Depresja a wyuczona bezradność.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a wyuczona bezradność.

przez śliwka_ 17 gru 2013, 01:04
Od przynajmniej roku męczy mnie depresja.Zawsze tam gdzieś machała na horyzoncie,ale dało się ją okiełznać.Od roku czasu może nawet półtora roku trzyma mnie w uścisku coraz bardziej.Nie przeczytałam nowej książki Harlana Cobena od 2 tygodni! Kiedyś bym już przeczytała w 3 godziny rzucając wszystko.Przeraża mnie to.Po prostu nie mam ochoty choć wiem,że z pewnością będzie fajna.Lecz nie w tym rzecz.Moja depresja nie wynika z niedoboru serotoniny czy czegoś tam innego.A z powodu tego,że zawsze kiedy coś wymyślałam to nie słyszałam 'ok fajny pomysł zrób to' tylko 'no co ty zwariowałaś (to głupie,nie uda się,niebezpieczne itd).Tak długo mi to wmawiano aż w końcu uwierzyłam,więc w końcu przestałam chcieć.I czuję się,że się coraz bardziej staczam i już nie mam w sobie ani krzty motywacji żeby coś zrobić bo NIKT mnie nie motywował.Tylko przywracał do szeregu.
Nie wiem jak przetrwać to błędne koło,pewnie powiecie terapia.Ale ja nawet już nie wierze,że terapia może coś zdziałać,bo to co utracone już nie wróci.Kręcę się jak g*wno w przeręblu.Potrzebuje jakiegoś pozytywnego kopa,ale sama się przecież nie kopnę...
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

Depresja a wyuczona bezradność.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 gru 2013, 08:58
Ale ja nawet już nie wierze,że terapia może coś zdziałać,bo to co utracone już nie wróci.
\

Ale co nie wróci? Motywacja? Oczywiście, że może wrócić, nie masz żadnego trwałego urazu mózgu, który wymagałby operacji. Możesz jeszcze wiele zmienić ;)

Potrzebuje jakiegoś pozytywnego kopa,ale sama się przecież nie kopnę...


Tak, to Ty się musisz kopnąć sama. Często ludziom się wydaje, że coś ich zmotywowało, ale tak naprawdę fakt, że doszukali się w czymś tej motywacji/inspiracji, to właśnie kwestia ich wewnętrznego kopa:)

Jeśli wiesz, że to wyuczona bezradność, to wiesz wszystko. Wyuczona bezradność to Twoja tendencja do przewidywania porażki właśnie dlatego, że tego się nauczyłaś. Teraz musisz nauczyć się w drugą stronę. Ja Ci polecam książkę Talent jest przeceniany- wydaje się idealnie dopasowana do Twojej sytuacji i po prostu naukę odnoszenia sukcesów. Wyznaczasz cel i próbujesz aż Ci się uda. Potem następny krok i następny. Z odpowiednią wiedzą i nastawieniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Depresja a wyuczona bezradność.

Avatar użytkownika
przez Pasman 17 gru 2013, 10:42
Ale ja nawet już nie wierze,że terapia może coś zdziałać,bo to co utracone już nie wróci.



Sęk w tym że codziennie jest coś tracone. Każdy nowy dzień przynosi nowe straty...
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a wyuczona bezradność.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 gru 2013, 10:48
Może sztuka motywacji? Obejrzyj jakiś film, gdzie postać dąży do sukcesu. Karate Kid, Rocky. Wiem, że to naciągane, ale parę rzeczy na pewno się sprawdzi.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do