Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2011, 12:36
A co to za bzdury opowiadasz? Ja napisałam zdrowy a nie idealny........ da się :D
Dookoła mnie dużo młodych osób jest w zdrowych związkach :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez paradoksy 07 kwi 2011, 12:39
shinobi, ja widziałam. ja mam :mrgreen:
paradoksy
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2011, 13:03
shinobi, ja jestem od 10 lat w związku i jestem chora :smile: i zapewniam cie faza motylków już dawno minęła....oczywiście były wzloty i upadki, ale na chwilę obecną jest bardzo dobrze ..... :105:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2011, 13:13
Do małżeństwa mi się nie spieszy jeszcze ;) ale zaręczyliśmy się w zeszłym roku :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Mamwszystkogdzies 07 kwi 2011, 13:14
Wlasnie dzisiaj sie z nim rozstalam ale to nie jest takie proste.. tak mnie boli to ze on mnie tak wyzywa klnie i twierdzi ze spalam z kazdym z kim popadnie.. a przeciez bylam tylko z nim.. nie umiem sobie z tym poradzic nie wiem jak teraz znow zyc.. jak szybko o nim zapomniec .. :( teraz siedze i rycze...jak glupia..

-- 07 kwi 2011, 13:19 --

ja nie potrafie sobie odpuscic ..Wy tez tak macie> ? Nie potrafie zerwac chociaz wiem ze ten zwiazek mnie zabija..Ja mysle ze chyba go kocham dlatego mi tak ciezko..Czasem mysle ze juz nic sie nie da zrobic.. :(ze juz tak bedzie wygladalo cale moje zycie..
Posty
2
Dołączył(a)
07 kwi 2011, 10:33

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez paradoksy 07 kwi 2011, 13:24
Mamwszystkogdzies, odetnij się całkowicie od niego.

shinobi, jesteś w 6-letnim związku, a piszesz że miłość to przereklamowane gówno... jesteś w związku bez miłości?

ps. ja nie jestem w związku długo, ale mam trochę inną sytuację - połowe trwania ze sobą mieszkamy. a to co innego, niż spotykać się przez 2 lata codziennie, czy parę razy w tygodniu.
paradoksy
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez AprilA2 07 kwi 2011, 13:49
Witam,
Od około dwóch lat leczę się na depresję. mniej więcej półtora roku temu poznałam faceta. Zaczęliśmy się spotykać. od pół roku mieszkamy razem. niby ok. Problem w tym ze oboje jesteśmy chorzy. Ja się leczą, ale on ... nie chce. Oboje wiemy że to chory związek, sami się nakręcamy, licytujemy sie kto czuje sie gorzej, kto bardziej potrzebuje pomocy. Wszystko jest w porządku gdy mam dobry dzień uśmiecham sie nawet i widzę że jemu też jest dobrze jakby lżej, ale sa dni kiedy potrzebuję pomocy, wsparcia. Zdajemy sobie sprawę ze to chory związek, ze nigdy nie będzie tak jak ja to sobie wyobrażam-cudownie i radośnie, ale na swój sposób kochamy się. I pewnie nie mamy odwagi odejść ....
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 lut 2011, 14:42
Lokalizacja
Katowice

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez kahir 17 kwi 2011, 04:55
AprilA2, na co choruje Twoja brzydsza połówka? jeśli mogę spytać. często niechęć do leczenia wynika z lęku przed zmianą, bo wbrew pozorom choroba i cała jej otoczka daje poczucie bezpieczeństwa. w bardzo dziwnym sensie.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez oreiro 17 kwi 2011, 13:22
bardzo się ciesze,że jest taki temat jak toksyczne związki. w takim związku od 11 lat jest moja teściowa.rozwiodła się ze swoim meżem,z którym też nie miała łatwego życia.zakochała się w przystojnym starszym panu z naprzeciwka.wysoka kultura osobista,zamożny,szarmancki-całkowite przeciwieństwo jej byłego męża. niestety weszła z deszczu pod rynnę:(on ma żonę i od owych 11 lat prowadzi podwójne życie.mówi ,że to z powodów finansowych z nią jest,bo sprawa rozwodowa, mogła by, zabrać mu znaczną część funduszy. moja teściowa się na to godzi.co jest dla mnie niesamowite:/od 11 lat jest jego kochanką!!! z taką łatwością owinął ją sobie wokół palca.przyznaje,że potrafi być pomocny i pełen uroku,jak na starszego pana przystało.ale...wieczne wyjazdy z żoną,czasem na 2,3 miesiące,a ją zostawia samą,po czym wraca jakby nigdy nic się nie stało...jakby sobie wrócił z wakacji!potem jest parę tygodni szczęscia,by tesciowa znów go na nowo pokochała, a póżniej...awantury,obrażanie,nastawianie mojej teściowej przeciw własnemu dziecku(szwagier ma 26 lat,mieszka z tesciową bo ma pecha do pracy i ciągle poszukuje czegos:/)to partnerowi mojej teściowej nie pasuje i każe mu się wynosić.tak! mój szwagier ma sie wynosić ze swojego rodzinnego domu bo nie ma pracy i stałych dochodów.a teściowa już chyba z chęci posiadania spokoju, uprzyksza życie swemu synowi poprzez ciagłe awantury,żeby ten palant to widział.a przez takie zachowanie ona tylko mu pokazuje,że on ma wiele do powiedzenia i może się szarogęsić.za każdym razem jak on ją zostawia i jedzie do swojej żony nastepuje załamanie.wtedy staramy się pomóc,rozmawiamy,podajemy rozwiazania,błagamy by w końcu zaczeła się szanować,bo znienawidzi sama siebie.kiedy jego nie ma ,ona jest silna,ma determinacje by zaszły zmiany,dziękuje na za rady i obiecuje,że postąpi tak jak powinno być.niestety....kiedy on wraca,powie mu raptem pare słów,przez góra dwa dni sie do niego nie odzywa a póżniej wszystko jest po staremu:/ostatnio znów miał taki wyjazd i znowu wrócił do jej łóżka.czuje jak powoli przestaje ja szanować,czuje coraz większa złość i bezradność.możecie zapytać,gdzie pomoc od nas,jej dzieci?ona jest ale tylko słownie wobec niej,z nim nikt nie rozmawia o tym bo boimy się,że to może się bardziej obrócić przeciwko niej.tak juz bywało,gdy mój mąż na niego nawrzeszczał,nie przyniosło to żadnego skutku,jedynie mamie się dostało w ubliżaniu,że żle syna wychowała!!nie wiem co robić,jak jej pomóc.to kochana osoba,ma serce pełne miłości ale charakteru za grosz:( TOKSYCZNY ZWIAZEK? JAK NAJBARDZIEJ
"Bo w oczach tkwi siła duszy."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 13:08
Lokalizacja
DOMOWE ZACISZE:)

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Shadowmere 17 kwi 2011, 13:25
każdy związek,każda relacja międzyludzka..
Shadowmere
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez miś wesołek 18 kwi 2011, 18:27
U mnie podobnie. W skrócie można określić to tak: wiele daję, gówno dostaję. Latami się trułem narkotykami żeby nie mieć tych strasznych wątpliwości związanych z dawaniem jeszcze więcej. Prawda jest taka, że te znajomości, które mi jeszcze zostały (o takim czymś jak miłość mogę sobie tylko pomarzyć albo obejrzeć w filmie) i tak się skończą nagle, gdy tylko przestanę o nie dbać, bo na tym to wszystko polega, że ja dbam i gówno dostaję. Gdy przestanę o nie dbać, wymyślę sobie piękną, dowartościowującą mnie myśl, że to ja zostawiłem.
miś wesołek
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez marzannka 27 kwi 2011, 12:48
Chyba podstawa to zrozumieć. Siebie przede wszystkim. W zdrowy sposób siebie stawiać na pierwszym miejscu - w znaczeniu: siebie kochać, tak jak się kocha swojego partnera/partnerkę. Wtedy nie można na dłuższą metę pozwolić na to, żeby ktoś Cię krzywdził. Bo przecież zawsze robisz wszystko, żeby osoba, którą kochasz była szczęśliwa... Łatwo się mówi. Wiem. Ale jestem po dwóch długich totalnie toksycznych związkach, jeden "po drodze" krótszy, ale też toksyczny. Myślałam, że nigdy mi się nie uda wyjść z tego przeklętego błędnego koła. Leczyłam depresję, przeszłam terapię. Mnóstwo po drodze. Nie było różowo, wiele złych rzeczy musiałam też zauważyć w sobie, przed samą sobą przyznać się do nich. Zrozumieć dlaczego reaguje tak, a nie inaczej. Przestać "wieszać się" na innych, przepracować uzależnienie własnego szczęścia od innych ludzi. Długo by wymieniać. Ale wiecie co? Warto. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, ze warto. Bo w pewnym momencie, kiedy najmniej się tego spodziewasz, możesz spotkać kogoś, z kim naprawdę będzie dobrze, zdrowo, normalnie. I nawet jeśli na chwilę się zagubisz, coś się zadzieje złego, wpadniesz w swój dotychczasowy schemat, to na dłuższą metę, nie pozwolisz już na to by ktoś czy coś tak Cię niszczyło, po prostu będzie Ci łatwiej... Oby! Mnie, mimo wszystko, jest :-)
Cats do not go for a walk to get somewhere but to explore... :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 kwi 2011, 14:31

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez amelia83 01 cze 2011, 16:38
marzannka napisał(a):Chyba podstawa to zrozumieć. Siebie przede wszystkim. W zdrowy sposób siebie stawiać na pierwszym miejscu - w znaczeniu: siebie kochać, tak jak się kocha swojego partnera/partnerkę. Wtedy nie można na dłuższą metę pozwolić na to, żeby ktoś Cię krzywdził. Bo przecież zawsze robisz wszystko, żeby osoba, którą kochasz była szczęśliwa... Łatwo się mówi. Wiem. Ale jestem po dwóch długich totalnie toksycznych związkach, jeden "po drodze" krótszy, ale też toksyczny. Myślałam, że nigdy mi się nie uda wyjść z tego przeklętego błędnego koła. Leczyłam depresję, przeszłam terapię. Mnóstwo po drodze. Nie było różowo, wiele złych rzeczy musiałam też zauważyć w sobie, przed samą sobą przyznać się do nich. Zrozumieć dlaczego reaguje tak, a nie inaczej. Przestać "wieszać się" na innych, przepracować uzależnienie własnego szczęścia od innych ludzi. Długo by wymieniać. Ale wiecie co? Warto. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, ze warto. Bo w pewnym momencie, kiedy najmniej się tego spodziewasz, możesz spotkać kogoś, z kim naprawdę będzie dobrze, zdrowo, normalnie. I nawet jeśli na chwilę się zagubisz, coś się zadzieje złego, wpadniesz w swój dotychczasowy schemat, to na dłuższą metę, nie pozwolisz już na to by ktoś czy coś tak Cię niszczyło, po prostu będzie Ci łatwiej... Oby! Mnie, mimo wszystko, jest :-)


podziwiam za odwagę i za walke i prace osiebie :!: :lol:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez kite 02 cze 2011, 19:11
nie pamiętam czy już tu pisałam. byłam w związku 4 letnim. wyzwiska, na ulicy "patrzcie to idzie kur**, dziw**", bicie, gwałty, takie tam
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do