Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 12 kwi 2015, 13:58
Witam, na początku zastanawiałem się w jakim dziale napisać ten temat gdyż mój problem jest tak rozległy że nadaje się praktycznie do każdego działu.

Zacznę może od tego że od małego mam problemy z nawiązywaniem kontaktów z innymi, gdy byłem mały porzuciła mnie mama i zostałem sam z ojcem i siostrą. Z siostrą nigdy nie miałem dobrych stosunków, zawsze się kłóciliśmy, a tata cały czas pracował aby nas utrzymać, ma własne problemy więc nigdy mu nie zawracałem dupy swoimi. Wiec mam taką tendencje że nigdy nikomu nie zwierzałem się(zresztą i tak nie umiałbym tego zrobić) ze swoich problemów, zawsze trzymam wszystko w sobie.

Obecnie mam 21lat mieszkam z tatą i nie widzę żadnych perspektyw na życie. Cudem skończyłem technikum nie zdając matury, obecnie pracuje u ojca ale nie powiedział bym żeby to bym szczyt marzeń mojej kariery zawodowej, wręcz przeciwnie pracując u ojca mam wrażenie jakbym stał w miejscu, w ogóle się nie rozwijał. Obecnie moje życie wygląda tak że dzień w dzień palę trawę i zaczyna mnie to już strasznie męczyć, nie da się ukryć że jestem mocno uzależniony, rzucenie tego nie wchodzi w grę gdyż jedyne towarzystwo z jakim się spotykam również spożywa strasznie duże ilości tego gówna, wiec rzucenie palenie wykluczyło by mnie z jakichkolwiek stosunków społecznych. W sumie dziwie się że jeszcze nie sięgnąłem po nic mocniejszego, cały czas walczę aby tego nie robić. Tak jak wspomniałem wcześniej mam 21lat i nigdy nie miałem dziewczyny, ba nawet nigdy nie całowałem się z dziewczyną co mnie również strasznie boli i dołuje, nie wiem czemu ale nie jestem strasznie brzydki, posturę też mam w miarę ok, ale jednak mam coś w sobie co uniemożliwia mi znalezienie jakiejkolwiek dziewczyny i co najgorsze sam nie mam pojęcia co to jest. Jestem od małego samotny, siostra kilka lat temu się wyprowadziła, tata spędza noce w swojej kobiety więc w domu praktycznie jestem cały czas sam i co gorsza jestem już przyzwyczajony do samotności, z jednej strony chciałbym mieć dziewczynę(co i tak dla mnie jest nieosiągalne) a z drugiej strony nie wyobrażam sobie żyć z kimś innym.

Z rodziną kontaktów nie utrzymuje a jak już jest jakieś spotkanie to przeważnie posiedzę chwile, zjem co tam dadzą i wychodzę. Nie czuje się dobrze w rodzinnym gronie, zresztą i tak nie mam o czym z nimi gadać, przeważnie siedzę cicho i nic nie mówię. Ogólnie mam strasznie duży problem z kontaktami, z trudem przychodzi mi poznawanie nowych ludzi.

Przez mój stan nabawiłem się wrzodów żołądka, mam nerwice(ostatnio oduczyłem się obrzynania paznokci ale cały czas obgryzam wnętrze jamy ustnej) oraz mam też niekontrolowane drżenie rąk które nasila się w stresowych sytuacjach.

Myślałem aby udać się do psychologa ale mnie na to nie stać, z lekarzami na NFZ mam dużo złych wspomnień i nie widzi mi się zwierzanie się jakiemuś cymbałowi co ma wszystko w dupie. Zresztą ciężko mi sobie wyobrazić w jaki sposób ktoś niby jest mi w stanie pomóc.

Pisze na tym forum bo nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem, czuje się tak jakby nie było miejsca dla mnie na tym świecie, nie widzę żadnych perspektywy dla siebie. Jestem bez matury, prace mam tylko dzięki tacie, jedyne towarzystwo jakie mam to towarzystwo ćpunów, 0 relacji z rodziną czy plucia przeciwną oraz cały czas palę.

Nie mam myśli samobójczych a wręcz przeciwnie, nieraz mam myśli że z chęcią bym kogoś zabił sobie dla zabawy, żeby sprawdzić czy bym miał z tego powodu jakiekolwiek wyrzuty sumienie(bo obecnie wydaje mi się że nie miał bym żadnych) i to jest trochę dziwne.

Zdaje sobie sprawę że i tak nikt nie będzie w stanie mi tu pomoc, ale liczę że być może ktoś będzie mnie s stanie naprowadzić na jakiś tor, bo na razie czuje się jakbym nie był w stanie nic w życiu osiągnąć i wszystko ku temu zmierza.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez m.virna 12 kwi 2015, 15:55
Jesli nie masz matury a wiesz, ze jest ona kluczem to jakis zmian w Twoim zyciu na lepsze, to moze pomsl jakby ja zdac. To moze byc jeden z Twoich celow, wtedy poczujesz, ze masz cos jeszcze do zrobienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 15:19

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 12 kwi 2015, 16:12
A co mi z matury, powoli uczę się do tej matury ale to czy ja mam jakąś maturę czy nie mam to bez znaczenia.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 12 kwi 2015, 20:42
Hobbit, jakbys u ojca nie pracowal to bez matury bys harował. Masz dwa wyjscia:a)skoncz z paleniem, zrob mature, wyjedz poza Pl i urzadz sobie zycie, b) pal dalej, siedz u ojca i tkwij w marazmie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 12 kwi 2015, 21:08
agusiaww napisał(a):Hobbit, jakbys u ojca nie pracowal to bez matury bys harował. Masz dwa wyjscia:a)skoncz z paleniem, zrob mature, wyjedz poza Pl i urzadz sobie zycie, b) pal dalej, siedz u ojca i tkwij w marazmie.


Bardzo dobrze trafiłeś, ogólnie juz nie raz rozmyślałem nad wyjazdem, tylko cały problem jest w tym że maturę uwaliłem właśnie na języku angielskim, nauka języków obcych przychodzi mi z wielkim trudem, obecnie uczę się angielskiego ale ta cała nauka idzie jak krew z nosa, a jakby nie patrzeć jak mam zamiar wyjechać za granice wypadało by ten angielski umieć na przyzwoitym poziomie. Do tego dochodzi taka kwestia że pojadę tam sam nie znając nikogo i nie mając niczego co przy moich trudnościach z poznawaniem nowych osób trochę komplikuje sprawa. Wyjazd za granice jest ciekawą opcją jak ma się chociażby jakiegoś znajomego za granicą albo znają dobrze język.

Cały czas uczę się tego angielskiego, ale cieżko powiedzieć co z tego wyjdzie. Rzucenie palenia też jest słabą opcją bo tak jak pisałem wcześniej, gdybym rzucił palenie całe moje życie towarzyskie by się skończyło, jedyne grono moich znajomych albo pali albo chleje.

To że gdyby nie praca u ojca bym harował to jest oczywiste, ale bym się jakoś rozwijał, zmieniał prace, poznawał ludzi może zdobył jakieś kontakty albo możliwości na lepszy zarobek, a siedzę od roku w tej samej pracy, zmienianie jest jest idiotyczne bo lepszej nigdzie nie dostane.

Nie rozumiem też czemu się skupiacie tak na tej maturze. Z maturą czy bez byłbym teraz dokładnie na tej samej pozycji co jestem.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 12 kwi 2015, 21:52
Jeżeli nie chcesz iść na studia to nie zdawaj matury, ale jednak zalecałbym Ci ją zdać (przynajmniej dla siebie). Z innych perspektyw rozwoju to możesz się zapisać do szkoły policealnej i kolejny tytuł technika mieć. Jak nie to coś bardziej praktycznego jakieś kursy (spawacz, elektryk, wózki widłowe), bardziej przydatne jak chcesz wyjechać.
Musisz w jakiś sposób zaryzykować i coś zmienić jak nie chcesz dalej tak żyć. Zacząłbym do rzucenia albo nawet ograniczenia palenia. Jak nie jesteś w stanie sam tego zrobić udaj się po pomoc do lekarza/psychologa. Jak wyjedziesz to na początku trudno będzie znaleźć palenie więc lepiej tutaj się z tym uporać niż sam na wyjeździe, obciążony dodatkowymi stresami.

Tak czy siak musisz coś zmienić.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 13 kwi 2015, 18:30
oskaka napisał(a):Jeżeli nie chcesz iść na studia to nie zdawaj matury, ale jednak zalecałbym Ci ją zdać (przynajmniej dla siebie). Z innych perspektyw rozwoju to możesz się zapisać do szkoły policealnej i kolejny tytuł technika mieć. Jak nie to coś bardziej praktycznego jakieś kursy (spawacz, elektryk, wózki widłowe), bardziej przydatne jak chcesz wyjechać.
Musisz w jakiś sposób zaryzykować i coś zmienić jak nie chcesz dalej tak żyć. Zacząłbym do rzucenia albo nawet ograniczenia palenia. Jak nie jesteś w stanie sam tego zrobić udaj się po pomoc do lekarza/psychologa. Jak wyjedziesz to na początku trudno będzie znaleźć palenie więc lepiej tutaj się z tym uporać niż sam na wyjeździe, obciążony dodatkowymi stresami.

Tak czy siak musisz coś zmienić.


A co mi z jakiegoś tytuły technika czy innych dupereli? Kursy kosztują, mój kolega zrobił kurs na wózki i bez doświadczenia nigdzie go nie chcą. Według mnie kurs ma sens jeżeli wiemy ze dostaniemy prace po takim kursie, bo te kursy są drogie.

Rzucenie palenia w chwili obecnej jest niemożliwe, jeżeli jest coś co sprawia mi jeszcze jakąś radość to własnie jest to możliwość spalenia sobie lola. Ciężko zrezygnować z czegoś co trzyma mnie przy życiu(gdyby nie to, to już pewnie dawno by mi odjebało).

Do psychologa nie pójdę bo ceny zaczynają się od 100zł za wizytę.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez xsydney 13 kwi 2015, 23:28
ano po to ci ta szkoła albo kurs zebys mial zawod do startu za granica /tyle co sie orientuje to tacy fachowcy hydraulicy, elektrycy itp sa w cenie/. ja wyjechalam sama za granice nie znajac nikogo i da sie. Zdecydowanie polecam :). Jak sie poduczysz niemeickiego to zapraszam :D
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 gru 2013, 00:57

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 14 kwi 2015, 01:29
Hobbit, Nie robiąc nic będziesz tkwić w miejscu. Wiem, że w urzędach pracy od czasu do czasu są organizowane szkolenia/kursy takie jakie wymieniłem ale dostępne są dla bezrobotych.

Psychologa możesz załatwić na NFZ. Możesz kupić poradniki/książki na temat rozwoju osobistego/motywujące czy coś podobnego. Może na początek wystarczy i coś się ruszy.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 15 kwi 2015, 18:59
oskaka napisał(a):Hobbit, Nie robiąc nic będziesz tkwić w miejscu. Wiem, że w urzędach pracy od czasu do czasu są organizowane szkolenia/kursy takie jakie wymieniłem ale dostępne są dla bezrobotych.

Psychologa możesz załatwić na NFZ. Możesz kupić poradniki/książki na temat rozwoju osobistego/motywujące czy coś podobnego. Może na początek wystarczy i coś się ruszy.


Z tym że te kursy darmowe są organizowane przeważnie dla bezrobotnych albo w czasie kiedy ja pracuje. Więc tutaj się na załapie. W żadne książki i tego typu bzdety nie wieże, wydziałem jakieś filmiki i artykuły na ten temat i wszystko to o kant dupy można potłuc.

Zdecydowałem że jednak pójdę do lekarza na NFZ. Tylko do kogo mam iść, psychiatry, psychologa? czy do kogoś jeszcze innego?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 17 kwi 2015, 00:22
Z tym że te kursy darmowe są organizowane przeważnie dla bezrobotnych albo w czasie kiedy ja pracuje. Więc tutaj się na załapie. W żadne książki i tego typu bzdety nie wieże, wydziałem jakieś filmiki i artykuły na ten temat i wszystko to o kant dupy można potłuc.

Zdecydowałem że jednak pójdę do lekarza na NFZ. Tylko do kogo mam iść, psychiatry, psychologa? czy do kogoś jeszcze innego?


Książki te nie są złotym środkiem, że przeczytasz i zadziała. Są po to, żeby patrzeć też i z innej perspektywy, zapoznać się z historią i rozwiązaniami innych osób albo porad z zarkesu psychologii czy tam innych nauk społecznych. Samo przeczytanie nic nie zmieni, tak samo jak wizyta u psychologa. Trzeba wyciągnąć wnioski i przetrawić niektóre sprawy.
Idź do psychologa. On podpowie czy warto udać się do psychiatry po leki ale ja nie widzę w twoim przypadku jakieś większej potrzeby brania ich.
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez arminn 19 kwi 2015, 20:18
Sama rozmowa z psychologiem,wyrzucenie tego "ciężaru" z siebie komuś kto Cie zrozumie,kto nie będzie oceniał bardzo pomaga..Wiem po sobie.
Mam podobne problemy do Twoich.Dokładnie rozumiem co to znaczy być samym,niezrozumiałym wśród innych.Też jestem młoda i słabo widzę swoją przyszłość.Chyba wogóle jej nie widzę.
I tak jak ty mam takie myśli:z drugiej strony chciałabym kogoś mieć,ale trochę się tego boje.Nie wiem czy potrafiłabym w obecnym stanie z kimś być.
Pozdrawiam i życzę zdrowia.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 kwi 2015, 21:55
Hobbit napisał(a):
oskaka napisał(a):Hobbit, Nie robiąc nic będziesz tkwić w miejscu. Wiem, że w urzędach pracy od czasu do czasu są organizowane szkolenia/kursy takie jakie wymieniłem ale dostępne są dla bezrobotych.

Psychologa możesz załatwić na NFZ. Możesz kupić poradniki/książki na temat rozwoju osobistego/motywujące czy coś podobnego. Może na początek wystarczy i coś się ruszy.


Z tym że te kursy darmowe są organizowane przeważnie dla bezrobotnych albo w czasie kiedy ja pracuje. Więc tutaj się na załapie. W żadne książki i tego typu bzdety nie wieże, wydziałem jakieś filmiki i artykuły na ten temat i wszystko to o kant dupy można potłuc.

Zdecydowałem że jednak pójdę do lekarza na NFZ. Tylko do kogo mam iść, psychiatry, psychologa? czy do kogoś jeszcze innego?

moze do psychologa na poczatku. Jak chcesz wyjechac poza Pl to papier potrzebny chyba ze chcesz myc gary.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez zima 21 kwi 2015, 22:26
Hobbit, 1. udaj sie do psychiatry po leki- zycie stanie sie latwiejsze.
2. zdaj mature
3.porob jakies kursy zawodowe nawet przez urzad pracy.
4.zmien prace
5.zacznij uprawiac jakis sport
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do