Dzień dobry Wszystkim :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dzień dobry Wszystkim :)

przez maciekpoznan 13 lip 2013, 22:12
Jutro generalnie mam zaproszenie do tej koleżanki, co nie wiem co do niej czuję :( Ale stara się mnie wspierać jak może, najgorsze, że powiedziała o mojej chorobie swoim rodzicom, więc wizyta pod znakiem zapytania. Mam też zaproszenie do wujka na kawę, szczerze to przejechałbym się, ale wszystko zależy od nastroju.

Ogólnie to za tydzień idę na wesele, nie ukrywam, że mam obawy jak to będzie. Dzisiaj był kawalerski, ale nie czułem się na siłach, by iść.

A TY jakie masz plany :) ?

Wkurza mnie to , że się położe spać i znów wstane o 5 rano z lękami okropnymi :(

p.s. Czy ja nie narzekam za bardzo ? ;)
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Dzień dobry Wszystkim :)

przez ania_taka 13 lip 2013, 22:15
hmmm no troche niebardzo ze koleżanka powiedziala rodzicom bez Twojej zgody... mi się wydaje ze nie powinna...
ale mam nadzieje mimo to że będziesz na tyle czuł sie na siłach że pojedziesz albo do niej albo do wujka
a wesele za tydzień, to już będzie 2 tygodnie brania leku! Maciek, będzie dobrze :) zobaczysz :)

ja jutro wyjątkowo do pracy, festyn jest u nas taki lokalny i będę z kolega firme w której pracuje tam wystawiac. a poza tym nic nie planuje, przyjechac i poleniuchowac troche, moze książkę poczytać, mąż mi dzisiaj kupil :)

no i życzę snów do 8 a nawet 9 rano, bez pobudek i lęków..
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Dzień dobry Wszystkim :)

przez maciekpoznan 13 lip 2013, 22:24
Oby tak było, ucieszę się kiedy wstanę po raz pierwszy nie o 5 , czy 4 ,a właśnie o 8 czy 9 ale BEZ LĘKÓW :)

To pracę masz ciekawą najwyraźniej, kurcze Aniu sprawiasz wrażenie osoby na prawdę bardzo ogarniętej, mimo walki z nerwicą piszesz jak normalny człowiek ,czego nie można powiedzieć o mnie ( za chwilę pewnie będzie post o 5 rano - znowu lęki, mam dośc, umieram..).
W zasadzie to boję się, że kiedyś będę samotny , albo nie będę miał nikogo bliskiego przy sobie i dostanę nawrotu choroby. Wtedy będzie dopiero poważny problem. W ogóle to mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi chorubsko w życiu, w pracy...

P.s. Libido jak narazie też do bani, chyba po lekach :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzień dobry Wszystkim :)

przez ania_taka 13 lip 2013, 22:34
Wiesz Macku, bo ja jestem teraz na lekach i zyję praktycznie normalnie, jak ich nie bralam to uwierz, nie byłam w stanie myśleć o czymś innym jak o moich natręctwach i nic mnie w okól nie interesowało, jak coś juz musialam zrobic to z wielkim wysiłkiem...
dlatego tak bardzo cieszę się ze są jakieś leki na to wstrętne uprzykrzające zycie choróbsko

a jeżeli chodzi o libido, to z jednej strony teraz moze byc to nie tyle skutek brania leków, ale po prostu Twojego nastroju, lęków. Ja biorę już kilka lat SSRI i libido to nawet rośnie a nie spada ;)
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Dzień dobry Wszystkim :)

przez maciekpoznan 14 lip 2013, 07:24
No to jest nadzieja, w sumie jak ostatnio mi się poprawiło, a byłem jeszcze na lekach, to libido też było ok :) Więc może jak narazie to skutek właśnie tych lęków, tego nastroju - tak, jak napisałaś. Dzisiaj oczywiście poranek z lękami, może nie aż tak wielkimi, ale jednak. Ze sporym problemem wygramoliłem się z łóżka i będę próbował coś porobić w tą niedzielę. JAkie Aniu plany dzisiejsze?

-- 14 lip 2013, 08:21 --

*poza pójściem do pracy oczywiście .. (nie wiem jak edytuje się posty) :P
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Dzień dobry Wszystkim :)

przez ewelina123 14 lip 2013, 08:39
hej czy ktoś może mi powiedzieć kiedy skończy się to cholerstwo leczę się od połowy czerwca najpierw arketis nie pomógł teraz lerivon 60mg wieczorem już jakieś 4 tygodnie, a rano efevelon 75mg 4 dzień nadal mam te cholerne lęki i kłucie serca proszę pomóżcie :cry:
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 lip 2013, 13:58

Dzień dobry Wszystkim :)

przez maciekpoznan 14 lip 2013, 09:08
Cześć Ewelino!
Jak ja miałem na początku atak taki na prawdę duży 2 lata temu, to zanim mi dobrano odpowiedni lek, zanim zaczął on działać to minęło trochę czasu. Teraz biorę od tygodnia Fluoksetynę 20 mg, już wiadomo było co dać od początku jak mnie nawrót chwycił , mija dziś tydzień a nadal obudziłem się z lękiem i czuję się średnio. Na działanie leków naprawdę trzeba poczekać niestety :( Sam już nie mogę się doczekać, non stop męczę się z lękiem :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Dzień dobry Wszystkim :)

przez ewelina123 14 lip 2013, 14:20
Wiem że przejdzie, bo miałam tak już w tamtym roku. Niestety to czekanie jest straszne. Ponoć nerwica wybiera sobie pewne punkty w ciele człowieka, które atakuje u mnie przypadło na serce, ciągle kuje więc jak mam doła to właśnie ono zaczyna boleć i kuć, wtedy przychodzą straszne myśli że to zawał czy inna choroba serca. Wszystkie badania mam dobre i wiem że to nerwica czy depresja (jak kto chce) ale ciężko sobie z tym poradzić. Teraz trochę mi się poprawiło, ale pewnie na krótko ale wciąż wierzę, że mnie puści. Mam wspaniałą rodzinę i chce sobie z tym poradzić właśnie dla niej
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 lip 2013, 13:58

Dzień dobry Wszystkim :)

przez maciekpoznan 14 lip 2013, 14:25
Ja w sumie nie pamiętam ile czasu ostatnio mi zajął powrót do pełnej formy, ale jak narazie to tak idzie, bo idzie. W dzień jestem ospały, dzisiaj na przykład męczy mnie potworny ból głowy. Mam ciągle potrzebę rozmowy na temat choroby, ciągle szukam wsparcia i jakichś słów otuchy ( tu podziękowania dla WAS). Ogólnie cały czas jestem przerażony nawrotem choroby, próbuję się pozbierać w sobie jakoś, ale nie idzie mi to zbyt łatwo.
Jutro idę do pracy, mam nadzieję, że jakoś wydobrzeję trochę, że nie będę tak o tym myslał to i złe samopoczucie trochę odpuści, bardzo bym tego chciał.
Boję się, żeby choroba nie zabrała mi wszystkiego, mam wrażenie, że wszystkich dookoła zadręczam sobą i swoimi problemami.

Gdzie ten radosny, wesoły, towarzyski Maciek?! :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Dzień dobry Wszystkim :)

przez ewelina123 14 lip 2013, 14:43
nie martw się ja też myślałam że jestem dla każdego ciężarem. Ale potem uwierzyłam że wszyscy mnie kochają i chcą mi pomóc. Dobrze że są takie portale i można się wygadać bo to bardzo pomaga. Trzeba się zwierzyć komuś kto potrafi słuchać czasem nawet dobrze popłakać. Ja dam radę, ty dasz radę i wszyscy sobie damy rade :great: głowa do góry
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 lip 2013, 13:58

Dzień dobry Wszystkim :)

przez maciekpoznan 14 lip 2013, 14:55
Ewelinko nawet nie wiesz ile daje takie czytanie forum np. mi, czasami sobie nawkręcam nieźle, jak poczytam, że mam zły lek, za małą dawkę, mam wszystkie skutki uboczne, że już nigdy z tego nie wyjdę, że to koniec... A tu w temacie jak ktoś napisze, to jakoś tak mi lepiej :)

Kurcze a ciągle bym tylko pisał i rozmawiał o chorobie... :/
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Dzień dobry Wszystkim :)

przez ania_taka 14 lip 2013, 16:54
maciekpoznan, ja już z pracy wróciłam, i teraz czekam na obiadek, potem mam ochotę trochę sie zdrzemnąć, ale jeszcze nie wiem czy to dobry pomysł, bo na jutro nie mam jeszcze trasy ustalonej :)

a jak Twoja głowa? nadal boli? Widzisz, lęki rano już trochę słabsze były, a będą jeszcze mniejsze aż zniknął :) jestem tego pewna :) no i choroba nie zabierze Ci wszystkiego. wiem jak trudno jest czekac az znowu będzie ok, ale w koncu to nastąpi. I będzie normalnie i będzie towarzyski i wesoły Maciek :) i się powtórzę, ale wiem, że któregoś dnia napiszesz mi tutaj jakiś dobry kawał i będziesz pisał że nie masz objawów choróbska :)

ewelina123, witam, no niestety zawsze jakiś czas trwa powrót do formy, jednym zajmuje to mniej innym więcej czasu, trzeba być cierpliwym... nei ma innego wyboru
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Dzień dobry Wszystkim :)

przez ewelina123 14 lip 2013, 16:58
no niestety trzeba czekać to jest najgorsze w leczeniu tej choroby
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 lip 2013, 13:58

Dzień dobry Wszystkim :)

przez maciekpoznan 14 lip 2013, 17:01
Aniu naczytałem się, że fluoksetyna zanim zacznie działać to potrzebny jest dobry miesiąc :/ ALe może nie będzie tak źle. Właśnie mnie kumpel ochrzanił, że się nie odzywam, że z nim nie pije piwka... To trochę dołuje, ale najważniejsze, to by poczuć się lepiej w końcu, by wyjść z tego. Byłem trochę na dworze, nawdychałem się świeżego powietrza, to trochę ból głowy minął :) Ale cały dzień prawie przeleżałem :/


Wiesz Aniu jakbym chciał, żeby znowu tak było? Żeby było dobrze? Pozostaje jedynie czekać. Oby w pracy było ok, nie mogę jej stracić.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do