ADHDowcy Unite :-)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez romek 30 wrz 2008, 20:11
Witam Forumowiczów!

Zapewne każdy z Was słyszał o ADHD u dzieci - tamat ten wałkowany jest non stop w mediach w kontekście problemów wychowawczych. Niewielu z was zapewne słyszało, że na ADHD chorują także dorośli (jest to choroba nieuleczalna, więc z tego się nie wyrasta). Czy wśród was jest ktoś kto również (podobnie jak ja) cierpi na ADHD? Jakie są wasze doświaczenia - leczycie się, przyjmujecie leki? Może warto wymienić doświadczenia na na forum. Widziałem tylko kilka postów w tym temacie.

Pozdrawiam
ADHD Romek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 13:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: ADHDowcy Unite :-)

przez Pstryk 01 paź 2008, 10:33
Hej romek, stosunkowo nie dawno dowiedziałam się o tym fakcie - ADHD dotyczy także dorosłych. Niestety, niewiele wiem n/t - u jednego z moich kolegów [30 lat] zdiagnozowano zaburzenia koncentracji aczkolwiek pewne cechy ADHD to on również objawia - ma często szalone [i niebezpieczne] pomysły. Jest artystą z zamiłowania i z zawodu więc w życiu jakoś sobie radzi. Nie orientuję się, czy bierze leki ani jakie. Jestem ciekawa, jak u Ciebie wygląda ADHD :?:
Pstryk
Offline

Re: ADHDowcy Unite :-)

przez Ridllic 01 paź 2008, 17:09
Witaj Romku również dołączę się do pytania "bethi" troszeczkę mnie zainteresowało ? a niestety niewiele wiem na ten temat opowiedz jak to wygląda w dorosłym życiu czym sie objawia jeżeli oczywiście chcesz na pewno to ciekawy temat dla niejednego z nas !

Pozdrawiam
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 01 paź 2008, 19:25
Dalaczam sie
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 01 paź 2008, 19:55
Ja tez jestem w tej jakże skromnej elicie.
O ADHD wiem niewiele, w sumie nigdy mnie to nie interesowało, choć lekarze wszyscy zgodnie orzekli że to jest jednak zespół nadpobudliwości psychoruchowej.
Nic z tego nie rozumiałam, byłam dzieckiem. Teraz jestem dorosłym i chyba ta nadpobudliwość przekształciła się w obrzydliwa nerwice.

Z ADHD czasem sie wyrasta, podkreślam czasem. W wiekszości przypadków jest ona tłumiona. Wiadomo dziecko kiedy chodzi na lekcji po sali nie jest w stanie nad sobą zapanowac i usiedzieć w spokoju tych 45 min. ale dorosły wie że musi i to robi.

Rozproszenie uwagi, rozpoczynanie milona rzeczy na raz, szybkie nudzenie się okreslona czynnością, czytanie książki przez godzine po czym stwierdzenie że trzeba się cofnac bo nie pamieta sie o czym sie czytało - to tylko ułamek z całego obrazu zachowań.

Ta choroba niesamowicie utrudnia życie zwłaszcza jak trzeba się do czegos przyłozyć co zupełnie nas nie interesuje.

Leków nigdy żadnych nie brałam, jakoś nikt na to nie wpadł by mi takie przepisac..
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez romek 01 paź 2008, 22:23
Witam! Dziękuję Wam za zainteresowanie tematem. W skrócie Spadająca_Gwiazda opsała jak to wygląda u dorosłych. U mnie dodatkowo doszły dwa czynniki towarzyszące - zaburzenia lękowe i nadużywanie marihuany. Moja "przygoda" z ADHD zaczęła się w dzieciństwie i wcale nie polegało to na nadpobudliwości ruchowej (okazuje się, że nadpobudliwość ruchowa jest tylko jednym z objawów tej choroby). Odkąd pamiętam zawsze dręczyła mnie niepewność i rodzaj wewnętrznego rozdrażnienia, poczucie wyobcowania czy też niepokoju. W sposób zauważalny różniłem się zawsze od rówieśników co przekładało się na brak akceptacji (stan ten utrzymuje się nadal). Zawsze miałem niestandardowe, ekstremalne pomysły, dziwne zainteresowania, skrajne poglądy. Wyróżniałem się na tle klasy, na studiach, wyróżniam się głupim zachowaniem w pracy. Do dnia dzisiejszego (jestem prawie trzydziestoletnim facetem) wiele osób zwraca mi uwagę, że łatwo mnie nakręcić na dyskusję, podniecam się byle tematem (niestety mimo usilnych starań nie panuję nad tym). Pomimo że wykazuję zdolności w naukach ścisłych ciężko mi jest się skupić nad czymkolwiek dłużej niż kilkanaście minut, dlatego cudem dobrnąłem do końca studiów na Politechnice. Na wykłady nie byłem w stanie chodzić bo wytrzymywałem maksymalnie kwadrans. Jedynym sposobem na naukę było totalne odizolowanie się od czynników zewnętrznych - chorzy na ADHD mają problem z selekcjonowaniem bodźców. Ze stanu skupienia potrafi mnie wybić cokolwiek - kroki na schodach, odgłos telewizora za ścianą, śmieciarka. W pracy przezywam straszne katusze - mam szczęście mieć świetną pracę, twórczą, ciekawą, zgodną z moimi zainteresowaniami. Niestety, pomimo że naprawdę lubię to co robię, ślęczenie nad komputerem jest dla mnie ekstremalnym wyczynem. Oczywiście męcząc się przez tyle lat znalazłem sposób na izolowanie się w pracy od otoczenia - przez większość dnia słucham muzyki (głównie chillout, ambient, jazz) ma to dość pozytywny wpływ na koncentrację. Chorzy na ADHD cierpią na wiele chorób towarzyszących. Psychiatra rozpoznał u mnie zaburzenia lękowe i przepisał mi cilon. Niestety lekarz nie dotarł do przyczyny tych zaburzeń. Po około pół roku leczenia (cilon wpływa na neuroprzekaźnik - serotoninę) zacząłem sam dostrzegać, że faktycznie to nie otoczenie jest przeciwko mnie tylko to ja jestem świrem :-). Zdecydowałem sie na psychoterapie, ale wygląda na to że czeka mnie długa droga. Przy okazji - ADHD jest chorobą o przebiegu chronicznym i nie odnotowano jeszcze przypadku całkowitego wyleczenia (podobno, może się mylę). Jeżeli temat Was zainteresował, chętnie go rozwinę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 13:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 01 paź 2008, 23:10
mnie zainteresował :)

i to prawda wysiedzieć gdziekolwiek dłużej niż 15 min jest katorga i nie zrozumie ten któremu zwyczajnie się nudzi ;)

Ja mogę doliczyć do tej wyliczanki również zachowania typu dzikie zabawy z dziećmi wręcz ekstremalne w poczuciu dorosłych, ciągle niespożyte pokłady energii, szybkie nudzenie się danym tematem, no i co występuje u mnie - lubię sobie ligać noga jak siedzę tak nerwowo to mnie uspokaja, byle być w ruchu - "nie stać" w miejscu.

Lub zaczynam o czymś mówić.. za chwile już myślę o czymś innym i już zdania nie kończę bo zapomniałam co mówiłam. Kiedy znajdę równie gadatliwa osobę co ja wręcz staram się ją przekrzyczeć z obawy że zapomnę to o czym mówiłam :)

Dla mnie ADHD w moim mniemaniu nie jest niczym strasznym jakoś nikt nie stał nade mną i nie płakał więc dla mnie jest to stan normalny wpojony od dziecka.
Miała z związku z tym wiele problemów zarówno w szkole jak i teraz na studiach.

Np. do sesji się cholernie trudno nauczyć.. ci co wiedza znają ten ból
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez romek 01 paź 2008, 23:27
"Dla mnie ADHD w moim mniemaniu nie jest niczym strasznym (...)" owszem nie jest. Dr Lynn Weiss (psychoterapeutka zajmująca się ADHD w USA) odrzuciła w ogóle pogląd, że ADHD jest chorobą. ADHD według Weiss jest objawem różnorodności natury ludzkiej... Z mojego punktu widzenia z tego typu zaburzeniami da się żyć jednak jakość życia jest dużo gorsza niż "normalnych" ludzi. Chorzy na ADHD miewaja przebłyski geniuszu, są impulsywni, szybko podejmują decyzję, ale nie oszukujmy się! ADHD determinuje wiele spraw w naszym życiu - relacje międzyludzkie, życie zawodowe, zainteresowania. Można znaleźć wiele pozytywnych cech człowieka z zaburzeniami ADHD (np. ja często słyszę od kobiet, że mam bogate wnętrze hehe). Z drugiej strony czuję się tak jakbym ciągle płynął pod prąd. Po prostu jestem zmęczony. Jestem zmęczony tym, że widzę to czego inni nie widzą, że czuję na kilometr, że ktoś się nie umył, że ktoś ma zły gust, że ktoś inny ma zły nastrój, że w sklepie leci beznadziejna muzyka, że pomarańcze mają kwaśny smak, że w Warszawie jeżdzą beznadziejne autobusy... ok wystarczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 13:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 01 paź 2008, 23:55
ha ha no to tylko tłumaczy że jednak wyostrzony masz ten zmysł. Ja tez bardzo często widzę ukryte podteksty, słyszę to czego inni nie widzą (choć mój kolega jest lepszy ;)

Na pewno masz rację że życie z ADHD jest kurewsko uciążliwe, na pewno byłoby nam łatwiej odnieść sukces gdyby od początku nasza uwaga była skupiona na jednej rzeczy.. no i czasu ile by się zaoszczędziło.

Mnie zastanawia jedna rzecz.. skoro zaburzenie nie jest wyleczalne.. to po co przepisywać leki? bo w moim mniemaniu one otępiają umysł, człowiek robi się powolny.. chyba nie o to chodzi w ogólnym zaleczeniu tej choroby?
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez romek 02 paź 2008, 00:13
Nie to niezupełnie jest tak z tymi lekami. W leczeniu adhd stosuje się psychostymulanty, które nie otępiają! Ale o tym w następnym odcinku bo robi się późno :-).

BTW co z tym twoim kolegą?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 13:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 02 paź 2008, 00:40
Moj kolega miewa sie dobrze, dzielny z niego facet :)

no czekam na następną telenowelę z niecierpliwością.
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez romek 02 paź 2008, 00:48
pytałem o to "słyszę to czego inni nie widzą (choć mój kolega jest lepszy"

---- EDIT ----

ciekawa audycja na ten temat http://www.charaktery.eu/do_posluchania.html

"ADHD z dowodem osobistym"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 13:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: ADHDowcy Unite :-)

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 02 paź 2008, 03:12
ah to. Miałam na mysli że on dostrzega jakieś takie drobiazgi których nikt nie jest w stanie wychwycić no takie głupoty gdzie ktoś by nie usłyszał itd. nie jest to w żaden sposób związane z choroba psychiczną. Ot po prostu genialny obserwator
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: ADHDowcy Unite :-)

przez Pstryk 02 paź 2008, 08:35
Nie doświadczyłam tego co Wy w sensie tego problemu - potrafię sobie jednak wyobrazić, jak męczące musi być życie ADHDowca w dorosłym życiu - dziecko jest hamowane przez otoczenie ale mimo wszystko nadal jest 'spontaniczne' natomiast dorosły ma poczucie granic, które musi zachować i w związku z tym - hamować sam siebie. Wydaje mi się to strasznie wyczerpujące i nerwicogenne. Będąc lękowcem często muszę się 'ukrywać' i to wywołuje we mnie ogromne znużenie, co prowadzi do unikania sytuacji, w których muszę się czaić. Wzbudza we mnie całą gamę emocji - od złości i agresji do świata poprzez nienawiść do siebie samej... Nie dziwne, że Ciągły przymus [wywołany przez otoczenie - prawa rządzące światem dorosłych] samokontroli a zarazem świadomość, że nie zawsze ta kontrola się udaje, tłumienie samego siebie - prowadzi do nerwicy. Ale to tylko komplikuje Wam życie dodatkowo. Czyli - skoro ADHD nie jest wyleczalne - jedyne co można zdziałać to nauczyć się skuteczniej radzić z tym :?:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do