Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 gru 2011, 21:14
Sabaidee, zabrzmiało jak komplement :smile:

carlosbueno, no patrz, to już druga rzecz dzisiaj ;)
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 gru 2011, 21:15
ja nawet popu nie znoszę a jakiś viv i innych stacji muzycznych nie jestem w stanie dłużej oglądać, słuchać niż 5 minut. Ale jazzu i muzyki poważnej tez nie słucham.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 gru 2011, 21:16
Bellatrix, ja właśnie takiego "wyłączania" nie rozumiem. I nawet mi to nie przeszkadza, gdyby nie to, że moje otoczenie ma do mnie o to pretensje :? Znajomi, którzy na co dzień słuchają mniej więcej tego, co ja, doskonale bawią się na typowych imprezach... Nie jestem w stanie tego zrozumieć.

-- 27 gru 2011, 21:17 --

carlosbueno, w ogóle czegoś słuchasz? :P
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 gru 2011, 21:18
słucham śpiewu ptaków i szumu fal
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Nel 27 gru 2011, 21:21
carlosbueno napisał(a):słucham śpiewu ptaków i szumu fal


i burczenia w brzuchu :mrgreen:
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 gru 2011, 21:23
Kiya, czasami się zdarzy,że słucham muzyki poważnej,metalu a następnego dnia "uczepi"się mnie disco polo.Nie mam jakiegoś ulubionego typu muzyki i jestem otwarta na nowości.Jeśli coś wpadnie mi w ucho to akurat tego słucham.
Akurat jeśli chodzi o muzykę,to nawet nie bardzo maja dla mnie znaczenie słowa tylko emocje,ktore mogą zostać uwolnione przez samą melodię.Po prostu "odpływam",zasłuchuję się,ale tak naprawdę słów nie słyszę.Pozwalam swobodnie błądzić myślom.Czasami nawet nie bardzo wiem gdzie.Nie mam później problemu z powrotem do rzeczywistości i takie coś pozwala mi się trochę odstresować.
Jeśli chodzi o muzykę na imprezach,to jestem zielona,bo na imprezy nie chodzę.Ostatni raz na dyskotece byłam w czwartej klasie podstawówki na Andrzejkach :D Póżniej były dwie próby pójścia,ale skonczyło sie to atakiem paniki i płaczem,więc zrezygnowałam :bezradny:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 gru 2011, 21:31
ja nie jestem otwarty ani na muzykę( nie lubię popu, dance, techno, hip hopu, dżezu, soulu i wielu innych) ani filmy( nie oglądam żadnych seriali, filmów sensacyjnych, komedii romantycznych) większość mnie po prostu drażni tak jak cała kultura popularna i ultraelitarna też.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 gru 2011, 21:31
Bellatrix, mnie się zdarzyło chyba dwa razy w liceum - jedna to osiemnastka koleżanki, drugie to po prostu wypad z dziewczynami. Ale nie potrafiłam się zmusić, żeby bawić się przy czymś, co absolutnie mi się nie podoba (wiesz, głownie takie "umcu umcu"). Jest tak wiele gatunków muzyki, że nawet ograniczając się do w miarę zbliżonych klimatów, wybór jest niemal nieskończony... To tak, jakby czytać książkę, której się nie lubi...

Od tych samych koleżanek dostałam zaproszenie na sylwestra... Ale w tym roku już sobie daruję... Spędziłam z nimi kilka sylwestrów i za każdym razem odliczałam tylko godziny do wyjścia... Cóż, jestem nudna :P
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 27 gru 2011, 21:31
Kiya napisał(a):Sabaidee, zabrzmiało jak komplement :smile:

Ja nie umiem słodzić, to raczej spostrzeżenie.

Mnie słoń na ucho nadepnął. Disco polo mnie ani ziębi ani grzeje. Nie takiej "muzyki" musiałem słuchać gdzieś na wyjazdach w Indonezji, Turcji czy Kambodży jadąc lokalnymi środkami transportu. W domu bym się bał słuchać disco polo. Spaliłbym się ze wstydu. Później taki sąsiad ala carlosbueno pokazałby mnie palcem i powiedział: to jest ten co słucha disco polo.
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 gru 2011, 21:32
carlosbueno, to co Ty właściwie robisz całymi dniami?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 gru 2011, 21:33
Kiya, wychodzę z założenia,że jeśli człowiek robiąc coś ma sie męczyć,to lepiej,żeby tego nie robił...jak masz iść i wyczekiwać końca,to lepiej posiedzieć w domu i coś sobie zaplanować...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 gru 2011, 21:34
Sabaidee napisał(a):W domu bym się bał słuchać disco polo. Spaliłbym się ze wstydu. Później taki sąsiad ala carlosbueno pokazałby mnie palcem i powiedział: to jest ten co słucha disco polo.

:mrgreen:
A takiej wschodniej muzyki to bym sobie posłuchała... :105: Zwłaszcza w oryginalnej scenerii...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 gru 2011, 21:34
Sabaidee, i właśnie dlatego istnieje cos takiego jak słuchawki ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 gru 2011, 21:36
Bellatrix napisał(a):Kiya, wychodzę z założenia,że jeśli człowiek robiąc coś ma sie męczyć,to lepiej,żeby tego nie robił...jak masz iść i wyczekiwać końca,to lepiej posiedzieć w domu i coś sobie zaplanować...

Dokładnie. Jest tylko jedno "ale". Ludzie wokół poznają się, zaprzyjaźniają, zakładają rodziny, a siedząc w domu... nic się nie przeżyje... Trochę żal... :(
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do