Dlaczego zdradzacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dlaczego zdradzacie?

przez dar 28 cze 2015, 16:27
mada1987 napisał(a):Psychotropka potrzebowałaś do tego małżeństwa? Dla mnie to bez znaczenia, czy przysięgam przed Bogiem i innymi ludźmi, czy w 4 oczy tej osobie. Uważam, że to słowo jest jednakowo ważne, bo przecież daję je tej jednej osobie, a nie Bogu czy innym i to ona obdarza mnie zaufaniem.


Uważam, że najważniejsze jest słowo, zobowiązanie do drugiej osoby a także pokazanie klasy, a to czy przed Bogiem to już tylko dodatek. Albo ma się charakter jakieś zasady albo nie.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Evia 28 cze 2015, 16:32
mada1987 napisał(a):Mhm, czyli nie da się rozwieźć, wywalić męża ze wspólnego domu/mieszkania, zamienić na mniejsze, żyć na początku z alimentów, znaleźć w końcu pracy albo innego partnera i żyć z nim? Osobiście znam o\kobiety z 2 dzieci, które zostawiły męża gołodupca, pijaka, czy babiarza, a teraz żyją na poziomie, z facetami na poziomie. Bo wybrały szacunek do siebie..chociaż początku nie było kolorowo. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale zazwyczaj jest rodzina, która pomoże, są socjale, można żyć, bez przesady. No chyba, że się jest przyzwyczajonym do wygód i ciężko z tego zrezygnować. Ile małżeństw znam, które się rozeszły mając dzieci, a dzieci o dziwo nie umarły z głodu..


czasem się da a czasem się nie da. Czasem według bilansu zysku i strat wychodzi co innego. Nawet nie potrzeba jakiejś bujnej wyobraźni.
Załóżmy np sytuację gdzie kobieta nie pracuje i zajmuje się domem, niedawno urodziła dziecko, którym trzeba się na okrągło zajmować, mieszkają w malutkim mieszkanku i mają kredyt na barkach.
Ona dowiaduje się, że on ją zdradza i co ma wtedy począć? Do pracy nie pójdzie ze względu na małe dziecko, a nawet jeśli by poszła to musiałaby wydać kupę kasy na nianię, do tego dalsza spłata kredytu, kwestia utrzymania mieszkania, siebie i małego dziecka. A co jeśli dzieci jest jeszcze więcej? Pomijam już nawet fakt, że znalezienie pracy (zwłaszcza dla kobiet) nieraz graniczy z cudem.

Mnóstwo innych, ciężkich sytuacji jest bardzo dużo

Oczywiście są osoby, które wybrną nawet z takiej sytuacji, jednak należałoby założyć, że jest to jednak mniejszość, tak samo jak mniejszość ma szansę na "od zera do milionera" Nie każdemu się udaje.

Podam też swoją sytuację z dzieciństwa. Co prawda moja mama nie była zdradzana jednak odeszła od ojca z innych powodów. Zrobiła tak jak mówisz. Myślisz, że było tak kolorowo? Będąc z nim w małżeństwie nie pracowała tylko zajmowała się dziećmi, zresztą ojciec kazał jej zostawić dobrą pracę (w końcu było go stać na utrzymanie rodziny)
Nie wiem ile czasu się zbierała na odejście ale w końcu udało jej się znaleźć byle jaką pracę (ojciec bardzo się sprzeciwiał) a my już byliśmy "odhodowani" (ja miałam ok 10-11 lat i byłam najmłodsza) Myślę, że układała sobie od dawna ten krok, i tylko czekała aż podrośniemy i znajdzie sobie jakąś pracę.
Wyprowadziliśmy się do totalnej rudery i później przez cały czas byłam naznaczona przeprowadzkami. Nie oceniam jej, zresztą nawet ją doceniam za jej odwagę i siłę, jednak w dzieciństwie było nam bardzo ciężko, wtedy wielokrotnie prosiłam ją żeby wróciła do ojca. To nie było skromne życie to była nędza i wegetacja. To były jeszcze czasy kiedy nikt nie robił problemu, że dzieci są pozbawione opieki i zajmują się sobą nawzajem.
Mama miała również dyżury nocne, więc w nocy również bywaliśmy sami. Teraz byłoby to nie do pomyślenia, więc takie matki mają jeszcze trudniej.
Ojciec miał gdzieś nasze utrzymanie, miał pieniądze ale tylko dla siebie. Bywały momenty, że się pławił i obnosił z pieniędzmi a nam nic się z tego nie dostało. Zawsze coś wykombinował, żeby nie płacić alimentów, nawet nie musiał się jakoś szczególnie gimnastykować. Z domu, z którego się wyprowadziliśmy on również się wyniósł ale nie pozwolił nam tam mieszkać bez niego, przez co wszystko tam zniszczało.

Jak już pisałam to nie mam za złe mojej mamie, że tak postąpiła, jednak wiem a nawet słyszałam opinie osób, które były w troszkę podobnej sytuacji i nie mogą tego wybaczyć swoim matkom, a większość matek chce jak najlepiej dla swoich dzieci, więc nawet ze względu na ich prośby mogłyby zostać z mężulkiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 cze 2015, 16:46
Wtrace swoje trzy grosze, nie zawsze kobiety toleruja zdrady, bo sa głupie albo z wielkiej miłosci, tylko po prostu im to troche zwisa.. szczególnie w długoletnim związku, najczesciej uczucie słabnie z obu stron. I toleruje sie skoki w bok, pod warunkeim, ze to tylko niezobowiazujace przygody, a mąz dalej przynosi pensje do domu i jest troskliwym tatą. Mrzonki o romantycznej miłosci odsuwa sie na bok, wazniejsza jest rodzina i jej utrzymanie.
Zreszta smieszy mnie troche załozenie ze faceci zdradzaja, a kobiety to toleruja /albo nie/, bo niby z kim zdradzaja ? z małpami, kozami ? no tez z kobietami, i niekoniecznie wolnymi.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Evia 28 cze 2015, 16:52
bittersweet napisał(a):Mrzonki o romantycznej miłosci odsuwa sie na bok, wazniejsza jest rodzina i jej utrzymanie.


właśnie to miałam na myśli chyba niepotrzebnie się rozwodząc :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 cze 2015, 16:54
mogłem zdradzić żonę z fajną ,piękną młodszą o 22 lata kobietą ,( która była chętna ) .
Jednak nie zdradziłem , ponieważ bałem się kary bożej. To wszystko .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 28 cze 2015, 16:59
A co w sytuacjach, które opisujesz (małe dzieci, etc.), a z tym, że kobieta bohatersko nie odchodzi, a zostaje porzucona? Jakoś ich dzieci również nie umieraj ą z głodu..Takie rzeczy również często się zdarzają, a takie kobiety nawet nie mają wyboru...
Bez obrazy, ale Twoi znajomi, jeśli mają żal o to do swoich matek, to są zwyczajnie niewychowani. Skoro przedkładają pieniądze nad szczęście matki. Odeszła, bo była nieszczęśliwa, jak mniemam.
Ja też zaznałam biedy, jako dziecko, moja matka zdradzała i zostawiła ojca z 2 małych dzieci z nienacka, przy czym ukradła mu z firmy wszystkie możliwe pieniądze, co do centa. Z czasem się odkuł, ale bywało różnie. Dostałam on niego tyle miłości, że nie oddałabym jej za żadne pieniądze, wolałabym jeść styropian do końca życia. Dzięki tej historii zrozumiałam, co w życiu jest ważne i mam zdrowe podejście do pieniędzy
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez dar 28 cze 2015, 17:02
bittersweet napisał(a):Zreszta smieszy mnie troche załozenie ze faceci zdradzaja, a kobiety to toleruja /albo nie/, bo niby z kim zdradzaja ? z małpami, kozami ? no tez z kobietami, i niekoniecznie wolnymi.

Obrazek

Dokładnie tak. Jedna i druga strona zdradza. Tylko kobiety można powiedzieć, że bywają bardziej emocjonalne i częściej swoje zdrady nazywają uczuciami chociaż w praktyce mają one mało wspólnego z czymś prawdziwym.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Evia 28 cze 2015, 17:11
to nie byli moi znajomi tylko czytałam coś w tym stylu tutaj na forum (i nie tylko na tym) :D
no i faktycznie muszą być niewychowani
w końcu nikt ich nie wychowywał :D

Oczywiście, że matki odchodzą kiedy są nieszczęśliwe, tylko że bardzo często ich szczęście schodzi na drugi plan, bo priorytetem są dzieci. Tak samo jak niektóre oddają za dzieci własne życie czy też odłożą sobie od ust ostatni kęs aby go oddać dziecku. Taka już częsta rola matek.

Co z tym umieraniem z głodu? W PL nawet bezdomni nie umierają z głodu (nawet nieraz mają nadwagę) jednak czy to jest najważniejsze?
Jakby nie było to jeśli chodzi o mnie to również nie umarłam z głodu ale zdarzało się, że faktycznie głodowałam, jednak faktycznie do śmierci głodowej było mi daleko...
Czy aby przeżyć wystarczy zapchać żołądek byle czym i to ma być pełnia szczęścia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 28 cze 2015, 17:21
dar napisał(a):
bittersweet napisał(a):Zreszta smieszy mnie troche załozenie ze faceci zdradzaja, a kobiety to toleruja /albo nie/, bo niby z kim zdradzaja ? z małpami, kozami ? no tez z kobietami, i niekoniecznie wolnymi.

Obrazek

Dokładnie tak. Jedna i druga strona zdradza. Tylko kobiety można powiedzieć, że bywają bardziej emocjonalne i częściej swoje zdrady nazywają uczuciami chociaż w praktyce mają one mało wspólnego z czymś prawdziwym.


Przy czym facet, jak już się wyda potrafi powiedzieć "tak, jestem świnią", a kobieta, o ile już się w ogóle przyzna kiedykolwiek to i tak będzie robiła z siebie ofiarę i powie, że to nie jej wina.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 28 cze 2015, 17:26
Evia napisał(a):to nie byli moi znajomi tylko czytałam coś w tym stylu tutaj na forum (i nie tylko na tym) :D
no i faktycznie muszą być niewychowani
w końcu nikt ich nie wychowywał :D

Oczywiście, że matki odchodzą kiedy są nieszczęśliwe, tylko że bardzo często ich szczęście schodzi na drugi plan, bo priorytetem są dzieci. Tak samo jak niektóre oddają za dzieci własne życie czy też odłożą sobie od ust ostatni kęs aby go oddać dziecku. Taka już częsta rola matek.

Co z tym umieraniem z głodu? W PL nawet bezdomni nie umierają z głodu (nawet nieraz mają nadwagę) jednak czy to jest najważniejsze?
Jakby nie było to jeśli chodzi o mnie to również nie umarłam z głodu ale zdarzało się, że faktycznie głodowałam, jednak faktycznie do śmierci głodowej było mi daleko...
Czy aby przeżyć wystarczy zapchać żołądek byle czym i to ma być pełnia szczęścia?


Wiesz, jak jest z pieniędzmi, raz są, raz ich nie ma. Ojciec rodziny też zawsze może stracić pracę albo zarabiać jakieś głodowe stawki lub jak się często zdarza, żałować rodzinie, wydzielać matce co do złotówki. I co, to jest raj, bo przynajmniej jest ten ojciec i mąż? W imię tego warto zostać i pozwalać, by dzieci widziały, jak tatuś nie szanuje mamy, a mama nie umie odejść, bo się boi? Jakie wartości z takiego domu wyniosą dzieci? Pamiętaj, że jesteśmy zworem dla swoich dzieci i matka, która przekazuje swoją postawą komunikat córce, że nie warto walczyć o siebie, że nasze życie jest uzależnione od kogoś, że mozna poświęcić je dla paru groszy....w przyszłości córka pewnie będzie miała niskie mniemanie o sobie i własnej skuteczności i też zostanie z jakimś frajerem :P. Wychowanie dzieci, to niekoniecznie zapewnienie im wszystkiego, na co mają ochotę, tylko przekazanie jakiegoś systemu wartości.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 28 cze 2015, 17:30
Rodzice popełniają spory błąd, myśląc, że dzieci nie widzą, co jest grane i co jest między rodzicami. Widzą i rozumieją bardzo dużo, nie da się ich nabrać czczym gadaniem
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Evia 28 cze 2015, 17:41
Nawet jeśli ojciec np straci pracę to zawsze może pomóc przy wychowywaniu dzieci, np przy ich pilnowaniu podczas nieobecności matki, a to również jest wiele.
Kiedy mieszkaliśmy z ojcem to było tak jak piszesz, ojciec wydzielał każdą złotówkę, jednak jakby nie było mieliśmy lepsze warunki bytowe, poza tym miałam tam swoją grupę przyjaciół, swoje miejsca itd

Zawsze wiedziałam, że między moimi rodzicami nie jest ok, ciągłe awantury i patologia

Jednak wcale nie uważam, że lepsze było mieszkanie w jakichś zagrzybiałych warunkach, od których można było się pochorować, do tego nędza, brak funduszy na cokolwiek (nawet na książki do szkoły) głód, chłód, ciągła zmiana środowiska i napiętnowanie społeczeństwa.

Jedna i druga sytuacja nie była łatwa jednak wtedy wolałam chyba już tą pierwszą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 28 cze 2015, 17:43
A ja drugą, nie po to mój ojciec przeszedł takie męki, żebym ja nie mogła się poświęcić. Są jakieś zasady...
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Evia 28 cze 2015, 17:44
mada1987, a przeżyłaś jedną i drugą sytuację?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do