Koleżanka mnie kocha

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 14:29
nieboszczyk,
jetodik a jakie ty miałes problemy że wyciągała zaraz do ciebie łapska?co komar cie ugryzł?a gdybyś sie dowiedział że masz raka i 2 miesiące życia?gdyby pół gęby zębów cie nagle rozbolało i albo kosztowna kanałówka albo wyjebac co do jednego i koncertowo opierdalać kutachy jak powinie si sie noga,albo w nodze ci sie zrobi algodystrofia i albo kosztowna rehabilitacja albo odjebać siekierą i wyjebac przez okno,spadnie komuś na samochód i wybije szybe bo porobia sie zakrzepy i powstanie jakaś martwica.gdybyś leżał z przetrąconym kręgosłupem,lał do cewnika,odleżyny nie dawały by ci zapomnieć ani na sekunde o bólu.i co>da ci pieniądze na dentyste i ortopede?bedzie cie tulić kiedy będziesz leżał i jęczał?będzie ci wynosić śmieci?robic ci zakupy?podstawiać szklanke wody?


dobrze się czujesz? mam z siebie zrobić kalekę, żeby koleżanka przestała mnie kochać?

no ale co ja się pytam przecież sam tak napisałeś:
koleżanka cie kocha?masz z tym problem?rozchoruj się.najlepiej poważnie,stań sie kaleką

za takie "rozwiązania" to ja jednak podziękuję :?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 14:30
jetodik napisał(a):szkoda mi ich tylko bo na własnej skórze wiem co to nieodwzajemnione silne uczucie.


Istnieje możliwość, że ona nie widzi problemu w tym, że coś do Ciebie czuje (zawsze można przy okazji, na spokojnie o tym porozmawiać - nie trzeba się tylko na to silić, możliwe, że temat sam wypłynie... jestem fanem komunikacji między ludźmi, ale nie rozgrzebywania sytuacji nadmiernie), albo po prostu dla niej sytuacja wygląda inaczej, niż ta Twoja z przeszłości wyglądała dla Ciebie.

Istnieje możliwość, że obdarzasz ją jakimś rodzajem współczucia, które powinieneś skierować do siebie, żeby odzyskać własną równowagę emocjonalną. Możliwe, że nie pogodziłeś się z tamta stratą. Możliwe, że obecny problem rozwiązałby się wtedy sam.

Teoretyzuję. Mogę być w wielkim błędzie. Ocena sytuacji należy do Ciebie i tylko i wylącznie do Ciebie - ja nie siedzę z Wami i nie wiem jak to naprawdę wygląda. Mam tylko Twój punkt widzenia.

Jest moment, kiedy nie da się więcej zanalizować na daną chwile, bo możliwości może być wieeeeele.
Trzeba poczuć, pomyśleć, przetrawić, albo zadziałać. Sytuacja się rozwinie z czasem i może będzie jaśniejsza, a decyzja co robić przyjdzie naturalnie.

Ogólnie tak: każdy ma swoje zdanie i opinię, a Ty musisz wypracować swoje własne, osobiste :) Może się to pokrywać z którymś zdaniem tutaj, ale nie musi. Nie ma jednej recepty na wszystko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 07 cze 2015, 14:35
jetodik napisał(a):nieboszczyk,
jetodik a jakie ty miałes problemy że wyciągała zaraz do ciebie łapska?co komar cie ugryzł?a gdybyś sie dowiedział że masz raka i 2 miesiące życia?gdyby pół gęby zębów cie nagle rozbolało i albo kosztowna kanałówka albo wyjebac co do jednego i koncertowo opierdalać kutachy jak powinie si sie noga,albo w nodze ci sie zrobi algodystrofia i albo kosztowna rehabilitacja albo odjebać siekierą i wyjebac przez okno,spadnie komuś na samochód i wybije szybe bo porobia sie zakrzepy i powstanie jakaś martwica.gdybyś leżał z przetrąconym kręgosłupem,lał do cewnika,odleżyny nie dawały by ci zapomnieć ani na sekunde o bólu.i co>da ci pieniądze na dentyste i ortopede?bedzie cie tulić kiedy będziesz leżał i jęczał?będzie ci wynosić śmieci?robic ci zakupy?podstawiać szklanke wody?


dobrze się czujesz? mam z siebie zrobić kalekę, żeby koleżanka przestała mnie kochać?

no ale co ja się pytam przecież sam tak napisałeś:
koleżanka cie kocha?masz z tym problem?rozchoruj się.najlepiej poważnie,stań sie kaleką

za takie "rozwiązania" to ja jednak podziękuję :?

ale to zawsze działa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 14:35
Denial, opinie opiniami, ale prawda jest jedna, więc jak uważamy swoją opinię za zgodną z prawdą to powinniśmy jej bronić, a nie relatywizować :p
może masz rację, ja bardzo cierpiałem jak byłem jednostronnie zabujany, ona może inaczej to przeżywać.
ogólnie to piszcie jeszcze co myślicie chętnie poczytam, a wieczorem poproszę moderacje o skasowanie tematu :]

nieboszczyk,
ale to zawsze działa.

no zapewne, szkoda tylko, ze kosztem znacznie większych problemów.
Ostatnio edytowano 07 cze 2015, 14:37 przez jetodik, łącznie edytowano 1 raz
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 cze 2015, 14:37
jetodik, jak bedzie namolna to zerwij relacje; ale jak nie zerwiesz, mozesz sie tylko domyslac, ze jakies propozycje od niej typu wyjscia na piwko nie beda do konca kolezenskie... jezeli Ci to nie przeszkadza / a moze wrecz pochlebia / to spoko. Tyle że kolezanka jest troche nie fair, wciska sie miedzy wódke a zakąske ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 07 cze 2015, 14:38
nie jeden by chciał mieć twoje problemy miast kalectwa którego sie oczywiście nie wybiera i które na 1000% skuteczne w pozbyciu sie wszelkich przejawów towarzystwa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 14:39
bittersweet, co racja to racja ;)

nieboszczyk, ale to nie konkurs na najmniejsze/największe problemy, zresztą to wcale nie jest mój największy problem.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 07 cze 2015, 14:43
tyle że zdrowy musi powiedzieć spadaj aby wielbicielka dała mu spokój.chory nie musi.automatycznie robi to za niego jego choroba.uciekają od niego jak leci.czy to zakochana koleżanka czy własna rodzina.zamiast wkurzającej koleżanki wówczas tarzasz sie we własnych odchodach
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 cze 2015, 14:44
bonsai napisał(a):....Nie zmienia to jednak faktu, że, jako mężczyzna, powinieneś zachować się godnie i odejść od niej.....

Nie ma żadnego dobrego powodu, by on jej sprawy regulował za nią. Ja na pewno nie życzyłbym sobie, by ktoś za mnie podejmował podobne decyzje. W pewnym sensie o to się rozeszło w moim przypadku. To jest naruszenie granic.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Koleżanka mnie kocha

przez bonsai 07 cze 2015, 14:46
jetodik napisał(a):na podobnej zasadzie kobiety które wzbudzają w mężczyznach pożądanie np. tym że odsłaniają twarz są obwiniane :]


Nie trywializuj, nie znajduję tu żadnej analogii. Wy znacie się od lat, podejrzewam, że ona Ci ufa. To zupełnie inna sytuacja od tej, gdy postronne osoby wzbudzają w nas jakieś odczucia. Chodzi o to, że będąc jej dobrym kolegą, powinieneś zadbać o nią - a najlepsze dla niej byłoby odcięcie się od osoby, która nie darzy jej uczuciem.

Nawet, jeśli jest masochistką i lubi trwać w takim układzie, to Ty powinieneś być mężczyzną po prostu i zadecydować za nią. Kiedyś Ci jeszcze za to podziękuje.

jetodik napisał(a):jednak pomijając to wszystko może faktycznie powinienem zerwać kontakt, ciągle się zastanawiam, ona stwierdziła żebym tego nie robił i że da sobie radę z tą sytuacją...


Każda zaangażowana jednostka tak by powiedziała, ona nie myśli racjonalnie, bo czuje. Ty możesz być racjonalny i to jest Twoja przewaga. Nie myśl o sobie, tylko o niej.

Oczywiście, że każdy powinien być odpowiedzialny za siebie, ale wchodząc w jakiekolwiek relacje z innymi ludźmi otwieramy się, jesteśmy słabsi i w jakimś sensie liczymy na tę drugą stronę. Przecież dlatego wiele skrzywdzonych osób mówi sobie, że "już nigdy nie pozwolą sobie na emocje, na bycie słabą/słabym", a potem znów się zakochują i sytuacja się powtarza. Życie.
bonsai
Offline

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 14:47
jetodik napisał(a):Denial, opinie opiniami, ale prawda jest jedna, więc jak uważamy swoją opinię za zgodną z prawdą to powinniśmy jej bronić, a nie relatywizować :p


To tylko Twoja opinia ;P

Bo niekoniecznie :) Odróżniam prawdę od własnej opinii i wiem, że nie muszą się pokrywać. Będę bronić własnej opinii i prawa do jej zachowania, oraz dążyć do prawdy, ale gdybym uznała moją osobistą opinię za zgodną z prawdą bez dwóch zdań, to popełniłabym błąd, straciła otwartość umysłu i zamknęła siebie w ten sposób na możliwość zweryfikowania tej opinii, w obliczu nowych faktów :)

nieboszczyk napisał(a):nie jeden by chciał mieć twoje problemy miast kalectwa którego sie oczywiście nie wybiera i które na 1000% skuteczne w pozbyciu sie wszelkich przejawów towarzystwa


Tylko co to zmienia dla autora tematu, że "niejeden by chciał"? Nic. A dla chcących? Tez nic. Tylko są bardziej zgorzkniali. Jeszcze nie widziałam, żeby komuś pomogło i poprawiło samopoczucie gadanie innemu "Ty to masz problemy, moje kalectwo to jest dopiero problem, co Ty k...a wiesz o cierpieniu?". Strata energii. I nikt nie lubi, gdy druga osoba bagatelizuje ich odczucia. Starczy tak trochę pogadać i na pewno wszyscy się odsuną - nawet nie przez chorobę. Tylko przez użalanie się nad sobą i odbieranie innym praw do własnych odczuć i reakcji. Ktoś ma takie problemy, a inny - inne. To nie konkurs "kto ma gorzej"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 07 cze 2015, 14:53
Denial napisał(a):
nieboszczyk napisał(a):nie jeden by chciał mieć twoje problemy miast kalectwa którego sie oczywiście nie wybiera i które na 1000% skuteczne w pozbyciu sie wszelkich przejawów towarzystwa


Tylko co to zmienia dla autora tematu, że "niejeden by chciał"? Nic. A dla chcących? Tez nic. Tylko są bardziej zgorzkniali. Jeszcze nie widziałam, żeby komuś pomogło i poprawiło samopoczucie gadanie innemu "Ty to masz problemy, moje kalectwo to jest dopiero problem, co Ty k...a wiesz o cierpieniu?". Strata energii. I nikt nie lubi, gdy druga osoba bagatelizuje ich odczucia. Starczy tak trochę pogadać i na pewno wszyscy się odsuną - nawet nie przez chorobę. Tylko przez użalanie się nad sobą i odbieranie innym praw do własnych odczuć i reakcji. Ktoś ma takie problemy, a inny - inne. To nie konkurs "kto ma gorzej"...

dokładnie.to już kolega ma recepte jak gadać z tą natrętną wyznawczynią miłości do niego.ułamek sekundy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 cze 2015, 14:55
Denial napisał(a):
jetodik napisał(a):szkoda mi ich tylko bo na własnej skórze wiem co to nieodwzajemnione silne uczucie.


Istnieje możliwość, że ona nie widzi problemu w tym, że coś do Ciebie czuje (zawsze można przy okazji, na spokojnie o tym porozmawiać...

Dokładnie. Osobiście nie miałem z tym problemu. Do momentu wejścia w moje obszary decyzji - też usłyszałem "znajdź sobie inną", czy "daj sobie szansę". To nei jest niczyja sprawa, tylko moja własna i nie życzę sobie takiego traktowania przez nikogo. Nikt nie ma prawa manipulowac moim życiem i moimi uczuciami. bonsai, masz chore pomysły.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 14:55
jetodik napisał(a):jednak pomijając to wszystko może faktycznie powinienem zerwać kontakt, ciągle się zastanawiam, ona stwierdziła żebym tego nie robił i że da sobie radę z tą sytuacją...


Skoro mówi, że sobie da radę, to jestem za tym, by to uszanować. Chyba wie co mówi. A jeśli nie wie - to może z czasem sama zrozumie.

bonsai napisał(a):Każda zaangażowana jednostka tak by powiedziała, ona nie myśli racjonalnie, bo czuje. Ty możesz być racjonalny i to jest Twoja przewaga. Nie myśl o sobie, tylko o niej.


Uważam, że to uogólnienie. Dodatkowo osądzanie - że ktoś nie myśli racjonalnie. Skąd możemy wiedzieć?
Jest tez podział - że ktoś ma przewagę, a ktoś jest na łasce drugiej osoby. To nie jest zdrowa dynamika w relacji.
"Nie myśl o sobie" - to poświęcenie, o które nikt nikogo nie prosi. Istnieją inne metody.

NN4V napisał(a):Nie ma żadnego dobrego powodu, by on jej sprawy regulował za nią. Ja na pewno nie życzyłbym sobie, by ktoś za mnie podejmował podobne decyzje. W pewnym sensie o to się rozeszło w moim przypadku. To jest naruszenie granic.


Zgadzam się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do