Problem z uczuciem miłości :(

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Problem z uczuciem miłości :(

przez e398mati 14 kwi 2007, 21:59
Witam wszystkich, pisałem wczesniej że nie mam problemów ale jak widać mam i to duży jak dla mnie :(
Chodzi o to że zakochałem sie w pewnej dziewczynie i to trwa od 14 lutego(walentynki)Chodziłem z nią nawet...niestety 3 dni bo wszystko zepsułem brakiem pewności siebie.Nie miałem odwagi chyba.Jak ktoś może to niech zagada do mnie na GG i da jakieś rady bo ja ją nadal kocham i nie umie o niej przestać myśleć.Prosze o pomoc na gg 7634455 lub w tym temacie.PoZdRo
pozdrawiam, Mateusz Radziszewski ;)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 14:47
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez 331ania 14 kwi 2007, 22:17
Witaj e398mati :smile: napisz coś więcej bo ciężko jest doradzić kiedy tak mało wiadomości się otrzymało.Może nie wszystko jest stracone :?: Jest wiele osób które z penością ci doradzą bo już to przeszly.Pozdrawiam cię cieplutko.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez e398mati 14 kwi 2007, 22:42
No to opisze cały ten czas od 14 lutego do dziś :D
tydzień przed walentynkami zagadałem do niej na GG bo zdobyłem nr od jej koleżanki.Zaczeliśmy pisać z 2 dni i zaprosiłem ją na łyżwy w walentynki.Kupiłem róże, kartke i ruszyłem do niej.Na miejscu było super oboje sie świetnie bawiliśmy.Jakiś czas potem około 10 dni spytałem o chodzenie i o dziwno po tak krótkim czasie zgodziła sie.Problem w tym że chodziliśmy ze sobą tylko 3 dni, może dlatego że nie byłem pewny siebie, nie miałem odwagi sie przytulić itd.Zerwała, tłumacząc sie jej nie szczerością.Teraz minęło troche czasu a ja nadal bardzo mocno ją kocham i nie wiem co zrobić z tym bo czasami coś we mnie pęka i sie powoli rozklejam :(
Dzisiaj sie mnie pytała co do niej czuje itd ja jej powiedziałem ale tego nie skomentowałem, być może że mnie olewa.Kumpel którego znam 9 lat doradza mi żebym sie starał i wymyślił wspólne wyjście ja, ona, mój kumpel i jego laska na piknik.A ja nie wiem czy czegoś nie zwale.Ona tak jakby nie chciała o tych rzeczach słyszeć i powiedziała żebyśmy zostali przyjaciółmi ale ja ją kocham i mi to nie wystarcza.Każdy wieczór i większość dnia o niej myśle a to jest dosyć dręczące.Prosze o pomoc.pozdro dla Was :D
pozdrawiam, Mateusz Radziszewski ;)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 14:47
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez 331ania 15 kwi 2007, 09:22
e398mati poslłuchaj-jeśli ona nie jest jeszcze gotowa na nic więcej to to uszanuj,nie spiesz sie bo naprawde możesz ją stracic raz na zawsze.Z przyjazni wyrasta najpiękniejsza miłość tego świata ;) bo ludzie poznaja się wtedy naprawdę-dogłebnie-ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)(bez podtekstów:) dlateo też bądz cierpliwy a z pewnościa twoja cierpliwość zaostanie nagrodzona.Posłuchaj rady kumpla-i spokojnie zacznij wszystko od początku.Jeśli naprawdę ją kochasz to dasz radę:)poczekasz aż ona będzie gotowa bo po 3 dniach chodzenia to naprawde nie wiadomo czego się spodziewać?
Pozdrawiam cie ciepło:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do