Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

my_name

Użytkownik
  • Zawartość

    700
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. my_name

    Jak wychowywać dzieci??

    Spotkałam się ostatnio ze stwierdzeniem, że najważniejsze jest bycie dobrym przykładem dla dziecka. Obawiam się, że to może być prawda:(
  2. my_name

    Uzależniona od toksycznej matki

    shira123, ja chyba już w dzieciństwie wybrałam takie rozwiązanie, jakie Ty teraz rozważasz, tzn. odsunęłam się od rodziców. Teraz mamy całkiem spoko relację, z tym że niezbyt głęboką, ale straty emocjonalne też przez to poniosłam spore. Wiadomo, że w dorosłym życiu już inaczej to działa.
  3. my_name

    Uzależniona od toksycznej matki

    Jestem ciekawa, czy to jest typowe, że o takich rzeczach, jak np. nowo poznany chłopak, rozmawia się z mamą. Ja bym w ogóle nie wpadła taki pomysł, ale między mną a moimi rodzicami jest spory dystans.
  4. Przeczytałam na czym mniej więcej to polega i wydaje mi się, że na mnie mogłoby pozytywnie zadziałać. Mojemu t. kilka razy się zdarzyło powiedzieć coś w takim stylu i rzeczywiście reakcja była taka, że się sprzeciwiałam i zaczynałam nad tym zastanawiać. Ale też mi się wydaje, że jak już człowiek się połapie, o co chodzi, przestaje to mieć sens.
  5. Cognac, gadasz, gadasz, a co na to t.? Zazwyczaj terapeuci w tym nurcie są mało aktywni, chociaż występują różne style prowadzenia terapii. Jak będziesz się tam źle czuła, to możesz spróbować u kogoś innego. Dobre opinie też widziałam:)
  6. Zgłaszam się, jutro zdam wam relację z dzisiejszej sesji. I gdzie ta relacja?:) Opowiedziałeś o tym unikaniu ludzi? Akurat dla mnie to nie jest nic szokującego, czy nawet szczególnie dziwnego, więc jestem ciekawa, jakie będą reakcje.
  7. NN4V, przesadzasz. Też w tym wieku uważałam, ze takie rzeczy są obrzydliwe i samo przyszło. Gdyby rodzić mówił dziecku, że sex jest ohydny, to co innego, a w tym przypadku to jest raczej spontaniczna reakcja.
  8. antylopa, a pomaga Ci ta terapia? Jakoś do mnie przemawiają takie pomysły, jak to zadanie. Jak Cię zapytają o powód zwrotu, to masz skłamać, powiedzieć o terapii, czy może, że to nie ich sprawa?
  9. Cóż dobrego Cię spotkało ze strony tej złowrogiej instytucji?
  10. Dobre pytania. Oczywiście nie pytałem i pewnie nie będzie mi łatwo to zrobić. Sam zastanawiałem się trochę nad tym. Zapewne jest tak, jak piszesz. Przychodzi im to naturalnie i nie jest ich celem bycie liderem. Może jednak chciałbym liderować, bo czuję się przytłoczony wygadaniem innych? Może nie lubię dominacji innych? Ostatnio siedziałem pomiędzy dwoma najbardziej wygadanymi osobami i to była przyczyna dyskomfortu? Może jestem zazdrosny o to, że inni lepiej sobie radzą w grupie? Muszę jeszcze raz przeanalizować uczucia, jakie mną targały na początku poprzedniej sesji. Niestety dzisiaj pojawił się wreszcie stres, w tej chwili bardzo się denerwuję. Jutro czeka mnie 3. sesja. Spotkałam się też z osobami, dla których z tego liderowania wynikają problemy. Nie wiem, na czym dokładnie to polega, ale podejrzewam, że odczuwają obowiązek brania na siebie organizacji grupy i przewodniczenia, a potem im to jakoś ciąży. Na oddziale jedna dziewczyna mi powiedziała, że nie powinna brać na siebie funkcji związanych z przewodniczeniem, bo to jej problemem, a wcześniej właśnie często przyjmowała takie role.
  11. Malarz cieni, a na czym w ogóle polega to liderowanie? Nie zauważyłam czegoś takiego na swojej terapii. Może to kwestia sposobu prowadzenia terapii przez terapeutów albo po prostu nie patrzyłam na to co się tam działo w taki sposób. Że ktoś mówi najwięcej albo najmądrzej?
  12. Chciałbym, aby tak było, ale na razie niektórzy mnie zawstydzają wygadaniem. Wydają się czuć w grupie, jak ryba w wodzie. Jakby byli stworzeni do terapii grupowej. Na początek przestań się tak tym przejmować i wywierać na siebie presję, jakby to wygadanie było najważniejszą rzeczą w życiu. To że komuś jest łatwiej o sobie mówić i nie ma problemu z nawiązywaniem znajomości, nie znaczy, że ma mniej problemów od Ciebie. Myśl o tym, że mówienie jest ważne dla skuteczności terapii, a nie o tym, kto robi lepsze wrażenie:) Tak na marginesie, nie wszyscy lubią ludzi zbyt głośnych i dominujących.
  13. Nathaliee, jednak raczej dziwnie trafiłaś. Ja w trakcie terapii u różnych terapeutów spotkałam się ze wszystkimi rzeczami, o których napisałaś, że terapeuci ich nie robią:) Dlaczego uważasz, że przerywanie ciszy jest zadaniem t.? Tak jest wygodniej dla pacjenta, ale dla terapii lepiej jest, jak pacjent to robi. Przy tym wydaje mi się, że brak reakcji, jeśli pacjent przez pół godziny się nie odzywa, zwłaszcza jeśli to się zdarza częściej, jest już przesadą i do niczego nie prowadzi.
  14. Muszę przyznać, że to jest interesujące. Jestem strasznie ciekawa, kto to jest, bo też leczę się w Krakowie. Teraz nie szukam terapeuty, bo pasuje mi mój, ale nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś nie będę.
  15. Tylko jeśli to i tak ma być prywatnie, na takim szukaniu można finansowo wyjść dużo gorzej niż na płaceniu za opuszczone sesje. Pozostaje jeszcze poczucie niesprawiedliwości, ale może da się z tego jakoś wyjść właśnie w trakcie terapii. Nie wyobrażam sobie, żeby komuś nie przeszkadzały takie zasady, więc musi to być do przełknięcia bez dodatkowego uszczerbku na psychice. Z tym że to tylko wtedy bordelka_82 może się opłacać, jeśli jesteś przekonana, że jest naprawdę dobrą terapeutką, a nie kierujesz się wyłącznie sympatią do niej.
×