Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez efekt6 16 sie 2007, 22:50
Cóż moja obecna dziewczyna jest cudowna. Oczywiście boję się, że ją stracę... każdego dnia. Bo objawy depresji mam dosyć wkurzające dla "drugiej połówki".

Była? Przeszłość. Nic do niej nie czuję. Ale ta "strata" wywołała u mnie depresję. Szukam metod na pozbycie się choróbska. Coś we mnie jeszcze mimo wszystko siedzi. Macie racje. Boję się spotkać ją na ulicy. Jakiś czas temu wyjechałem do innego miasta na 3 miesiące. Czułem się wtedy szczęśliwy bo daleko od miasta w którym ona mieszka. Teraz wróciłem a deprecha ze zdwojoną siłą uderzyła.

Kłania się chyba psychoterapia co?...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 16 sie 2007, 23:02
psychoterapia raczej nie zaszkodzi ;) jeśli masz depresje, to łatwiej będzie Ci właśnie z psychoterapią. Pozdrawiam ciepło!
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

przez a2d2 16 sie 2007, 23:57
efekt6 napisał(a):Bardzo długo okłamywała mnie i oszukiwała..... Też zdradziła.


Podobno za niedlugo w kraju u nas wybory jak zdecyduje sie kandydować i mnie wybiorą ludzie ( jak nie wybiorą to wyślę Silnorękiego ;) ) to pierwszą ustawą jaka wprowadze bedzie:

Za zdrade palimy na stosie , po uprzednich tygodniowych torturach.

Mam nadzieje ze moge liczyć na wasz elektorat :D

A powaznie teraz , psychoterapia good idea napewno nie zaszkodzi a depresja czy oby tylko wplyw na nia miala twoja ex dziewczyna ? Szczerze wątpie myśle ze mogla byc co najwyżej cegielka ktora przewazyla szale ale nie wylacznie ona ciągiem przyczynowo skutkowym. Pozdrawiam
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Agigi 17 sie 2007, 00:00
Kochana,nie musisz mi tłumaczyć jak to jest kochać ponad wszystko.Mam jeszcze raz tyle lat co ty i 7 lat kochałam kogoś,kto na to nie zasługiwał.Przez ten czas przechodziłam istne katusze wiedząc,że ja dla niego niewiele znaczę.Było mi bardzo ciężko,ale w końcu powiedziałam dość i wyleczyłam się z tej miłości,a wierz mi że po tak długim czasie było mi napewno ciężej niż tobie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 sie 2007, 20:11

Avatar użytkownika
przez efekt6 17 sie 2007, 09:06
Już opowiadam jak było. Zerwała ze mną w marcu. Odchorowywałem dwa miesiące. W maju wróciła. Po miesiącu kiedy powiedziała, że musi dłużej zostać w pracy nie uwierzyłem. Łatwo było się domyśleć gdzie siedzi. ... z jakims gosciem. Zerwałem z nią. Odchorowywałem kolejne dwa miesiace. We wrześniu WRÓCIŁA. W grudniu wreszcie znalazłem w sobie siłę i zakończyłem ten związek.

Czyli prawie rok jeżdżenia po głowie. I narastający żal, którego nie było gdzie wyrzucić, to się wtranżolił do wewnątrz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:07

przez Felicity 17 sie 2007, 12:31
Janko_Muzykant-no comment
efekt6-wydaje mi się, że jej po prostu nie przebaczyłeś.Wiem, że to nie jest łatwe, sama mam z tym ogromne problemy, ale gdy to osiągniesz powinieneś poczuć się lepiej. Możliwe, że brak przebaczenia wywołał chorobę.
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

Avatar użytkownika
przez Radison 17 sie 2007, 23:49
Moim zdaniem nie powinieneś się z nią spotykać i zgadzam się też z tym co pisze moczymordka.

Wątpię, aby Twoja chęć spotkania się była podyktowana dążeniem do poznania przyczyn depresji. To jakieś nawet na pierwszy rzut oka się wydaje przekombinowane, nie uważasz? Uczucia są zwykle bardziej bezpośrednie, mają mniej skomplikowane podłoże. Albo jest to radość z rozmowy z kimś, albo chęć wykrzyczenia mu czegoś prosto w twarz, albo coś w tym guście.

Widzę, że coś Cię ciągnie do tego spotkania, ale bardziej skłaniałbym się do wersji, że tęsknisz. Niekoniecznie za nią nawet, jako osobą z krwi i kości, ale może za jakimś wyobrażeniem, wspomnieniem, niespełnionym oczekiwaniem - nie wiem tego.

Tak czy inaczej to ona raczej nie pomoże Ci w leczeniu obecnego stanu. A obwinisz ją o to, że Cię w niego wpędziła (jeśli tak było) i co na tym zyskasz? Ulży Ci to coś? Są dwie możliwości: albo Cię tak potraktuje, że na dobre Ci się odechce rozmów z nią, a w dodatku zmiesza Cię z błotem, albo nie. I wtedy może np. (sam w to nie wierzę) zapytać: "O jejku, nie wiedziałam. Jak Ci mogę pomóc? Czy moge coś dla Ciebie zrobić? Np. w czwartek rano mój chłopak jest w pracy a ja mam wolne, może wtedy chciałbyś jeszcze porozmawiać? Albo może zaprowadzić Cię do psychologa, co?" I jakbyś się wtedy czuł? Chciałbyś takiej pomocy?
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

przez a2d2 17 sie 2007, 23:57
Ja tam szczerze powiedziawszy wogole nie widze celowosci w spotkaniu sie z byla dziewczyna. Bo niby jak to ci pomoze ? moim zdaniem nijak. Zreszta jak juz ktos napisal powyzej sadzisz ze ja to wogole bedzie obchodzic co ty masz do powiedzenia przeciez to nie jej problem. Lepiej zamknij ten rozdzial i idz dalej naprzod w przyszlosc juz bez twojej ex.
Pozdrawiam
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez Amy Lee 18 sie 2007, 00:53
Hmmm... ja zbyt doświadczona nie jestem, ale jak rozstałam się z moim pierwszym chłopakiem poprosiłam go o rozmowę parę dni później, czułam się silniejsza, a po paru miesiącach już nie szukałam z nim kontaktu. Ogólnie nie ciągnie mnie do kontaktu z ludźmi, z którymi znajomość nie powiodła się.

Wygląda na to, że była dziewczyna nie ma ci chyba nic do powiedzenia, co mogło by poprawić twoje samopoczucie. Jeśli chcesz coś z siebie wyrzucić, to np. napisz do niej list, ale go oczywiście nie wysyłaj i uznaj wszystko za rozdział zamknięty.

Niech ten związek, w którym jesteś będzie dla ciebie kojącym balsamem.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez efekt6 18 sie 2007, 14:38
Cóż. Odpowiedź jest więc oczywista. 15 głosów rozsądku usłyszałem. :) To lepsze niż klasyczne rozdwojenie jaźni bo wtedy człowiek dzieli się na dwa, max trzy głosy :)

Czy wielu z was zachorowało na depresję po podobnych przejściach? Jak to było?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:07

zakochalem sie w dziewczynie która ma depresje

przez lucas842 18 sie 2007, 17:59
Trudno mi jest pisać ale od czegos trzeba zacząć .Poznałem jakieś 6 m-cy temu dziewczyne jest mężatka z dzieckiem w trakcie rozwodu . Na poczatku było ok spotyklaismy sie co pare dni potem codziennie czas mijał szybko .Bardzo sie przywiazałem do niej i do dziecka -sam chcialbym miec taka żone i takie dziecko .Aż do teraz wszystko runeło -zaczeła mało pisac rzadko sie widujemy a jak sie juz widujemy to dochodzi do kłutni i to ja zawsze proponuje spotkania .Rozmawialem z nią i powiedziala ze stracila sens życia Mąż interesuje sie nia i dzieckiem tylko przed rozprawami w sadzie raz pisze ze ja kocha a raz ze jest najgorsza.Zaproponowałem jej psychologa ale sceptycznie do tego podchodzi mówi ze nikt jej nie może pomóc ,staram sie z nia i dzieciem widywac jak najczesciej pomóc rozmową .Ale ona mówi ze potrzebuje czasu i własnie sie tego boje bo nie wiem czy sie wtedy nie załamie bardziej.Oddaliła sie od przyjaciół zachowuje sie nieznosnie .Po prostu jest mi przykro jak ja widze w takim stanie .Czasem mysle zeby zrezygnowac mysle ze nie pomoge tylko zaszkodze a czasem ze mi sie uda ze jest to mozliwe zeby bylo jak wczesniej .Nie wiem czemu mąż ja zostawil może przez dziecko rodzice jej męża tez nie zaakceptowali jej a jak mijaja Anie która prowadzi wózek to odwracaja głowy .Wiem tylko to ze jest warta by walczyc o nią mimo tego ze swoim zachowaniem robi mi przykrosc .Pomóżcie bo nie wiem co mam zrobic !!!!!!!!!!!
zawsze sie uda!!!!!!!!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 sie 2007, 17:35

przez Felicity 18 sie 2007, 20:04
przędka, (jesteś wierząca,prawda?) nie zgodzę się z Tobą, nie doradzaj komuś rozwodu. Ze swojej strony trzeba zrobić wszystko, aby małżeństwo ratować.Takie jest moje zdanie.
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

rozumiem Twój ból tylko czy Ona tego chce???

Avatar użytkownika
przez przędka 18 sie 2007, 20:05
dobrze, że kochasz tę kobietę i JEJ dziecko też, napewno przydałaby Jej się miłość, ale może jeszcze za wcześnie i pomyśl, czy Ona Ciebie też kocha; czy chciałbyś , aby Ta kobieta cierpiała i udawała, że Cię kocha???
chyba nikt nawet nie będzie się całować, ani przytulać bez poczucia takiej potrzeby, ani robił tego z litości; a sex ??? może poszukaj innej kobiety!!!
najpierw trzeba rozbudzić czyjeś zmysły, zajrzeć komuś do duszy!!!
Jesteś młodym człowiekiem jeszcze kogoś spotkasz, a JEj daj trochę odpocząć;
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

przez Goplaneczka 18 sie 2007, 20:08
Szczerze z nią porozmawiaj. W spokojnej rozmowie przedstaw wszystkie Twoje troski i obawy. Prawdopodobnie psycholog jest jej potrzebny bardziej niż myśli. Jeśli zagłębisz się w to forum-zapewne dostrzerzesz, że Twoja wybranka ma objawy depresji. W tym stanie nie oczekuje się pomocy-uważa się najczęściej, że się na nią nie zasługuje, dopóki stan nie pogorszy się drastycznie. Twoja pomoc jest w takim przypadku bezcenna-jednak możesz sie spotkać z brakiem zrozumienia z jej strony, odrzuceniem. Nie zniechęcaj się-to też skutek depresji i przygnębienia.
Jednym z ważnych aspektów jest też, byś zadbał o siebie. Problemy Ciebie samego mogą wpędzić w smutek.
Życzę powodzenia
Goplaneczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do