Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 18 gru 2011, 23:04
człowiek nerwica, konsekwencją dojrzałości do relacji damsko-męskich jest dojrzałe podejście do spraw seksu.
Ja tam ogólnie nie nadaje się do jakichkolwiek relacji z drugim człowiekiem...
To, że masz problemy natury psychicznej (nie wiem, na co cierpisz), nie oznacza od razu, że nie nadajesz się do relacji z ludźmi. Uwierz mi - nadajesz się. Możesz mieć trudniej, może Ci się wydawać, że w oczach innych wyglądasz jak "idiota" (przepraszam za określenie, ale cytuję Ciebie), możesz sam utwierdzać się w przekonaniu, że nie stać Cię na stworzenie bliskiego związku, ale jeżeli spotkałbyś odpowiednią kandydatkę, możliwe, że dzięki niej, dzięki próbie tworzenia tej bliskiej relacji, byłoby Ci łatwiej radzić sobie z chorobą. Co więcej, nierzadko miłość staje się panaceum na problemy psychiczne. Człowiek ma siłę do walki, chce walczyć już nie tylko dla siebie, ale też dla partnera. człowiek nerwica, nie buduj wokół siebie wysokiego muru, odgradzającego Cię od innych i nie przekonuj się, że jesteś skazany na samotność. To nie jest prawda. Możesz być szczęśliwy w związku, jeśli tylko w to uwierzysz.
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 18 gru 2011, 23:12
ja czesto myslalem ze bylbym tylko cięzarem dla kogos. no bo jaki ze mnie pozytek dla dziewczyny by byl. trudno jest jednoczesnie walczyc z choroba i byc fajnym partnerem...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 gru 2011, 02:16
Drogi Ekspercie:cierpię na dość mocne zaburzenia lękowo - depresyjne (lęki,ataki paniki i doły - to taki mój skrótowy opis tych zaburzeń :D ) :no i wszystkiego się boję,najbardziej zawału i innych chorób ...ale to nie ten temat,w każdym razie boje się też ludzi,odczuwam lęk w sytuacjach z ludżmi,kiedy mam z kimś rozmawiać to jest strasznie lękowo...A już najbardziej boje się ludzi płci żeńskiej...No i też jest taka zależność,że im bardziej kogoś lubię tym bardziej zaczynam się bać,że ta osoba mnie odrzuci...no i tak biedny człowiek nerwica zauraczał się kimś,ale bał się tej osoby w której był zauroczony..(nie mówiąc już o tym,że ta druga osoba nie zwracała w ogóle na mnie uwagi z powodu wyglądu)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 19 gru 2011, 12:44
człowiek nerwica, ale zaburzenia depresyjno-lękowe nie przekreślają szans na związek, uwierz mi. Leczysz się? Bierzesz jakieś leki? Uczęszczasz na terapię? Próbujesz przełamywać swój lęk w kontaktach z ludźmi? Wiem, że jest trudno, że obawiasz się, że źle wypadniesz w oczach innych i że w ogóle przekreślisz swoje szanse na jakąkolwiek znajomość (nie mówię już o poważnym związku), ale nie można wyjść z założenia, że od razu jesteś skazany na przegraną i w ogóle nie podejmować jakichkolwiek prób zmiany swojej sytuacji. Zwykle pierwszy krok jest najtrudniejszy, potem jest już znacznie łatwiej...
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Thazek 19 gru 2011, 13:44
człowiek nerwica, Choruję na to samo co Ty, mam podobne myślenie do Twojego.
Ale nie poddaję się... mam kobietę i jestem z siebie dumny ,że stać mnie na walkę.
Ty też nie możesz się poddawać ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez egon z poczty 19 gru 2011, 13:45
Dobrze dobrana farmakoterapia ,zadbanie o siebie, rachunek dokonań typu skończyłem szkołę ,umię to i to powinny pomóc ,do tego określenie celu i konsekwentne dążenie do niego . Czytając posty eksperta rzadko się z nimi zgadzam jednak zdanie o pierwszym kroku akurat jest bardzo trafne nazywa to się pozytywnym wzmocnieniem.
Nie ma tutaj żadnej kwestii że jesteśmy winni sami pozwalając terapeutom by mieszkali miedzy nami.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
28 lis 2011, 20:00

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 gru 2011, 15:01
Leczę się od 2002 roku z przerwami(jedną roczną,i drugą kilkumiesięczną).W swojej lekowej karierze brałem:fluoksetyne,sulpiryd,bioxetin,asentrę,trittico.,effectin,paroksetynę,citabax...i jeszcze kilka leków których nazwy już nie pamiętam...
Aktualnie biorę znowu paroksetynę....Co dziwne,leki nigdy nie pomagały mi na lęk przed ludżmi,nie było takiego leku który spowodował,że ten rodzaj lęku był mniejszy....jedynie ten największy lęk taki przed zawałem,wylewem był mniejszy lub ustępował na jakiś czas...
Na terapię uczęszczam,chodzę na indywidualną...Akurat teraz większość czasu jestem w domu,bo szukam pracy....Jak jestem na uczelni to staram się rozmawiać z ludżmi jeżeli spotykam znajomego..aczkolwiek szybko zawsze kończy się temat do rozmowy...i ja z tego lęku nie wytrzymuje i mam ochotę uciec,więc szybko się oddalam...(tak wygląda relacja z kolegami płci męskiej).Natomiast jak spotykam powiedzmy kobietę,to praktycznie boje się w ogóle podejść często...a jak już jestem zmuszony jakąś sytuacją do przebywania wśród kobiet to......no umieram ze strachu..a jak już rozmawiam z jakąś to...to głupoty jakieś mi wychodzą z ust :mrgreen: i cały czas będąc wśród kobiet czy też rozmawiając z jakąś czuję mocny lęk..A co dopiero jak rozmawiam z kobietą która mi się podoba lub w której jestem zauroczony po uszy....wtedy to już w ogóle jest tragedia jak z tą osobą rozmawiam,bo mam w sobie lęk graniczący z wewnętrzną histerią....
Zresztą ja od zawsze bałem się ludzi,taki byłem od urodzenia.Nawet w przedszkolu bałem się dzieci innych i stałem gdzieś w kącie.
Zwykle pierwszy krok jest najtrudniejszy, potem jest już znacznie łatwiej...

No nie wiem.U mnie jest tak,że jednego dnia rozmowa z kimś idzie powiedzmy dobrze,a drugiego znowu czuje mega lęk..
Poza tym no tak szczerze,jak człowiek który nie umie sobie poradzić z własnymi lękami ma dbać o kobietę?....to już tak na marginesie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez egon z poczty 19 gru 2011, 17:41
A brałeś np edronax ? lub mokloxil ? LĘK ,LĘKOWI NIE RÓWNY odczuwasz jakiś lęk ciągle czy na codzien czujesz się dobrze a tylko w sytuacji np rozmowy z kimś odczuwasz lęk ? To zasadnicza różnica .Jeśli ciągle to wymagasz leczenia w tym farmakologicznego ale jeśli tylko w określonych sytuacjach to nie pozostaje nic innego jak leki i trening . Możesz mieć poczucie niskiej wartości i niekoniecznie z jakiś przeżytych traum tylko tak po prostu ,osobowość człowieka zawsze ma żródła w działaniu mózgu ,nie pozostaje nic innego jak leczenie i nie daj się zbyć lekarzom ,może potrzeba zrobic eeg -ja np dopiero po tym badaniu wiem ze żródło moiej choroby nie leży w psychicznych konfliktach a po prostu mam zaburzenia w cześci mózgu odpowiedzialnej za emocje i leczenie lamotriginą znacznie pomaga.Nie ma ludzi bez lęku ,każdy ma jakies ale mozesz należeć do tych którzy robią coś POMIMO LĘKU . Wtedy zobaczysz że lęk przed czymś tak naprawdę dotyczy czegoś innego ,lub jest objawem złej pracy móżgu . Będąc dzieckiem na pewno bałeś się wielu sytuacji a dziś radzisz sobie np bałeś się wyjśc bez opieki na ulice a dziś to robisz .Możliwe że i z kobietami sobie poraadzisz .Jedno jest ważne przestań przewidywać co się stanie gdy Ci nie pójdzie ,wybieraj sytuacje w których możesz się wykazać ,powiedz coś miłego że np swietnie wygląda w jakimś kolorze itd .Uwodzenie to sztuka ale do poznania i stosowania.
Nie ma tutaj żadnej kwestii że jesteśmy winni sami pozwalając terapeutom by mieszkali miedzy nami.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
28 lis 2011, 20:00

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 20 gru 2011, 12:51
egon z poczty, nie wydaje mi się, że sama "sztuka uwodzenia" okaże się panaceum na problemy człowieka nerwicy. Oczywiście sporo w tym, co napisałeś, jest prawdą. Człowiek zawsze nosi w sobie jakiś poziom leku od najmłodszych lat, ale rozwojowo jest tak przystosowany, by pokonywać poszczególne trudności, jak chociażby lęk przed samodzielnym wyjściem na podwórko bez wsparcia mamy.
Poza tym no tak szczerze, jak człowiek który nie umie sobie poradzić z własnymi lękami ma dbać o kobietę?....to już tak na marginesie.

człowiek nerwica, nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Ale sam zresztą widzisz, że nie ma rzeczy niemożliwych. Dobrym przykładem jest chociażby Thazek, który cierpi na to samo, co Ty, a jest w związku z kobietą. Nie warto desperacko szukać drugiej połówki, ale nie można też od razu rezygnować. W ten sposób nie tylko nie pokonasz swojego lęku przed ludźmi, ale dodatkowo się utwierdzisz w przekonaniu, że jesteś nieskuteczny w relacjach międzyludzkich.
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez egon z poczty 20 gru 2011, 13:13
Właśnie sztuka uwodzenia jest panaceum na problem z lękiem i nieśmiałością wobec kobiet gdy tego nie będzie potrafił to tylko szczęśliwy zbieg okolicznoiści może sprawić że pozna i zainteresuje się nim jakaś kobieta .Choc przyznać trzeba że problem wynika raczej z czegos innego.
Nie ma tutaj żadnej kwestii że jesteśmy winni sami pozwalając terapeutom by mieszkali miedzy nami.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
28 lis 2011, 20:00

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 21 gru 2011, 03:29
"Sztuka uwodzenia", jak to określiłeś, może być jednym z elementów terapii nieśmiałości czy zaburzeń lękowych w konfrontacji z płcią przeciwną, ale na pewno nie jest to środek wystarczający, bo jak słusznie zauważyłeś, przyczyna problemów może tkwić gdzieś głębiej.
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez L:) 21 gru 2011, 07:59
Jaka znowu "sztuka uwodzenia"?!?!?! I co, nauczy się sztuczek jak zbajerować dziewczynę, a potem? Będzie się uczył kolejnych?
Podstawą jest budowanie pewności siebie. Jak ktoś jest pewny siebie, to będzie na luzie prowadził ciekawą rozmowę, a po za tym nie będzie musiał nikogo udawać czy odnosić się do jakiejś "sztuki uwodzenia" - jest przynajmniej wiarygodny.
L:)
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez egon z poczty 21 gru 2011, 10:10
L:) A czy znając techniki uwodzenia nie poczuje się pewniej ?Bo mnie się zawsze wydawało że im człowiek więcej wie tym mu łatwiej i czuje się pewniej. Nie zgodzę się z ekspertem ,jeśli problem dotyczy tylko nieśmiałości do kobiet to choć przyczyna leży głębiej ,,sztuka uwodzenia'' może okazać się wystarczająca w tym jednym problemie do opanowania nieśmiałości. Kłopot w tym że sztukę tę nie sposób posiąśc tylko teoretycznie . Stal w ogniu się hartuje.
Nie ma tutaj żadnej kwestii że jesteśmy winni sami pozwalając terapeutom by mieszkali miedzy nami.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
28 lis 2011, 20:00

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez L:) 21 gru 2011, 10:48
Podstawą jest dobre wyczucie drugiej osoby, sytuacji, wówczas osoba posiadająca nieco inteligencji emocjonalnej jest w stanie dostosować się do drugiej osoby.
Z czasem jest to umiejętność przejścia od dostosowania się do kogoś, po dostosowanie się tamtej osoby do nas, dzięki czemu mamy klarowny pogląd na relacje.
Żadnych bajerów nie trzeba, wystarczy dobra obserwacja, bycie sobą i spontaniczność która może zostać dobrze odebrana przez drugą osobę. To samo wychodzi z czasem.

Krótko: zamiast sztuki uwodzenia rozwój inteligencji emocjonalnej.
L:)
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do