Brat alkoholik

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez slow motion 12 mar 2012, 10:14
Witam.
Jak w tytule-Mam brata alkoholika, która mieszka ze mną i mamą. Ojciec pracuje za granicą i bywa w domu 2 razy w roku. Brat ma lat 28, więc wydawałoby się, że powinien być już samodzielny, myśleć o założeniu rodziny jednak tak nie jest. Wcześniej pracował jako kierowca, ale nawet gdy dostawał wypłatę nie myślał o dołożeniu się do rachunków tylko wszystkie pieniądze przepijał. Po okresie picia przychodzi okres przymilania się, pokazywania jakim jest dobrym synem. Potrafi nie pić przez jakiś czas jednak gdy już zacznie i ma fundusze to końca nie widać. Nie potrafię już na to patrzeć. Brat zniszczył naszą rodzinę....humor rodziców zależny jest od jego nastroju. Gdy wypije potrafi być agresywny. Specjalnie nakręca się by wywołać kłótnie, czepia się bez powodu. Gdy był ojciec specjalnie prowokował go do kłótni.(żyją jak pies z kotem) Potrafił pobudzić nas o 1 w nocy awanturą i pretensjami. Zdarzyło się, że wsiadł za kółko po pijaku i groził, że go już nie zobaczymy. Szczerze brzydzę się nim i nienawidzę mimo, iż jest moim bratem. Nieraz nachodziły mnie myśli jak się go pozbyć. Doprowadził mnie i moją rodzinę do nerwicy.
Problem tkwi w tym, że nie zdaje sobie do końca sprawy z uzależnienia. Rodzice próbowali z nim rozmawiać, prosili, grozili, tłumaczyli. Chodził na spotkania AA jednak przestał. Nie dociera do niego nic, ani nikt. Przez okres gdy nie pije udaje dobrego, ale gdy tylko trafi się okazja do picia-wykorzystuje ją. Ma długi, które rodzice spłacają, wyłudza pieniądze na papierosy.
Bardzo martwię się o mamę. Jest w złym stanie zarówno psychicznym jak i fizycznym. Nie wiem jak pomóc. Już nie potrafię bezczynnie patrzeć. Wiele razy tłumaczyłam mamie, że trzeba się go pozbyć, ale przecież to jej dziecko. W piątek miał wizytę u psychologa-z inicjatywy rodziców. Do dziś nie ma go w domu. Najprawdopodobniej dostał zaległą wypłatę................
Co mogę zrobić? Ja również nie wytrzymuje już tej sytuacji i ciągłego napięcia. Czuję, że doprowadzi to do jakiejś tragedii. Brzydzę się nim.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 mar 2012, 13:00
myślałem że ja jestem najgorszym podstarzałym dzieckiem na świecie. Brat musi se z nałogiem poradzić bo inaczej to lipa może niech mu wszyją esperal a może jeszcze nie trzeba. Jak się go pozbędziecie to prawdopodobnie stoczy się totalnie choć istnieje też możliwość że wróci mu rozum do głowy i stanie na nogi ale raczej to pierwsze jest realniejsze.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez slow motion 12 mar 2012, 13:04
Dokładnie. Dlatego rodzice jeszcze próbują chociaż ich to niszczy. niedawno dzwonił po dwóch dniach nieobecności, że wraca, oczywiście podpity. Duże, bezmózgie dziecko. Dobrze mu jest z tym, nie przejmuje się niczym.
Faktycznie pomysł z esperalem może być dobry.... tylko czy on bedzie chciał.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 12 mar 2012, 13:22
slow motion, współczuję, trudna sytuacja dla Ciebie i rodziców. Pytaliście może o radę osób, które zawodowo zajmują się osobami uzależnionymi od alkoholu?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez slow motion 12 mar 2012, 13:30
kornelia_lilia, tak, z tym, że brat tylko chwilami ma przebłyski i wtedy zdaje sobie sprawę, że coś jest nie tak. Da się z nim tylko rozmawiać gdy ma dobry nastrój, a tak lepiej nie podchodzić.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 mar 2012, 14:42
Mam kuzyna który ma 45 lat mieszka z mamą i też piję. Nie jest może tak uciążliwy jak Twój brat ale nie pracował nigdy dłużej i żyje na garnuszku mamy plus rentę dostaje bo od tego picia zdrowie se zrujnował. Gdyby nie jego mama pewnie dawno by na ulicy wylądował a tak żyje sobie wygodnie i popija z kumplami całymi dniami. Ja w sumie podobny jestem tylko że nie piję piłem sporo jak żyłem na własny rachunek z własnych pieniędzy a tak mi by było wstyd przepijać rodziców pieniądze. Z tego co piszesz to trudno bratu przemówić do rozsądku musi sobie najpierw poradzić z problemem alkoholowym bo inaczej nie widzę szans na zmianę jak jego życie toczy się od jednego picia do drugiego.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez slow motion 12 mar 2012, 15:13
carlosbueno, brat też się do pracy nie spieszy. chyba ma za dobrze, ale dlaczego z jego powodu ma się obrywać mnie. Owszem można by zlikwidować internet, żeby nie siedział cale dnie przed komputerem, zamknąć lodówkę, ale co to za dom w którym trzeba zamykać jedzenie?

A Ty jak się czujesz będąc na utrzymaniu rodziców carlosbueno, ?
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Brat alkoholik

przez Laima 12 mar 2012, 15:41
Mam podobny problem więc podłącze się jeśli pozwolisz slow motion, do tematu.

Mój brat ma 45 lat.Jest samotny tzn. nie jest w żadnym związku.Mieszka ze mną,Mamą i moim bratem schizofrenikiem.Pracuje w delegacji,ale krótkie okresy bo z reguły go wyrzucają,za nawalanki czy kłótnie.
Teraz od sierpnia zeszłego roku jest na naszym utrzymaniu,nie pracuje i co na plus to,że mało pije bo nie ma za co chyba,że ktoś mu postawi.
Brat jak pracował przyjeżdżał na weekendy to nie trzeźwiał,od piątku do poniedziałku.W pracy jak był też popijał.Po alko robi się agresywny,trzeba chodzić wtedy przy nim na paluszkach i we wszystkim ustępować bo inaczej grozi tym,że pobije albo zdemoluje dom.
Był ze mną u mojej P. psycholog na rozmowie.Próbuję mu cały czas uświadomić,że mi na nim zależy i że powinien podjąć leczenie.
Nie chcę żeby pracował bo dzięki temu nie pije choć budżet domowy nam się zawalił.
Z przeszłości to rodzice byli alkoholikami,w domu piją wszyscy i jest ogólnie "przyzwolenie picia"jeśli się postawi również mamie.Śmieszy to jak ktoś opowiada co "odwalił po pijaku"

Nie wiem po co to piszę.
Dla brata zrobiłabym wszystko bo bardzo go kocham,ale nie wiem co mogę zrobić i to jest pytanie do Was.Co mogę zrobić aby brat poddał się leczeniu?
Laima
Offline

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez slow motion 12 mar 2012, 15:50
Laima, mój brat też jak nie ma za co to nie pije, ale gdy tylko pojawi się przypływ gotówki zaczyna się. Niedawno wrócił do domu potulnie i zamknął się w pokoju. Przez kilka dni będzie unikał rozmowy-to standard.
Mój tata rownież miał spory problem z alkoholem, ale na szczęście się ogarnął. Mnie bardziej martwij stan rodziców niż jego. Wolałabym, żeby się wyprowadził i nie zatruwał życia.
Z tego co się orientuje jest możliwość złożenie pisma do sądu na przymusowe leczenie.
Jeśli sam nie zechce nic się nie da zrobić. Też jestem bezradna.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 mar 2012, 18:59
A Ty jak się czujesz będąc na utrzymaniu rodziców carlosbueno, ?

Nie najlepiej, ale wygoda takiego życia jest silniejsza niż motywacja do szukania pracy czy niechęć do pracy i to mnie wkurza. Na tzw swoje wydatki mam jeszcze trochę pieniędzy z czasów kiedy pracowałem za granicą ale prawie wszystko już wydałem. Tylko że u mnie rodzina nie wymusza na mnie żebym miał pracę, moja mama to woli żebym siedział i nic nie robił niż pracował i włóczył gdzieś za granicą.
U mnie w domu alkoholu się nie pija ale jak mieszkałem sam to zdarzało mi się pic od piątku do niedzieli co tydzień prawie i w tygodniu po pracy czasem też bo w takim się towarzystwie obracałem.
Za granicą poznałem paru takich nadużywających co mieszkało na koszt rodziny w Polsce za granicą pili chyba jeszcze więcej i albo wrócili albo zostali i tankują dalej bo za tamte zarobki można non stop pic i jeszcze i tak na dobrym poziomie żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez slow motion 13 mar 2012, 14:16
carlosbueno, jednak na swoje wydatki warto zawsze mieć. Ja obecnie również jestem na utrzymaniu rodziców(mam 22 lata), ale gdy tylko stanę na nogi wyprowadzę się tak jak planowałam i pójdę do pracy, bo nawet tak samej dla siebie chcę się usamodzielnić i zasmakować życia.
Wstyd byłoby mi siedzieć na dupie i nic od siebie nie dawać.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 20 maja 2013, 13:26
Podbijam.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez slow motion 20 maja 2013, 13:32
Nadal mam problem z bratem. Jest co raz gorzej. Do przemocy psychicznej doszła przemoc fizyczna.
Jestem zmuszona mieszkać w tym domu przez najbliższe kilka miesięcy, ale atmosfera nie jest najlepsza. 3 tygodnie temu byłam zmuszona wezwać policję, brat miał ciągi. Pił przez tydzień.
Brat wynosi z domu różne przedmioty, zastawia je. Ostatnio wziął kredyt z providenta, na urodziny.
Wszystkie pieniądze przepija....zadłuża się.... robi awantury... nie liczy się z niczym ani nikim.
Dzisiaj byłam u Dzielnicowego. Po raz nie wiem który. Mam się z nim umówić na rozmowę w inny dzień.
Pytanie : CO jeszcze mogę zrobić??
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Brat alkoholik

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 maja 2013, 14:11
slow motion, wynajmij mordercę, lub sama to zrób ale tak aby na Ciebie nie padł cień podejrzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do