Jak pogodzić się z samotnością?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 24 sie 2013, 18:37
rotten soul, nie mam dzieci! :mrgreen:

Dziecko ma jej dać satysfakcję, spełnienie, dumę i miłość od siebie. Ile wiele innych rzeczy, ale nie chce mi się już rozpisywać.



ale jeśli tych rzeczy nie daje, to sądzisz, że matka je odrzuci? skoro jesteśmy już przy skrajnych przypadkach- dajmy na to, że młodziak zamordował w jakiejś sprzeczce rodzinnej, z premedytacją albo wskutek nieszczęśliwego wypadku (to akurat w rozpatrywanym przez nas kontekście nie jest ważne), swojego ojca. czy sądzisz, że matka nie starałaby się wziąć całej winy na siebie? oczywiście to jest czysto hipotetyczna sytuacja, policja przeprowadziłaby śledztwo, dowody być może wskazałyby na prawdziwego sprawcę. ale tu chodzi o esencję, o tą bezwarunkowość.


oczywiście, nie można też uogólniać i szufladkować- każda miłość jest inna, każda matka w trochę inny sposób kocha swoje dzieci, jedne są bardziej do nich przywiązane, drugie mniej, co może też wynikać z kolei z ich doświadczeń życiowych, tego jakie miały dzieciństwo etc. no ale tu podałam jakąś hipotetyczną, skrajną sytuację, żeby móc jak najprościej przedstawić swój punkt widzenia.
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez didi84 24 sie 2013, 19:40
ja cale zycie bylam praktycznie sama nawet jak mialam chlopaka do wczoraj zucil mnie dla innej :( czuje bol i ogromna pustkie..moji rodzice niezyja 4msc temu zmarla moja babcia i zostalam sama w 4 scianach niewiem jak mozna tak poprostu kogos zucic z dnia na dzien? zmarnowal mi dwa lata zycia :why:
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2013, 14:01

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 24 sie 2013, 20:36
torres, rotten soul, gdyby nie istniała miłość bezwarunkowa, wtedy 'normą' byłoby uzależnianie karmienia, przewijania i w ogóle opieki matki nad niemowlęciem od tego, czy matka uzyska od dziecka spełnienie swoich potrzeb uczuciowych i emocjonalnych. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by zdać sobie sprawę, że niemowlęta (małe dzieci) nie są w stanie w pełni zaspokoić emocjonalnych potrzeb matek (i ogólnie: dorosłych osób), a więc ludzkość by wymarła. Temu właśnie 'służy' (jeśli można tak to ująć) miłość bezwarunkowa - by ochronić rozwój człowieka na etapie, gdy jest najbardziej bezbronny i zależny od innych.
Dopiero w miarę rozwoju dziecka (i rodzica), miłość bezwarunkowa powinna ewoluować w stronę bardziej dojrzalszej miłości - warunkowej, czyli miłości, na którą sobie trzeba zapracować.
rotten soul napisał(a):Dziecko ma jej dać satysfakcję, spełnienie, dumę i miłość od siebie. Ile wiele innych rzeczy, ale nie chce mi się już rozpisywać.
Obarczanie dziecka (zwłaszcza małego, które nie jest w stanie temu podołać) takimi oczekiwaniami to prosta droga do stworzenia zaburzeń rozwoju osobowości u takiego dziecka.

Kluczową sprawą do czego 'wykorzystywana' jest miłość warunkowa: czy do spełniania ambicji i oczekiwań rodziców czy do wykształcenia dojrzałości i samodzielności u dziecka.

didi84, masz kogoś przy sobie, z kim mogłabyś przejść przez ten trudny dla Ciebie okres w Twoim życiu? Dalszych krewnych? Przyjaciół?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 24 sie 2013, 21:22
socorro,
A napisałem, że masz? :shock:

ale jeśli tych rzeczy nie daje, to sądzisz, że matka je odrzuci?

Nie pisałem o powodach ewentualnego odrzucenia tylko o miłości bezwarunkowej. Wystarczy, że matka tego od niego oczekuje i to są już warunki, później to może kochać z przyzwyczajenia, po za tym nie musi nawet kochać by go nie odrzucać. Po prostu może być odpowiedzialna i może być jej szkoda włożonej pracy w wychowanie dziecka.

że młodziak zamordował w jakiejś sprzeczce rodzinnej, z premedytacją albo wskutek nieszczęśliwego wypadku (to akurat w rozpatrywanym przez nas kontekście nie jest ważne), swojego ojca. czy sądzisz, że matka nie starałaby się wziąć całej winy na siebie?

Musiałabyś się zdecydować na któryś przykład, bo na każdy bym miał inną odpowiedź.

Gods Top 10,
Temu właśnie 'służy' (jeśli można tak to ująć) miłość bezwarunkowa -

Nie temu właśnie służy instynkt macierzyński, a to dla mnie nie jest miłość. To instynkt jak sama nazwa mówi, inne zwierzęta niż ludzie też go mają i chyba nie kochają miłością bezwarunkową. ;)

Obarczanie dziecka (zwłaszcza małego, które nie jest w stanie temu podołać)

Miałem na myśli dużo starsze dziecko. Pisałem w poprzednim zdaniu o przyszłości. Zauważ.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 sie 2013, 21:38
ale jeśli tych rzeczy nie daje, to sądzisz, że matka je odrzuci? skoro jesteśmy już przy skrajnych przypadkach- dajmy na to, że młodziak zamordował w jakiejś sprzeczce rodzinnej, z premedytacją albo wskutek nieszczęśliwego wypadku (to akurat w rozpatrywanym przez nas kontekście nie jest ważne), swojego ojca. czy sądzisz, że matka nie starałaby się wziąć całej winy na siebie? oczywiście to jest czysto hipotetyczna sytuacja, policja przeprowadziłaby śledztwo, dowody być może wskazałyby na prawdziwego sprawcę. ale tu chodzi o esencję, o tą bezwarunkowość.
Tu do spełnienia wystarczy jeden prosty warunek - to musi byc jej dziecko. Więc ta miłość wcale nie jest bezinteresowna, jest uwarunkowana faktem pokrewieństwa w linii prostej.

Bezwarunkowo wszystkich ludzi to może kocha Dalajlama, albo kochał JPII :roll: mi sie to kojarzy z wysokim stopniem rozwoju duchowego.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 25 sie 2013, 00:14
No i jak napisałem soccoro, Ty od swojego dziecka też oczekiwałaś chyba tych rzeczy , które wymieniłem?


rotten soul, to zdanie zrozumiałam tak jakby było do mnie skierowane. dopiero po drugim przeczytaniu zauważyłam, że nie zwracasz się do mnie.

poza tym w 100% zgadzam się z tym co napisał Gods Top 10 ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 25 sie 2013, 15:26
rotten soul, podsumował temat bezwarunkowości, sam napisałbym to samo. Można wrócić do wątku "jak pogodzić się z samotnością?".
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 25 sie 2013, 20:08
Przesledzilem watek w miare dokladnie i szczerze mowiac to nie widze dla Ciebie rozwiazania na pogodzeniu sie z samotnoscia. Skoro pragniesz miec partnerke to nie odsuniesz tych mysli, chocbys na glowie stawial. Mozesz zagluszyc czyms, ale to bedzie tylko odlozeznie w czasie, a potem to wroci ze zwielokrotniona sila. Szkoda tez, ze to glownie chodzi Ci o specyficzny wyglad dziewczyny a nie specyficzny charakter, bo mi np. zdecydowanie bardziej zalezy na tym drugim.

Ja bym szukal na Twoim miejscu dziewczyny a nie sposobu na pogodzenie sie z samotnoscia. Wiem, ze to trudne dla wileu osob na tym forum, rowniez dla mnie, ale tylko w tym jest jakas nadzieja, minimalna, bo minimalna, ale jest. Inaczej sie bedziesz mordowal przez reszte zycia ze soba i z tymi myslami a jeszcze moze Ci to przysporzyc dodatkowych problemow.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 25 sie 2013, 20:46
Charakter jest bardzo ważny, na równi z wyglądem ale wiem, że pod tym względem jest trochę dziewczyn, które by mi odpowiadały. Problemem jest znalezienie dziewczyny z odpowiednim wyglądem i konflikt między upodobaniami a tym, że zależy mi na zdrowiu drugiej osoby czyli tego żeby mój i jej interes był wspólny.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 25 sie 2013, 20:53
Otyla dziewczyna od lat czy od dziecinstwa, nie majaca kompleksow nie bedzie raczej chciala schudnac. Taka by byl dla Ciebbie dobra, bo bys nie mial wyrzutow zwiazanych z jej zdrowiem. Jak taka znalezc niestety Ci nie poradze.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 25 sie 2013, 21:07
Na szczęście nie chodzi o otyłą dziewczynę tylko z nadwagą (jakby mi się podobały otyłe to chyba bym się musiał zabić :D ) Ale tak czy siak to jest niezdrowe.

"nie majaca kompleksow" hmm znaleźć taką to jak wygrać w totolotka ;) No dobra ale teraz tu nie chodzi o to czy ona chciałaby schudnąć tylko o tym, że byłoby to w jej interesie więc jako partnerowi powinno mi zależeć na jej zdrowiu.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 25 sie 2013, 21:12
Zle sie wyrazilem. Sa takie. Kiedys nawet znalem taka. Nie miala chyba zadncych kompleksow bo sypiala z chlopakami na prawo i lewo, ale jak widac osobowosc miala dosc nieciekawa.

Jakby jej nie zalezalo na tym to powinienes to raczej olac, a ja wspierac w tych rzeczach, ktore by byly dla niej wazne.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 25 sie 2013, 21:41
Nie miala chyba zadncych kompleksow bo sypiala z chlopakami na prawo i lewo


Osobiście uważam, że właśnie fakt, że się puszczała, świadczył o tym, że miała bardzo dużo kompleksów.
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 25 sie 2013, 21:52
No właśnie, ludzie różnie reagują na swoje kompleksy.

Jeśli jedyną metodą wyjścia z mojej sytuacji jest znalezienie dziewczyny, która ma odpowiadające mi cechy wyglądu, nie ma kompleksów i pasuje do mnie charakterem to ja się poddaję. Idę grać w totolotka, prędzej przytrafi mi się wygrana.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do