Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 21 mar 2008, 15:10
U mnie jest ostatnio podobnie, do tego stopnia że dziś nie wytrzymałam i zwymiotowałam ledwo co zjadłam. Straszne. Biorę magnez i wyciąg z szyszek chmielu.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Ta sama kuracja

przez Abarth03 21 mar 2008, 15:52
Masz racje wyciag z szyszek chmielu pomaga, regularnie stosuje takie wyciagi zazwyczaj 2-3 butelki browarku i tylko w butelkach bo w puszkowe maja slabsze dzialanie chmielu:D tylko jeden efekt uboczny a mianowicie po dluzszej kuracji zaczyna watroba bolec hehe a jak przedawkuje to glowa boli :) a tak na powaznie to strasznie meczace to jest, musimy sobie radzic. Powodzenia wszystkim.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 mar 2008, 13:32

przez raven 22 mar 2008, 17:42
Mdłości to mój główny objaw w czasie lęku. Robi mi się ciemno przed oczami i mam wrażenie zę zaraz wszystko zwróce. Zwykle udaje mi sie opanować, ale czasami nie daje rady... Przez to też nienawidze jeść w miejscach publicznych albo u kogoś w domu... Teraz to już chyba boje się o wiele bardziej tego że zrobi mi sie niedobrze w nieoczekiwanym momencie niż czego kolwiek innego.
Jakby miał ktoś jeszcze rady jak to opanować to piszcie tu.
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez perfect-woman 23 mar 2008, 11:49
dziekuje za odpowiedzi ciesze sie ze nie jestem z tym sama

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:51 am ]
a co do radzenia sobie.... to do tej pory pomagaly mi mocno mietowe tic tac ki lub granatowe orbit drops..... teraz juz nawet to nie dziala... przez te ataki juz 2 tygodnie nie wyszlam z domu :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 mar 2008, 17:44

Lęki również to samo... od 6 lat

przez KACHA 24 mar 2008, 01:42
Witajcie! Jestem niedawno zapisana na forum, dokładnie jak wam lęki objawiają mi się identycznie mdłości, nudności a do tego wszystkiego dochodzi drętwienie rąk, twarzy, wydaje mi się nieraz, że zemdleje. Byłam dwukrotnie na terapii pierwsza mi coś dała ale nie mam ochoty już tam wracać chodziłam do psychologa, który mi pomagał lecz rodzice powiedzieli, że szkoda kasy. :( Ostatnio brałam świetny lek jak SEROXAT po którym dawałam sobie rade. Jednak przytyłam od niego i nie moe go dalej brać. Zaczęłam stosować nowy ale jeszcze nie daje efektów i biore xanaks by ruszyć się gdziekolwiek. Ale i tak zawsze zastanawiam się godzine czy wyjść z domu czy nie. Potrafie nie jeść cały dzień dopóki mój mąż niewróci z pracy a jak ma lęki najlepszy jest xanaks i sen. Zawsze byłam spokojniejsza jak mieszkałam u rodziców gdzie po dtugiej stronie był szpital jak go nazywam mój drugi dom... :cry: Prosze was odpowiedź.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:58 am ]
Ja tak samo jak ty jak wypije sobie 3 piwka np. odrazu mi lepiej a na drugi dzień mimo, że czasem mam kaca wiem od czego i wtedy nie wpadam w panikę nie boję się lęków ale unikam tego bo tak nie da się żyć: jak ktoś mi powiedział na terapii nie wolno zapijać lęków trzeba z nimi walczyć a ja chce mieć normalne życie... A czy z was ktoś, że tak powiem dostał rente na "Lęki" bo ja nie moge dostać :?: I ja też nie znosze jeść u kogoś np. w te święta byłam u teściowej i pytała: dlaczego zjadłaś tylko barszcz może zjesz coś jeszcze.... a ja jak wytłumaczyłam jej dlaczego nie moge jeść to była zdziwiona!
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

Lęki

przez Abarth03 24 mar 2008, 14:41
Tez nie lubie jadac u kogos ale jakos zaczalem sobie radzic. Poprostu jak ide do kogos to na takiego glodniaka ze wtedy nie mysle o tym ze zrobi mi sie niedobrze a o tym zeby jak najszybciej sie nazrec :) Duzo dalo mi czytanie tego forum ze nie jestem sam i nawet jak mam atak lekow to wiem ze nie jestem jedyny i ze mozna z tym sobie poradzic, poprostu nie biore tego do glowy i szybko mi przechodzi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 mar 2008, 13:32

przez patti1985 27 mar 2008, 00:13
Witam wszystkich.. niestety mam od niedawna ten sam problem.. mój lekarz roidzinny dał mi skierowanie do gastrologa.. poszłam musze powiedziec ze mi pomógł dał mi leki HElcid i tribux i jesst dobrze przedewszystkim nie mdli mnie co chwilke i sumie stwierdził u mnie zespół jelita wrazliwego.. powiedziałam mu równierz ze choruje na nerwice ale powiedział ze mi pomorze wyciszyc te mdłosci i w sumie jest mi lepiej.. np. miałam ataki paniki gdy mneie mdliło.. ale gdy nie mam tych mdłosci objawy paniki sa mniejsze a z czasem mineły.. a powodem zespołu jelita drazliwego moze byc nerwica... i w sumi nie potrzebnie sie meczysz.., spróbuj tak jak ja.. Pozdrawiam jak masz jeszcze jakies pytania napisz do mnie na gg odpowiem ci na wszystko 816910
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
20 lut 2006, 23:15

przez patti1985 27 mar 2008, 00:40
Witam to typowe bajzy zespołu jelita wrazdliwego lub drazliwego.. ja miałam identyczne obajwy ból z lewejs trony.. itp.. biore leki jesm zdrowo i powiem szczeze jest lepiej a wrecz dobrze.. mysle ze poprostu trafiłas na do dupy lekarzy.. i nie potrzebnie cierpisz.. pozdrawiam
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
20 lut 2006, 23:15

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 27 mar 2008, 17:17
Mnie dziś na ulicy chwyciło ostro. Aż się ludzie gapili. A ja -gdyby nie ostra chęć na pawika- miałam ochotę zawołać - co, chorego człowieka nie widzieliście?
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez zygfryda 28 mar 2008, 15:21
witam! mam ten sam problem od ok. 4 lat, zdarzały sie momenty,w których byłam pewna,że puszczę pawia na ludzi-to było głównie w autobusach, pociągach, na wykładach i w innych sytuacjach społecznych, wszędzie tam gdzie byli ludzie. Z tego co dowiedziałam się od psychoterpeutów, to jest lęk przed ocena innych, np. co inni powiedzą, gdy zwymiotuję na ulicy? lub co powiedzą,gdy zemdleję? i w ten sposób sami napędzamy te lęki. Mi pomagały cukierki leśne, granatowe gumy winterfresh i cola lub woda gazowana. Polecam też imbir pod rózna postacią, najlepiej w gorącej herbacie, działa super.
Życia nie można wybrać, ale można z niego coś zrobić
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
01 sie 2006, 11:28
Lokalizacja
Opolskie

Nerwica? A może nie?

przez Akrooo 31 mar 2008, 08:49
Witam.

Chciałbym spytać, czy moje dolegliwości związane są z nerwicą. A więc idąc codziennie rano na zajęcia muszę siedzieć ok. 30min w ubikacji zanim się wypróżnię, mam rozwolnienie. Mam już tak ok pół roku, najbardziej nasila się to w poniedziałek. Co mam robić?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 mar 2008, 08:46

Witam!

przez Eleonora 31 mar 2008, 09:11
Witam wszystkich. Zacznę od tego, że jestem bardzo szczęśliwa, że znalazłam to forum, bo myślałam, że jestem jedyna z tymi problemami na świecie. Jest mi niedobrze 24 h na dobę odkąd pamiętam ( od 4 roku życia, a mam lat 21). Od jakiś 5 miesięcy złe samopoczucie przechodzi w napad/atak lęku przed wymiotowaniem i nudnościami. Wtedy jest mi już mega niedobrze, ściska mnie w gardle, mam ślinotok,nie mogę wydobyć słowa, drętwieje mi twarz, dostaję silnych drgawek i albo jest mi bardzo gorąco, albo bardzo zimno... zależy od okoliczności. Najdziwniejsze jest to, że UWAGA!! nigdy nie zdarzyło mi się wymiotować podczas takiego ataku, co jest bardzo dziwne, bo chyba już bardziej niedobrze nie mogę się czuć. Nie wiem tylko czy te ataki to po prostu lęk rzed wymiotowaniem, czy też lęk przed czymś, co siedzi głęboko w głowie i mój organizm w taki sposób próbuje to z siebie wyrzucić. Jest mi ciężko, ponieważ moja praca wymaga ciągłego bardzo intensywnego wysiłku fizycznego oraz kontaktu z ludźmi, dla których jestem nauczycielem. Podczas ataku jestem zupełnie bezradna, wstydzę się tego i próbuję sobie wmówić, że jest to na podłożu psychicznym, ale nic nigdy nie wiadomo..... dlatego idę do gastrologa i Wam wszystkim to proponuje (tak, żeby mieć pewność, że to nie jest sprawa organiczna) Rujnuje mi to także życie prywatne - mój chłopak się wkurza, że nie ma dnia, w którym czułabym się dobrze, albo wyglądała normalnie.... doprowadził do tego, że w ogóle przestałam mu mówić cokolwiek o moim samopoczuciu..... więc gdy jest mi na prawdę źle, ograniczam z nim kontakt, żeby go nie denerwować, ale wiem, że to jest zupełnie bez sensu, więc ta przypadłość skazuje mnie na samotność (przynajmniej narazie) uffff..... to chyba wszystko. Proszę, napiszcie, jak macie podobne problemy w pracy i w domu. Jak sobie z tym radzicie, bo ja już nie mam siły, rozkładam ręce i próbuje zapaść się pod ziemię.Pozdrawiam!!!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 mar 2008, 23:23

przez tomakin 01 kwi 2008, 05:10
Lepiej zastanów się co zrobić, żeby nie wypłukać sobie do końca wszystkich substancji odżywczych - w czasie rozwolnienia sole mineralne "uciekają" w tempie ekspresowym. Pół roku... no, to niewiele tam Ci zostało potasu, magnezu czy wapnia :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez scrat 01 kwi 2008, 06:44
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do