Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

przez 834 15 maja 2007, 22:18
odrzuć prochy: hmmm w sumie technicznie nie osiągane, jestem w trakcie leczenia doxepiną nie mogę sobie poprostu odłożyć ;)

odżywki: niewiem właśnie, aczkolwiek jak pakowałem gainera węglowodany 80% białko 20% pod koniec cyklu depresja wybuchła, teraz pochłaniałem białko i znowu coś z żołądkiem... nie wiem czy to auto sugestia, faktyczne działanie bezpośrednie suplementów, jakaś inna reakcja albo wogóle inny czynnik nerwowy :? I nie wiem co dalej robić, mimo iż trening opracowany wyśmienicie, siła ustalona również wysoko (przy wadze 62 KG na klatke cisnę po 65), no i dylemat w tym że żołądek ogranicza mnie strasznie w robieniu masy... ani diety nie mogę utrzymać ani odżywek

Szkoda, ale w końcu trzeba się nauczyć żyć bez stresu, co właściwie obecnie jest bardzo ciężko wykonalne

jeszcze coś napisze
tymczasem trzymajcie się nerwicowcy!
live, love
834
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 mar 2007, 19:52

przez MaRiAnEk 18 maja 2007, 10:42
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 13:01 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Rak jelit

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 21 cze 2007, 14:14
Mam obawy, że mam raka, już nie umiem psychicznie wytrzymać, przedtem miałem zaparcia a teraz wypróżniam sie w miarę regularnie ale mój stolec niema formy, jest rzadki. Staram sie zdrowo odżywiać, łykam też tabletki witaminowe ale nic to nie daje, czuje sie osłabiony.

Proszę o pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Amy18 24 cze 2007, 14:54
Mnie najbardziej irytuje uczucie "chyba zaraz zwymiotuję". Zjadam coś, i niby brzuch mnie nie boli ale w gardle mam takie uczucie jakbym miała zwymiotować. Po wypiciu mięty/ wzięciu hydroxyzyny mi przechodzi ale naprawdę nie lubię jeść przy kimś. Jak idę do znajomych albo w jakieś miejsce publiczne to na wszelki wypadek nie jem bo "jestem na diecie/jadłam w domu/nie jestem głodna, ewentualnie jak siedzę w znajomych "to naprawdę pysznie wygląda ale niestety mam uczulenie na...". Niedługo mam na wesele jechać i sie boję na samą myśl jak ja to zrobię, bo coś będe musiała przecież zjeść ale jak mi sie znowu niedobrze zrobi... :cry: wiem że nudności i odbijanie to normalne w jelicie wrażliwym, nie chudnę, nie boli mnie w nocy, ale to strasznie to życie utrudnia. Czasami to jem tylko coś małego, a słodyczy ani niczego takiego nie ruszę, bo mi niedobrze. Beznadzieja. A badania mam idealne jak zawsze tylko że niewiele mi to pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

przez raven 24 cze 2007, 20:04
Amy18 ja mam dokładnie to samo co Ty. Też nie lubie jeść przy kimś i w miejscach publicznych, wtedy też mam uczucie ze zaraz zwymiotuje. Najgorzej jest jak jestem gdzieś ze znajomymi i wtedy pada propozycja aby iść coś zjeść, już wtedy zaczyna mi sie robić niedobrze i pozniej jest jeszcze gorzej... Strasznie to utrudnia życie, boje sie przez to jechać gdzieś na kilka dni do znajomych itp. Gdy jestem w domu i jem z rodzicami jest wszystko ok, a w innych miejscach przy znajomych nie wyrabiam:(
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez Amy18 25 cze 2007, 09:52
W domu to jeszcze może być (chociaż i tak jem sama w pokoju bo czasami zjedzenie zwykłej zupy zajmuje mi z pół godziny) bo jakby co, mogę zrobić sobie mięte albo mocną herbatę a u gości to tak średnio...trochę głupio prosić gospodarza by zaparzył ci mięte bo ci niedobrze! Coś muszę wymyślić na to wesele, tylko na razie wchodzi jedynie opcja hydroxyzyna/miętówki. Bo tak prosić co kilkanaście minut o herbatę też głupio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

NERWICA ŻOŁĄDKA CZYM WYLECZYC BEZ WIZYTY U LEKARZA?

przez ciasteczkooo 25 cze 2007, 11:12
Witam,
od czasu wiekszego stresu mam problemy z nerwami. Mianowicie sciska mnie w zoladku, robi mi sie niedobrze i nie moge nic jesc. Najsilniej czuje to kiedy mam gdzies wyjsc lub kiedy zaczynam sie czyms delikatnie nawet podswiadomie denerwowac. Brałam juz rozne rzeczy (ale zadnych chemicznych rzeczy) ale to nie chce ustapic. Raz jest lepiej a pozniej znow to samo od nowa. Czy ktos moze cos na ten temat powiedziec i poradzic?:)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 cze 2007, 11:06

Avatar użytkownika
przez inez3 25 cze 2007, 12:01
ciasteczkooo hmm, wyglada mi to na objaw nerwicy, ze denerwujesz sie przed wyjsciem gdzies itp. (ale nie jestem lekarzem). skoro masz tak od jkiegos czasu to moze idz do internisty i powiedz co ci dolega. moze byc tak, ze dostaniesz skierowanie do psychologa albo moze sie okazac, ze tego nie bedziesz potrzebowala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Kriss 25 cze 2007, 22:54
Te problemy gastryczne to chyba najgorszy bonus przy tej nerwicy ;/ To chyba mnie najbardziej denerwuje...siedze zaraz zacznie cos przelewac sie i dupa... lęki,cisnienie skacze,czuje dyskomfort bo boje sie ze bedzie mnie cisnac na rozwolnienie ... Slyszalem ze przy nerwicy zoladka podcisnaja nerwy w zoladku ;o Podobno dziala, ciocia z USA mowila jak byla
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:19

Avatar użytkownika
przez Amy18 26 cze 2007, 13:22
Kriss napisał(a):Slyszalem ze przy nerwicy zoladka podcisnaja nerwy w zoladku ;o Podobno dziala, ciocia z USA mowila jak byla


Nic o tym nie wiem. Coś jak Akupresura? To napewno nie działa. A przynajmniej u mnie nie działa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

przez MaRiAnEk 26 cze 2007, 13:41
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:03 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez baisers 26 cze 2007, 13:42
www.ibs.boo.pl
Sluchajcie podaje Wam linka do forum poswieconego IBS-zespol jelita drazliwego!
Tam wiele osob napisalo jak wyleczylo sie z tego swinstwa.
Sama jestem chora na ibs od roku i powoli wychodze ztego....znalalzam cudowny lek! :D :D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 cze 2007, 18:45

przez dash 26 cze 2007, 19:54
te problemy z brzuchem najbardziej mi przeszkadzaja w funkcjonowaniu. Np. jakas impreza, zawsze mam watpliwosci czy isc bo po pierwsze leki, ale d** z nimi. Gorzej z moim zoladkiem. Bo jak mozna isc na impreze i nic nie wypic?? A ja po 2 piwach czy kilku kieliszkach mam cholerne problemy. Zaczyna sie bol brzucha i inne nieprzyjemne sprawy mu towarzyszace. Jak sobie z tym radzicie?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 maja 2007, 22:03

Avatar użytkownika
przez Szczur 26 cze 2007, 20:04
MaRiAnEk napisał(a):Ja np. omijam szerokim łukiem wszelkie tłuste jedzenia, bo np. po rosołku, kiełbasie z grila itp momentalnie rozpoczyna się przelewanie, burczenie, dyskomfort i mdłości.

Widocznie masz problemy z refluksem. Zauważyłem na własnym przykładzie, że zgagi dostaje z innych powodów niż stany nerwicowe. Bywają bardzo nieprzyjemne, warto się przejść do gastrologa. Poza tym oczywiście miewam problemy z jelitem wrażliwym, zawsze zaczynają się tak samo, w podobnej porze (późne popołudnie lub wieczór), są powiązane z bólami mięśni lub też w innych porach dnia z powodu silnego, długotrwałego stresu. W tej chwili w torbie, którą noszę do pracy zawsze mam "podstawowe wyposażenie awaryjne".
Szczur (Rattus) - rodzaj gryzonia z rodziny myszowatych.

"Piekło to inni" Jean-Paul Sartre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 mar 2007, 01:40
Lokalizacja
Hlavne Město Varšava

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do