Jak reagują Wasi bliscy na depresję i nerwicę u Was?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Amy Lee 01 maja 2007, 12:02
To ja napiszę z punktu widzenia dziecka.

Z tego co wiem, moja mama miała depresję poporodową, o której nie miała pojęcia, z karmienia piersią oczywiście za wiele nie wyszło.

Później reagowałam jak każde dziecko nerwowych rodziców - nie przychodziło mi do głowy, że mama na mnie krzyczy dlatego, że ma jakiś problem tylko raczej, że ja coś zrobiłam źle, albo ogólnie jest jakaś sytuacja zagrożenia.

Mama kilka lat temu zaczęła się leczyć na depresję i zespół jelita drażliwego, z lekami, psychoterapią i wszystkim. To na prawdę dużo pomogło, ale myślę, że jej choroba zdążyła na mnie źle wpłynąć.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Marla_30g 01 maja 2007, 12:51
331ania Dziękuję Ci Kochana za to co napisałaś..twoje słowa sprawiły mi ogromną radość.(Dlaczego tu nie ma emotki "przytulającej" :( ) Z małym rozmawiałam.Powiedzialam mu o tym że choruję i dlatego się tak często złoszczę bez powodu,i dlatego biorę lekarstwa żeby się nie denerwować,że mój gniew nie jest z jego winy tylko dlatego że mama czasem choruje...Synek przyjął to normalnie i zapytał tylko "A kiedy wyzdrowiejesz"to powiedziałam mu że staram się jak najszybciej wyzdrowieć i dlatego biorę lekarstwa"Cieszę się że z nim porozmawiałam o tym,jest mi lżej ponieważ dziecko teraz wie że to nie jest jego wina i widzę po nim że lepiej się czuje i mniej się boi..Nie ucieka...Myślę też że powodem tego że maly zaczyna mi ufać jest większe zainteresowanie nim z mojej strony.Poza tym odkąd biorę Luxetę i Depakine jest o wiele lepiej..nie mam takich napadów agresji jak 2 tyg.temu,.I zaczynam powoli wierzyć ze wszystko idzie ku lepszemu.... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 12:12
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Mona75 01 maja 2007, 21:10
Brawo Marla! To duży krok do przodu. Trzymaj tak dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez 331ania 01 maja 2007, 21:47
Marla_30g-pewnie że idzie do przodu:)też sie bardzo ale to bardzo cieszę że jest dużo lepiej kochana :P Ściskam Cie mocno ;) i pozdrawiam cieplutko :smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Zorki 01 maja 2007, 21:52
Marla_30g napisał(a):Z małym rozmawiałam.

Brawo.
Bardzo fajnie, że z nim porozmawiałaś. Dzieciaki są bystre. Objawów przed nim nie ukryjesz, ale niech wie, że mama jest chora, a nie zła, czy złośliwa.
Wierzę, że szczerość ze szczylem w przyszłości zaprocentuje.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez wiatr 01 maja 2007, 22:27
Marla-30g i ja z Tobą się Cieszę. Masz rację idzie ku lepszemu. I stopniowo będzie lepiej. Rozmawiając z dzieckiem zobaczyłaś wielką miłość w jego oczach do Ciebie. I ta miłość dodała Ci sił. Wiarę dla kogo tak naprawdę masz wyzdrowieć, a warto. Jesteś kochana i masz wspaniałego młodego człowieka.Pa serce
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 04 maja 2007, 00:15
Amy Lee napisał(a):(...) myślę, że jej choroba zdążyła na mnie źle wpłynąć.


oczywiście, że tak, dlatego bycie rodzicem to nie zabawa ani dziecko to nie zabawka, z tymże życie swoje a filozofia swoje

nikt z nas nie wybierał w jakiej rodzinie się urodzi i mimo, że zrozumienie problemów rodzica uczy wrażliwości na innych i wielu pozytywnych cech charakteru, to jednak wg mnie dziecko nie powinno czynnie uczestniczyć w rozwiązywaniu tych problemów
mam na myśli - pomagać owszem, ale nie być 'ofiarą' choroby rodzica, w końcu każde z tych dzieci ma się stać dorosłym i będzie miało wystarczająco dużo problemów we własnym życiu

jeśli kochamy swoje dzieci do jakiegoś stopnia, to chcemy, żeby były szczęśliwe, a co to za szczęście dla nich jak muszą ciągle opiekować się rodzicem? :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:50 pm ]
Marla_30g napisał(a): Z małym rozmawiałam.Powiedzialam mu o tym że choruję i dlatego się tak często złoszczę bez powodu,i dlatego biorę lekarstwa żeby się nie denerwować,że mój gniew nie jest z jego winy tylko dlatego że mama czasem choruje...Synek przyjął to normalnie i zapytał tylko "A kiedy wyzdrowiejesz"to powiedziałam mu że staram się jak najszybciej wyzdrowieć i dlatego biorę lekarstwa"Cieszę się że z nim porozmawiałam o tym,jest mi lżej ponieważ dziecko teraz wie że to nie jest jego wina i widzę po nim że lepiej się czuje i mniej się boi


no widzisz :smile: nie bolało aż tak no nie? :lol:
gratulacje za odwagę i lepszy związek z dzieckiem ;) teraz musisz tylko pilnować, żeby nie zwalać mu na głowę własnych problemów, on nie ma być Twoim terapeutą, ale teraz wie, że to nie jego wina, nie będzie miał wyrzutów sumienia
taka sytuacja to tylko lepiej 8)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:15 am ]
btw to, co zrobiła Marla powinno stanowić zacny przykład, samo życie, zrobiła to i jest lepiej, trzeba się przełamać, zróbcie to dla swoich dzieci :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Marla_30g 07 maja 2007, 07:45
BlueOrange:
BlueOrange napisał(a):btw to, co zrobiła Marla powinno stanowić zacny przykład, samo życie, zrobiła to i jest lepiej, trzeba się przełamać, zróbcie to dla swoich dzieci :)



Aż poczułam że urosłam troszeczkę.. :oops: (a przyadało by się parę cm więcej.. :smile: )

A tak poważnie.zaczęłam inaczej patrzec na dziecko..Zaskoczylo mnie to że mały jest skory do żartow..Robi mi takie kawały ze sama bym nie wymyśliła tego..i jest cała masa radości z tego..Zaczął mi rysować obrazki gdzie jest mnóstwo kolorów,słońce,oczywiście wielkie czerwone serca,drukowanymi literami(jeszcze nie udolnie co prawda)pisze "DLA MAMY"Widzę jak mnie wita jak przychodzę do przedszkola..to jest poprostu tak cudowne..naprawiać własny świat..żyć razem z dzieckiem a nie obok niego i zaspokajać tylko jego podstawowe potrzeby..Póki co jestem z siebie dumna..Tylko niestety obawiam się tego że ten cudowny czas prysnie jak banka mydlana,że opadnie to czym się tak teraz cieszę i znów będzie jak dawniej..że mały zawiedzie się na mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 12:12
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Mona75 07 maja 2007, 08:16
Najważniejszy krok już zrobiłaś, synek wie o Twojej chorobie i wie że bardzo go kochasz. W momentach załamania będzie Ci źle, ale wtedy świadomość , że już nie ranisz synka doda Ci siły. Wszystko idzie do przodu. Trochę optymizmu Marla :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 07 maja 2007, 08:17
nie będzie jak dawniej jeśli zachowasz ten szczery/ głęboki kontakt z dzieckiem i nie będziesz z siebie robić 'perfekcyjnej mamy' :)
tak mi się wydaje
w każdym razie to, że dziecko będzie dorastało i ostatecznie wyzwoli się od rodziców, to nieuknione i warto się z tym pogodzić tak jak z własnym przemijaniem
jako rodzice mamy tylko obowiązek opieki nad tym małym człowiekiem, żeby wyrósł na dorosłą i odpowiedzialną osobę

starajmy się przekazać dziecku to, co wartościowe z nadzieją, że to zrozumie, a potem pozwólmy mu bezboleśnie odejść w świat, a jak będzie inaczej - trudno, ze swojej strony róbmy co się da, los swoja drogą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Mona75 07 maja 2007, 08:19
Zdrowe podejście Blue, podoba mi się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 07 maja 2007, 08:23
thank u moni ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 14 gości

Przeskocz do