Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 20 sie 2012, 20:09
nazywam się niewarto napisał(a):A skąd ja mam wziąć kogoś bliskiego?

a stąd skąd każdy bierze ;) tylko zmien metodę bo sie wykończysz dziewczyno :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez L.E. 20 sie 2012, 20:12
nazywam się niewarto, nie wiem, skąd masz wziąć sobie kogoś bliskiego, bo każdy szuka sobie takiej osoby na swój sposób.
Chciałam Ci jednak powiedzieć, że jesteś uroczą osobą i masz prześliczny uśmiech i zasługujesz na szczęścia w życiu jak najwięcej :*
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 20 sie 2012, 20:20
nazywam się niewarto, tyle osób Cię tu chwali i mówi, że Twoje myśli nie są zgodne z prawdą. Czas coś z tym zrobić. Wg mnie koniecznie musisz rozpocząć terapię, bo bez tego możesz sobie nie poradzić.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 20 sie 2012, 21:11
L.E., dziękuję, miło mi, że podoba się Tobie mój uśmiech :smile:
klamczucha_88, ja nawet zapisałam się po raz kolejny na terapię i czekam od lutego. Nie wiem, kiedy przyjdzie moja kolej. Ale boję się, że to znów będzie jedno czy parę spotkań i terapeutka powie mi, że jednak nie warto, więc nie wiem, czy powinnam sobie w ogóle robić nadzieję. Wiem, że sobie nie radzę, to już trwa od wielu lat i mam poczucie, że się pogłębia, i to nie tylko z jedzenie, tylko w ogóle ze wszystkim sobie nie radzę.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez ladywind 20 sie 2012, 21:14
nazywam się niewarto, jak trafisz na dorbą terapeutkę czy terapuete to uważam że terapia bedzie warta Twojego czasu:)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 20 sie 2012, 21:28
ladywind, ale tu nie chodzi o to, czy mój czas będzie tego warty. To panie psycholog uznają, że jest niewarty, że nie warto mi poświęcać czasu.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 20 sie 2012, 21:31
nazywam się niewarto, terapii nie ma się ze zwykłą panią psycholog, ale z terapeutą, a to są zdecydowanie bardziej ogarnięci ludzie (przynajmniej w większości) i na pewno nikt Ci czegoś takiego nie powie
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 sie 2012, 21:41
nazywam się niewarto, równiez potwierdzam,że regularna terapia z licencjonowanym terapeutą,a wizyty u "zwykłego"psychologa(nie obrażając nikogo),to kolosalna różnica...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 21 sie 2012, 11:14
byłam u psychoterapeutki i też u psycholog, która nie była psychoterapeutką. Wszystkie potraktowały mnie tak samo.
Wmusiłam w siebie dzisiaj 1/3 bułki na śniadanie, więcej nie miałam siły jeść.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moniqe33 21 sie 2012, 12:58
kaja123 napisał(a):
nazywam się niewarto napisał(a):A skąd ja mam wziąć kogoś bliskiego?

a stąd skąd każdy bierze ;) tylko zmien metodę bo sie wykończysz dziewczyno :roll:


a skad kazy bierze bo i by mi się przydał :roll:
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez gosia83 21 sie 2012, 13:16
nazywam się niewarto napisał(a):byłam u psychoterapeutki i też u psycholog, która nie była psychoterapeutką. Wszystkie potraktowały mnie tak samo.
Wmusiłam w siebie dzisiaj 1/3 bułki na śniadanie, więcej nie miałam siły jeść.



masz rodzinę albo kogoś bliskiego, kto widzi ,że nie jesz ? anoreksja to powolna śmierć, w męczarniach... szkoda takiej ładnej i mądrej dziewczyny, masz ogromny talent - myślałaś o pisaniu ?
lubię seks - jestem seksoholiczką? lubię wino- jestem alkoholiczką ? ważę 68 kg - mam nadwagę ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
06 sie 2012, 20:34
Lokalizacja
Wyspa Pelikanów

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 21 sie 2012, 13:48
gosia83, nikt nie patrzy, jak jem, z rodziną widuję się rzadko i wtedy staram się jeść na tyle, na ile to możliwe normalnie, żeby zachować pozory, że wszystko jest w porządku. Czasami jestem u rodziny na obiedzie i zjadam wtedy trochę obiadu, ale już ciasta po obiedzie nie jem.
A jeśli chodzi o pisanie, to piszę regularnie prace naukowe i publikuję, to moja praca. Poza tym pisałam też trochę wierszy. A miałaś na myśli pisanie powieści?
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 21 sie 2012, 14:44
nazywam się niewarto, wiesz przecież że leczenie anoreksji to oprócz farmakoterapii - psychoterapia. Wiesz również że psychoterapia to nie jest nic przyjemnego, wręcz przeciwnie. Dowiadujemy sie o sobie dużo, zarówno przykrych rzeczy. Napewno wiesz, że psychoterapia to ogromny wysiłek jaki trzeba włożyć we własne zdrowienie. Czasami przychodzi zwątpienie, że już dość, że już nie chcę, że za bardzo boli etc. Na anoreksję choruje bardzo dużo osób, są specjalne ośrodki, specjalini terapeuci wykształceni po to żeby pomagać takim ludziom jak Ty.
Wiesz o tym wszystkim bo jesteś mądra, inteligentna i oczytana. Z jakiegoś powodu nie korzystasz z tej formy pomocy tylko dlaczego? Piszesz prace naukowe a nie potrafisz dotrzeć do odpowiedniego terapeuty? Wiem że to trudne podjąć ten pierwszy krok ale trzeba go zrobić, kazdy go kiedyś zrobił i nikt go za Ciebie nie postawi! Wolisz sie umartwiać, kaleczyć i użalać nad sobą że jesteś nikim, beznadziejna i nikt Ci nie chce pomóc zamiast sie zebrać, wyciągnąć rękę po pomoc. Tylko nie przewiduj mi tu zaraz, że nikt Ci nie pomoże, że jesteś przypadkiem beznadziejnym i wszyscy Cię nie lubią a terapeuci i psychologowie to ręce załamują. Bo to jest Twoja projekcja. ;)

-- 21 sie 2012, 15:30 --

nazywam się niewarto, specjalnie dla Ciebie :D
http://www.odnowa.gdansk.pl/aktualnosci ... 1340915190
http://www.medserwis.pl/Klinika_Medyczn ... 90509.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Sarah 21 sie 2012, 21:14
Wlasnie o to chodzi, ze ja juz probowalam WSZYSTKICH PR0SIC, WRECZ BLAGAC 0 P0M0C!! Nie naleze do tych, ktorzy takie problemy ukrywaja, ja wiem, ze za chwile moj umysl mnie zniszczy i sie tego strasznie boje, wiec kontaktowalam sie juz z wieloma psychologami, ale ze nie stac mnie na zadnego prywatnego lekarza to chodze po panstwowych, ktorzy wmawiaja mi, ze przesadzam i ze wszystko jest 0k, a nie jest. Przez to jak sie czuje rozpadl sie tez moj 4-o letni zwiazek, bo chlopak tez myslal, ze ja po prostu jestem meczaca, a "przeciez nic mi nie jest"

-- 21 sie 2012, 21:35 --

Nawet Wy nic mi nie odpiszecie? Jestem kompletnie zalamana. Uwierzy mi ktos jak powiem, ze w przeciagu 1,5 miesiaca przytylam 18 kg? I caly czas jem;( w ogole nie jestem soba, nie mieszcze sie juz w zadne ubrania, wstydze sie jak mam spotkac jakiegos znajomego, ktorego nie widzialam chociazby 2 miesiace, bo nie jestem soba!! Mowie lekarzowi, ze kiedys przechodzilam bulimie, a ze nie chce przechodzic jeszcze raz przez ten koszmar to nawet jak mam teraz taki chory apetyt to nie wymiotuje juz, bo sie boje, ze znowu sie w to wszystko wkrece, ale dlatego doslownie tyje w oczach. Codziennie waga pokazuje mi o kilogram wiecej, to juz prawie 20 kg, a ten dol jest tak wielki, ze nic nie wskazuje na poprawe, juz mi nawet przestalo zalezec na odchudzaniu, na sobie juz mi nic nie zalezy

-- 21 sie 2012, 21:39 --

a jakby tego bylo malo to mi lekarz mowi, ze moze ja nie przechodzilam przez bulimie:/ i kto tu jest chory, bo chyba on skoro twierdzi, ze moze tylko mi sie wydaje, ze to byla taka choroba, a ja chyba wiem, ze 20 razy dziennie siedzialam z glowa w kiblu, zeby wszystko zwymiotowac i nikt mi nie powie ze zmyslam
Ostatnio edytowano 21 sie 2012, 22:04 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Wydzielono z innego wątku i połączono z uwagi na tematykę.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
21 sie 2012, 20:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do