Błąd w rozumowaniu.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez linka 26 lut 2010, 23:58
Sebex, ale tylko Ty tak uważasz, a jeśli zwracasz się do kogoś to masz mu wytłumaczyć a nie liczyć na to, że będzie domyślny i odnajdzie się sam w pokrętnych drogach rozumowania. Piszesz zawile i niejasno. Takie jest moje odczucie a co więcej, jeśli ktoś prosi o wytłumaczenie denerwujesz się, że jest za głupi by cię zrozumieć i przyjmujesz wszystko jako krytykę i atak na twoją osobę.
To zaś skłania mnie do konkluzji, że masz niską samoocenę i rozmawiając z ludźmi doszukujesz się u nich uznania i tym sposobem stajesz się w swoich oczach lepszy. Czy nie jest tak po trosze?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Błąd w rozumowaniu.

przez Sebex 27 lut 2010, 00:05
Może trochę racji, ale nie do końca.
A co do pierwszego postu; najważniejsze informacje brzmiały tak:

"polega on na tym, że mam jakąś taką chęć rozmowy/pisania z innymi ludźmi. Jak gdyby to było słuszne... a tak nie jest. Chciałbym się pozbyć tego mankamentu, ponieważ prawie zawsze z takich rozmów wynikają same złe rzeczy i tylko się gorzej czuje."

Jest wspomniana chęć rozmowy, jest napisane, że chciałbym tego unikać, jest wyjaśnione, że chcę unikać dlatego że się potem źle czuje?
Myśle że taki ogólny zarys jest.
Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.
Sebex
Offline

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez Anja01 27 lut 2010, 00:05
Zgadzam się w całej rozciągłości. Sam widziałeś, że Cię nie rozumieliśmy. Poczytaj wszystko od początku, pomyśl nad tym i powiedz nam do jakich wniosków doszedłeś, ok?

Poprawiam; nie zrozumialam o co Ci chodziło. Mowieś, że to błąd, że chcesz z kimś rozmawiać. Że ta jakaś wada. A przecież ludzie rozmawiają ciągle. To nie wada, to fizjonomia człowieka. I nie mogłam pojąć, że rozmowę uważasz za coś złego. i nadal nie pojmuję.
Wojownik Światła, nadal w mroku

Jeg har makt til og drepe og a gi liv, odelegge og fornye. Hvem er jeg? Jeg er kjaerlighet
Avatar użytkownika
Offline
Posty
813
Dołączył(a)
11 maja 2008, 15:47
Lokalizacja
Piekiełko

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez linka 27 lut 2010, 00:12
Sebex napisał(a):"że mam jakąś taką chęć rozmowy/pisania z innymi ludźmi.

Jak każdy na świecie, to jest zrozumiałe.
Sebex napisał(a):Jak gdyby to było słuszne...

Bo jest.
Sebex napisał(a): a tak nie jest.

Nie napisałeś dlaczego to jest niesłuszne według ciebie?
Sebex napisał(a):Chciałbym się pozbyć tego mankamentu

Dlaczego jest to mankament?
Sebex napisał(a):prawie zawsze z takich rozmów wynikają same złe rzeczy i tylko się gorzej czuje."

Nie napisałeś jakie złe rzeczy i czemu się czujesz gorzej: gdy wynikają z tego złe rzeczy? Czy gdy zwalczysz w sobie tą chęć?


Tak samo odniosłeś się do mojego postu, lakoniczne:
Sebex napisał(a):Może trochę racji, ale nie do końca.

Nic nikomu nie mówi........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez Wiera 27 lut 2010, 00:22
Rozmowa przez Internet, to nie to samo co w realnym świecie... Tak naprawdę ludzie mają zazwyczaj cztery cele:
1. Udowodnić swoją rację
2. Pocieszyć, gdy ktoś się wyżala
3. Doradzić
4. Pospamować jeżeli jest sprzedawcą spłuczek, zacznie w każdym poście wychwalać spłuczki firmy "spłynie bystro"

O to jeszcze nikt nie pytał... Dlaczego nie rozmawiasz z ludźmi w realu? A jeżeli chodzi o wirtualne kontakty, czego oczekujesz? Co byś chciał osiągnąć dzięki takiej rozmowie?
"Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości? "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 lut 2010, 19:39

Re: Błąd w rozumowaniu.

przez Sebex 27 lut 2010, 00:26
Takie mini sprostowanie:
Napisałem że niesłuszne, ale nie chodziło mi o ogół, bo wiem że ludzie to istoty stadne itd... chodziło mi tylko o swój przypadek. A "mankament" nie odnosi się tu do całego złożonego procesu jakim jest właśnie potrzeba interakcji z innymi tylko określiłem to tak w tym stanie w jakim byłem i w sytuacji jakiej się znajdowałem.

Wynikają taki złe rzeczy, że tracę przyjaciół, znajomych, pewnie jeszcze za coś co napisałem dostane w****.... na ulicy, no po prostu nie wiem jak to jeszcze określić

a co do tego dlaczego nie rozmawiam w realnym świecie to powiem tak:
skoro rozmowa mi nie idzie w anonimowym świecie internetu to co dopiero na żywo...

Narazie się zbieram spać, będę jutro
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 27 lut 2010, 00:30 przez Sebex, łącznie edytowano 2 razy
Sebex
Offline

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez Anja01 27 lut 2010, 00:27
Czyli jakiej? Bo tego tez nei powiedizałes. Proszę wyjaśnij wszystko od początku do konca idąc za moimi 5 punktami, ok?
Wojownik Światła, nadal w mroku

Jeg har makt til og drepe og a gi liv, odelegge og fornye. Hvem er jeg? Jeg er kjaerlighet
Avatar użytkownika
Offline
Posty
813
Dołączył(a)
11 maja 2008, 15:47
Lokalizacja
Piekiełko

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez Wiera 27 lut 2010, 00:32
Wystarczy znaleźć odpowiedniego rozmówcę :) Często jestem na różnych forach i wiem, że ludzie lubią mówić o niczym. Masz jakieś zainteresowania?
"Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości? "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 lut 2010, 19:39

Re: Błąd w rozumowaniu.

przez Sebex 27 lut 2010, 12:13
Drodzy użytkownicy!
Przeglądając temat mogę stwierdzić, że chcecie się dowiedzieć jak najwięcej o mnie, o tym jak rozmawiam, moim charakterze itd. Wnioskuje to po licznych nie dokończonych moich myślach i tym, że zwracacie na to dużą uwagę. Niestety nie tędy droga, gdyż nie o to prosiłem zamieszczając wątek.

Niemniej jednak wnioski jakie wyciągnąłem z waszych wypowiedzi są następujące:
1) Nie można zmienić tej części siebie, która jest odpowiedzialna za kontakty między ludzkie. (To mniej więcej jakby uczyć mańkuta pisać prawą ręką)
2) Po rozmowach się źle czuje głównie z mojej winy, pisaliście, że nie umiem się wysłowić, przekazać myśli, piszę chaotycznie i Blablabla blablablabla.... (Swoją drogą tego się troche domyślałem, bo każdy z każdym rozmawia tylko nie zemną, więc szanse że z resztą ludzi jest coś nie tak są bardzo małe, wręcz niemożliwe)

Co za tym mam sytuacje patową. Nie mogę zaprzestać rozmów, ani zmienić części siebie.
Dziękuję za poświęcony czas. Myśle, że ciągnięcie wątku jest bezsensowne (wyżej już wspomniane czemu [ale napisze dla tych co mnie nie rozumieją i mówią że nie umiem wyrażać siebie: "Nie można zmienić tej części siebie, która jest odpowiedzialna za kontakty między ludzkie."])
Pozdrawiam.
Sebastian.
Sebex
Offline

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez linka 27 lut 2010, 12:38
Ja dalej nie rozumiem kompletnie twojej wypowiedzi........a do ciebie zupełnie nie trafiają nasze argumenty....no ale skoro wyciągnąłeś wnioski to ok :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Błąd w rozumowaniu.

przez miki74 27 lut 2010, 12:40
Sebex, a moim zdaniem Ty po prostu lubisz się kłócić. :) Jesteś upierdliwą osobą. Napisałeś jakiś dziwaczny post na samym początku i złościsz się, że ludzie dopytują się o co Ci chodzi, albo uważasz, że Cie wyśmiewają. Najśmieszniejsze jest to, że w którymś momencie zadajesz pytanie - dlaczego ludzie nie lubią ze mną rozmawiać. A powyżej tego pytania masz czarno na białym całą historię Twego negatywnego nastawienia do forumowiczów tutaj. Czyli odpowiedź na swoje pytanie. Która brzmi - bo jesteś kłótliwy, upierdliwy, uszczypliwy. Przeczytaj cały swój wątek pod tym kątem, to może Ci się rozjaśni, czemu ludzie nie lubią z Tobą rozmawiać.

Dlaczego dziwaczny post napisałeś? Np. dlatego, że chcesz się pozbyć chęci rozmawiania z ludźmi. To trochę tak, jakbyś powiedział, że chcesz nauczyć się trochę rzadziej oddychać. Sam zresztą napisałeś, że próba oduczenia Cię chęci rozmowy z ludźmi to próba przestawienia mańkuta na pisanie prawą ręką. Chęć rozmowy z ludźmi jest czymś pozytywnym i naturalnym i po prostu gdy się czyta coś przeciwnego, to normalną reakcją jest niedowierzanie i prośba o rozwinięcie tematu. Na koniec kwestii chęci pozbycia się rozmowy z ludźmi dodam, że problemem nie jest sama chęć (już wiesz, dlaczego), lecz sposób rozmawiania. Jeśli po jedzeniu boli Cię brzuch, to nie próbuj pytać, jak oduczyć się jedzenia, tylko zmień sposób odżywiania.

Drugą dziwaczną rzeczą w Twoim początkowym poście było stwierdzenie, że po rozmowie dzieją się "same złe rzeczy". No powiedz sam - co to za stwierdzenie? Co ludzie mają sobie pomyśleć po przeczytaniu takiego tekstu? Że łyżki zginasz na odległość, że maltretujesz swojego kotka, że molestujesz dzieci sąsiadów, że napadasz na staruszki? Skąd my mamy wiedzieć, o co Ci chodzi? A różne problemy kryjące się pod niejasnym sformułowaniem "same złe rzeczy" będą wymagać odmiennych rad, o które prosisz.

Nie będę analizował całego Twojego pierwszego posta, bo nie chodzi tutaj o jakieś dołowanie Ciebie. Po prostu zastanów się, czy właśnie kłótliwość i negatywne nastawienie do ludzi nie jest Twoim problemem. Bo chęć rozmowy z ludźmi na pewno nim nie jest. Chyba że jest to szukanie zaczepki i okazji do wyrzucenia z siebie złych uczuć.
miki74
Offline

Re: Błąd w rozumowaniu.

przez Sebex 27 lut 2010, 13:06
No, czyli wyszło z tego tyle że:
-nie umiem rozmawiać z ludźmi
-nie umiem się wysłowić
-nie umiem wyrażać myśli
-jestem upierdliwy
-ciągle się kłócę
- itp. itd.

Zagadka rozwiązana, jestem zdewiantowany, dobrze, że o ty wiem :)
dzięki za czas,
pozdrawiam.

[jeśli nie rozumiesz tego postu, a to bardzo możliwe, to zignoruj go i nie pisz, że go nie rozumiesz]
Sebex
Offline

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez linka 27 lut 2010, 13:21
Sebex, dziwisz się, że ludzie nie chcą z tobą rozmawiać? Prosisz o rady a traktujesz je jak atak na siebie........

Sebex napisał(a):jeśli nie rozumiesz tego postu, a to bardzo możliwe, to zignoruj go i nie pisz, że go nie rozumiesz

Tym zdaniem dajesz mi odczuć dokładnie to: jak widać jesteś za głupia żeby mnie zrozumieć wiec daruj sobie pisanie w tym temacie........
A ponoć nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi..... :-|

Następnym razem dopisz pod postem, że nie masz ochoty nic nikomu tłumaczyć i prosisz o odpowiedź tylko na zadane przez siebie pytanie bez podawania jakichkolwiek innych informacji. Osoby zaś nie rozumiejące twojego pytania proszone są o nieodpisywanie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Błąd w rozumowaniu.

Avatar użytkownika
przez Pasman 27 lut 2010, 14:16
Ja tam sebex cie rozumiem . Ale mam schizo. I nie umiem doradzac. Trzymaj sie!
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do