'Wyjście' z nałogu nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Jak rzucić palenie?:(

Avatar użytkownika
przez Prometeus 18 gru 2009, 02:28
ja paliłem przez 3 lata... potem przyszły wakacje gdzie postanowiłem się sportować, gdy dostałem zadyszki powiedziałem sobie "koniec ze szlugami" no i jakoś się udało całe wakacje spędziłem na rowerze i nawet nie myślałem o paleniu.

Teraz ogólnie nie mam problemu z paleniem... ALE -no właśnie zawsze to ale.

1. Palenie wynika u dużej części ludzi z niezaspokojenia potrzeb emocjonalnych. Więc jak ktoś rzuci, to te próby sztucznego zaspokojenia potrzeb mogą się przenieść na inną sferę życia wywołując tam zaburzenia. Wystarczy jak będziemy tego świadomi i będziemy bardziej asertywni w stosunku do siebie.
2.Palaczem się jest do końca życia. Nie mówię, że zawsze potem będzie nas kusiło by wziąć papierosa, ale stresowa sytuacja lub natłok bodźców wywołujących skojarzenia może wywołać w nas chęć zapalenia. Są dwa wyjścia unikać palaczy i tematy o paleniu, a wypadkach gdy już się znajdziemy w takim otoczeniu z chęcią zapalenia zdajemy sie na silna wole i decyzje o niepaleniu, lub dać sobie prawo do małego skoku w bok bez żadnych stresów czy poczucia winy, oczywiście być w tym rozsądnym.

Od tamtej pory (kilka lat) nie pale z małymi wyjątkami, raz paliłem przez miesiąc, raz przez dwa, a czasem zdarza mi się zapalić na imprezie lub kiedy najdzie mnie taka ochota, a nie wracam do nałogu przez to "na karmiam swojego diabła" i to olewam znów zapominam o paleniu. Lecz ogólnie po tak długim czasie, rzadko mi przychodzi potrzeba zapalenia, a wręcz odpycha mnie od papierosów, organizm przecież nie lubi dymu.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Jak rzucić palenie?:(

Avatar użytkownika
przez linka 18 gru 2009, 10:54
Prometeus napisał(a):1. Palenie wynika u dużej części ludzi z niezaspokojenia potrzeb emocjonalnych. .

Może się mylę, ale czy to przypadkiem nie jest formy nad terścią.........bez przesady, że papierosy maja w pewnej formie zaspokajać jakieś potrzeby emoconalne...........to jest tylko papieros.....


Prometeus napisał(a):2.Palaczem się jest do końca życia. Nie mówię, że zawsze potem będzie nas kusiło by wziąć papierosa, ale stresowa sytuacja lub natłok bodźców wywołujących skojarzenia może wywołać w nas chęć zapalenia.

Hmm, to, wydaje mi się, zalezy od człowieka, mój ojciec palił 25 lat nie pali od jakichś 10, może dłużej, jego koledzy z pracy palą - pytałam się - nie chciałeś sobie kiedyś zapalić? Nie nigdy.
Nie, mam która rzuciła jeszcze przed nim - nigdy nie miała ochoty zapalić.....


Choć, osoby z nerwica mają chyba troszku gorzej, bo w momencie stresu, olewamy cały trud poświęcony na rzucenie i zrobimi ckolowiek żeby się uspokoić - w tym zaczniemy znów palić.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jak rzucić palenie?:(

Avatar użytkownika
przez Prometeus 18 gru 2009, 13:11
W tym sęk linka656, że nie zaspakajają potrzeb emocjonalnych, a jedynie tłumią objawy niezaspokojenia. Napisałem u dużej części ludzi - czyli nie u wszystkich tak jest. Są rzeczy z których nie zdajemy sobie sprawy. Dlaczego np. dzieci z domów, gdzie była miłość i zrozumienie, rzadziej sięgają po papierosy i inne używki? Papierosy mają właściwości uspakajające, u osób które mają problemy emocjonalne poziom stresu jest wyższy i w ten sposób próbują nieudolnie się wyciszyć. Sama forma palenia ma związek z tzw "obwodem oralnym" - usta, jedni podczas stresów jedzą by zająć czymś buzie, inni sięgają po papierosa, gdzie podświadomie jest kojarzony z sutkiem matki, może właśnie dlatego w społeczeństwie zamiast picia melisy, przyjęło się palenie.

Palaczem się jest do końca życia. Cokolwiek robimy to pozostawia ślad w naszym umyśle, jeśli to powtarzamy wiele razy ten ślad staje się bardzo silny. To tak jak z alkoholikami i po 20 latach można wrócić do nałogu. Twój ojciec prawdopodobnie świadomie, bądź nie świadomie zastosował kilka technik które pomagają w rzuceniu palenia: mogę je wymienić

1. Skojarzenie sobie palenia z wielkim cierpieniem, a niepalenia z przyjemnością. Pewnie pan opowiadał mi, że w wojsku jako jedyny był nałogowym palaczem, i któregoś dnia jak wyszedł zapalić, koledzy go z tego powodu wyśmiali, wtedy powiedział, gasząc papierosa, że od dziś już nie pali (oświadczył przed kolegami), satysfakcje skojarzył z pokazaniem kolegom że ma silną wolę. Od tamtego dnia nie zapalił ani jednego papierosa.
2. Zamiana jednego w drugie. Nie możemy pozbyć się tych śladów z umysły ale możemy je tak przekształcić by zamieniły się na coś innego. Prawdopodobnie twój ojciec znalazł inną rzecz, która pozwala mu się uspokoić lub zająć myśli w miejsce dotychczasowego "wyjścia na papierosa".

Zapytałaś się linka656 kiedyś ojca co skłoniło go do rzucenia palenia?

w zakładce "tematy podobne" zauważyłem tematy "Atak paniki przez rzucanie palenie ??" takie napady lekowe powoduje ciało migdałowate które nie lubi zmian, jest to reakcja obronna na wszelkie zmiany w otoczeniu, jak i w naszym zachowaniu. Można ominąć tą reakcje stosując metodę małych kroczków, jeśli chodzi o palenie to na początek może to być niedopalenie papierosa do końca, albo spalenie jednego papierosa mniej w ciągu dnia, mogą być też inne kroki zmierzające najpierw do ograniczenia palenia na tyle by móc o nim zapomnieć ;).

Choć, osoby z nerwica mają chyba troszku gorzej, bo w momencie stresu, olewamy cały trud poświęcony na rzucenie i zrobimi ckolowiek żeby się uspokoić - w tym zaczniemy znów palić.


No tak właśnie jest, ja w swojej nerwicy mam właśnie z czymś takim problem, no ale akurat palenia to nie doknęło, przynajmniej w takim stopniu bym do niego wrócił.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak rzucić palenie?:(

przez magdalenabmw 18 gru 2009, 13:16
Prometeus napisał(a):takie napady lekowe powoduje ciało migdałowate które nie lubi zmian, jest to reakcja obronna na wszelkie zmiany w otoczeniu, jak i w naszym zachowaniu. Można ominąć tą reakcje stosując metodę małych kroczków,


A znasz jakąś metodę małych kroczków aby te ciało migdałowe uspokoić na co dzień ? Wiesz, np nie lubię podróży bo to zmiana i co zrobić aby te ciało migdałowe przestało świrować kiedy chcę gdzieś jechać? Możesz mi na pw odpisać żeby OT nie robić. pozdrawiam
magdalenabmw
Offline

Re: Jak rzucić palenie?:(

Avatar użytkownika
przez LucidMan 18 gru 2009, 14:20
Prometeus, może nie tyle ciało migdałowate nie lubi zmian, co sam człowiek ich nie lubi.
Co do reszty wypowiedzi - ciekawe spostrzeżenia.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Jak rzucić palenie?:(

Avatar użytkownika
przez Prometeus 18 gru 2009, 14:46
Hej LucidMan !

Dzięki tobie trafiłem na to forum. ;)

Tak masz racje powinienem mówić "człowiek", bo nie każdy wie co to jest to ciało migdałowate, po za tym jesteśmy raczej całością niż wieloma częściami z osobna więc twoje spostrzeżenie tutaj było trafne.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Jak rzucić palenie?:(

przez madziula24 18 gru 2009, 15:11
Ja rzuciłam w jeden dzięń , mój organizm juz był tak wymeczony od nikotyny, ze nie miałam innego wyboru, postanowiłam ze nie będe palic kupiłam cała paczke papierosów podeszłam do śmietnika wyjełam papierosy i je wszystkie połamałam i wyrzuciłam do śmieci , mi to pomogło.... ale trzymam kciuki za ciebie
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 gru 2009, 14:02

Re: Jak rzucić palenie?:(

przez Pstryk 18 gru 2009, 21:26
A ja lubię palić.
Pstryk
Offline

Re: Jak rzucić palenie?:(

przez magdalenabmw 18 gru 2009, 21:43
Nie wiem czy kogokolwiek to przekona do rzucenia, ale oprócz tego że wydajecie kupe kasy na szlugi to do tego strasznie śmierdzicie. Każdy palacz przesiąka tym dymem, nawet podczas prania ciężko sie pozbyć tego smrodu. Wy naturalnie nic nie czujecie bo nos sie przyzwyczaja do zapachu, ale ja np nie jestem w stanie siedzieć w jednej ławce z palaczem, a nie daj Boże jak dopiero ze szluga wrócił. Być może tylko ja mam taki węch przeczulony ale wg mnie kobieta która pachnie na raz perfumami i szlugami to kombinacja zapachowa gorsza niż siarkowodór.
magdalenabmw
Offline

Re: Jak rzucić palenie?:(

przez fobia 19 gru 2009, 01:32
ja jak paliłam to czułam ,ze strasznie śmierdzą mi włosy fajami! to była pierwsza rzecz jaką zauważyłam po rzuceniu - zapach szamponu na moich włosach przez cały dzień!!
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Jak rzucić palenie?:(

Avatar użytkownika
przez Azotox 20 gru 2009, 20:37
Pstryk napisał(a):A ja lubię palić.

Też lubię. Palenie to jedna z przyjemniejszych czynności jakie wykonuję w ciągu dnia.
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: Jak rzucić palenie?:(

przez fobia 21 gru 2009, 02:21
Azotox, moja mama też zawsze mowiła,ze lubi palić. Na szczęście już rzuciła 1,5 roku temu ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Jak rzucić palenie?:(

Avatar użytkownika
przez Majster 21 gru 2009, 08:44
Ja tez lubilem palic, najmilej wspominam poranki z papierosem i kawą, ale i przy piwku fajnie bylo. Palilem tak lat niemal 20 az zaczalem czuc dziwne dusznosci w ciagu dnia, a potem takze w nocy. No wiec rzucilem i nie pale juz niemal 4 latka ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Jak rzucić palenie?:(

przez Pstryk 21 gru 2009, 17:06
No tak - na pewno i na mnie przyjdzie kryska MajsterXD.

A póki co znam gorsze zapachy niż perfumy i szlugi :roll:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 6 gości

Przeskocz do