pomocy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

pomocy

przez monietta 08 lis 2006, 12:51
witajcie...od kilku miesiecy cierpie na depesje powiązaną z nerwicą lękową.boję sie wyjść z domu,boje sie miejsc publicznych,supermarketów,kościołów,rynku...boje sie,że w każdej chwili moge zwariować...czesto boje sie takze ze nie bede poznawac najblizszych i co wtedy zrobie...do niedawna bylam pelna energii zdrowa osoba...boje sie ze z tego nie wyjde...zapisalam sie od pon.na psychoterapie ale boje sie ze mi nie pomoze...zyc mi sie nie chce...mam 19lat i zero energii....blagam poradzcie co mam zrobic!!!czy to nerwica czy juz do reszty zwariowałam:(:(:( :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez meskalina 08 lis 2006, 13:37
na pewno nie zwariowalas i nawet nie dopuszczaj do siebie takich mysli,
powodzenia i cieply usmiech na powitanie :)
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez monietta 08 lis 2006, 13:39
Meskalina dzięki za odpowiedź...czy Ty także na to cierpisz? :cry:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez lily 08 lis 2006, 13:44
Witaj:) Ja też kidyś byłam zdrowa,energiczna i też zachorowałam w wieku 19 lat...Uczestniczyłam w terapii i uwierz mi--to bardzo mi pomogło!Postawiło na nogi...Potrzeba czasu ale myślę że Tobie też pomoże...I wiesz co?Myślę że sam fakt że zgłosiłaś się na terapię to najlepszy dowód że nie zwarjoawałaś i że chcesz to zmienić-to bardzo istotne...Trzymaj się dzielnie i pamiętaj że my tu jesteśmy i razem będzie nam lżej...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lis 2006, 12:44

przez monietta 08 lis 2006, 13:51
Lily witaj...ale to takie okropne,czuje sie tak beznadziejnie jak jeszcze nigdy w życiu...nie wiem co robić,już nawet normalnie porozmawiac z nikim nie moge bo zaczyna mi się w głowie krecić...to chyba jakiś koszmar...terapii boje sie i wstydze...nie chce wyladowac u czubków...
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

przez lily 08 lis 2006, 14:00
Monietta!!
Uwierz mi ja też musiałam przełamać lęk i wstyd,ale kiedy spostrzegłam że chorują na to zwykli ludzie,których mijam na ulicy zrozumiałam że nie ma się czego wstydzić..Wiem że musi Ci być teraz bardzo trudno bo początki są najgorsze i doskonale rozumiem Twój lęk-przechodziłam dokładnie przez to samo..ale pomimo tego paskudztwa które mamy,postaraj się nie koncentrowć na tych myślach..jesteśmy tu dla Ciebie i razem jakoś sobie z tym poradzimy...przesyłam Ci dużo energii i pozytywnych myśli-zobaczysz,dasz radę..:*
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lis 2006, 12:44

przez monietta 08 lis 2006, 14:17
kochana lily...dzieki,że mnie wspierasz..u mnie najgorzej z wyjściem z domu,na ta chwile wydaje mi sie to niemozliwe...nie potrafie zrozumiec ludzi ktorzy normalnie podrozuja...jejku nie zdaja sobie sprawy jakie mają szczescie...czuje sie tak obco wsrod rodziny....
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez Lusi 08 lis 2006, 14:20
Witaj Monietta!
Nie sądzę, żebyś kwalifikowała się do czubków. Myślę, że jedyne czego możesz się obawiać, to to, że najbliższy czas spędzisz tutaj, na Forum. A u nas jest fajnie. Dziel się z nami tym co Cię męczy a postaramy się pomóc.
I nie ma się czego wstydzić. Wstyd to jest kraść, a nie być wrażliwym.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez monietta 08 lis 2006, 14:26
witaj Lusi...dzieki za wsparcie...ale to nie jest takie proste...wstydze sie i to okropnie...tak dlugo to ukrywalam i przez to chyba poglebilam w sobie chorobe...
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez Lusi 08 lis 2006, 14:37
Nic nie jest w życiu proste, ale uwierz mi, że można to przezwyciężyć.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez monietta 08 lis 2006, 15:01
a jeśli mnie sie nie uda....czasem wydaje mi sie ze mam za duza wyobraznie i jak sobie cos ubzduram to zaczynam w to wierzyc....poprostu nie moge sie z tym pogodzic...wybaczcie
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez Lusi 08 lis 2006, 15:37
Nie możesz myśleć, że Ci się nie uda.
Jak zaczniesz chodzić na terapię to na pewno będzie lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez monietta 08 lis 2006, 15:58
lusi a Tobie pomogło?co powinnam robić:zmuszać się do wyjścia z domu czy czekać???blagam doradźcie
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez Lusi 08 lis 2006, 16:31
Możemy Ci doradzić, ale nie tutaj. Na tym subforum tylko się witamy. Radziłabym Ci napisać coś o sobie ale w odpowiednim miejscu ( subf. nerwica lękowa, depresja.... wybierz gdzie)
Nie myśl, że nie chcę z Tobą gadać, tylko mam wrażenie, że ktoś zaraz przystopuje ten temat.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 4 gości

Przeskocz do