sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 05 sty 2011, 21:06
wovacuum napisał(a):O tak...sex wplywa bardzo pozytywnie na nerwicè i depresjè :D



U mnie to nie ma zupelnie wplywu :)
Nie zauwazam nawrotow nerwicy, gdy jestem dluzszy czas bez seksu. Jesli juz nerwica byla, trwala sobie nadal, mimo, ze seks byl i to fajny :mrgreen:
Tak wiec dla mnie to 2 zupelnie niezalezne sprawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez MOCca 05 sty 2011, 22:48
Linka Jak się zwykle z autorem cytowanego tekstu nie zgadzam...atak to pierwsze nasunęło mi się po przeczytaniu postu Mo................. o my prostacy, lubiący seks ...pewnie jest ci nas szkoda..... bo my w życiu nie umiemy okazywać miłości na inne sposoby niż "kopulacja", nie rozmawiamy...


Jeśli tak myślisz, to chyba jesteś prostaczką.

BTW narzucana przez Ciebie teoria seksu - terapią na wszystko. Jeśli Tobie pasuje i Ci pomaga to ok, i rób to tantrycznie, magicznie, kopulacyjnie jak chcesz.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: sprawy damsko - męskie..

przez LitrMaślanki 05 sty 2011, 22:58
paradoksy napisał(a):przecież seks TO JEST bliskość.



I ja z tym się nie zgadzam . Bliskość to coś znacznie więcej . Mogę mieć dobry seks w bajzlu albo innym tego typu miejscu ,ale bliskości w tym nie będzie . To bliskość i zrozumienie powoduje ze seks jest lepszy . Jakoś nie słyszałem żeby stało się na odwrót ,żeby seks spowodował ,że czujemy się sobie w szczególny ( nie tylko erotyczny) sposób bliżsi .
Trzeba postawić jakąś granice miedzy świadomym człowiekiem rodzącym do szczęścia a humanoidem myślącym lędźwiami ,nie?
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sprawy damsko - męskie..

przez paradoksy 05 sty 2011, 23:00
LitrMaślanki, czytaj moje posty. Napisałam potem że dla mnie seks bez uczucia nie istnieje. ;)
paradoksy
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez harpagan83 05 sty 2011, 23:02
najleprzy seks jest po alkoholu :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: sprawy damsko - męskie..

przez LitrMaślanki 05 sty 2011, 23:09
paradoksy, czytam , pisze o czymś co Mo próbuje przedstawić . Seks bez uczucia nie istnieje . Ale uczucie jeżeli prawdziwe może istnieć bez seksu . ( nie pisze o miłości platonicznej ) Raczej o wyrozumiałości nie napieraniu wzajemnym zrozumieniu .
Które rzadko występują w związkach ,które opierają się głównie na łózko .

Z innej beczki - taaaa seks po alko jest najlepszy ,tak jak jazda samochodem ,składanie obietnic o których się nie pamięta rano ...no cóż ..jaki kraj tacy terroryści
( potrzebujesz lotni ,i planu lotu w kierunku pałacu kultury i nauki ? )
LitrMaślanki
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez harpagan83 05 sty 2011, 23:11
dokladniej mówiąc po dobrym winie, rzecz nie dla wszystkich jasna w odpowiednich ilościach,a nie na mega fazie.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 sty 2011, 06:22
Ale p...ie bez sensu.


I nawet tego samego słownika nie używacie.

Dla Paradoksy seks to jak rozumiem wszystko co związane z bliskością fizyczną. Dla kogoś innego ruchy ciała kończące się orgazmem. Dla jeszcze innego myśli w głowie związane ew. z czymś fizycznym później. I pewnie każdy ma w jakimś sensie rację, a na pewno w odniesieniu do siebie.

Mi seks czy bliskość fizyczna by być dokładnym z byle kim na pewno nic nie poprawi, a spowoduje mnóstwo rozterek i problemów, lęków. Dół potem, etc. Komuś innemu nie.

Ale wspólna bliskość z tym kimś... TYM kimś jest piękna i wszystko naprawia póki jest i na jakiś czas jeszcze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: sprawy damsko - męskie..

przez lakuda 06 sty 2011, 11:32
namiestnik, :brawo: dobre podsumowanie..
lakuda
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 06 sty 2011, 11:57
MOCca napisał(a):
Linka Jak się zwykle z autorem cytowanego tekstu nie zgadzam...atak to pierwsze nasunęło mi się po przeczytaniu postu Mo................. o my prostacy, lubiący seks ...pewnie jest ci nas szkoda..... bo my w życiu nie umiemy okazywać miłości na inne sposoby niż "kopulacja", nie rozmawiamy...


Jeśli tak myślisz, to chyba jesteś prostaczką.

BTW narzucana przez Ciebie teoria seksu - terapią na wszystko. Jeśli Tobie pasuje i Ci pomaga to ok, i rób to tantrycznie, magicznie, kopulacyjnie jak chcesz.


No najwidoczniej jestem prostaczką.....trudno :mrgreen: bo ja z twojego postu, że wolisz bliskość niż "kopulację" wyczytałam pogardę dla ludzi którzy ową "kopulację uprawiają" , mało tego, nawet czerpią z tego przyjemność

Nigdzie też nie napisałam, że seks jest TERAPIĄ NA WSZYSTKO więc nie dopowiadaj czegoś czego nie ma.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez MOCca 06 sty 2011, 12:47
Odebrałaś to z pogardą dla mnie, dlatego tak to napisałaś ironicznie, mając nadzieję, że mnie zranisz. Nawet się nie wczytałaś.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: sprawy damsko - męskie..

przez paradoksy 06 sty 2011, 12:53
MOCca, niepotrzebnie coś insynuujesz, bo chyba TYLKO TY wyczytujesz takie rzeczy między wierszami.
paradoksy
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 06 sty 2011, 12:57
MOCca, nie nie chciałam cie z ranić ale dla mnie zdanie:
epsza jest bliskość, zrozumienie, rozmowa, a nie jakieś kopulacyjne ruchy.

Tylko ludzie którzy nigdy nie zrozumieją bliskości - prymitywni ludzie, kopulują bezmyślnie......dla mnie twoja wypowiedź była szydercza...no przykro mi, albo ja mam problem rozumieniem tekstu albo Ty z przekazem.... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 06 sty 2011, 13:05
Czy można być z kimś w pełnej bliskości bez seksu.....? hmm...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: HoyaBella i 9 gości

Przeskocz do