Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 07 gru 2014, 18:20
Psychoanalepsja_SS, co do dziedzicznosci inteligencji sprawa jest dyskusyjna i naprawde to nie wiemy na ile inteligencja jest dziedziczona

Z tego co czytałem, to czynniki genetyczne stanowią co najmniej 50%, nawet mój skrypt z genetycznych podstaw zachowania człowieka mówi o 50%.

wiadomo natomiast ,ze geniusze raczej genialnych dzieci nie maja

Dlaczego?

Kejfas,
strach że zniszczymy rodzicom życie, gdy się dowiedzą.

Wina nie leżałaby wtedy po Waszej stronie tylko po stronie nietolerancyjnych rodziców/społeczeństwa.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 gru 2014, 19:29
Poprzez schematy, normy i całkowite wykluczenie ze strony społeczeństwa, strach że zniszczymy rodzicom życie, gdy się dowiedzą. Już sam fakt, że za taką miłość można trafić do więzenia, daje poczucie, że to coś złego i wypaczonego. Ponadto jestem osobą wierzącą i kazirodztwo jest grzechem śmiertelnym.

Mimo wszystko, nie chce rezygnować ze swojego szczęścia, rezygnacja z Magdy by mnie zabiła, z czasem wolałbym umrzeć.
Albo bedziesz sie miotał dalej w takim rozdwojeniu jak teraz, albo zmienisz podejscie - tylko nie wiem czy do norm, czy do Magdy. Trzecia opcja jest taka, zyjecie razem ale bez seksu - i niczego wam nie mozna zarzucić.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

przez Kejfas 08 gru 2014, 13:08
bittersweet napisał(a):Albo bedziesz sie miotał dalej w takim rozdwojeniu jak teraz, albo zmienisz podejscie - tylko nie wiem czy do norm, czy do Magdy. Trzecia opcja jest taka, zyjecie razem ale bez seksu - i niczego wam nie mozna zarzucić.


Tu nie chodzi nawet o seks (chociaż na dłuższą metę życie razem w takim celibacie by się nie sprawdziło, bo za bardzo się pragniemy), a bardziej o o potrzebę bliskości - bo nie wyobrażam sobie, że gdy jesteśmy razem sami, nie mógłbym jej przytulić, pocałować, pogłaskać, itp.
Wczoraj słuchałem wykładu ks. Oko nt kazirodztwa, normalnie załamać się można. Wiem, ze to co robimy jest grzechem, ale nie zrezygnuje z Magdy, nawet gdyby rodzina miała nas się wyrzec. Wyjedziemy
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 gru 2014, 23:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 08 gru 2014, 13:24
Wczoraj słuchałem wykładu ks. Oko nt kazirodztwa, normalnie załamać się można. Wiem, ze to co robimy jest grzechem, ale nie zrezygnuje z Magdy, nawet gdyby rodzina miała nas się wyrzec. Wyjedziemy

Myślę, że powinieneś przemyśleć źródła, z których czerpiesz, poszukując moralnego osądu Waszych czynów. Zadać sobie pytanie czy na pewno starożytne księgi i przedstawicieli instytucji na nich zbudowanych, są tym właściwym źródłem. Jeżeli nie przestaniecie postrzegać Waszego uczucia i zachowania jako grzechu, będziecie cierpieć psychicznie, szczególnie że, jak mówisz, nie zamierzasz przestać "grzeszyć". Mi kiedyś sprawiało to ból, choć "grzech" był o wiele bardziej trywialny.

Piszesz jeszcze o seksie, że:
na dłuższą metę życie razem w takim celibacie by się nie sprawdziło, bo za bardzo się pragniemy

I tu kolejny problem, bo seks przedmałżeński jest w katolicyzmie postrzegany jako grzech, a nie zawrzecie przecież małżeństwa kościelnego (ani nawet cywilnego), więc uprawiając seks, będziecie jeszcze mocniej grzeszyć, jeszcze gorzej się z tym czując.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez cyklopka 08 gru 2014, 14:25
A to jest akurat ciekawe, czy poczucie co jest dobre a co złe wynika z własnego sumienia, które się kształtuje dość wcześnie i jest całkowicie integralną częścią nas samych (i to bez znaczenia czy rozumiemy 'sumienie' w sensie religijnym czy psychoanalitycznym, i tak się nie da przeprogramować), czy też zapożycza się te normy i pojęcia z zewnątrz, a tak na prawdę się czuje/uważa inaczej. W tym drugim przypadku wystarczy lekka zmiana podejścia do życia, pierwszego nie oszukasz, chyba że jakieś ciężkie pranie mózgu (typu sekta albo nieetyczna terapia).
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7967
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 08 gru 2014, 16:09
Akurat kazirodztwo w przeszłosci nie zawsze było pietnowane, czasami promowane, np w starozytnym Egpcie faraon poslubial swoje siostre. Podejrzewam, ze w tamtym czasie Kejfas nie miałby zadnych zastrzeżeń co do swojego zwiazku. To, ze jest w wewnetrznym konflikcie pokazuje imho ze jego wrodzone poczucie co jest dobre, co złe, zderzyło sie z zewnetrznymi normami religijnymi i społecznymi. Najwyraźniej jedno nie współgra z drugim, gdyby wrodzona moralnosc odrzucała miłosc do siostry a priori, nigdy by sie nie zakochał.
Domysłam sie, ze ma poczucie że nie krzywdzi ani siebie ani siostry, podczas gdy od społeczeństwa plynie zupełnie inny przekaz .
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

przez lojantka 08 gru 2014, 16:52
bittersweet napisał(a):gdyby wrodzona moralnosc odrzucała miłosc do siostry a priori, nigdy by sie nie zakochał.


'wrodzona moralność' mogłaby co najwyżej jednostce wychowanej w buszu, gdzie się poluje na mięso i nie obowiązują żadne normy społeczne, nieśmiało podpowiedzieć, że jest coś nie halo w zabiciu dla zabawy słabszego. tutaj, to zupełnie inna kwestia, poczucie dopuszczenia się czegoś straszliwego, bo tak widzi to społeczeństwo i Kościół, a jest wierzący.
kompleks Edypa, to moim zdaniem mocno nagięta teoria, ale z kazirodztwem sprawa jest już nieco bardziej skomplikowana, a w przypadku jak tutaj, już zupełnie niejednoznaczna - gdy nie są dla siebie nawzajem aseksualni, bo wspólnie nie dorastali. do momentu osiągnięcia pełnego rozwoju byli dla siebie praktycznie obcymi ludźmi, niczyja to wina, że się tak później potoczyło. to nie jest tak, że rodzeństwo nie czuje do siebie pociągu seksualnego, bo ma tak wpojone i tak 'nie wolno' - nie czuje, bo wychowując się razem od dziecka nie widzi w sobie nawzajem obiektów seksualnych. z mojej strony - wyjazd za granicę i pomoc psychologiczna, ograniczenie kontaktu z matką i zaniechanie rozmnożenia. próba 'zabicia' uczucia pewnie niewiele da, bo i tak będą na siebie co jakiś czas skazani na spędach rodzinnych, poza tym nie wiadomo, czy rozejście się nie będzie miało gorszych konsekwencji niż zdecydowanie na wspólne życie w ukryciu. i szczerze wątpię, że komukolwiek z nich udałoby się stworzyć zdrowy i trwały związek z innymi osobami. toby cały czas wisiało w powietrzu i im zatruwało życie. a jak czytam posty o pedofilii, to mi się włos na głowie jeży, trochę rozsądku ludzie...

-- 08 gru 2014, 17:07 --

no i nie chce mi się tam przebierać w postach i nie wiem, co (i czy cokolwiek) autor coś na ten temat mówił, ale wszyscy się uczepiliście tych wad genetycznych potomstwa. on się wyraźnie pytał, czy może zasiać coś w swojej siostrze, czy tylko, czy może z nią być i jak sobie z tym poradzić? na mój chłopski rozum, byłby idiotą, gdyby chciał zakładać z nią rodzinę i chyba raczej nie miał tego na myśli (?)
lojantka
Offline

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 08 gru 2014, 17:34
harlancoben,
hehe jak to im sie zrodziło w głowie to i rodzina tez moze im sie zrodzic, dla mnie ten zwiazek nie jest do końca normalny , w boga raczej nie wierze jednak to nie jest cos normalnego, ale jak ja kocha niech z nia bedzie tylko niech dzieci sobie nie robią i tyle a czepilismy sie wad bo jednak to wazny element takich zwiazków, a cała ta sytuacja wynikła z tego ze znowu ktos nie przestrzegał zasad podstawowych i znowu nastepna sytuacja skomplikowana z tego wyszła, przestrzegali by zasad na poczatku nie było by tego ,tak samo jest ze zdradami, robieniem swiństw innym , idziesz prosta droga i unikasz takich sytuacji łądujesz sie w dziwne zwiazki krzywdzisz i siebie4 bo jak widac szczesliwy nie jest i naokoło wzystkich ludzi to samo jest ze zdradami mam kogos nie zdradzam i tyle chociaz kusi, tylko nie piszcie mi ze zycie jest bardziej skomplikowane , nie zycie jest włąsnie proste a te zasady nie wzieły sie znikąd tylko ludzie sa słabi i czesto głupi nie zdajac sobie sprawy z konsekwencji włąsnych działań i ze pewne rzeczy zawsze źle sie kończa. krzywda nas samych, wyrzutami, sumienia , krzywda innych a wystarczy byc silnym i myslec,
niestety uwazam ,ze ten kodeks moralny ma sie wrodzony, ja juz jakos zawsze wiedziałm odkad pamietam czyli od 3 roku zycia ze pewnych rzeczy nie powinno sie , po prostu wiedziałam nawet jak miałm 3 lata chociaz moze inaczej wtedy rozumowałam,zycie mogłó by byc duzo prostsze tylko ludzie sami sie krzywza i innych głupimi decyzjami w zyciu z których nic dobrego nie wychodzi zwiazek z siosra zycie komplikuje, zdrada zycie komplikuje a później jest tylko płacz i zal. podłozenie swini tez komplikuje zycie a po podjeciu tych decyzji okazuje sie ze wcale ne sa bardziej szczęsliwi niz byli wczesniej tylko im gorzej
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 08 gru 2014, 17:48
wrodzona moralność' mogłaby co najwyżej jednostce wychowanej w buszu,
A dla mnie wrodzona moralnosc objawia sie juz w piaskownicy, gdzie niektore dzieci wyrywaja innym zabawki i je bija, chociaz rodzice wielokrotnie napominali, zeby sie tak nie zachowywać. Inne maluchy tego nie robia, albo sie chetnie dziela z innymi dzieciakami. Wg mnie wynika to z empatii, nie mozna sie tego wyuczyc. Mozna sie nauczyc ew, reagowania w konkretnych sytuacjach, jak wymaga tego społeczeństwo i co jest mile widziane - ale nie mozna sie nauczyć współczucia. No, chyba ze samemu sie dostanie po dupie i ew. zacznie sie patrzec na pewne sprawy z innej perspektywy.

Jak pisałam, dla mnie problem Kejfasa wynika z poczucia ze uszczesliwia siebie i siostre, a feedback społeczno-religijny temu zaprzecza. Sfera seksu obfituje we wszystkie mozliwe zakazy i nakazy, jednoczesnie oferując niesamowite przyjemnosci i satysfakcje. Doświadczenia i przezycia kompletnie nie korespondują z przekazem społecznym ze to grzech i syf , w skrócie :arrow: czujesz i doswiadczasz czegoś dobrego, a słyszysz, ze cos złego ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

przez lojantka 08 gru 2014, 17:49
no właśnie. tak trochę odbiegając od głównego tematu, ja nie wiem, czy każdy się rodzi z wszczepionym dekalogiem gdzieś z tyłu głowy, czy też raczej moralność jest nabyta, bo nam się w domach i szkołach wpaja pewne rzeczy. jak ktoś się wychowuje w patologicznym otoczeniu, w skrajnym chłodzie emocjonalnym ze strony i matki i ojca, to ciężko żeby był sam z siebie empatyczną i pomagającą czułą osobą, gdy dorośnie. chyba że się właśnie tego wyuczy obserwując inne/nowe środowisko i to dobro w sobie rozbudzi. obawiam się, że nie ma czegoś takiego, jak 'wrodzona moralność'. kiedyś był jakiś eksperyment (założę się, że zorganizowany przez AMERYKAŃSKICH NAUKOWCÓW) z odizolowanymi ludźmi żyjącymi na łonie natury pomiędzy zwierzętami. czy tam złapano jakiegoś smyka, co się tak wychowywał i żył w dziczy i próbowano go przystosować do funkcjonowania w społeczeństwie. w każdym razie konkluzja jest taka, że nie wykazywała się ta osoba/y jakimkolwiek człowieczeństwem, nawet na dwóch nogach nie umiał chodzić
lojantka
Offline

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 08 gru 2014, 18:00
ale sa tez inne eksperymenty, i wyszło ,ze człowiek współzyjac z innymi ludzmi tworzy naturalnie elementy moralnosci po to by wszystkim zyłó sie lepiej , biologicznie dla dobra rozwoju człowieka i społeczeństwa,
jesli tamte osoby były odizolowane od innych ludzi to co innego,
nie rozwineły w sobie odczuc społecznych
ale moralnosc tworzy sie po to w społeczeństwie zeby ono mogło w ogóle funkcjonować i sie rozwijac i to jest naturalne dla człowieka, który nie zyje tylko w domu ,ale tez w grupie, w szkole , w przedszkolu i pewne zasady moralne czyli nie zabijaj, nie kradnij, nie zdradzaj powstały na całym swiecie takie same bez wzgledu na kulture czy religie , w której sie rozwijaly po prostu ułatwiały rozwój i funkcjonowanie wieżi społecznych i jest to zjawisko czysto biologiczne jesli idzie o więzy społecznosci w która człowiek sie jednoczył by mogł przetrwac jako gatunek a te zasady ułatwiały nam biologiczne przetrwanie, tylko ludzie łamia te zasady z głupoty własnej i właśnie tworza sobie problemy we własnym biologicznym, przetrwaniu bo sa w tym później nieszczęsliwi ,
oczywiscie ze w zaleznosci od grupy mozemy te zasady troche zmieniac ,ale w ogólnym załozeniu istnieja na całym swiecie od zalążków cywilizacji

ludzie lubia sami na siebie nieszczescie sprowadzać
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 08 gru 2014, 18:19
ludzie lubia sami na siebie nieszczescie sprowadzać
tahela, Ty wygladasz na osobe głeboko moralna, i co , jestes szczesliwa ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez cyklopka 08 gru 2014, 21:14
harlancoben napisał(a):no właśnie. tak trochę odbiegając od głównego tematu, ja nie wiem, czy każdy się rodzi z wszczepionym dekalogiem gdzieś z tyłu głowy, czy też raczej moralność jest nabyta, bo nam się w domach i szkołach wpaja pewne rzeczy.

Ja, ponieważ bardzo dobrze pamiętam, co sobie myślałam będąc małym dzieckiem (koło lat 4), mogę ci poświadczyć, że miałam takie wewnętrzne i własne poczucie, co jest wstydliwe, a co nie, co jest dziwne, a co nie, kto jest normalny, a kto nie, na długo za nim ktoś mi wyłożył pewne sprawy, zanim zaczęłam chodzić do szkoły i do kościoła. Z resztą ze mną w ogóle bardzo mało rozmawiano na tematy poważne, wstydliwe albo o tym co jest społecznie właściwe, nie było mi to aktywnie wpajane.
Czyli opowiedziałabym się za tym, że człowiek rodzi się z jakimś tam wewnętrznym kompasem, który jest potem rozbudowywany i nakierowywany przez wychowanie.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7967
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 08 gru 2014, 21:39
cyklopka, ,, Ja, ponieważ bardzo dobrze pamiętam, co sobie myślałam będąc małym dzieckiem (koło lat 4), mogę ci poświadczyć, że miałam takie wewnętrzne i własne poczucie, co jest wstydliwe, a co nie"

Ja mam tak samo to moje pierwotnepojecie nie zmieniłó sie nigdy, jakby wrodzone, zadne rzeczy nie sa w stanie tego skorygowac ani rzadne normy to oje ,własne wewnetrznne poczucie przyzwoitosci i wstydu, ja pamietam od 3 roku zycia miałm top w sobie i tyle.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do