byłam złym człowiekiem !

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez meastitia 08 lip 2014, 17:53
Popełniałam stosunkowo wiele błędów...zagubiłam się...zraniłam ludzi, którzy we mnie pokladali nadzieje...bawiłam się życiem...dotknęłam dna...bez perspektyw , stabilizacji...zahukana po kolei nabijam sobie guzy... brak wytrwałośći... mobilizacji...naiwność, sama wybierałam złą i nieznaną droge... licząć na innych ...czuję się jak bluszcz... jak mam być pokochana..jak nie kocham samej siebie... wciąż mówię, że coś zmienię, a bezczynnie liczę na cud...co wstaję , padam... tyle poplątanych dróg...tyle błędów..niezrozumienia...jak mogłam oczekiwać od innych wsparcia..gdy każdy zmaga się w życiu z wlasnymi decyzjami...ale uderzyłam...to ja jestem zła..nie świat..ja sama tkwię w swoim wyborze... :(
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 lip 2014, 18:25
Każdy z nas kształtuję swoje życie,jeżeli piszesz te słowa,to pewnie chcesz się zmienić.Na lepsze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez meastitia 08 lip 2014, 18:35
detektywmonk, dokładnie tak, to będzie długi proces zapewne ...
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 lip 2014, 18:39
A co chciałaś,w minutkę się zmienić ? W minutę to się można wysmarkać.Życzę Ci,byś wytrwała w swoim postanowieniu :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez meastitia 08 lip 2014, 18:45
czasem i smarkanie więcej czasu potrafi zajmować ;) każdy dzień powinnam wykorzystać do pracy nad sobą- wpierw muszę wzmocnić nie rozpraszanie się pokusami i trzeźwym myśleniem.Dziękuje za uwagę - potrzebowałam zrozumienia, by przywrócić wiarę i spokój głowie :shock: - bo nagromadził się tam niezły kocioł.
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 lip 2014, 18:57
Myślę,że Ci się uda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 08 lip 2014, 19:00
meastitia napisał(a):Popełniałam stosunkowo wiele błędów...zagubiłam się...zraniłam ludzi, którzy we mnie pokladali nadzieje...bawiłam się życiem...dotknęłam dna...bez perspektyw , stabilizacji...zahukana po kolei nabijam sobie guzy... brak wytrwałośći... mobilizacji...naiwność, sama wybierałam złą i nieznaną droge... licząć na innych ...czuję się jak bluszcz... jak mam być pokochana..jak nie kocham samej siebie... wciąż mówię, że coś zmienię, a bezczynnie liczę na cud...co wstaję , padam... tyle poplątanych dróg...tyle błędów..niezrozumienia...jak mogłam oczekiwać od innych wsparcia..gdy każdy zmaga się w życiu z wlasnymi decyzjami...ale uderzyłam...to ja jestem zła..nie świat..ja sama tkwię w swoim wyborze... :(

Coś o tym wiem..... :(
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez meastitia 08 lip 2014, 19:22
Po prostu maciek, Czy wdrążyłeś już jakieś postępy ? Wiele jest takich ludzi zagubionych...ważne by samemu też zobaczyć w czym tkwi problem ;) daj znać jak Ci idzie :)
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 08 lip 2014, 19:35
meastitia, hm postępy. Może i tak.
Zawsze za wszystko złe w swoim życiu obwiniałem świat i siebie. Powtarzałem sobie, że z tego względu, że świat mnie nienawidzi więc ja nienawidzę jego. W głębi duszy mimo iż obwiniałem świat za to i tamto to zawsze obwiniałem siebie wiele razy bardziej.
Ile razy zostawiała mnie kolejna dziewczyna to oczywiście jej o nic nie obwiniałem tylko zawsze siebie.....
Dzisiaj jednak już jestem w takim punkcie, że przestałem się obwiniac bo to po prostu nie ma sensu. Charakter mam podły tego nie zmienie choc się starałem. Muszę więc to zaakceptować i próbować walczyć z rzeczywistością z dnia na dzień.
Jedna z moich ex powiedziała mi, że moje życie polega na tym, iż każdego dnia walczę o to by mój mały świat się nie zawalił.
I coś w tym jest. Jestem sam, może i będę sam do końca życia bo chyba i święta by ze mną nie wytrzymała.
Jeśli odrzuci się w życiu całe to gó*** to człowiek zadaje sobie pytanie stare jak świat. Jaki jest cel życia? Jaki jest cel istnienia mnie jako konkretnej osoby?
I (o dziwo :shock: ) odpowiedziałem sobie na to pytanie.
Celem jest po prostu przeżyć, nie dać się zniszczyć przez dzisiejszy bezwzględny świat oraz zapewnić sobie byt.
Reszta to tylko dodatek do tego głównego celu. No i właśnie ten cel mam zamiar realizować.
Uważam, ze tylko tchórze wybierają opcję samobójstwa jako ostateczne rozwiązanie swoich problemów. Umrzeć jest łatwo. Życ jest trudniej.
Trzeba walczyć :D
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

byłam złym człowiekiem !

Avatar użytkownika
przez meastitia 08 lip 2014, 20:20
[quote="Po prostu maciek"][b][color=#112f55]
"Zawsze za wszystko złe w swoim życiu obwiniałem świat i siebie. Powtarzałem sobie, że z tego względu, że świat mnie nienawidzi więc ja nienawidzę jego. W głębi duszy mimo iż obwiniałem świat za to i tamto to zawsze obwiniałem siebie wiele razy bardziej.
Ile razy zostawiała mnie kolejna dziewczyna to oczywiście jej o nic nie obwiniałem tylko zawsze siebie....."- podobnie mialam.Jedynie mogę dodać,że gdy przestano mnie akceptować, czułam się winna - bo mam tez brak w pewności siebie, ciężko mi samej sprecyzowac jaka jestem na prawde- ludzie z boku mnie widza inaczej..i większości patrze na siebie ich oczami...Jest w tym sens co mówisz...żeby może nie uciekać od siebie...ale jak poznać siebie z tej dobrej strony?
...bardzo dobre pytanie" Jaki jest cel życia? Jaki jest cel istnienia mnie jako konkretnej osoby?
mocne postanowienie -> "celem jest po prostu przeżyć, nie dać się zniszczyć przez dzisiejszy bezwzględny świat oraz zapewnić sobie byt.
Reszta to tylko dodatek do tego głównego celu. No i właśnie ten cel mam zamiar realizować."
Nie poddaję się- ale gubię i emocjonalnie podchodzę do kłód, problemów, wyborów etc. ślepo błądze często...analizuje zbyt wiele...wnikam..potem uciekam od wniosków...bo czuję się z nimi źle..dostrzegam czarna dziure, ślepy zaułek...i tracę motywacje przez chwile do działania..potem znów mówię sobie stop! szukaj wyjścia..zrób coś by zmienić ten stan... próbuj... w duzej mierze koncentruje sie na tym , że mam problem ze soba..uciekam w swiat mysli...
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 21 gości

Przeskocz do