Depresja?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja?

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 20 lip 2014, 20:38
No nie przekonałam się, że to człek, ale wiem że tam jest. I wiem, że cierpi w skali o wiele większej od mojego sąsiada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Depresja?

przez anonim14 28 sie 2014, 08:50
Cześć. To (niestety) znowu ja. Moje "lęki" znowu powróciły... Sytuacja wygląda tak, że poprzednim razem brałem afobam i po kilku/kilkunastu dniach mi pomógł (albo to albo czas :P). Byłem na urlopie w domu wszystko było super, tryskałem energią. Teraz wróciłem do nowego miejsca i... jest to samo. Pobudka 5 rano. Wymyślam jakieś niestworzone historie. Zaczynam się już zastanawiać czy to rzeczywiście sama zmiana miejsca to spowodowała czy jest jakaś inna przyczyna. Mam chwile, że myślę, że mi się tu nie podoba ale z reguły myślę o tym co będzie za jakiś czas, czy znajomi się nie wyprowadzą i nie zostanę sam... Najogólniej wymyślam nowe rzeczy do zamartwiania się, wszystko mnie jakoś dołuje. Nie wiem czy to objawy bardziej depresyjne czy nerwicowe... :(

-- 28 sie 2014, 12:55 --

W związku z tym chciałem się doradzić czy uważacie, ze niezbędna jest wizyta u psychiatry lub psychologa czy lepiej na razie powrócić do tabletek które mi poprzednio pomogły? Z góry dzięki za odpowiedzi.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lip 2014, 10:42

Depresja?

Avatar użytkownika
przez zima 30 sie 2014, 17:22
anonim14, afobam nie jest lekiem. to tymczasowy specyfik o dzialaniu narkotycznym ktorzy psychiatrzy daja na przeczekanie skutkow ubocznych, jakie pojawiaja sie na poczatku przyjmowania leków.
nie ma się co męczyć-lepiej udać sie za wczasu do dobrego psychiatry niz pozniej jak juz się bedzie na wyczerpaniu..
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja?

przez anonim14 01 wrz 2014, 09:54
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Na pewno w takim razie udam się do specjalisty. Tak czy inaczej do tego czasu (muszę kogoś znaleźć) powróciłem do "leku" i w zasadzie po 3 dniach stosowania jest o tyle progres, że nie budzę się o 5 rano :D Co do samego stanu to o tyle się to zmieniło, że z ciągłego strachu/paniki (w sumie sam do końca nie wiem) jestem w stanie wyjaśnić bardziej jestem teraz obojętny? Po południu nie czuję się najgorzej, mam momenty w których jest źle ale raczej mijają. Znowu najgorsze są poranki gdzie budzę się z ogromnym strachem. Już sam nie wiem czego się boję. Nie wiem czy chodzi o samotność czy o co dokładnie. Siedzę i piszę w głowie różne scenariusze na przyszłość. Wydaje mi się, że wszyscy pozostali mają kupę znajomych albo partnerów. Czuję się zupełnie obco po przeprowadzce (nawet w stosunku do kolegów z którymi mieszkam a z którymi znałem się wcześniej). Po pobycie na urlopie wydaje mi się, że czuję się dobrze tylko w domu i np. próbuję myśleć, że jak mi będzie źle to przecież zawsze mogę wrócić ale w takim wypadku już do głowy przychodzi mi, że rodzice wiecznie żyć nie będą, że nie znajduję u siebie w miejscowości pracy itd. itp. Może jest to też spowodowane/ma znaczenie ukończenie studiów i jakiś problem egzystencjalny. Zastanawiam się co daje mi szczęście. Analizując to wszystko nie wiem. Będąc w domu (na urlopie) byłem zupełnie innym człowiekiem. Zaczepiałem, śmiałem się i tu w zasadzie nie miałem jakiegoś powodu do szczęścia. Cały czas oglądam się na innych. Z jednej strony na ludzi którzy mieszkają w mojej miejscowości a z drugiej na wszystkich innych którzy wyjeżdżają do większych miast i chcą tu być. Ja sam nie wiem czego chcę. Na pewno nie chcę być w takim stanie :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lip 2014, 10:42

Depresja?

Avatar użytkownika
przez zima 02 wrz 2014, 20:54
moje zdanie :
znajomi przychodza i odchodzą. niektorzy pewnie odejdą, ale dojda nowi- nie znasz dnia ani godziny.
strachliwe poranki- czy to strach czy adrenalina? bo czesto chadzaja parami albo bywaja mylone.
Analizując to wszystko nie wiem. Będąc w domu (na urlopie) byłem zupełnie innym człowiekiem. Zaczepiałem, śmiałem się i tu w zasadzie nie miałem jakiegoś powodu do szczęścia.

moze po prostu brakuje Ci szczerych i poczciwych ludzi, z ktorymi bylbys oswojony? Albo partnerki?
radze w tym momencie nie podejmowac wiążących decyzji.
radzę udac sie do dobrego psychiatry po leki.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Depresja?

przez anonim14 05 wrz 2014, 08:54
Co do znajomych to takich w sumie mam ( w sensie oswojonych :) ). Nie są to może przyjaciele (nie wiem czy jeszcze tacy istnieją :P). Co do dziewczyny to też o tym myślę ale w sumie nie chcę szukać teraz 'na siłę' tylko żeby znaleźć bo to chyba nie o to chodzi zresztą do tej pory nigdy nie miałem na to parcia. Byłem u lekarza. W zasadzie bez diagnozy (tylko pytanie "od kiedy choruje pan na nerwicę?") przepisał Paroxinor. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż je brać i czekać na poprawę. Najgorsze, że przed wizytą u lekarza (gdzie na początku był stres a czekając na swoją kolej wręcz euforia) czułem się dobrze. Dzisiaj znowu mam to samo. Chciałbym jeszcze tylko zapytać czy miał ktoś do czynienia z tym lekiem?

-- 21 mar 2015, 11:24 --

Witam. Odświeżam temat nie bez powodu. Od ostatniego posta polepszyło mi się i ostatecznie zrezygnowałem z brania Paroxinor'u. Prawdopodobnie co nie jest zaskoczeniem ponownie pojawił się u mnie ten stan (związany z tym, że jedna osoba z mieszkania się wyprowadza - wiem, śmieszne...). Zdecydowałem się, że zacznę stosować lek jednak mam pytanie do osób, które stosują bądź stosowały ten lub podobny lek. Jako, że okres leczenia jest długi (z tego co kojarzę co najmniej pół roku) jak wygląda u Was kwestia spożywania alkoholu? Wiem, że w trakcie stosowania leku nie należy go łączyć z alkoholem a co np. gdy nie wezmę przez jeden dzień leku? Nie chcę żebyście pomyśleli, że to jest dla mnie ważniejsze jednak nie oszukujmy się okazja do napicia się przez taki okres czasu na pewno się pojawi. Jak to wygląda u Was?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lip 2014, 10:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 13 gości

Przeskocz do