Leczenie bulimii

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez pisanka 21 cze 2014, 23:27
o matko.. ja też muszę iść do dentysty :/ zastanawiam się, czy da się z bulimii wyleczyć raz a porządnie do końca życia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez Infinity 22 cze 2014, 12:25
pisanka, mi też zęby poleciały przy bumie choć mam mocne, bez skłonności do próchnicy, zęby. Po zaprzestaniu wymiotowania wróciło do normy, ale cóż kilka zębów straciłam i czasu nie cofnę.

-- 22 cze 2014, 12:25 --

i tego nie cofnę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Leczenie bulimii

przez damaged0 22 cze 2014, 13:37
Słuchajcie mam taki problem,że moja psychiatra zarzuca mi anoreksję buli a ja nie boje sie jedzenia ani nie glodze sie,tylko mam napady i to one sa glownym problemem. Bardzo chcialabym dostac fluo na ten wilczyglod ale a)waze dosc malo b)"anorektyczce" nie przepisze
A ja naprawde potrzebuje farmakologicznej pomocy z tym.. czemu do cholery ona mi nie wierzy? Macie jakies rady?
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leczenie bulimii

przez RobertSwerg 13 lip 2014, 11:18
We Wrocławiu: Ogólnopolskie Centrum Zaburzeń Odżywiania
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 lip 2014, 10:46

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 wrz 2014, 16:59
Infinity napisał(a):pisanka, mi też zęby poleciały przy bumie choć mam mocne, bez skłonności do próchnicy, zęby. Po zaprzestaniu wymiotowania wróciło do normy, ale cóż kilka zębów straciłam i czasu nie cofnę.

-- 22 cze 2014, 12:25 --

i tego nie cofnę


Mi odpukać nic nie wypadło póki co, ale mam zęby w strasznym stanie. Dziąsła mi się mocno osuwają i nie wiem jak to zatrzymać :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez Storożak 09 lis 2014, 20:17
Takie pytanie...nie pomagają Wam antydepresanty?? Ja na zaburzenia odżywiania cierpię od 14 r.ż. czyli już15 lat. Najpierw w kierunku anoreksji, potem bulimia. Rok temu, jakoś w czerwcu poszłam z NFZu na terapię do psychologa i do psychiatry. Zaczęłam brać fluo (wczęsniej brałam, ale okresowo na depresję). Wymiotowałam ostatnio w połowie października zeszłego roku. Nie wiem czy to terapia, czy leki, ale tyle lat a właściwie chwila leczenia i tymczasem jest dobrze :) Nie myslę w ogóle o zwracaniu. Oczywiście terapię mam dalej i leki też, szczególnie, że mam zaburzenia osobowości. Zęby wiadomo - tyle lat....Teraz poświęcam na nie masę pieniędzy.
W każdym razie dopóki nie zrozumiałam, że muszę to zrobić dla siebie, że dalej się tak nie da, to mimo prób leczenia, nic nie wychodziło. Trzeba uwierzyć w to, że da się z tym skończyć i chcieć tego z całego serca :)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez pisanka 12 lis 2014, 10:44
Mi leki pomagały przez chwilę, ale potem czułam się po nich tylko gorzej. Najbardziej pomaga mi terapia mimo wszystko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez catena 01 gru 2014, 20:38
leczył się ktoś w oddziale zaburzeń odżywiania, na bulimię. wybieram się i szukam dobrego osrodka, ciekawi mnie jak wygląda, jest terapia indywidualna, grupowa, czy jest podobnie jak w oddziale nerwic ?
Nigdy nie zapominaj,
że jesteś kimś
wyjątkowym,
podobnie jak
każdy inny
człowiek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
16 gru 2010, 17:53

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez Storożak 01 gru 2014, 20:50
catena, ja, w Krakowie. To było dawno temu. Mi nie pomogo na dłuższą metę i innym dziewczynom z bulimią też zresztą nie, bo miałyśmy kontakt później. Nie wiem jak z anoreksją. Z tą terapią to różnie, bo dziewczyna, z którą miałam dobry kontakt, chodziła na grupę (tylko miała jeszcze jakieś inne zaburzenia do tego). Ja natomiast miałam indywidualną, ale z kobietą, która była chyba niewiele starsza ode mnie i średnio to wypadło :/
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez catena 02 gru 2014, 16:02
[img]Kamaja[/img], na Kopernika, ja umówiłam się z Dr. Curyło na konsultacje, dopiero na kwiecień,
jak długo tam byłas, mogłabyś opisac jak wygląda tam pobyt ?

Szukam pomocy, bo nie daje rady, mam dodatkowo zaburzenie osobowości, i bylam już w kilku ośrodkach stacjonarnych, ale teraz kazano mi pojsc do oddzilu który leczy , zajmuje się tylko zaburzeniami odżywiania,
kilka miesięcy temu bylam wychudzona, a teraz jem jem i jem nie potrafie się opanować, jem do takiego stopnia, ze nie mogę już stać na nogach, bol zoładka, i trudno mi jest oddychać,
obrzydliwe,
Nigdy nie zapominaj,
że jesteś kimś
wyjątkowym,
podobnie jak
każdy inny
człowiek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
16 gru 2010, 17:53

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 gru 2014, 16:21
catena, dopiero na kwiecień dostałaś? No moja mama tam wychodziła swoje, może dlatego poszło szybciej (miałam wtedy 20 lat). Byłam 2 miesiące, sieprień i wrzesień, bo studiowałam. Ja miałam indywidualną, więc chyba codziennie czy co drugi dzień z terapeutką spotkania między śniadaniem a obiadem, byłam zamknięta na oddziale, mieliśmy spacerki z pielęgniarką na jakieś 30 minut, po jakimś czasie mogłyśmy wychodzic same na ten czas. Potem, chyba po 6 tygodniach mogłam już wracać na weekendy do domu i wychodzić z oddziału na dłużej.
Na samym oddziale oprócz porannego i wieczornego ważenia, spotkań z terapeutką i wspólnych posiłków nie działo się nic. Dobrze, że trafiłam na fajnych ludzi na zamkniętym i na grupie, którzy tam też nocowali, bo mieszkali daleko, więc się nie zanudziłam na śmierć.
Posiłki pod kontrolą pielęgniarek - wydzielone porcje (ja przy nich chudłam, więc mi pasiło ;) choć miałam przez to też jazdy, bo mi nie wierzyli, że nie rzygam - a nie rzygałam). Na jedzenie był jakiś dłuższy czas, bo trzeba było jakieś 15-30 minut odczekać po posiłku. Na oddział teoretycznie nie można było wnosić jedzenia, ale w praktyce "kochana rodzinka" przynosiła niektórym osobom jakieś dobroci, co chyba jednak nie było zbyt korzystne.
Hmmmm....zastanawiam się co jeszcze, ale więcej nie pamiętam. Oczywiście były odwiedziny normalnie, tylko w jakichśtam godzinach, żeby z posiłkami nie kolidowały.
Możliwe, że Ciebie zakwalifikują na grupę, jeśli masz też inne zaburzenia. To jest chyba lepsze, bo pół dnia przynajmniej masz zajęte, a osoby, które nie były na grupie, nie wiedziały co ze sobą zrobić przez ten czas :/ (szczególnie, że laska, z którą miałam najlepszy kontakt, też uczestniczyła w terapii grupowej).

Bierzesz jakieś leki??Mi regularne zażywanie fluo i terapia dopiero pomogły, ale w momencie, kiedy naprawdę całą sobą zdecydowałam się na leczenie.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez catena 02 gru 2014, 16:58
a od konsultacji powiedział mi Curyło, ze jeszcze z 8miechów mogę czekac, ale ja jak będę po konsultacji,i będę wolna to będę cotydzien dzwonic i się przypominać, będą widzieć , ze mi zależy to może jak się zwolni miejsce to i szybciej mnie przyjmą, kto wie...

ja w innych ośrodkach miałam zawsze terapie indywidualna, a w sumie lecze się już 4 lata, trochę prywatnie, w przerwach szpitale,
nigdy nie miałam grupowej,

w sumie lepiej ze nie można mieć swojego jedzenia, bo ciagle bym jadła, nie potrafie nad tym zapanować,
ja nie wymiotuje, ale cwicze później, i tab.przeczyszczajace brałam.

odnośnie leków, lekarze stwierdzili, ze mi leki nie sa potrzebna, ale jak pol roku temu popadłam w depreche , trafiłam do szpitala, i zaczelam brac, wanflaksyne , chwilowe benzodiazepiny, no i ostatnio lamotryginę.

Kamaja, jak teraz sobie radzisz z zaburzeniami odżywiania ?
Nigdy nie zapominaj,
że jesteś kimś
wyjątkowym,
podobnie jak
każdy inny
człowiek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
16 gru 2010, 17:53

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 gru 2014, 17:24
catena, pisałam o tym już wcześniej gdzieś, ale u mnie generalnie jest bardzo dobrze. Nie wymiotuję od ponad roku. Jem normalnie. Oczywiście staram się nie przesadzać, ale jak zjem coś więcej to następnego dnia zjem mniej, albo pobiegam sobie i jest ok. Ćwiczę, ale tak dla kondycji fizycznej, ze względu na uprawiane sporty, a nie na zasadzie, że się najadam i ćwiczę. Cały czas jestem na lekach i chodzę regularnie na terapię. Zaczęłam rok temu jakoś w czerwcu chyba i trzymam się tego teraz. Zastanawiam się, że wcześniej nic mi nie pomagało, dopiero po tylu latach. Myślę, że po prostu do tego dojrzałam. Wcześniej to zazwyczaj była presja innych, a teraz to była moja i tylko moja decyzja.
Nawet nie wiem co robię z tymi emocjami, które wcześniej zajadałam i wyrzucałam z siebie. Cały czas się zastanawiamy z terapeutką. Na pewno trochę te sporty, ponieważ to sporty zaliczne do ekstramalnych. Czasem wybucham na zewnątrz, czasem sobie popłaczę w samotności. Chyba więcej mówię o swoich emocjach z innymi...
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Leczenie bulimii

Avatar użytkownika
przez ts2015 14 sty 2015, 04:09
Przez Bulimię miałam kanałowe ; /. Mnie na Bulimię bardzo pomogła Fluoksetyna i Topamax, rzygam sporadycznie, raz na sto lat będąc na tych lekach. Po prostu NIE POTRAFIĘ, myślę, że muszę, ale nie potrafię się zmusić... Widac, nie trzeba z tym byc do konca zycia..
Borderline, Bulimia / Fluoksetyna 40mg + Amisulpryd 200mg + Topiramat 200mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 sty 2015, 03:10
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do