SPORT

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

SPORT

Avatar użytkownika
przez Sikorka77 10 sie 2012, 16:42
sport?

hmm basen basen i jeszcze raz basen, uwielbiam długie spacery z paczką fajek :p , jakiś czas temu nawet próbowałam biegać , no i jeśli można do sportu zaliczyć to z pewnościa duzo S E K S U :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
10 maja 2012, 09:58
Lokalizacja
Obywatel Świata

SPORT

Avatar użytkownika
przez Mihau 02 gru 2012, 22:40
Od zawsze uwielbiałem sport. Jeszcze będąc "normalnym" pomagał mi kiedy np byłem wkurzony. W zasadzie lubię wszystkie sporty choć oczywiście nie we wszystkich sobie radzę. Ostatnio niestety jakoś zaniedbałem aktywność fizyczną. A szkoda, gdyby miał mnie kto wyciągnąć na sale to byłoby fajnie heh.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

SPORT

Avatar użytkownika
przez Werty 03 gru 2012, 00:07
Tak sport to zdrowie, a szczególnie w zaburzeniach lękowo-depresyjnych. Może być ciężko się zmusić, ale warto. Mnie wysiłek fizyczny pomógł w nerwowych dusznościach, które trwały praktycznie 2 lata dzień w dzień(wyniki miałem ok, więc to było nerwowe). Polecam sport w każdej postaci. Zawsze daje jakieś zajęcie i to konstruktywne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SPORT

przez Deria 18 gru 2012, 17:01
Również staram się regularnie uprawiać sport. Zazwyczaj jest to basen, czasami zmuszę się też do biegania. Człowiek od razu czuje się po tym lepiej.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 gru 2012, 23:03

SPORT

przez ewach 13 lut 2013, 21:16
wszystko pięknie tylko po kazdym zmuszeniu sie do wysilku jest mi niedobrze! ale faktycznie po 2 h treningu czuje sie zdrowsza? gorzej jak usiadę na chwile... wiec najgorzej sie zmusic.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 lut 2013, 21:06

SPORT

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 13 lut 2013, 22:24
Sport jest moim ulubionym i stałym orężem w walce z je..aną nerwicą. Odkąd pamiętam - nienawidziłem biegania. 3 lata temu postanowiłem wypróbować go, jako element terapii i obecnie "uprawiam" tę dyscyplinę co 2-3 dzień. Polubiłem to. :D Lubię to uczucie wolności, kiedy zakładam słuchawki na uszy i puszczam ulubioną muzę, nieważne czy na zewnątrz deszcz czy -15C. Po prostu biegnę przed siebie i zrzucam ten cholerny stres. Chociaż w moim przypadku sport samodzielnie nie wystarcza i posiłkuję się lekami, ale naprawdę doceniam jego działanie. Basen jest może jeszcze przyjemniejszą forma, również jazda na rowerze. Każdy znajdzie coś dla siebie, można trochę poboksować lub pójść na siłownię, ważne żeby stopniowo, aczkolwiek regularnie przyzwyczajać organizm do wysiłku. Inaczej można go zajechać. Pozdrawiam! ;)
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

SPORT

Avatar użytkownika
przez Liv 14 lut 2013, 00:28
Szkolne zajęcia z wuefu bardzo skutecznie starały się obrzydzić mi aktywność fizyczną, ale się nie dałam. Nic tak nie robi dobrze moim skołatanym nerwom jak długi spacer bez celu, gdzie nogi poniosą, albo dwugodzinna sesja na rowerze. Byle dalej, byle szybciej, byleby bardziej wykończyć ciało tak, bym mogła się skupić na fizycznym zmęczeniu - wtedy jakoś łatwiej mi użerać się z napadami lęku, natrętnymi myślami, stresem... Jak tylko ktoś ma taką możliwość, to polecam wysiłek fizyczny na odegnanie mniejszych smutków i doraźną poprawę samopoczucia :smile:
"Wiem tylko, że wierzę w brzmienie muzyki i pęd konia - cała reszta to zawracanie głowy." - Charles Bukowski
Avatar użytkownika
Liv
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
06 lut 2013, 15:54

SPORT

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 14 lut 2013, 10:04
Liv napisał(a):Szkolne zajęcia z wuefu bardzo skutecznie starały się obrzydzić mi aktywność fizyczną, ale się nie dałam.

mam tak samo! :shock: nigdy nie grzeszyłam super-ekstra sprawnością fizyczną, nienawidziłam sportów zespołowych, nie potrafiłam odbić głupiej piłki, gdy leciała w moją stronę to ja uciekałam z krzykiem lub zasłaniałam twarz rękami, żeby mnie nie uderzyła. Starałam się załatwiać zwolnienia lekarskie na w-f itd. Teraz uwielbiam wszelkie formy aktywności fizycznej (za wyjątkiem sportów zespołowych - bo w nich się nie sprawdzam) :yeah: jeździłam trochę konno, biegałam, chodziłam na siłownię, teraz jeżdżę na łyżwach, a na wiosnę zamienię je na rolki. Ruch i zmęczenie pozwala mi się zrelaksować i wyciszyć myśli. Działa jak dobra terapia. Na wczorajszych łyżwach dawno się już tyle nie śmiałam - pomimo że się dopiero uczę - miałam taką frajdę, że aż mam ochotę powiedzieć - ja chcę jeszcze raz! :yeah:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

SPORT

Avatar użytkownika
przez Liv 14 lut 2013, 11:23
Calineczka1990 , mam takie same doświadczenia :D Najważniejsze, to znaleźć taką formę wysiłku fizycznego, która sprawia nam przyjemność. Też nie znosiłam gier zespołowych, stania na rękach, przewrotów i do dziś skóra mi cierpnie na myśl, że mogłabym być zmuszona jakoś do przerabiania tego po raz kolejny... Cieszę się, że sama odkryłam rolki, siłownię, rower; to naprawdę doraźnie poprawia samopoczucie i stan fizyczny. I nie wiem, czy jest coś lepszego od nauki jazdy na łyżwach ze znajomymi :smile:
"Wiem tylko, że wierzę w brzmienie muzyki i pęd konia - cała reszta to zawracanie głowy." - Charles Bukowski
Avatar użytkownika
Liv
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
06 lut 2013, 15:54

SPORT

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 14 lut 2013, 17:09
jestem tak nakręcona, że wieczorem znowu jadę pośmigać na łyżwach :yeah:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do