Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 21 lip 2009, 12:24
Ale jasio Ty masz 25 lat czyli tyle ile ja a nie 40!!

Naprawdę próbowałeś różnych sportów i żadnej dziewczyny nie było? Czy nie potrafisz się umówic na spotkanie?

Może coś naukowego? Jakiś kurs, spotkania w muzeum czy bibliotece, wernisaże? Moja 50 letnia ciocia osoba samotna kończy właśnie studia a od tego roku zapisała się do amatorskiego teatru i na chór. Poznaje masę ludzi, mają ogniska i pikniki rodzinne, na które przychodzą znajomi, kuzyni itp. No masa nowych ludzi.

Naprawdę nic?

Wydajesz sie być całkiem sympatycznym facetem.

A praca? Sami faceci?

Moze rzeczywiście powinieneś pokazać w odpowiednim watku swoją fotkę, może byś mi się spodobał :P:P
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 21 lip 2009, 13:05
Sport jak już mówiłem, od 5 miesięcy chodzę na siłownie.
Uczę się też grać w bilard (z marnym skutkiem:)), co jakiś czas paintball i moja największa jeszcze nie spełniona miłość - skoki na spadochronie.
Sporty typowo męskie, ew. kontakt z dziewczynami tylko na siłowni. Na bilard jak już jakieś przychodzą to tylko w parze z chłopakiem.
Praca - w pracy jestem najmłodszy i to o wiele od pozostałych osób.
Od zeszłego roku poszedłem poraz kolejny na studia, w ramach planu odbudowy swojego życia, na kierunek typowo męski. Na roku 3 dziewczyny. Nie dość, że oblegane przez wszystkich (w końcu są swego rodzaju atrakcją), to w dodatku zajęte.
Studia zaoczne, nikt poza szkołą nie próbuje utrzymywać kontaktu, zero zgrania w grupie. Do tego wszyscy te 6 lat młodsi ode mnie. Czuje się tam trochę staro :)

Fotek na forum nie zamieszcze, żeby przypadkiem ktoś kogo znam poza światem internetu nie natknął się na nie, a już po moich postach mogli by łatwo wpaść na to, że ja to ja. Ewentualnie na maila moge przesłać.

Są wakacje, może macie racje, zastanowie się nad jakimś ciekawym weekendowym kursem.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 21 lip 2009, 13:41
To może spróbuj jeszcze z basenem, idź na jakieś spotkanie kulturalne, hobbystyczne, raz warto spróbować jeśli Cię nie zaciekawi, 2 raz nie pójdziesz. Może jakaś wycieczka (moja samotna koleżanka pojechała do Hiszpanii w tym roku), chocby jakaś krajowa przez PTTK organizowana, moze seans kinowy dla singlii?

No i moim zdaniem Internet nie jest wcale taki zły do zawiazywania znajomości. Znam naprawdę bardzo wiele par, które poznały się przez czaty, gg, czy portale randkowe. Wiecie jaka jest tego zaleta? Jak z kimś rozmawiamy dosyc sporo, poznajemy się, ale nie widzimy. Tak naprawde lubimy kogoś za jego sposób myślenia, osobowość, za jego marzenia, plany i poglądy. Nie za wygląd. I jak się trochę zaangażujemy - czasem jest to tydzień pisania i rozmów a czasem miesiac czy dwa - wygląd przestaje odgrywać już taką rolę. Potem kogos spotykamy w realu i chociaż nie jest super atrakcyjny to nadal nam sie z nim dobrze rozmawia i jest trafiony zatopiony.

Moja koleżanka rozmawiała ze swym męzem dzień w dzień przez 2 tygodnie po 12 godziny, potem się spotkali. Na moje pytanie czy jej się spodobał odpowiedziała: znałam go juz tak dobrz i tak byłam nim zafascynowana, że nie mógł mi się nie spodobać (a facet do super atrakcyjnych nie należy, wtedy nie miał wykształcenia, samochodu, ubierał się byle jak).

Takze mimo wszystko namawiam do nawiązywania znajomości przez Internet, zawsze to rozmowy z kimś, poznawanie reakcji kobiet, a moze w końcu się uda.

P.S. Fotkę możesz na maila wysłać, powiem Ci co np. mógłbyś zmienić w swoim wyglądzie. Moze masz złą fryzurę, albo zarost?

[Dodane po edycji:]

Muszę ogłosić wszem i wobec że PRZESADZACIE panowie.

Jasiu jesteś bardzo przystojnym facetem!! Masz piękne ciemne włosy i ciemne oczy, ładny kolor skóry. Do tego wygladasz na bardzo sympatycznego faceta! Opis jest super, żartobliwy, a momentami bardzo szczery. Taki właśnie ma być!

Nie powinieneś mieć żadnych kompleksów, tym bardziej, że chodzisz na siłownie i pewnie pod tą koszulą masz niezłe mięśnie!

Studiujesz, rozwijasz się, masz pracę, wszystko jest jak najbardziej ok. Jesteś przystojny!

Jedyny Twój minus moze być taki, ze jak ubierzesz krótkie spodenki i koszulkę, wyglądasz na jakies 20 lat. Bo na tej fotce też wyglądasz młodziej. Moze stad problemy ze wzbudzeniem zainteresowania kobiet. Ale dla faceta to nie problem, bo przecież Ty w tym wieku możesz znaleźć dziewczynę 20-21 letnią. Też wyglądam na 20 lat i to dla mnie prawdziwy problem.

Opalaj się, chodź dalej na siłownie, ubieraj się często w koszule i dużo uśmiechaj. I czekaj na tą jedyną!
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 21 lip 2009, 15:04
Na zdjęciu nie widać aż tak blizn po trądziku, jest robione z dalszej peryspektywy, dlatego wyglądam na nim w miare normalnie. Dlatego to "jesteś przystojny" jest dużym nadużyciem :)
Nie chodze w krótkich spodenkach nigdy i właściwie tylko w koszulach.

"I czekaj na tą jedyną"
Właśnie czekam i czekam i nic z tego nie wynika... Wszyscy w okół w moim wieku już mieli kilka tych jedynych...

Dla Ciebie, hanca84, chyba nie powinno być problemem, że wyglądasz na 20 lat ? Zaliczył bym to raczej na plus.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 21 lip 2009, 16:36
Mój dobry kolega ma blizny na całej twarzy - właśnie po bardzo uciążliwym trądziku. Miał już 3 dziewczyny, z czego ostatnia być może będzie jego żoną.

Ach te ciągłe wymówki... Przestańcie narzekać na siebie i świat, a od razu grono dziewcyzn się przy Was pojawi. Tak prawda.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 21 lip 2009, 18:39
„Tracący sens życia czy zastanowiłeś się poważnie nad tym, co da Ci seks z prostytutką”

W tym stanie co teraz jestem to na pewno nie wybiorę się. Zastanawiam się nad tym ale właśnie moje wątpliwości dotyczą tego czy nie wpłynie to żle na psychikę. Chciałem właśnie na tym forum się dowiedzieć czy spotkaliście się z takim przypadkiem jak ja (beznadziejnym) czy znacie kogoś kto poszedł do agencji bo nie widział innego wyjścia.„

Tak łatwo i szybko i szybko można znaleźć dziewczynę, że "inicjacja" z "taką" osobą jest bez sensu. To może wpłynąć negatywnie na późniejsze życie seksualne.”

No drogi moderatorze a gdzie to tak łatwo znaleźć. Dla normalnie funkcjonującego człowieka to pewnie tak ale nie dla zakompleksionego 28 letniego prawiczka, który nawet nigdy nie całował się z dziewczyną.
Właśnie żałujmy, że bym znalazł jakąś desperatkę co by mnie chciała to jak by się dowiedziała że ja nawet nigdy nie byłem na randce to by uciekła bo która by chciała takiego niedoświadczonego. Młode dziewczyny by mnie wyśmiały a starsze szukają stabilizacji a nie dorosłego dzieciaka w sprawach seksu.

„hanca84, podałaś trafne przykłady, jednak nie mają np. związku ze mną. Oni mieli w ogóle dziewczyny w przeszłości tylko tak się złożyło, że zostali prawiczkami.
A ja nie miałem właściwie nigdy dziewczyny i nawet szansy, żeby pójść z kimś na randke.
W tej chwili stało się to jeszcze trudniejsze, bo nie wiem, gdzie mogę jakąś dziewczyne poznać, która nie sugerowała by się moim wyglądem. Mogę jedynie włóczyć się samotnie po barach zaczepiając kogo popadnie...”

Jestem w identycznej sytuacji

Podsumowując widzę, że i tak mnie nie rozumiecie w końcu to że się ma depresje czy nerwice to nie znaczy śie nie podoba się płci przeciwnej. Chyba ten wątek powinienem zamieścić na forum ludzi nieatrakcyjnych, bo oprócz moich problemów z psychiką to mam jeszcze jeden i chyba najważniejszy - Nie podobam się żadnej dziewczynie.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez Viridian 21 lip 2009, 18:43
qwas napisał(a):Ach te ciągłe wymówki... Przestańcie narzekać na siebie i świat, a od razu grono dziewcyzn się przy Was pojawi. Tak prawda.


Nazywać to narzekaniem to jak nazywać depresję lenistwem.

Weź pod uwagę, że depresja potrafi bardzo zaburzyć samoocenę oraz wyobrażenie nie o tym, jak postrzegają nas inni; jeżeli poczytać na tym forum wypowiedzi osób zmagających się z tą chorobą, to większość jest przekonana o tym, że są nieudacznikami, nie radzą sobie w życiu itp.

Najważniejsze w tym przypadku jest dalej próbować się leczyć; jeżeli macie problemy z nawiązywaniem kontaktów to być może pomocna byłaby terapia grupowa?

Bo zaniżona samoocena i nadmierna samokrytyka mogą być prawdziwą przyczyną problemów w nawiązywaniu kontaktów z kobietami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Dominik 21 lip 2009, 19:00
''No drogi moderatorze a gdzie to tak łatwo znaleźć. Dla normalnie funkcjonującego człowieka to pewnie tak ale nie dla zakompleksionego 28 letniego prawiczka, który nawet nigdy nie całował się z dziewczyną.
Właśnie żałujmy, że bym znalazł jakąś desperatkę co by mnie chciała to jak by się dowiedziała że ja nawet nigdy nie byłem na randce to by uciekła bo która by chciała takiego niedoświadczonego. Młode dziewczyny by mnie wyśmiały a starsze szukają stabilizacji a nie dorosłego dzieciaka w sprawach seksu''

Otóż to też nie mam jakiegokolwiek doświadczenia i wiem że nigdy nie będę miał. Pogodzilem się z tym i trudno. Teraz to już nawet ochota na prostytutke mi przeszła.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 kwi 2009, 22:33

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 21 lip 2009, 19:01
"Nazywać to narzekaniem to jak nazywać depresję lenistwem."
Taaa. Masz pewną granicę, pomiędzy depresją, a kompletnym brakiem starań.

"Weź pod uwagę, że depresja potrafi bardzo zaburzyć samoocenę"
Masz rację. Tego nie wziąłem pod uwagę, bo jak ktoś kto wyszedł z depresji może o tym wiedzieć...

"jeżeli poczytać na tym forum wypowiedzi osób zmagających się z tą chorobą, to większość jest przekonana o tym, że są nieudacznikami"
Nie zmienia to faktu, że z choroby wychodzą te osoby, które aż tak strasznie nie użalają się nad sobą.

"Najważniejsze w tym przypadku jest dalej próbować się leczyć"
No i taki poziom prezentujesz. Jedziesz po mnie, że nie rozumiem choroby, a z drugiej strony mówisz komuś, że ma się leczyć, skoro on nie chce się leczyć z depresji, bo ma depresję.

"Bo zaniżona samoocena i nadmierna samokrytyka"
Samokrytyka to co innego. Nie zauważam jako takiej u Tracącego sens życia. Nie jest w ogóle krytyczne względem swoich myśli.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez Yennefer 21 lip 2009, 21:05
No cóż... Ponieważ na tym forum ,,zionie" nie tylko przygnębieniem, ale także przytłaczającą samotnością uczestników, poponuję zupełnie serio, najbardziej chyba praktyczne rozwiązanie, a mianowicie założenie na tym forum jakiegoś portalu randkowego dla nerwicowców :-) Rozumiemy siebie, akceptujemy, mamy podobne problemy i przemyślenia, czego chcieć więcej od partnera?
Co do wypowiedzi qwas'a, to nie chciałabym się z nim sprzeczać jedynie dla zasady :-), ale uważam, że twierdzenie, że Nasze życie należy tylko do Nas i My mamy nad nim wyłączną kontrolę, to po prostu ,,bullshit". Mówią Nam jak mamy żyć z w szkole, w TV, w kościele, całe życie zmagamy się z oceną innych. To nie ja sama sobie przeszkadzam żyć, to inni mi przeszkadzają. Czy grubi czują się źle ze sobą dlatego, że nie lubią swoich ,,wałeczków", czy dlatego że inni nie akceptują ich otyłego ciała? Czy homoseksualiści cierpią z powodu gorszego jakościowo orgazmu, czy z braku akceptacji społecznej? Czy single szukają swojej drugiej połówki myśląc o sobie, czy głównie o swoich matkach, wścibskich cioteczkach, pytaniach w pracy, weselach w rodzinie, na które trzeba koniecznie kogoś zabrać? W swoich mieszkaniach ściszamy głos, aby sąsiedzi (mający powycierane łokcie od wyglądania przez okno), nie słyszeli co się u Nas dzieje. Mogłabym tak wymieniać bez końca. W każdym razie wkurza mnie, gdy ktoś mi mówi, że w Polsce mogę i powinnam być w 100% sobą. Trzeba być naprawdę bardzo silnym psychicznie, aby się uniezależnić od opinii otoczenia, aby się postawić osobom najbliższym i powiedzieć, że od teraz żyję tak jak chcę. Ale to tak na marginesie...
Osobowość na granicy życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 23:10
Lokalizacja
Łódź

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez neurotico 21 lip 2009, 21:23
Yennefer napisał(a):No cóż... Ponieważ na tym forum ,,zionie" nie tylko przygnębieniem, ale także przytłaczającą samotnością uczestników, poponuję zupełnie serio, najbardziej chyba praktyczne rozwiązanie, a mianowicie założenie na tym forum jakiegoś portalu randkowego dla nerwicowców :-) Rozumiemy siebie, akceptujemy, mamy podobne problemy i przemyślenia, czego chcieć więcej od partnera?


Yennefer super pomysl, byc moze ktos kto to profesjonalnie zrobi i doklei do tego forum zrobi na tym dobry biznes :D :D
Bo nam jak widac jest ciezej sie dobierac z normalniakami :mrgreen: :mrgreen:
Takze powodzenia w organizowaniu takiego portalu, ja juz co prawda nie bede korzystac bo mam zone i dzieciaczki ale chlopakom napewno byloby latwiej kogos poznac, jeszcze z podobnymi problemami jak oni to w ogole rewelka :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Korba 21 lip 2009, 22:08
Dwóch nerwicowców razem = masakra.... Jeden u drugiego wywołuje ataki brrrrrrrrrr - jedna wielka schiza... never ever!

Dopiero przy spokojnym, stabilnym, pewnym siebie mężczyźnie czuję się bezpiecznie. Mam porównanie, pół roku temu była ze mnie 'żywa', chodząca, rozklekotana autodestrukcja, dzisiaj - uśmiechnięta dziewczyna, oddychająca bez strachu. A to wszystko dzięki temu, z kim przebywam. :smile:
Korba
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 21 lip 2009, 22:13
Yennefer - dziecię nowej matury. Nie wiem gdzie wyczytałaś w moich postach to, na co odpowiedziałaś w swoim. Proszę wrócić do podstawówki i nauczyć się czytać, a potem dopiero ze mną polemizować na jakikolwiek temat. :)
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez neurotico 21 lip 2009, 22:14
Korba napisał(a):Dwóch nerwicowców razem = masakra.... Jeden u drugiego wywołuje ataki brrrrrrrrrr - jedna wielka schiza... never ever!



No to chlopaki jak widac szanse Wam sie kurcza... :( :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do