Co mam zrobić dalej?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Co mam zrobić dalej?

Avatar użytkownika
przez linka 20 paź 2008, 16:42
yhhhh, kurcze co by ci tu napisać, radzę ci odseparować się od niej na jakiś czas......pomyślisz nad tym, może podejmiesz jakąś decyzję.
Może okaże się, ze samej jest ci lepiej niż z nią?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 20 paź 2008, 16:50
też tak myślę. pożyjemy, zobaczymy...
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Co mam zrobić dalej?

przez Misiek 23 paź 2008, 17:11
Dokładnie... czasem takie odseperowanie sie na jakis czas... pomaga
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta 23 paź 2008, 21:32
ale i czasami psuje... ech...
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: Co mam zrobić dalej?

przez Misiek 24 paź 2008, 17:33
Częściej jednak pomaga...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Co mam zrobić dalej?

przez rudzia 25 paź 2008, 02:39
Bardzo Cię przepraszam, wydaje mi sie jednak, że sama stwarzasz sobie problemy.
To Ty piszesz o ty, że masz wykształconych rodziców, dla mnie np to bez róznicy, być może troszkę sie przechwalasz i to jej się nie podoba.
Wydaje mi się, że gdyby nie chciała sie z Tobą przyjaźnić, juz dawno by tego nie robiła.
Może jesteś ładniejsza, podobasz sie chłopakom, a ona nie.
Jednak nie podoba mi sie w Twoich wypowiedziach, że wszystko negujesz: psycholog jest głupi, ktoś pisze coś, a Ty,ż eto nie tak itd.
Poza tym niemożliwe, żebyś nie miała " do wyboru" innych kolezanek - nie mieszkasz chyba na pustyni.
Pozdrawiam, pomysl trochę o niej, nie tylko o sobie, może ona ma jakis problem i nie umie sobie poradzić, a Ty myślisz, że to w Tobie tylko może być przyczyna.
Rozmawiaj, kochana, wyjaśnij sobie, co sie da:)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
24 paź 2008, 00:19
Lokalizacja
Gdynia

Re: Co mam zrobić dalej?

przez Misiek 26 paź 2008, 10:46
Dokładnie trzeba rozmawiać... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta2 02 lis 2008, 01:22
hej, to, ja zepsuta.
musialam zalozyc drugie konto, poniewaz do tamtego zapomnialam hasla.
kilka wytlumaczen-
nadal sie do siebie nie odzywamy.

przechwalam sie? nie. jak jeszcze ze soba gadalismy to miala problemy z fizyka. to jej zaproponowalam, ze moze ja nauczyc moj ojciec, ktory mi zawsze pomaga, bo jest inzynierem.
pozazdroscila tego.

ladniejsza?
wcale nie. jestesmy praktycznie takie same z wygladu. to ja powinnam jej zazdroscic- jest wysoka, ma dlugie nogi. to ja zawsze jej zazdroscilam, ze jest wysoka, a ja jestem karlem...

powodzenie u chlopcow? smiechu warte. ona ma wieksze. nie, mamay takie same.

pozatym nastawia swoich znajomych przeciwko mnie. np. jej druga przyjaciolka (moja kolezanka, keidys przyjaciolka) nie mowi do mnie czesc. omija mnie szerokim lukiem. wiadomo przez kogo.

raz powiedzialam do jej drugiej bliskiej kolezanki czesc, a ta tylko spojrzala i nie odpowiedziala.

dzisiaj sie przez nia rozplakalam i...
jestem kontynuacją nicku zepsuta
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 lis 2008, 01:08

Re: Co mam zrobić dalej?

Avatar użytkownika
przez Voytek 02 lis 2008, 14:47
Zepsuta,wiem,że może nie w tym szkopuł,ale ja zawsze uważałem,że nie ma sensu (a nawet jest szkodliwe)uzależnianie się od innych w taki sposób.Nie ma sensu z nikogo na siłę robić swojego przyjaciela.Skoro stała się zmierzła,pewnie coś jest tego przyczyną,bo nic nie dzieje się bez powodu.Może ją poobserwuj,nie wiem (może wyciągniesz z tego jakąś naukę i dla siebie).Wiem,że to nie łatwe,ale nie ma też sensu patrzenie i ocenianie przez pryzmat narastających w Tobie emocji w związku z tym.Cierpliwość i spokój to ogromna zaleta,a z Twoich postów wnioskuję,że jesteś dość nerwową osobą (wiem coś o ty,bo sam taki jestem,choć w nieporównywalnie mniejszym stopniu niż kiedyś).Nie pytałbym jej też otwarcie,czy jest o coś zazdrosna (rodzice to czuły punkt),to mogłoby tylko pogorszyć sytuację.Raczej sam starałbym się wybadać.Może warto byłoby dać jej jakoś do zrozumienia,że zależy Ci na jej przyjaźni?Porozmawiać z nią na spokojnie w cztery oczy?Pamiętaj,że nerwy wszystko psują,ale z dwojga złego-lepiej wybuchnąć gniewem i wywrzeszczeć wszystko niż tłumić gniew w sobie.Pożyjesz jeszcze z 10 lat to się przyzwyczaisz do tego jak ludzie potrafią się zachowywać (no co,jak byłem w Twoim wieku to mnie tak mówili,teraz moja kolej:p).Możesz też po prostu żyć dalej i zostawić to wszystko takie jakie jest-czas pokaże.Pozdrawiam (i znowu mam wrażenie,że naplotłem bzdur i nie napisałem nic konkretnego)
"Po pierwszym ad personam kończę dyskusję."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 maja 2008, 23:36

Re: Co mam zrobić dalej?

przez zepsuta2 03 lis 2008, 21:49
a konkretnego napisałeś.

jej opis na gg mnie rozśmieszył a zarazem dobił:

Mam samych wrogów... ;/

no coz, sama sobie na to zapracowalas.

brawo. gratuluje jej.
jestem kontynuacją nicku zepsuta
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 lis 2008, 01:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do