Witam nieśmiało !

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam nieśmiało !

przez farelka40 17 maja 2014, 18:30
Witam wszystkich ( nieśmiało ).
Trafiłam tu przez przypadek, ale to chyba odpowiednie miejsce, bo przejrzałam kilka postów i widzę, że nie tylko ja mam problemy ...
Od pewnego czasu nie wierzę w siebie :(.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2014, 18:21

Witam nieśmiało !

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 17 maja 2014, 19:30
Witaj farelka40!

Czy brak wiary w siebie to Twój jedyny problem? Próbujesz sobie jakoś z tym radzić? Korzystałaś ze wsparcia psychologa/terapeuty? Ile masz lat? Co robisz na co dzień? Pracujesz, studiujesz, uczysz się? Wiedząc o Tobie więcej, będziemy mogli bardziej pomóc ;)
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Witam nieśmiało !

przez farelka40 17 maja 2014, 20:12
Witam, miło, że ktoś się odezwał.
Mam 43 lata, męża i trzech synów (23, 21, 19).
Może zacznę od początku.
Pochodzę z rozbitej rodziny. Ojciec notorycznie bił mamę za wszystko, z dzieciństwa pamiętam głównie kłótnie i krzyki. Gdy miałam 11 lat mama zmarła, opiekę nade mną i bratem przejęła babcia ( osoba dobra, lecz dość konserwatywna i stawiająca na piedestale mojego brata ). Ojciec w tym czasie mieszkał nadal z nami w tym samym mieszkaniu, lecz kłótnie i krzyki ucichły.
W wieku 19 lat wyszłam za mąż. Z tego związku mam trzech synów, mąż jest bardzo dobrym człowiekiem, ale od ok. 8 lat mocno schorowanym.
W małżeństwie to ja grałam pierwsze skrzypce i było mi z tym dobrze, do pewnego momentu. Wszystko było na mojej głowie, ale nie skarżę się na to, bo lubiłam ten chaos i wieczny ruch wokół siebie. Starałam się o wszystko i choć w najgorszym okresie choroby męża było ciężko powiązać koniec z końcem, jakoś dawaliśmy radę. Mąż zawsze mnie wspierał, a ja jego.
Z dziećmi jak to z dziećmi, bywały problemy. Największe ze środkowym synem, który cierpiał na ADHD. Dwa i pół roku temu wpadł w złe towarzystwo, co zaowocowało dozorem kuratora i wyrokiem w zawieszeniu. Od tego czasu przestałam spokojnie spać. Każde jego wieczorne wyjście jest dla mnie koszmarem. Ale nadal jakoś funkcjonowałam i ciągnęłam swój wózek.
W styczniu tego roku straciłam pracę i to był dla mnie gwóźdź do trumny. Przez ostatni rok pracy byłam szykanowana przez szefową. Ciągle słyszałam, że wszystko robię źle, jestem złośliwa i do niczego się nie nadaję. A z każdej innej pracy wyrzucą mnie na zbity pysk.
Dwa miesiące przesiedziałam w domu, nie mogąc rano zwlec się z łóżka i zmusić do jakiejkolwiek czynności. Po dwóch miesiącach podłapałam pracę na czarno, ale niestety nie czułam się w niej dobrze. Wydawało mi się, że wszystko robię źle, wszyscy patrzą mi na ręce i nie radzę sobie. Była pracodawczyni miała rację - Nie nadaję się do niczego !!!!!!!
Kiedyś tak nie było, byłam wesołą, towarzyską osobą. Teraz izoluję się od ludzi, nic mnie nie cieszy i na nic nie mam ochoty. Zresztą i tak nic nie umiem.
Płaczę za to na zawołanie. Nie potrafię tego wszystkiego poukładać, ani uwierzyć, że jestem coś warta i coś mi się uda. Jedno co udało mi się w życiu to schorowany mąż.
Dwa tygodnie temu byłam u psychologa, rozpłakałam się po wejściu do gabinetu. Dostałam skierowanie do psychiatry - wizyta w przyszłym tygodniu. Czy ja jestem wariatką ? Czy znajdę pracę , w której sobie poradzę i nie wywalą mnie na zbity pysk ?
Pewnie to wszystko chaotyczne, ale w obecnej chwili nie potrafię napisać tego inaczej.
Wydaje mi się, że dość już od życia dostałam w kość, ale zawsze sobie radziłam, więc dlaczego utrata pracy rozłożyła mnie na łopatki ???
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2014, 18:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam nieśmiało !

przez KONIEC1984 17 maja 2014, 21:57
Polecam książkę Uratuj mnie Rachel Reiland tam możesz znaleźć wiele odpowiedzi na swoje pytania :cry:
Kiedy się zakochiwała nie znała ceny miłości, gdy ją poznała oszalała...

Na początku depresja potem nerwica potem alkoholizm a teraz szaleństwo
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
04 maja 2014, 16:13

Witam nieśmiało !

przez kociara 17 maja 2014, 22:57
farelka40, byłam w podobnej sytuacji w pracy, z tym,że nękała mnie córka szefa z jej poplecznikami i jestem z siebie dumna, że to wytrzymałam. Bo ja zostałam - oni musieli odejść -z różnych powodów.
Miałaś pecha, że trafiłaś na taką sucz.
Spróbuj zapomnieć o tych przeżyciach. Przeanalizuj, dlaczego cię gnębiła. Może ma taki podły charakter lub miała inne plany związane z twoim stanowiskiem.
Głowa do góry
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
17 mar 2014, 22:33

Witam nieśmiało !

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 19 maja 2014, 09:14
farelka40, prawdopodobnie masz niestabilną samoocenę, dlatego nieuzasadniona krytyka szefowej trafiła na podatny grunt. Uwierzyłaś w jej słowa, niepotrzebnie... Tyle lat pracowałaś i było wszystko dobrze, wiele potrafiłaś, wykonywałaś swoje obowiązki i było ok. A nagle nic nie umiesz, do niczego się nie nadajesz? To nie jest prawda! Wiele potrafisz i wiele wiesz, tylko brakuje Ci pewności siebie i wiary we własne możliwości. Być może nawet sama sabotujesz swoje starania, by potwierdziły się słowa szefowej... Nie jesteś żadną wariatką, potrzebujesz jedynie pomocy psychologa/terapeuty, by wzmocnić swoją samoocenę i uwierzyć na nowo, że potrafisz wiele zrobić i nadajesz się do pracy. Powodzenia!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Witam nieśmiało !

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 19 maja 2014, 16:30
farelka40 Witaj ! :D
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Witam nieśmiało !

Avatar użytkownika
przez tahela 19 maja 2014, 17:54
hej witaj
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Witam nieśmiało !

przez farelka40 19 maja 2014, 19:28
Witajcie i dziękuję za miłe przyjęcie i rady.
Jutro czeka mnie wizyta u psychiatry, trochę się boję - trzymajcie za mnie kciuki.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2014, 18:21

Witam nieśmiało !

przez zbyt.smutny 20 maja 2014, 00:24
KONIEC1984 napisał(a):Polecam książkę Uratuj mnie Rachel Reiland tam możesz znaleźć wiele odpowiedzi na swoje pytania :cry:

Ta książka może pomóc każdemu uwierzyć w to, że da się wiele zmienić w życiu.
Autorce tematu tego własnie życzę :)
zbyt.smutny
Offline

Witam nieśmiało !

przez farelka40 20 maja 2014, 00:36
Dziękuję bardzo :)
A książkę mam zamiar zdobyć i przeczytać.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2014, 18:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do