Depresja kontra otyłość...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez TARITA 02 sie 2007, 21:06
Mam za sobą początki anoreksji. Nie pracuję (szukam pracy, bo w domu dostaję w łeb) i dbałośc o sylwetkę jest czymś co stało się tematem nr 1 w moim życiu, w zasadzie ciągle jestem na diecie . zdarzyło mi się przytyć troszeczkę ale zrzuciłam z nawiązką. I widzę, że to zupełny brak akceptacji siebie, swojego wnętrza. Chudnięcie stało się sposobem na życie, celem. zapadnięty brzuch cieszy. Komentarze o anoreksji cieszą. To koszmar z którego nijak nie mogę wyjść. Od niedawna pojawiły się wizyty w solarium...Zbyt częste. I wiem, że osoba z depresją wcale nie musi być zaniedbana ( niewstająca z łóżka to mit...). A ta dbałośc to przykrywka. Nie pozwala innym ujrzeć moich problemów ze sobą.
A co do Twojego wyjazdu. To nie zastanawiaj się , jedź. Zmiana środowiska, choćby na krótko pozwala spojrzeć na niektóre sprawy inaczej, oderwiesz się od miejsca zamieszkania. To pomaga ... Miłego wypoczynku.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 sie 2007, 15:55

Avatar użytkownika
przez agapla 03 sie 2007, 12:13
Jedynie tylko tak się pozbędziesz lęku właśnie go przełamujac ! nie możesz wiecznie rezygnować z czegoś z powodu lęku ! bo nigdy nie wyzdrowiejesz .Zmien nastawienie i jedź ! wiem co mówię sama miałam takie lęki że myślalam że to koniec mojego życia że nigdy nie wyjdę z domu a jednak normalnie funkcjonuje ,żyję nie umarłam .Pamiętaj chcieć to móc!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 04 sie 2007, 10:37
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:38 am ]
agapla napisał(a):A czy ty wiesz że jak tak usilnie będziesz chciała schudnąć to nic z tego nie wyjdzie ! wyluzuj nie skupiaj życia na tyciu lub chudnięciu


Nawet nie wiesz ile jest w tym prawdy... Ja teraz schudlam i chudne dalej ale wygladalam okropnie, moze nie jestem teraz jakas miss ale ciesze sie ze mi sie udaje, a to przez to wlasnie, ze nie traktuje jedzenia jako priorytet, nie mysle o nim a wierzcie mi, ze ciezko bylo, oj bardzo. Meczylam sie z tym przez wiele,wiele lat ale nagle.... przyszedl dzien, kiedy sie opamietalam, rzucilam wszystko w cholere i zaczelam zwracac uwage na inne rzeczy, jedzenie odeszlo na dalszy plan. Wiem jakie to trudne, kiedy wpierdala sie pod wplywem nerwow, u mnie doszla jeszcze wrodzona niecierpliwosc, kiedy widzialam ze nie chudne, stresowalam sie jeszcze bardziej i w rezultacie wpieprzalam co tylko mialam pod reka, jak rasowa bulimiczka ==> to takie bledne kolo.
Autorko topiku==> To jest do przezwyciezenia!! nie sadzilam ze kiedykolwiek to powiem, czy napisze, wierz mi.
Moj stosunek do jedzenia zmienil sie od niedawna, mam nadzieje, ze zostanie mi tak do konca zycia, bo to piekne uczucie, chociaz o jedne kajdany mniej.

Zycze Ci zebys odnalazla wewnetrzny spokoj, ktory umozliwi ci zmiane toku myslenia, zapanowania nad apetytem, mi sie udlao, wiec Tobie tez moze :)
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 04 sie 2007, 13:07
Czytam sobie, czytam i robi mi się cholernie smutno - taka się czuję bezradna. Jestem anorektyczką. Wyleczyła się, ale pewne rzeczy nadal tkwią we mnie. Teraz jest nieporównywalnie lepiej. Ale na zawsze pozostanie we mnie żal - do siebie? do reszty świata? - nie wiem, żal, że straciłam 10 lat życia na próby schudnięcia i najważniejsze - że straciłam zdrowie, którego nigdy już nie odzyskam. Gdybym mogła cofnąć czas....
Bezradna - bo wiem, że wielu ludzi próbowało wielu sposobów "wybicia" mi z głowy tej chorej obsesji, ale ja byłam głucha, wiedziałam lepiej, nie docierały do mnie żadne argumenty. Dlatego czytając Wasze wypowiedzi mam ochotę krzyczeć. Rany, dziewczyny - "zdrowe" - walczycie z wiatrakami! i rany, kobity - "chore" - Wy jesteście tymi wiatrakami!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 04 sie 2007, 13:17
Ale nie musi być tak źle - na forum nie raz pojawiają sie ludzie z NN, którzy wymyślają sobie dokładnie te same powody co ja, aby nie rozpoczynać leczenia, a jednak, dają sie przekonać i idą do specjalisty. Może z naszymi forumowymi anorektyczkami "z przekonania" będzie podobnie?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Pstryk 04 sie 2007, 13:24
Oby Słoneczko moje, oby!!!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 07 sie 2007, 20:00
ja też zbyt szczupła ni jestem. mam 155cm i ważę 60 kg. ciotka od zawsze mi chrzani, że mam schudnąć. ale ja nie potrafię. i nie mam siły tego robić... a co tam obwisły brzuch. żeby schudnąć pierw trzeba zaakceptować siebie, takie jest moje zdanie!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:01 pm ]
ja też zbyt szczupła ni jestem. mam 155cm i ważę 60 kg. ciotka od zawsze mi chrzani, że mam schudnąć. ale ja nie potrafię. i nie mam siły tego robić... a co tam obwisły brzuch. żeby schudnąć pierw trzeba zaakceptować siebie i uwierzyć w swoje siły, takie jest moje zdanie!
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Jovita 07 sie 2007, 20:52
no wlasnie czesto przy chudnieciu jedzenie po prostu odstawia sie na bok-nie madrze bardzo niemadrze!! wtedy zmora powroci z dwukrotnym przytyciem!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez pannanikt 07 sie 2007, 21:38
nie wiem jak sie ma depresja do otylosci, za to doskonale wiem jak sie ma do anoreksji i bulimii... to tez jakby otylosc, tyle tlyko ze urojona. ale jednego mozesz byc pewna - depresja nie zalezy od samego wygladu ale od akceptacji siebie. mozna wazyc 35kg i uwazac sie za tlusciocha bez sensu zycia, mozna wazyc 100kg i byc szczesliwym.
ale doskonale Cie rozumiem. a moze nie... ja juz chyba nic nie rozumiem.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 sie 2007, 13:52
pannanikt napisał(a): mozna wazyc 35kg i uwazac sie za tlusciocha bez sensu zycia, mozna wazyc 100kg i byc szczesliwym.

dokladnie tak sa ludzie biedni, bezdomni , nieuleczalnie chorzy i nie maja depresji a niektorzy ktorzy maja wszystko kase i wogole albo nie maja na co narzekac maja depresje.. ale depresja to choroba jak kazda inna zwiazana z hormonami w mozgu i dlatego.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Aniesia 11 sie 2007, 10:08
Nie mam sił na nic!! Wróciłam wczoraj z pracy przed 24 połżyłam sie i juz zaraz musiałam wstawac!!! Jestem totolanie zmecona padnięta nie mam na nic ochoty!!! Nie mam juz siły nawet jesc zamiast jedzenia wole chwile odpocząc. Jadam po 2-3 bułki dziennie często z masłem tylko bo nie mam ochoty na nic kompletnie. Nawet mówie sobie ze zaczne jesc moze jakies rzeczy które kiedyś uwielbiałam ale teraz jak nawet robie cos co mi kiedyś smakowalo tera nie mam juz ochoty tego jesc. Potrafie nałożyć sobie na talerz i dumać nad tym!!!! Nie wiem co sie dzieje ze mna i dlaczego tak jest!!! Jestem kłebkiem nerwów. Boli mnie to ze w domu wszystko musze robic sama!!! Wszystko dosłownie małym sie zajmowac w tym czasie gotowac i sprzatać!!!! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Tak bym chciła zeby było tak jak dawniej.
W środe mam wizyte u nowej terapeutki ponoc specjalistki od zaburzen odżywiania. Po wszystkim dam znać jak było.
Każdej odpowiedzi szuka sie najpierw w sobie.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
28 paź 2006, 11:29
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez pannanikt 12 sie 2007, 02:03
tez trzymam kciuki. wiem jak to jest. jestem od 6 lat chora na anoreksje i bulimie. i depresje. i w ogole ejstem nienormalna.a specjalista tez by mi sie przydal, niestety od 1,5 miesiaca nie mam terapii, zacznie sie ona znowu dopeiro we wrzesniu, ale ja sie zbaije wczesniej chyba. no albo zglosze do szpitala.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Twilight 12 sie 2007, 02:24
To raczej to drugie, bo się ostro pogniewamy!
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez pannanikt 12 sie 2007, 02:43
tak, tak, to drugie.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do