Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Aniesia

Depresja kontra otyłość...

Rekomendowane odpowiedzi

Dwa lata temu chorowałąm na depresję z nerwicą natręctw!!! Depresja wiadomo nic nie robilam zrezygnowałąm ze szkoły siedziałąm pół roku w domu nic porostu siedziałąm!!!! Płakałąm nic nie jadłąm i spałam no stop!!!! W pół roku schudłam 26kg i wyglądałąm obłęnie tylko że tu na główny plan wychodzi moja nerwica natręctw która polega na myśłeniu o wymiotach!!! totalnie boję sie tego i ciągle o tym myśłe tego nie zjem tamtego nie zjem oglądam każdy produkt 5razy z nim goi kupię po tym jak byłąm w szpitalu zaczełąm brać leki i zaczełąm wszystko jeść tyle ze nadal myśłe o tych wymiotach jednak po działąniu lekow jest to przytłumione!!! Jem wszystko a później mam ochote to zwymiotować tylko że nie potrafie jestem gruba i obleśna we szkole mówili na mnie baleron i od tamtego czsu ciągle chodzi mi to po głowie. Śmieszne prawda mam 24 lata a mówię o tym co było w podstawówce!! jestem gruba mam 17o cm wzrostu i waże przeciętnie 70-74kg zależy od tego jaki mam miesiąc. mam dosyć nie wiem co zesoba zrobić z jdnej strocny chce jeść z drugiej boje sie tego że jeszcze bardziej przytyje!!! czasem myśle co by tu zrobić zeby to wszystko zwymiotować tylko że ja nie umiem tego zrobić!!! nie wiem co mam robić najhchętniej bym sie zabila nie widze sensu życia w moim życiu po co życ skoro nie potrafie poradzić sobie z moim problemem chodze na terapie prywatnie rzadko bo ostatnio nie stać mnie na to nie biore lekow bo statnio jest mi po nich totalnie nie dobrze powrociły lęki!!!!

Nie wiem czy rozumiecie to co chciałąm przekazać staram sie pisać zrozumaiale ale nie potrafie zebrać myśli!!!!

Błagam pomozcie micoś z tym zrobić bo juz nie mogę z tm walczyć a walcze z tymi myślami tak naprawde od dzieciństwa!!!!!

P.S. dodam ze nawet moja mama uważa ze powinnam coś z sobą zrobić bo jestem gruba :cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jem wszystko a później mam ochote to zwymiotować tylko że nie potrafie

I dzięki Bogu.To bagno.Lepiej już wszystko zjeść i przytyć.Wiem to z doświadczenia.Nie próbuj!

Z tym baleronem zdecydowanie przesadziłaś kochana 70 kg przy 170 cm to może troszeczkę za dużo,ale z całą pewnością nie jesteś gruba.Dobrze,że chodzisz na terapię,bo to pomoże pozbyć się nieprawdziwych przekonań dotyczących Twojej osoby,ale myślę że leków też powinnaś spróbować.Niektóre zmniejszają apetyt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

thx za odpoweidź brałam lekiale źle sie po nich czuje seronil seroxat anafranil sulpirytd mam juz dosyć próbowania!!!! nie wiem co zrobić naprawde!!! źle sie czuje!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli jest ci naprawdę źle ze swoją wagą to coś z tym zrób a nie wymyślaj extremalne rozwiązania które tylko przyniosa więcej szkody niż pożytku ! nie ma jak sport i dobra dieta ,chociaz nawet bez diety mozna się obyc ,dobre efekty daje picie ziółek ja właśnie zaczynam system slim figura (moje kolezanki sobie chwalą) , nie ma co się załamywać ,ja w pełni Cię rozumiem miałam całe życie problemy z wagą i z ludzmi którzy potrafili sie z tego wyśmiewać ale musisz zrozumieć że mozna sie odchudzić tylko dzieki wytrwałości i intensywnej pracy (gimnastyce)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a myślisz ze ja nic z tym nie robie!!! Mam juz dosyć tego wszystkiego siłownia ćwiczenia, jedzenie warzywek robionych na parze i nic z tym!!!! Jak widać nie rozumiesz o co mi chodzi!!!!! jak połowa ludzi!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy ty wiesz że jak tak usilnie będziesz chciała schudnąć to nic z tego nie wyjdzie ! wyluzuj nie skupiaj życia na tyciu lub chudnięciu ,i nie mów mi że cię nie rozumiem bo nie wiesz jak było i jest pod tym względem u mnie !!!!!! całe moje zycie to jeden wielki kompleks ,ale nigdy nie przyszło by mi do głowy żeby na siłe prowokowac wymioty i szukac w takiej metodzie sposobu . Jest wiele innych mozliwości trzeba tylko znaleźć odpowiednią dla siebie .pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko ze ja własnie boje sie wymiotów!!! i nie chce tegorobić tylko ze cczasem myśle że jest mi tak źle ze mną że chciałąbym!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana,mam wokół siebie mnóstwo takich osób,po pierwsze,wcale nie jesteś tłusta,przejdz sie ulicą to zobaczysz,większość z nich pewnie wiele by dała,żeby wyglądać tak jak ty.A najlepszym lekarstwem jest miłość,i uwierz mi,że jeśli dasz się pokochać taką jaką jesteś,to do głowy ci nie przyjdzie,żeby schudnąć,bo faceci wbrew ogólnym opiniom uwielbiają te nasze parę kilo za dużo i kompletnie nie rozumieją o co tyle hałasu... bo przecież nie ma nic rozkoszniejszego niż słodki zaokrąglony brzusio i cieplusie boczki.Powiem ci,że nigdy nie miałam większego powodzenia u płci przeciwnej,dopiero jak dostałam "odpowiednich"kształtów,jest zabawnie. No,panowie,jak to jest,może sie który wypowie? Aniesia,głowa do góry!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak zyje z przeświadczeniem mojej tuszy juz od dzieciństwa codziennie mam wyrzuty sumienia że zjadłam coś słodkiego nienawidze siebie swojej osoby etc!!!! nie umiem popatrzeć na siebie w sposób inny niz tylko obrzydzenie nie mogę patrzeć na mój obwisły brzuch (od pół roku jestem mamą) a do tego mam dosyć życia dziś rano znów ryczałam przy śniadaniu BOŻE jak ja siebie nienawidze!!!! Moja najlepsza koleżanka moze nawet przyjaciółka nie potrafi mnie zrozumieć a ja tak bardzo chciałąbym móc sie komus spodobac tzn chciałąbym zeby ktoś na mnie uwage na ulicy zwróćił ale niestety nie potrafie podobac sie !!! smutno mi ze wszystkim smutno mi z samą sobą!!! Śmiesze moze dla was jest to ze nie chce mi sie żyć taka jest prawda ze ja ie widze sensu życia nawet mimo to ze mam dziecko czesto myśle o tym czy ktoś byłby smutny jakbym umarła przy życiu trzyma mnie teraz tylko moje dziecko wcześniech chciałąm sie zabić połykając większa dawke leków ale to nic nie daje nie mam siły nawet na to jak to napisał pewnien człowiek w swoej książce " samobójstwo nie wchodzi w rachube, bo żeby zdobyć sie na taki krok trzeba było jakijś decyzji, potem wielu czynności i znow decyzji, by dojść do ostatecznego rozwiązania ale nie możliwa jest jakakolwiek decyzja" ja nie potrafie zdobyc sie na taki krok nigdy nie potrafilam jestem poprostu pieprz.... tchórzem!!!! jak sobie pomysle ze jeszcze tyle zycia przedemna to mi sie plakac chce jak obie pomysle ze ciale życie moje ma tak wyglądać to poprostu nic tylko siedze i rycze a najgorsze jest to ze ja juz straciłąm wiare i nadzieje w to że kiedyś to sie poproawi!!! ze zobacze siebie i powiem fajna laska jestes nie mam kasy ale jeśli bym miałą to pierwsze co to robie odsysanie tłuszczu i plastyke brzucha reszta moze byc !!!!pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,to Ty jeszcze obwisłego brzucha chyba nie widziałaś...Moja przyjaciółka Ania to urodziła bliźnięta,nie pytaj jak wygląda jej brzuch.. Kompleksów to się można nabawić w mgnieniu oka.. Wiesz,ja mam znamię na ramieniu,wygląda,jak blizna po tatuażu,bardzo długo miałam ogromne kompleksy z tego powodu,latem długie rękawy i takie tam.. A żebym się rozebrała to mowy nie było, szloch,płacz i histeria!!!Nie pytaj ile czasu trwalo,żebym to zaakceptowała.. MUSISZ popatrzeć w lustro z miłością do siebie samej,a wiem,że potrafisz. MUSISZ uśmiechnąć się do siebie,dasz radę, zrób to dla mnie i chociaż spróbuj! Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze Cię tak zapytam Aniesia a jak długo i przez jaki okres czasu ćwiczyłaś na siłowni ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniesia

jak już tu wcześniej napisali- im bardziej będziesz myslała o schudnięciu, tym trudniejsze będzie to zrobienia. podstawą jest znalezienie jakiegoś zajęcia, albo pracy. Wtedy nie myslisz o jedzeniu bo nie masz czasu. nie musisz jeść wyłacznie warzywek na parze, wystarczy, że nie będziesz sie opychać i postarasz sie nie jeść po godzinie18. wiem to z własnego doświadczenia. W ciągu 2 miesięcy schudłam 8kilo nie ćwicząc. Schudło mi wszystko poza brzuchem własnie :) Ale teraz to już mi on zupełnie nie przeszkadza.

 

ps: zeby zrobić sobie odsysanie tłuszczu musiałabyś mieć jakieś 120kilo, każdy lekarz ci powie, ze wystarczy odpowiednia dieta i fitnes.

 

[ Dodano: Czw Lis 02, 2006 3:55 pm ]

nie tylko ty masz wyrzuty sumienia po jedzeniu. Ja tez tak mam, ale nie będe sie głodzić i odmawiać sobie dobrego jedzenia. Moja bratowa ma mniejszy brzuch ode mnie mimo, ze urodziła 2 dzieci- poprostu ludzie mają rożne budowy ciała i inaczej ich organizmy sie regenerują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dzieciństwa jestem ze tak powiem związana ze sportem. Jak nie chodze na siłowie to na basen albo na aerobik (właśnie zapisałąm sie ponownie tym razem na stepa) długo trenowałąmsporty walki nie wiem myśle jeszcze zeby pójść do dietetyka moze on mi coś pomoże??? nie wiem czy ja jestem nienormalna na tym punkcie! zanim poszlam do szpitala ważylam 48kg i bardzo mi sie to podobało mam jedno zdjecie z tamtego okresu wisi w kuchni na szafce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

170 cm i 70 - 74 kg? Toć to normalna waga ... ;)

 

 

PS. Ja mam 178 i 78 - 79 kg. Lekarz mi powiedział, że ważę tyle ile trzeba. Więc głowa do góry. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn że miałaś 170 cm i ważyłaś 48 i to ci się podobało???????????? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi sie ze tylko na twarzy źle wyglądałąm bo byłam zmęczona tym lękiem o te wymioty tak mnie sparaliżował że dosłownie nic nie mogłam robić a ogólnie rzecz biorąc to miałam wtedy fantastyczne ciało wchodziłam w rozmiar 36 a teraz nie no nie chce nic mówić bo sie załamie. Nie chce czuć sie tak jak kiedyś tzn sparaliżowana przez te lęki ale chce tak wyglądać. Malcolm ty jesteś mężczyzną jestes innej budowy i z tego co widze na zdjęciu to jestes szczupły .

A mam jeszcze jedno pytanie czy tez tak macie. Ja jak mnie ogarnia taki paraliżujacy lęk to myśle sobie ze jestem nie normalna i ze na starość zwariuje. Oczywiście moja terapeutka powiedziała mi ze to bardzo mało pradopodobne prosze napiszcie coś na ten temat!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniesia, masz naprawdę kłopot z wagą, ale tylko w swojej głowie. Doskonale znam to wszystko o czym pisałaś, bo sama przeszłam każdy etap. Napisałaś,że jestes młodą mamą, tak jak ja. Mogę Ci dać jedną złotą radę, która mnie przywróciła uśmiech i figurę - zamiast myśleć o sobie, o tym jak paskudnie wyglądasz, jak Cię denerwują kolejne fałdki i rozstępy popatrz na swoje kochane maleństwo i pomyl, że dla niego jesteś najcudowniejsza, najkochańsza, jedyna i ono kocha Cie pomimo wszystko i BARDZO CIĘ POTRZEBUJE. Skup sie na nim, na opiece, na byciu mamą i nie rozczulaj nad sobą. Punkt widzenia, zależy od punktu patrzenia. A kilogramy..... pobiegasz jeszcze trochę za swoim skrzatem, a nawet nie zauważysz kiedy je zgubiłaś.... Może to trochę chaotyczne, co piszę, ale chciałabym Ci pomoć choć słowem...choć jednym... pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja

jestem gruba

 

teraz to już w ogóle- wszystkie wiarygodne ludzio-źródła mówią, że nie utyłam

 

ale ja widzę, rzygać mi się chce na swój widok.

bleeeeeee

 

jutro może spojrzę na to inaczej i sie znowu za siebie wezme :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniesiu kochana....masz prawie idealna wagę :P Napewno wyglądaz super.

Ja sobie mam nadwagę i "pyzate "policzki i też mnie to boli ....ale Aniesia.nie wydląd świadczy o człowieku :roll:

Pozdrawiam .gusia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem ze nie wyglad swiadczy o czlowieku i ze moj synus kocha mnie nie za wyglad tylko za to ze jestem. Rozumiem to tylko ze ja nie potrafie ze soba walczyc z tym zeby dac sobie to wszystko wytlumaczyc. Czy czlowiek zawsze musi miec cos nie tak pod sufitem??? To co piszecie jest oczywiste i zrozumaly tylko ze ja jestem takim typem czlowieka ktory nawet komplementu nie jest w stanie uslyszec czerwienie sie i jest mi glupio. i zawsze mowie "nie zartuj sobie ze mnie" wiem ze wielu ludziom moj problem wydaje sie byc błachy i nie zrozumaly. Od dzieciństwa ciagle slysze to smao, tego nie jesdz , tamtego tez nie, teraz juz jest zapozno!!! A ja siedze sobie sama i placze z tabliczka czekolady w jednej rece i ciastem w drugiej a pozniej przychodzi wyrzut sumienia nie do pokonania czuje pogadre do siebie, obrzydzenie nie moge patrzec na siebie i mowie tym razem przegralas i tak jest czesto. te mysli sa tak napiastlie i okropne ze w momentach tych mylse naweto tym aby poprosu umrzec!!! Wiem mam zaburzony obraz wlasnej osoby dostalam namiar na kobiete która sie tym zajmuje tle ze terapia kosztuje 100zl za wizyte a teraz mnie na to nie stac biorac pod uwage ze na poczatku terapii powinnam chodzic 2razy w tygodniu. a na terapie panstwowa to ja podziekuje bylam raz i mamosyc!! Moze kots ma podobny problem i wie jak sobie z tym poradzic????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie jak przychodzi wyrzut sumienia po zjedzeniu nadmiaru jedzenia to od razu biorę się za ćwiczenia , świetna terapia i dla ducha i ciała ,możesz zjeśc tą czekoladę i pocwiczyć nie ma co płakac ! a terapię i tak powinnaś przejść dla swojego dobra pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zero chleba, zero ziemniaków i slodyczy. Mnie się udało. Tyle, że o mały włos nie wpadłam w anoreksję. Wszędzie widziałam tylko tłuszcz i zbędne kalorie.Zmuszałam się do wymiotów.Koszmar. Jednak moja dieta się zmieniła na lżejszą, odzwyczaiłam się od słodyczy typu batoniki (a uwielbiałam) i zazwyczaj nie jem po 18. Z jednej strony czuję się lepiej, ważę niedużo, jestem szczupła, ale z drugiej strony to .... będąc grubsza byłam szczęśliwsza , jadłam co chciałam i kiedy chciałam.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniesia. Ja Cię bardzo dobrze rozumiem. Też przez kilka lat uważałam, że jestem grubasem (jeszcze zanim pojawiła się nerwica). Przy wzroście 164 cm ważyłam 54 kg. I nie docierało do mnie, że wyglądam dobrze, że jestem zgrabna, ładna itp. Byłam grubasem i tyle! Wiem, że nie przekonają Cię nasze tłumaczenia. Problem leży bardzo głęboko w Twojej psychice. Masz zapewne niskie poczucie własnej wartości. Wydaje Ci się, że Cię nikt nie lubi, nie szanuje bo jesteś gruba. Myślisz, że jak byś była chuda to Twoje życie byloby inne, lepsze, ludzie uważaliby Cię za bardziej wartościowego człowieka. Nie będę Ci tłumaczyć, że nie masz racji (chociaż chciałabym) bo zapewne nie przyniesie to żadnego skutku. Radzę Ci tylko, żebyś jednak poszła do psychologa. Naprawdę warto. Pomoże Ci znaleźć przyczynę tego stanu w którym teraz jesteś.

Zastanów się nad tym. Wiem jak ciężko jest żyć kiedy codziennie trzeba walczyć o każdy kęs pożywienia.

Jednak będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniesia.

Słuchaj terapeutki w tej kwestii i nie nakręcaj się w kółko.

Chcialam spytać czy masz nadal depresję, a może depresję poporodową?

Moim zdaniem przy Twoim wzroście i tym bardziej po urodzeniu dziecka, wagę masz w porządku.

Może spytaj kogoś najbardziej obiektywnego o swoj wygląd, bo mi się wydaje, ze widzisz siebie jaką bylaś w podstawówce i tak to w Ciebie "wrosło", że nie potrafisz dostrzedz zmian. A jest tak, że masz z pewnością wspanialego maluszka przy sobie i to jeste prawdziwy skarb i może postaraj się bardziej skupić na nim, niż na swoich kompleksach. Poza tym pokaż mi kobietę, ktora pół roku po ciąży ma idealne wymiary.

Otrząśnij się i zacznij dostrzegać pozytywy.

Moja mama dla przykladu po ciąży chudła kilka lat. Była na prawdę ogromna :) nadwaga kilkanaście kilkogramów! A teraz nie może narzekać.

Przede mną jszcze długa droga a już dziś boję się o swój wygląd po ciąży, bardzo !!!

Ale nie dajmy się zwariować.

 

Życzę powodzenia.

Możemy dokonywac zmian kiedy zaakceptujemy to co nam nie odpowiada.

Psychika na prawdę może wiele zdzialać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×