Regresing

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Regresing

przez zmienny 11 cze 2013, 13:00
natti, wiele ludzi się na to nabiera, sterta bzdur pomyślana po to by ciągnąć kasę z naiwnych, tyle myślę, o tym regresingu.
zmienny
Offline

Regresing

Avatar użytkownika
przez bittersweet 11 cze 2013, 13:23
natti, zmienny, mysle, ze nie nalezy potępiac w czambuł metody, która pomogła wielu osobom /mowie o sobie i jeszcze kilku delikwentach, których znam/ tyle ze, tak jak ze wszystkim, ostroznie i na dystans. Nigdy nie zdecydowałambym sie na leczenie tylko regresingiem, mimo ze dla jego twórców to panaceum na każdą dolegliwość - ale tak samo nie zdecydowałam sie tylko na farmakoterapie czy tylko na psychoterapie. Kazdemu w/g potrzeb i ze zdrowym rozsądkiem. Na kazdym etapie może byc potrzebnne i skuteczne co innego. Antydepresanty b mi pomogły, ale same nie rozwiazuja problemów, jak to leki. Do teg potrzebna psychoterapia. Ale sama psychoterapia tez dla mnie było za mało, bo trudno dotrzeć przy pomocy rozmów z terem do podswiadomości. Jednym słowem - trudno logicznie i swiadomie dotrzec do tego co nieświadome /przynajmniej mi. Do tego słuza imo metody alternatywne. Ale kazdy musi sam wybrać, co mu służy. Nie wierze w jedna metodę skuteczna dla wszystkich. Wgl nie wierze w skuteczność tylko jednego środka.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Regresing

przez zmienny 11 cze 2013, 15:41
bittersweet, ja nie potępiam w czambuł, ale po zapoznaniu się z podstawami teoretycznymi tej metody stwierdzam, że to kompletne bajki.
i jak tak czytałem na różnych forach wypowiedzi pacjentów regresingu to oni czują się jak w bajce, albo jakimś rpg - opowiadają, że są aniołami, mierzą sobie stopień rozwoju swojej postaci w 36 stopniowej skali erd, to znaczy regreserzy im to mierzą wahadełkiem, przez internet za niebagatelną stawkę.

nie zamierzam polemizować z ich doświadczeniami, ale myślę, że to co im pomogło raczej to wrażenie które stwarza ta ideologia:

- że istnieje reinkarnacja,
- są jakimiś aniołami, rusałkami etc.
- ich cierpienie jest wynikiem jakiejś metafizycznej zasady a nie przypadku,
- można kontrolować dosłownie wszystko tymi swoimi intencjami, (obietnica, że wszystko bedzie dobrze jak zrobią to i to, czyt. będą uczestniczyć w terapii i płacić hajs)
- złudzenie dostępu do nadzwyczajnej wiedzy i gotowy światopogląd
- znaleźli się w elitarnej grupie osób rozwijających się duchowo.

jest to wspaniała pożywka dla ego,
zagubiona osoba, w depresji z problemami, jak trafi do jakiejś sekty, to na podobnej zasadzie realizowanej przez charyzmatycznego guru znajdzie nagle motywacje, pojawią się różne pozwytywne emocje itp.
ale to nie znaczy, że to terapia.

ale co jest niebezpieczne w tym regresingu, to, że odciąga od rzetelnych rozwiązań i takie złudzenia (pomijając aspekt etyczny oszukiwania się dla lepszego samopoczucia) przestają działać, są weryfikowane przez rzeczywistość, co powoduje dodatkową frustrację.


w dodatku relacja między pacjentem a regreserem przypomina mi relacje księdza i chłopa w średniowieczu.
gdy pacjent widzi, że te rusałki mają żadne przełożenie na rzeczywistość zaczyna wątpić, traci wcześniejszą fałszywą nadzieję, to kółeczko wzajemnej adoracji zaraz wmawia mu, że to jego wina i w końcu ogłupiony zostawiony na lodzie pacjent nie wie co ze sobą zrobić. :?
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Regresing

Avatar użytkownika
przez bittersweet 11 cze 2013, 20:52
w dodatku relacja między pacjentem a regreserem przypomina mi relacje księdza i chłopa w średniowieczu.
gdy pacjent widzi, że te rusałki mają żadne przełożenie na rzeczywistość zaczyna wątpić, traci wcześniejszą fałszywą nadzieję, to kółeczko wzajemnej adoracji zaraz wmawia mu, że to jego wina i w końcu ogłupiony zostawiony na lodzie pacjent nie wie co ze sobą zrobić.
Na pewno przypadki takie jak opisujesz się zdarzają, ale nie uogólniałabym, że regresing jest be a regreserzy to naciągacze. Bo to nieprawda. Ludzie sa rózni, tak jak wszedzie. Tak samo jak poziom relacji jest rózny, niezaleznie czy to ksiadz, psychiatra czy regreser. Od nas zalezy jak głeboko wejdziemy w tę metode i ten ezoteryczny światek, znam wiele osób, które poszły na sesję, pomogła / albo i nie / i wtedy po prostu przestały chodzić. Jak pomogło - nie było już po co, jak nie pomogło, tym bardziej nie było sensu. Nie słyszałam od nikogo nic o żadnym mamieniu, sekciarstwie, itp. Mnie to tez nie spotkało, ale sama w sobie potrafie byc krytyczna i ostrożna ;)
Co do tego bajkowego entourage, mnie to raczej bawi. Na pewno nie jest bardziej fantastyczny niz wiara w zapłodnienie dziewicy przez Boga i zastępy archaniołów w niebie. Niemniej jednak wiele osób przyznaje, że ta wiara im pomaga i stanowi oparcie - jesli tak jest, nie mam nic przeciwko. Szczerze mówiąc, jesli mi cos pomaga, to nie interesuje mnie czy to wpływ Chrystusa, hipnozy, wody z Lourdes, psychotropu czy placebo. Żadnej z tych rzeczy nie odrzucę, jesli jest skuteczna. Wazny jest efekt. Na pewno nie chce zawężac swojego światopoglądu do skrajnego racjonalizmu. Uważam, ze nalezy spróbowac i samemu sie przekonać.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Regresing

przez zmienny 11 cze 2013, 21:38
bittersweet, zawsze gdzieś tam stawiasz granice poza którą coś jest dla Ciebie, z góry nieracjonalne, bez sprawdzania, np. gdy ktoś mi powie, że za oknem pasie się diplodok na trawniku, to przekroczy tą granicę i w przypadku regresingu też tak jest.
nie twierdzę, że wszyscy tam to naciągacze, raczej ci którzy świadomie manipulują.

skuteczność owszem jest bardzo ważna, szkoda, że nie ma tu badań w tym zakresie i jakie dokładnie są te zmiany.

znam 6 osob które brały w tym udział:

1 bardzo sobie chwali, żyje w swoim świecie, jest kompletnym ignorantem, przykleja do wielu sytuacji w mechaniczny sposób dogmaty tego systemu ezoterczynego, nawet w samym stylu wypowiedzi naśladując ich twórców.

2 osoba też zapatrzona w ten system, ale jednocześnie w porządku całkiem.

3 osoba - podejście umiarkowane, jak Ty.

4 i 5 osoby czujące się oszukane tak jak natti.

6 osoba po prostu zrezygnowała z braku efektów zauważalnych.
zmienny
Offline

Regresing

Avatar użytkownika
przez bittersweet 11 cze 2013, 22:04
zmienny, nie mam ochoty nikogo namawiać, nie czuje żadnej misji przekonywania do swoich pogladów. Ale uważam, ze gdybym milczała o środku który mi b pomogł - to byłoby to nie fair wobec innych. Mozna miec wiedze, a czy się z jej skorzysta, czy uzna za bzdure - to indywidualna sprawa, niech każdy sam zadecyduje, co mu pasi. Nic na siłe. Ja osobiście tez uznawałam ezoteryke za brednie, niestety z czasem dolegliwości tak mi dały w kośc, że byłam gotowa spróbowac wszystkiego, co mogłoby mi jakkolwiek ulżyć. Niektóre działania były trafione, niektóre nie, ale gdybym nie spróbowała - nigdy bym się nie przekonała, co jest dla mnie użyteczne. No i żałuje, że zabrałam się za to tak późno..... chociaz gdybym spróbowała wczesniej, nastawiona na NIE, to pewnie też by nic z tego nie wyszło, bo byłabym wewnętrznie zablokowana.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Regresing

przez zmienny 11 cze 2013, 22:27
bittersweet, jeżeli działanie jakiejś metody jest uzależnione od wiary w nią to już mi się zapala czerwona lampka. ;)

ale wierze, że Ci pomogło coś, tylko wątpie, że w sposób ujęty teoretycznymi ramami tego systemu.
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do