nadwrażliwość na dźwięki

Inne zaburzenia.

nadwrażliwość na dźwięki

przez kogut 29 wrz 2009, 19:33
Piszę tu bo mój mąż twierdzi,że moje zachowanie to już fobia. Otóż denerwują mnie dźwięki. Zawsze tak było,że nie mogłam się skupic jak słyszałam głośny telewizor sąsiadów. Ale teraz zrobili mi pod oknem kosz do koszykówki. Tak mnie drażni dźwięk odbijanej piłki,że z nerwów aż płaczę. Mimo zamkniętego okna słyszę ten dźwięk w tle i nie mogę się na niczym innym skupić. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Na razie zagłuszam to radiem włączonym dosć głośno. Ale i tak chodzę co chwilę do okna i spawdzam czy grają czy nie. Aż mi sie nie chce wracać do domu po pracy bo wiem,że będę wariować. Jak sobie z tym poradzić? Zagłuszać czy wręcz przeciwnie siedzieć przy otwartym oknie i zmuszać się do tego dźwięku. Ale wtedy chyba zwariuję jeśli nie będę znała jakiś metod odwracania uwagi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:18

Re: nadwrażliwość na dźwięki

przez celineczka3 30 wrz 2009, 11:22
Dziwi mnie tylko to ze mowisz o nadwarazliwosci na dzwieki a jednak nie przeszkadza Ci glosno wlaczone radio ktorym starasz sie zagluszyc niechciane odglosy. Moze te dzieci czy ci sąsiedzi Cie denerwuja bardziej niz dzwieki jakie wydaja:P:P
celineczka3
Offline

Re: nadwrażliwość na dźwięki

przez kogut 30 wrz 2009, 19:17
No może źle się wyraziłam z tą nadwrażliwością bo przeczytałam,że przy nadwrażliwości dźwięki wydają się hukiem. U mnie poprostu niskie tony odbijanej piłki działają na nerwy. Przy głośnym radiu wcale nie siedzi mi się komfortowo ale nie drażni mnie jako głos ale jako natężęnie dźwięku jest męczące. Odbijana piłka poprostu tupie regularnie i może dlatego. Nie jestem w stanie siedzieć w pokoju nawet przy zamkniętym oknie jeśli jakieś inne zagłuszacze nie są włączone. A to z kolei jest męczące dla mojego męża. Bo on nie chce oglądać telewizji jeszcze przy dodatkowo włączonym radiu. Jemu nie podoba się ta odbijana piłka ale twierdzi,że nie skupia się na tym i nie nakręca tak jak ja i ignoruje ten dźwięk. Dlaczego ja nie mogę? Nie wiem jak sprawić aby moje nerwy nie rządziły mną bo boję się,że problem może się nasilić. Kiedyś przeszkadzały mi tylko dźwięki przed zaśnięciem a teraz jeszcze w dzień:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nadwrażliwość na dźwięki

przez antek111222 09 paź 2009, 11:46
To tak jak ja: swojego czasu nawet mocne, drogie stopery do uszu przestawały działać... Bardziej denerwowały mnie stłumione dzwięki dochodzące z innych pokoi itd niż bez nich w uszach. Dobrym rozwiązaniem byłoby zdewastowanie tego kosza do koszykówki. Powiedz o problemie mężowi i razem rozwalcie kosz :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 paź 2009, 11:25

Re: nadwrażliwość na dźwięki

przez zula23 22 paź 2009, 00:50
Doskonale Was rozumiem. To jest cos okropnego. Mecze sie juz z tym pare lat. Przeszkadzaja mi zwykłe dzwieki dobiegajace z otoczenia. Nie potrafie sobie juz z tym poradzic. Stopery tez nie pomagają. Jestem strasznie przy tym nerwowa i rozdrazniona. Nie wiem czym to moze byc spowodowane. Gdzie szukac pomocy? Pozdrawiam!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 paź 2009, 00:29

Re: nadwrażliwość na dźwięki

przez Tajnna 24 paź 2009, 00:52
Mam dokładnie to samo. Kiedy dzielę z kimś pokój, a on nawet nie będzie chrapał [co jest nie do zniesienia], tylko zacznie głośno oddychać, wymiękam, budzę go, albo się wynoszę.
Co robić?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 paź 2009, 00:28

Re: nadwrażliwość na dźwięki

przez kogut 31 paź 2009, 23:06
Problem w tym,że wszyscy pytają a nikt nie jest w stanie nic dobrego doradzić. U mnie na razie spokój bo jest jesień i nie grają w kosza ale już przeżywam,że na wiosnę się zacznie. Muszą być jakieś sposoby relaksacji,które pozwalają na uporanie się z tego typu problemem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:18

Re: nadwrażliwość na dźwięki

Avatar użytkownika
przez tet 31 paź 2009, 23:31
U mnie odwrotnie, nie mogę znieść braku dźwięków, zwłaszcza wieczorem gdy zapada cisza.
Trochę przewrotnie.. chciałabym żyć w centrum miasta, ale nocą - przy zasypianiu słyszeć gwar, hałas ulicy.. a rano budzić się gdzieś na wsi, biegać po łące i nie musieć spotykać zbyt wielu ludzi :mrgreen:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do