czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez LitrMaślanki 19 sty 2011, 00:22
ona27, A Ty się nie przejmuj ,każdy ma prawo postępować jak chce .
Ma także prawo pisać jak odbiera postępowanie innych ,nie oburzaj się .Krytyka nie oznacza końca dyskusji .
LitrMaślanki
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sty 2011, 00:44
Krytyka może być konstruktywna.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 00:46
ona27 napisał(a):wiem jestem wstrętna


o, to ładnie z tWOJEJ storny, że przynajmniej zdajesz sobie z tego sprawę..



ona27 napisał(a):to nie moja wina, że sie zakochałam w żonatym mężczyźnie ktory ma syna, nie chciałam tego


a niby czyja??

ona27 napisał(a):jakbym wiedziała, że od zwykłej rozmowy spotka nas coś takiego to bym nigdy nie zamieniła z nim słowa!!!

jasne... jakbyś nie czuła, że coś iskrzy między tOBĄ a żonatym, dzieciatym facetem..


ona27 napisał(a): ale jak napisałam jeszcze do niczego między nami nie doszło.


wiesz co, kobieto, słowo JESZCZESUGERUJE, że robisz wszystko - być może podświadomie, by jednak do czegoś doszło..

ona27 napisał(a):...możecie mnie potępiać, ubliżać ale jestem dumna z tego, że z nim nie spałam a nie wiele kobiet zdobyłoby sie na cos takiego patrzać na to co ludzie wyprawiają w dzisiejszych czasach...


to po pierwsze RÓWNAJ DO NAJLEPSZYCH, a nie do NAJGORSZYCH!!!! a po drugie, kto wie, czy sami sobie nie nakręcacie taKiej atmosfery... żeby w pewnym momencie było namiętnie, ulec pokusie...




ona27 napisał(a):nie prubuje sie wytłumaczyć



oj, próbujesz, kobieto, próbujesz.. i to nie przed nami.. przed własnym sumieniem..



ona27 napisał(a):poprostu chciałabym żeby ktoś mi doradził jak z tym skończyć.

ok, to ja ci powiem, z punktu widzenia dziecka, w sytuacji takiej, jak ten owy dwudziestolatek..
po prostu się od niego odczep.
nie spotykaj się na papierosie, nie gadaj..
powiedz szczerze, że nie chcesz mieć wyrzutów sumienia względem jego rodziny
bo uwierz... na miejscu tego chłopaka, życzyłabym ci jak najgorzej, dla mnie byłabyś zwykłą ******* , nawet myśląc o moim ojcu jAKO potencjalnym kandydacie do pójscia do łóżka..


ona27 napisał(a):wiem że będe musiała urwać tą znajomość tylko jak???


zwyczajnie

" nie chcę się z tobą widywać, bo szanuję twoją rodzinę; nie chciałabym być na miejscu twojej żony, nie miałabym odwagi spojrzeć twojemu synowi w oczy jako ktoś, kto rozbił jego rodzinę, poza tym zależy mi na Twoim szczęściu i dlatego nie chce więcej z Tobą rozmawiać"..
to najlepsze, co możesz zrobić - o ile faktycznie szukałaś odpowiedzi na pytanie, "JAK ZERWAĆ ZNAJOMOŚĆ"
lakuda
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sty 2011, 00:51
lakuda, aleś pojechała :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez Brid 19 sty 2011, 00:51
lakuda, chyba Cię ten temat lekko rozdrażnił :D
Brid
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 00:52
ona27 napisał(a):rozmawiałam z nim na temat żony....właściwie to nie musiałam tego robić bo wiem już o nim dosłownie wszystko... ale dla pewności zrobiłam ponownie wywiad..



no i to dla mnie chore..
jeśłi chcesz zakończyć znajomość, to po co cI te informacje?? :evil:

[Dodane po edycji:]

Brid, Monika1974, po prostu, mojemu ojcu w dupie poprzestawiałą taka lafirynda jedna..
więc wiem, co może czuć taki dwudziestolatek i wypowiadam się z punktu widzenia kogoś, kogo problem dotyczy
lakuda
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez LitrMaślanki 19 sty 2011, 00:54
no i to dla mnie chore..
jeśłi chcesz zakończyć znajomość, to po co cI te informacje?? :evil:


Niezwykle trafna uwaga
LitrMaślanki
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 00:57
agusiaww napisał(a):ona27, podoba Ci sie i tyle, jak chcesz sie z nim przespac to przespij ale sie nie ludz ze odejdzie od zony i dzieci.




UWIERZ, ON NIE ODEJDZIE!!!!! GWARANTUJE cI to... za żadne skarby, nawet, jeśli cI obieca, że moze kiedyś... to nie odejdzie :lol: GWARANTUJE :lol:

[Dodane po edycji:]

Nortt napisał(a):A po ojcu przyjdzie kolej na syna, co? :twisted:

Już widzę jego żonę płaczącą po nocach i syna co stracił szacunek do ojca,


Z DOSWIADCZENIA WIEM... NIE STRACI SZACUNKU DO OJCA... PO PROSTU ZROBI WSZYSTKO, BY ZNISZCZYC ŻYCIE "NASZEJ BOHATERCE ROMANSU" :twisted:
lakuda
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sty 2011, 01:04
lakuda, Czyli znasz temat od tej drugiej strony. Koleżanka po przeczytaniu tego co napisałaś ..dobrze by było, gdyby poszła po rozum do głowy. Ale serce.........nie sługa. ;)

A teraz na poważnie....dlatego zapytałam o Jej relacje z ojcem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 01:05
PODSUMOWUJĄC, droga założycielko tematu..
jeśli faktycznie napisałaś do nas, byśmy Ci pomogli - wielki ukłon w Twoją stronę.. posłuchaj mojej rady i odczep się od faceta, ze względu na ową " platoniczną miłość" do niego i szacunek względem jego rodziny..

jeśli szukałaś potwierdzenia, że nie robisz nic złego.. bardzo źle trafiłaś;
jeśli chciałaś zagłuszyć wyrzuty swojego sumienia ... bardzo źle trafiłaś;

to tyle z mojej strony....
aha...
a tej dupie, baście p, która obciąga mojemu ojcu - a dla której mój tata i tak nas nie zostawi ( co z resztą nam obiecał..) życzę , by spotkały ją najgorsze nieszczęścia.. i jej potencjalne dzieci były najbardziej nieszczęśliwymi bahorami na świecie..

no, to z Bogiem... 8)

[Dodane po edycji:]

Monika1974 napisał(a):[b][ Ale serce.........nie sługa. ;)


no błagam...
młoda jest... jak lubi starszych niech przygrucha sobie rozwodnika, albo wdowca :roll:
lakuda
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez Brid 19 sty 2011, 01:10
lakuda napisał(a):. i jej potencjalne dzieci były najbardziej nieszczęśliwymi bahorami na świecie..

no, to z Bogiem... 8)

ale te dzieci nic Ci nie zrobiły,
i nie muszą mieć nic wspólnego z tą sprawą...
Brid
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sty 2011, 01:11
lakuda, Masz prawo być zła kochana.

A koleżanka gdyby potrafiła wczuć się w żonę tego starszego od niej Pana........zrozumiałaby o co chodzi tak naprawdę.
Napewno z tej znajomości nic dobrego nie wyniknie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez LitrMaślanki 19 sty 2011, 01:15
Brid, ile ma lat Twój ojciec ?
LitrMaślanki
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 01:19
Brid, ale ja tego życzę pANNIE mojego ojca... jestem pewna, że syn tego gościa też nie bedzie wspierał owej kobiety, która rozbija jego rodzinę..

ja tam pisma św nie znam, ale tam coś było, że winy przodków, przechodzą na potomstwo do któregoś tampokolenia.. czyli to wręcz zgodnie z pismemświętym, jak mniemam... :angel:
Ostatnio edytowano 19 sty 2011, 01:21 przez lakuda, łącznie edytowano 1 raz
lakuda
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do