
u sąsiadów, tak głupota)...
Kolejnym objawem jest to, że kiedy jestem sama w domu to nie mogę przestac sie nagrywac, bo jak przestane to boje sie, ze zaraz
pójde i coś złego zrobie.
To nie jest tak, że ja chce to zrobić, jednak te natrętne mysli mówią co innego.
Jest na prawdę strasznie, nie wychodzę z domu, boje sie gdziekolwiek wyjść, siedze cały czas, nie potrafie sama wyjsc za próg
domu. Nawet czasem jak juz ktoś jest w domu, to nie moge sie oprzec wrazeniu, ze gdzies poszłam i cos sie stało mimo, ze ta osoba
mówi mi ze byłam caly czas w pokoju. Nawet kiedy idzie cos wyniesc na korytarz to boje sie ze pójde a ona nie zauwazy jak wychodze
przez drzwi. Wiem, że te mysli są irracjonalne i czuje sie jakbym popadała w paranoje.
Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić: mówienie, ze jest ok, to tylko mysli, olewanie nie działa...
Wszyscy mówia : "dziewczyno, wez sie w garść", próbuje, ale nie potrafie...
Cały czas siedze, płacze, nie potrafie sama sie ruszyc do drugiego pokoju...
Oczywiscie, znowu biore leki jest to Zoloft (2 tabletki) i Alventa (2 tabletki), a na spanie Atarax.
Z fizycznych objawów (nie za specjalnie sie nimi przejmuje) to będzie drżenie mięsni, problem ze spaniem, czeste bóle głowy, ataki
paniki takie paralizujace całe ciało.
Mimo, że biore leki to i tak nie pomagają, niestety, nie mam w nikim opracia, a każdy tylko mówi "daj mi spokój". Jestem sama ze sobą
i swoimi chorymi myślami. Może ktoś z was miał podobnie? Proszę o zrozumienie, pomoc i nie wyśmiewanie się, bo to dla mnie poważna spraw
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 kwi 2016, 15:57

Nerwica, zaburzenia, nerwica natręctw

Avatar użytkownika
przez warrior11 14 kwi 2016, 17:49
Sayuri216,
Witaj.Nie powinnaś być sama z chorobą.Tutaj możesz liczyć na zrozumienie,ale to nie wystarczy.
Leki raczej nie rozwiążą twoich problemów,pomyśl o dobrej terapii i większym wsparciu dla siebie.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Nerwica, zaburzenia, nerwica natręctw

Avatar użytkownika
przez tictac 14 kwi 2016, 18:23
Witaj mam podobne myśli , ale uwierz da się z tym żyć, po jakimś czasie bedziesz mniej reagować na takie myśli, przestaną wywoływać takie emocje silne , musisz zająć się czymś innym, zaznajomić się z problemem czy to przez terapię grupową czy indywidualną. Widzę że bierzesz leki SSRI i hydroksyzyne na sen. Ile masz lat i co porabiasz na codzień ? Masz może jakieś zainteresowania ?
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, zaburzenia, nerwica natręctw

Avatar użytkownika
przez Radosnek 16 kwi 2016, 00:48
Ja już od dawna zmagam się z nerwicą i określiłbym ją jako nerwicę lękową, ale ona była również silnie powiązana z natrętnymi myślami. Te myśli przygniatały mnie niczym 100 kg głaz... Pomagało kilka rozwiązań, nie zawsze to samo i nie w każdym momencie. Starałem się je akceptować, pozwolić im płynąć, aż po jakimś czasie mijały. Kolejnym rozwiązaniem jakie stosowałem to racjonalizacja. Mówiłem do siebie dialogiem wewnętrznym i tłumaczyłem sobie, że te myśli są niegroźne, że powodują taki lęk tylko w nerwicowej pętli, a poza nią są tylko zwykłymi obrazami pojawiającymi się w głowie. Trzecim sposobem, by sobie z tym poradzić było przerwanie nerwicowej pętli. Na siłę wstawałem, albo zaczynałem się ruszać, robić coś, zajmowałem się myciem naczyń, odkurzaniem, czy choćby czytaniem. Czytanie przychodziło najtrudniej. Mogłem przeczytać 15 stron i nic z tego nie rozumiałem, jakbym myślami był daleko poza książką. Jeśli w tym momencie nie rezygnowałem to umysł powolutku angażował się w treść książki i wracałem do normalnego świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
13 kwi 2016, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do