"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Makcia 28 mar 2007, 12:47
Martusiu dzięki ;)
Dzisiaj ide troche wolniej do tego przodu bo coś bardzo wieje i zrzuca mnie ze ścieżki..ale trzymam sie dalej krawężnika..więc jak jutro przeżyje to biegne dalej wielkimi krokami...kto ze mną? :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez ashley 28 mar 2007, 13:14
ja ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Makcia 28 mar 2007, 13:23
W takim razie Ashley już jesteśmy dwie będzie raźniej ;) ktoś jeszcze jest chętny? :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 mar 2007, 13:36
Martusia, wspaniałe podejście. Tylko pogratulować. Będziemy walczyć. Nic i nikt nie ma prawa zniszczyć czyjegoś życia. Do boju! :mrgreen:

Ashley, Makcia, Wiaterku, dołączam się do marszu :D to jest nas czworo :P i może też Martusia i inni dołączą ? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Kaja007 28 mar 2007, 16:09
Piotrek napisał(a):i może też Martusia i inni dołączą ? Wink


Ja się chętnie dołącze :)
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

przez makalele 28 mar 2007, 18:06
Cześć katharsis doskonale cię rozumiem, przechodze to samo. czuje sie jakbym nic nie odczuwał , mam wszytsko gdzies. To na co zapracowałem przez 20 lat traci znaczenie. Pograzam sie w beznadziejności. To pokazuje jednak jak mała jest nasza wiara. gdybysmy mieli oparcie w Bogu do niczego by nie doszło. U mnie zaszło to juz bardo daleko ale jestem pewny ze t dasz rade sie z tego podnieść, musisz sie podnieść, przezwyciężyć WSTYD, nie słuchac opini innych osób. Zyc zgodnie ze swoim sumieniem a napewnio będzie dobrze. 3 mam kciuki mocnooooo

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:21 pm ]
Cześć Bethi Uwierz mi ze piekłi isnieje a ty napewno mozesz sie podnieść z tego stanu. odrzuc na bok myśli samobójcze bo one cię zniszczą, zacznij myslec pozytywnie , zacznij cieszyc sie każdą drobnostką , każda błachostka, kazdą minutka zycia na Ziemi. Uwierz mi że inni maja naprawda duzo gorszą sytuację. Postaraj sie zacząc dzień od uśmiechu ( chocby takiego głupiego w lustro do samej siebie) z uśmiechem umyj zeby, zrób poranne zakupy( bo mozesz to zrobić , masz ZDROWE nogi i parę groszy na bułki i masło, przy okazji usmiechnij sie do innych( napewno bedzie ci sie wydawac ze jest to wszyystko sztuczne ale na poczatku musi tak byc), musisz sie pzremóc. Pomoz starszej osobie ponieść zakupy ( z własniej nieprzymuszonej woli ) potem stań i usmiechnij sie, powiedz do siebie " TAK Kurrrrr TAK zrobilam cos dobrego , cos ruszylo, zrobilam cos fajnego. Napewno poradzisz sobei ze swoim problememem bo uwierz mi innni maja duzo gporsza sytuację i psychiczna i fizyczną. nie jedna osoba wyszła z takich problemójakie masz ty i jestem pewny że i tobie sie uda.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 mar 2007, 16:00

przez 83alicja 28 mar 2007, 18:50
Postanowiłam spróbować się uspokoić, tzn nie myśleć o wszystkim, tylko zrobiłam sobie listę kilku podstawowych rzeczy, o których mogę myśleć (są w tym m. in. nauka, a raczej jej próby, i mój chłopak).
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 mar 2007, 18:02
Lokalizacja
Śląsk

przez Martusia 28 mar 2007, 19:47
Makcia napisał(a):biegne dalej wielkimi krokami...kto ze mną?


Ja biegnę. Nie zatrzymam się.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:49 pm ]
wiatr napisał(a): zakaz patrzenia w tył


I tego się trzymajny.
co było, minęło i nie warto do tego wracać, chyba, że tylko do pozytywnych momentów :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:22 pm ]
83alicja napisał(a):jestem do niczego, nawet nie potrafię właściwie korzystać z forum.


83alicja
Każdy ma prawo się pomylić.
Wszystko jest pod kontrolą.
Na przyszłość postaraj się bardziej skoncentrować, ale moderatorzy czuwają.
Nie zadręczaj się.
Ja też na innym forum ostatnio taką gafę strzeliłam ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:26 pm ]
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Makcia 28 mar 2007, 20:46
No i jestem i tu...ten "krawężnik" nie utrzymał dzisiaj siły wiatru :(
Wiecie co przykro mi..może nie bardzo ale czuje sie troche beznadziejnie.
Macie tak że jesteście z kimś a czujecie sie od niego gorsi? Ja właśnie teraz tak mam. Mój mąż jest informatykiem i na wszystkim sie zna.Ogolnie jest przyjęte że jak idziemy do znajomych to wszyscy sie go radzą jak im komp nawala a on w trzy sekundy wie co i jak i pomaga. Sam chyba w to zaczął wierzyć że jest taki dobry...a ja...jestem tylko zwykłą "przedszkolanką" Bo tak wszyscy mówią o nauczycielkach pracujących w przedszkolu. Nic nie osiągnęłam bo jedyne do czego sie nadaje to niańczenie cudzych dzieci. Niczego nie umiem bo co potrafi przedszkolanka. Boli mnie to..bo mam wrażenie że nie nadążam za ambicjami mojego męża. On sam nigdy nic mi nie zarzucił ale czasami sobie myśle że ja sie do niego nie nadaje. Czasami on sie mnie pyta dlaczego tak sie z nim o wszystko ścigam..a ja sama nie wiem jak jest. może ta moja niska samoocena daje o sobie znać właśnie w takich sytuacjach. czuje sie na tyle nie pewnie że każe "ominięcie" mnie postrzegam jako przejaw nieakceptacji. Według mnie mój mąż potrzebuje zdecydowanej kobiety która czuje sie zawsze świetnie i na wszystkim sie zna. Nie takiej przeciętnej jak ja. Smutno mi jakoś...przepraszam że tu jestem. Myślalam że jak ide do przodu to bez ograniczeń no ale niestety...Jutro będzie mi lżej ale ten uraz w sercu troche zostaje. Czasami wolałabym odejśc od męża żeby go nie męczyć..skoro stać go na lepszą to ja nie chce tak... :( No posmuciłam sobie...i wcale nie jest mi lepiej.. ide spać..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 mar 2007, 21:47
Makciu... i jak ja mam wyjechać na 3 dni? Będę się o Ciebie martwił. Postaram się odpisywać po kolei. Zacznę od pracy: Nie ujmując twojemu mężowi (powiem szczerze, że mam zamiar być informatykiem i go powoli realizuję) - informatyk z zawodu potrafi zajmować się komputerami, czyli bezdusznymi maszynami. Przedszkolanka z zawodu potrafi się zajmować dziećmi. I tu 1:0 dla Ciebie. Zwykła przedszkolanka? Twój zawód świadczy o tym, że jesteś charyzmatyczną, wrażliwą, elokwentną i czułą osobą. I to naprawdę jest cenniejsze od znajomości komputerów. Tak myślę, że każdy ma dar do czegoś. Twój mąż ma dar do wszystkiego, co elektroniczne i ma klawiaturę. Ty masz dar do ludzi. I dzięki temu nie jesteś przeciętna. Stać go na lepszą? Bez komentarza :? Myślę, że nie stać :P Powiedzmy tak: ty jesteś w pewnych rzeczach lepsza od swojego męża. W pewnych rzeczach on jest lepszy. Ale ty jesteś na tyle ambitna, że chciałabyś być najlepsza we wszystkim? Nie za dużo chcesz? Czy nie za dużo wymagasz od siebie? Pomyśl, czy twoje życie jest złe. Czy czegoś Ci naprawdę brakuje? Myślę, że jesteś lekko przewrażliwiona. Taka w sumie nasza domena ;) Ale trzeba z tym walczyć, bo takie rzeczy wielu z nas wpędzają w niepotrzebne dołki. Z mojego punktu widzenia nie masz sobie nic do zarzucenia. 3maj się mocno i takie myśli jak te co napisałaś po prostu wyrzuć do kosza bo są bezpodstawne. Pozdrawiam cieplutko!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 28 mar 2007, 23:05
Makcia napisał(a):Mój mąż jest informatykiem

Makcia napisał(a):idziemy do znajomych to wszyscy sie go radzą jak im komp nawala a on w trzy sekundy wie co i jak i pomaga.
Makciu i tylko dlatego nie powinnaś się skupiać na zadręczaniu się ale skupić sie na myśli jakiego mądrego masz męża, zobacz ilu potrzebuje jego pomocy by im naprawił kom. A to jest TWÓJ i tylko TWÓJ na zawsze mąż. Powinnaś być raczej być dumna że masz takiego mądrego i uczynnego męża. ( Buziaczek mu się należy od Ciebie a Ty sama główka do góry i z dumą )


Makcia napisał(a):.a ja...jestem

Makcia napisał(a):przedszkolanką
i najlepszą na świecie, nie każka pierwsza lepsza osoba może być przedszkolanką,. Ta praca wymaga dużego przygotowania pedagogicznego, psychologicznego i to jest najbardziej odpowiedzialna praca. Praca z maluchami, pozornie wydawałaby się ot taka sobie. Taką opinię wydawać może tylko osoba która albo sama nie ma dzieci ( nie mam na myśli 30 :mrgreen: ) , a w przedszkolu jest w grupie ok. 30 to jest tyle różnych osobowości. A jak to opanować. Przecież one mają małe serduszka, szybko potrafią się wzruszyć jak również gwałtownie się wściekać. I Ty mówisz o sobie taka przedszkolanka. Słuchaj , jakby ta praca była taka nijaka to oknami i drzwiami wszyscy by się pchali, niestety nie jest ta praca łatwa. To praca z małym człowiekiem i jego emocjami. Nie każda osoba ma dar pracować z taką gromadką. Przecież to są mali ludzie.

Makcia napisał(a):tak sie z nim o wszystko ścigam
i od teraz obiecaj sama sobie dość wyścigów z własnym mężem. Kochanie on wykonuje to czego ty nie potrafisz, a Ty wykonujesz To czego on nie potrafi ,wynikiem tego jest że się uzupełniacie. I tak właśnie wygląda dobre małżeństwo. A nie rywalizacji.
Dlaczego nie raz się słyszy... ..kiedyś znajdziesz własną połówkę ;)

Makcia napisał(a):ide do przodu
malutkimi krokami, krok po kroku
..........no to idziemy do przodu........ooooooooooo coraz to nas więcej :mrgreen:

Piotrek napisał(a):Z mojego punktu widzenia nie masz sobie nic do zarzucenia. 3maj się mocno i takie myśli jak te co napisałaś po prostu wyrzuć do kosza bo są bezpodstawne.
i ja cię serce pozdrawiam. Śpij spokojnie.
Ps. piękny zawód wybrałaś. Kiedyś te ,,TWOJE " dzieci Ci podziękują. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Makcia 29 mar 2007, 13:32
Moi Najukochańsi Przyjaciele
Piotruś, Witerku nawet nie wiecie jak bardzo mnie podbudowały wasze słowa. Wiem że czasami sie nad sobą użalam ale to przez brak pewności siebie. Ciągle myśle że nie "zasłużyłam" na swojego męża. Wszyscy mi mówią jaki on jest wspaniały i czuje sie lekko zazdrosna o to. wiem że to głupie ale nie moge sobie znaleźć miejsca dla siebie. I on nigdy nie powiedział nic złego na mój temat sam mówi że mam fajną prace i inną niż wszyscy. jednak ja ciągle wkładam sobie do głowy że jemu sie podobają zupelnie inne kobiety niż ja. Jestem jaka jestem..masz racje piotr na pewno przewrażliwiona i to mnie najbardziej w sobie dobija. Szukam dziury w całym i bardzo często tak robie.
Ale od dzisiaj ide znowu do przodu...dzięki wam Kochani :D
Moja hospitacja wyzła fajnie :D Dyrekcja była bardzo zadowolona z tych zajęc , dzicei słuchały jak przysłowiowa "koza grzmotu" więc chyba ich zainteresowałam. Od rana wypiłam pół butelki melissy na spirytusie bo mialam nerwy na postrąkach. zaraziłam tą nerwówką całe przedszkole i jak było po wszystkim to wszystkie koleżanki odetchnęły z ulgą a stały murem na korytarzu :D czuje sie teraz świetnie.
Ok lece bo jade do katowic napisze coś wieczorkiem ściskam Was mocno i serdecznie :D
Nawet nie wiecie (albo wiecie) jak wiele znaczą wasze słowa dla mnie...najchętniej wyściskałabym was Piotr i Wiaterek tak bardzo bardzo mocno :D Bede potem pa pa ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez ashley 29 mar 2007, 15:41
[b]Makcia[/b] dobrze, że już czujesz się dobrze. Oczywiście podpisuję się pod slowami Piotrka i Wiatru. Mają pelną rację. Dorzucę jeszcze od siebie, że jesteś bardzo sympatyczną, cieplą i milą osobą. Nie myśl, że jemu podobają się inne kobiety, widzialam Twoje zdjęcie na forum, jesteś bardzo atrakcyjną kobietą ;) Nie przepraszaj, że tu napisalaś, wiesz dobrze, że wszyscy tu mamy wzloty i upadki, to wlaśnie dobrze, że się z nami podzielilaś. To dobrze, jak wypiszesz co Ci na sercu leży. I pamiętaj czuj się wartościowa, [b]sama siebie o tym przekonaj[/b] a wszystko się zmieni. No to buziaczki, i Piotrek, Wiaterku, Makcia i wszyscy inni, którzy pisali, że idą. Ruszamy dalej! Trzymajcie wszyscy kciuki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Makcia 29 mar 2007, 17:10
Witaj Ashley Bardzo sie ciesze jak czytam to co do mnie piszecie. Czasami łatwiej jest przeczytać i posłuchac kogoś kto patrzy na wszystko obiektywnym okiem. Wiem że powinnam w siebie uwierzyć ale to takie trudne. Niekiedy są sytuacje które burzą cały porządek..wtedy zaczyna sie obsypywać ta górka szczęścia a krok wcale nie jest taki pewny. Dzisiaj czuje sie lepiej i to dzięki Wam :D Nigdy nie myslałam że poznam tylu wspaniałych i serdecznych ludzi, że odnajde sie i będe szczęśliwa. Dziękuje Wam jeszcze raz :D Trzymajcie sie ciepło kochani i do usłyszenia
A teraz mykam na basen..odreagować stres pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do