Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Prakseda 21 cze 2014, 22:30
U mnie ból gardła = torbiel w zatoce szczękowej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 21 cze 2014, 22:30
acherontia-styx, musztarda po oboiedzie :D /cenzura/ mać
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 21 cze 2014, 22:41
nieboszczyk, znam takiego jednego co od kilku miesięcy sobie wkręca, że umiera. nie będę pisała gdzie aktualnie przebywa. z tym, że on był o tyle mądrzejszy, że poszedł od razu do psychiatry, ale jemu jak na razie nie udaje się pomóc i jego przyszłość nie zanosi się na zbyt świetlaną. postępuj tak dalej to skończysz jak on (dodam, że nie zanosi mu się na umarcie) 8)
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5533
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Jeszoswiesz 21 cze 2014, 23:31
acherontia-styx napisał(a):nieboszczyk, znam takiego jednego co od kilku miesięcy sobie wkręca, że umiera. nie będę pisała gdzie aktualnie przebywa. z tym, że on był o tyle mądrzejszy, że poszedł od razu do psychiatry, ale jemu jak na razie nie udaje się pomóc i jego przyszłość nie zanosi się na zbyt świetlaną. postępuj tak dalej to skończysz jak on (dodam, że nie zanosi mu się na umarcie) 8)

Ja mam coś podobnego, po kilka razy na tydzień. Nagle podczas normalnego funkcjonowanie dopada mnie dobitne poczucie że zaraz umrę, coś pęknie mi w głowie i rozlana krew zabije mózg w parę sekund. Często budzę się w nocy i sprawdzam czy aby mnie nie sparaliżowało tu czy tam. Zanim jednak w ogóle zasnę miewam dziwne ataki - zwidy, potężne wrażenie zatrzymania akcji serca. Najczęściej wtedy zrywam się z łóżka, próbując następnie się uspokoić przez parę dobrych chwil. Niby przez tyle lat nigdy mnie to nie zabiło, a jednak zawsze działa to na mnie niezmiennie silnie do dziś.
Inną sprawą są ostatnio faktyczne myśli samobójcze jakie mnie nachodzą. Moc samotności, problemów jakie mam na co dzień, wywierają presje na zakończenie tego wszystkiego w definitywny sposób. Za dnia obserwuje różne miejsca i sytuacje, analizując je pod kątem jak mógłbym się dzięki nim zabić. Widzę tramwaj lub pociąg metra przejeżdżający obok mnie, rozmyślając że przecież wystarczy tylko parę kroków w stronę torów. niedawno wsiadając do prywatnego busa, byłem pewny że zginę w wypadku, i nie chodzi tylko o to że panicznie boję się samochodów, ja po prostu wiedziałem, czułem że śmierć na krótki moment przysiadła na mym ramieniu. W nocy przychodzą koszmary - wczoraj w nocnej marze jakimś ostrym przedmiotem odciąłem sobie dłonie u nadgarstków i z dziwną ulgą obserwowałem jak mięśnie dotąd skurczone pod skórą, gwałtownie uwalniają się na zewnątrz moich świeżych kikutów. Albo sen z przed paru dni, w którym uwieziony byłem we własnych wnętrznościach, we flakach. Widziałem każdy podryg pod wpływem pulsu różowych mas organów, a w ich zakamarkach rosnące guzy nowotworowe, które w końcu rozrywały mnie na strzępy od środka. Fajnie jest, serio.
Show me the way to Copacabana, I want to dance samba tropicana
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
08 gru 2013, 15:32

Myśli samobójcze

przez qwertiusz 22 cze 2014, 15:52
Mnie myśli samobójcze prześladują od jakiś paru miesięcy właściwie dzień w dzień i przez cały ten czas przechodzą mi przez głowę bardziej/mniej znaczące wspomnienia z przeszłości, a przyszłości po prostu nie widzę, żyję sobie w swoim świecie, całe życie próbowałem się dostosować jakoś do reszty, ale przy wszelkich niepowodzeniach nie mam już sił, nic do mnie nie dociera, nie umiem się skupić na tym co ktoś do mnie mówi, zazwyczaj gubię się gdzieś przy trzecim zdaniu, udaję przed wszystkimi, że nic takiego się ze mną nie dzieje, tak jakby mi ktoś kiedyś zabronił wyrażania własnych emocji i uczuć, chociaż sam nie wiem co tak naprawdę czuję, pieprzone zaburzenie....
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 cze 2014, 13:14

Myśli samobójcze

przez ladywind 22 cze 2014, 20:57
qwertiusz, byłes z tym u lekarza?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Myśli samobójcze

przez qwertiusz 22 cze 2014, 21:35
Byłem, ale nawet słabo pamiętam o czym rozmawialiśmy, nie potrafię sobie przypomnięć gdzie minutę temu położyłem telefon a co dopiero... Mam sporo cech osobowości z pogranicza i jestem zależny od wszystkich wokoło, nie umiem podjąć samodzielnie najprostszej decyzji, momentami czuję się jak niedorozwinięty... No i czuję wieczny niepokój, musze być czujny, tak jakby zaraz miało się coś stać. Życia sobie pewnie nie odbiorę bo to są tylko myśli, boję się tego, a jednocześnie mam przekonanie, że powinienem to zrobić... jeszcze na nadwrażliwość słuchowa na każdy szelest, co za mordęga...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 cze 2014, 13:14

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Kontrast 22 cze 2014, 21:39
Samobójcze myśli to w zasadzie standard, myśl co by to było jak by mnie nie było, ale dopóki ma się nadzieje i chęć to się nic z tym nie dzieje. Jak przez dłuższy czas się nic nie zmienia i ta nadzieja zaczyna obumierać, nadchodzą następne ciosy i zamykają się wszelkie perspektywy, wtedy się działa. Wiadomo każdy przypadek jest indywidualny i próg ,,działania'' u każdego inny, ale każdy ma tam te parę rzeczy dla których chce żyć. Gdy to się niebezpiecznie kurczy należy się zastanowić czy nie trzeba się oddać w ręce specjalisty, bo jak dostaniemy ,,wyrok'' w swojej głowie, to może nam się od razu udać. To samo dotyczy osób które mogą to zrobić, jak ktoś jest na całkowitym dnie i wydaje się nieszczególnie poruszony, może to zrobić. Choć tak jak pisze. każdy ma te ,,dno'' inne.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Myśli samobójcze

przez jolantka 22 cze 2014, 22:10
nieboszczyk, zdobędę numer do Twojej mamy i jej powiem, żeby Cię za kudły zatargała do lekarza. Brak słów na Ciebie dziecino, brak słów.
jolantka
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 22 cze 2014, 22:16
jolantka napisał(a):nieboszczyk, zdobędę numer do Twojej mamy i jej powiem, żeby Cię za kudły zatargała do lekarza. Brak słów na Ciebie dziecino, brak słów.

mama nie przygarnie mnie za kudły do onkologa tylko do izolatki w zakładzie psychiatrycznym.nie dziękuję.to mi nie pomoże.jestem starym poważnym facetem i nie poto pisze takie posty żeby sie wygłupiac i zwracać na siebie uwage.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Myśli samobójcze

przez jolantka 22 cze 2014, 22:24
Cholernie poważnym i dojrzałym, jeśli faktycznie kaszląc krwią od roku nie idziesz się zbadać. Mój umysł tego nie ogarnia, ale najwidoczniej jesteś niereformowalny, więc chyba nie ma sensu Cię przekonywać.
jolantka
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Abbey 06 lip 2014, 18:53
nie umiem ze sobą skończyć
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Nadzieja88 07 lip 2014, 11:00
To, że nie umiesz ze sobą skończyc znaczy, że tak naprawdę tego nie chcesz. Myślę, że sporo osób na tym forum wie, co teraz przeżywasz. Ja wiem, że mi żadne słowa nie pomagały, a raczej dobijały. Nie widziałam nic, poza depresją i obojętnością. Ale z tego wychodzi się małymi kroczkami. Moim zdaniem w życiu nadchodzi pewien moment, gdy sami od siebie zaczynamy działać na lepsze - coś zmieniać. I to samo musi przyjść, bo w przeciwnym razie chyba tylko leki mogą nam pomóc przynajmniej na jakiś czas.
W każdym razie to co wyniosłam po moich depresji i bulimii: NAPRAWDĘ WARTO ŻYĆ. Choćby z ciekawości, kim będziemy za kilka lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 lip 2014, 14:23

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Melanie22 15 lip 2014, 18:11
Od tych myśli, marzeń na temat swojej śmierci i uspokojenia bóli, emocji, miałam już spokój. Teraz to wróciło, nieco mocniejsze niż wcześniej. Tylko teraz już nie dają chwilowego ukojenia, są smutnym podsumowaniem tego jak moje życie wygląda. Porażka, tym jestem sama dla siebie, dla rodziny. Walka z tym wszystkim doprowadziła mnie do punktu wyjścia, a ileż można...
Sza, cicho sza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
13 lip 2012, 00:48
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do