toksyczne życie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez anna40 14 kwi 2013, 19:00
Witam
żyję w toksycznym związku z którego nie potrafię się uwolnić. Jest to związek małżeński oparty na kłamstwach, alkoholu ,pogardzie i zdradzie. a jednak tkwię w tym jak więzień z dożywotnim wyrokiem. Dla czego jest tak trudno podjąć decyzję. Do czego musi dojść....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 kwi 2013, 17:58

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez coccinella 14 kwi 2013, 19:06
Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego w tym tkwisz? Co Ci to daje? I co by było, gdybyś z tego wyszła.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez anna40 14 kwi 2013, 19:19
Właśnie w tym problem że nie wiem czemu w tym tkwię. Czemu nie mam odwagi odejść...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 kwi 2013, 17:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez coccinella 14 kwi 2013, 19:21
Boisz się co będzie potem? Że zostaniesz sama?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez anna40 14 kwi 2013, 19:28
Hm tak na prawdę to jestem sama, wiem o tym od pierwszego dnia. Wiem również że jestem manipulowana, bawi sie moją psychiką jak mu wygodnie. A ja czekam, tylko na co. Próbowałam chyba już wszelkiej pomocy, a teraz nie mieszkam w polsce, straciłam tam wszystko co tworzyłam przez 20 lat. nie mam tu nikogo komu mogla bym się zwierzyć, kto by mnie podniósł na duchu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 kwi 2013, 17:58

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez coccinella 14 kwi 2013, 19:31
A możesz wrócić do Polski? Masz możliwość samodzielnego życia w sensie finansowym?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez anna40 14 kwi 2013, 19:43
W polsce straciłam dom. Nie mam możliwości na jakąkowiek pracę bo kobiety w wieku 40 lat to już stare smieci, szczególnie w małych miejscowościach, więc nawet gdybym wróciła i chciała wynająć jakiś kąt to nie miałabym za co

-- 14 kwi 2013, 19:49 --

tutaj mam pracę , nie stać mnie jeszcze na samodzielne mieszkanie. Mam dwoje studiujących dzieci, to również wiąże się z wydatkami , mimo iż pracują w wolnych dniach to jest bardzo ciężko. Komornik zlicytował dom a długi ciągle są ogromne. I najgorsza jest świadomośc że tak mam mało czasu. I coraz mniej energii
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 kwi 2013, 17:58

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez coccinella 14 kwi 2013, 19:59
anna40 napisał(a):W polsce straciłam dom. Nie mam możliwości na jakąkowiek pracę bo kobiety w wieku 40 lat to już stare smieci, szczególnie w małych miejscowościach, więc nawet gdybym wróciła i chciała wynająć jakiś kąt to nie miałabym za co

-- 14 kwi 2013, 19:49 --

tutaj mam pracę , nie stać mnie jeszcze na samodzielne mieszkanie. Mam dwoje studiujących dzieci, to również wiąże się z wydatkami , mimo iż pracują w wolnych dniach to jest bardzo ciężko. Komornik zlicytował dom a długi ciągle są ogromne. I najgorsza jest świadomośc że tak mam mało czasu. I coraz mniej energii

Bardzo mi przykro, że jesteś w takiej sytuacji :( Ale tak dalej żyć nie można, sama widzisz jak nieszczęśliwa się czujesz.
Czy próbowałaś rozmawiać z mężem? Może dałby się namówić na jakąś terapię? Jemu odpowiada takie życie? 40 lat to nie jest dużo, masz jeszcze całe życie przed sobą. Byłoby szkoda zmarnować kolejne lata.
Może jest jednak, ktoś, kto mógłby na początku Ci pomóc? Może w Polsce, może w kraju, w którym mieszkasz? Pracę mogłabyś znaleźć jakąkolwiek, która dawałaby Ci pieniądze.
Czy dzieci wiedzą o tej sytuacji? Wspierają Cię jakoś?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez anna40 14 kwi 2013, 20:14
Dzieci są moim jedynym wsparciem i szczęściem. Są kochane i dobre . wiedzą o całej sytuacji , wiedzą co się działo i dzieje, lecz za dużo zotały obciążone moimi problemami przez ostatnie trzy lata. Nie chcę żeby martwiły się moim stanem, niech żyją spokojnie, nie mam prawa wprowadzać chaosu w ich życie, są młodzi niech się tym cieszą a nie martwią o matkę. Zawsze byłam silna , grałam ciężką rolę szczęśliwej kobiety, aż pewnego dnia mąż poznał o 16 lat mlodszą i mój film skończył się... Okazało się że tak jak byłam silna , tak łatwo było mnie złamać. i udało mu się to za pierwszym razem....

-- 14 kwi 2013, 20:22 --

Chodziłam do psychologa. Fakt rozmowy były sensowne, Próbowałam wielokrotnie rozmawiać z mężem lecz tak potrafi zmanipulować człowieka że po rozmowie a raczej po jego monologu nie daje dojśc do głosu przerywa w połowie wyrazu . Obraża się i wychodzi a ty zaczynasz się zastanawiac że chyba miał rację i znowu czujesz się wszystkiemu wina.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 kwi 2013, 17:58

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez coccinella 14 kwi 2013, 20:24
anna40 napisał(a):Dzieci są moim jedynym wsparciem i szczęściem. Są kochane i dobre . wiedzą o całej sytuacji , wiedzą co się działo i dzieje, lecz za dużo zotały obciążone moimi problemami przez ostatnie trzy lata. Nie chcę żeby martwiły się moim stanem, niech żyją spokojnie, nie mam prawa wprowadzać chaosu w ich życie, są młodzi niech się tym cieszą a nie martwią o matkę. Zawsze byłam silna , grałam ciężką rolę szczęśliwej kobiety, aż pewnego dnia mąż poznał o 16 lat mlodszą i mój film skończył się... Okazało się że tak jak byłam silna , tak łatwo było mnie złamać. i udało mu się to za pierwszym razem....

Bardzo mi przykro :( Smutno czytać takie rzeczy. Poszukaj proszę jakiejś pomocy dla siebie, może psychologa, kogoś z kim będziesz mogla porozmawiać i kto Cię wesprze chociaż troszkę. No i zawsze możesz pisać do nas na forum :)
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 14 kwi 2013, 21:30
a ja nie kumam pozostawania w chorym, toksycznym układzie przez lata i to jeszcze ze świadomością, że jest źle. Totalny brak instynktu samozachowawczego.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez Mihau 14 kwi 2013, 23:44
Wyrwij się z tego bagna. Nie chcesz zrobić tego dla siebie, to zrób to dla dobra innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

toksyczne życie

Avatar użytkownika
przez tahela 15 kwi 2013, 01:10
za duzo alko, zdrady, kłamstwa, brak szacunku, chcesz tak 80-tki dozyc, wtedy to bedziesz naprawdę stara i dopiero bedziesz życia załować
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

toksyczne życie

przez vifi 15 kwi 2013, 01:49
Poszukaj pomocy. Wbrew pozorom takie reakcje nie są wcale rzadkie u osób współuzależnionych czy będących w toksycznych związkach. Poszukaj gdzieś jakieś grupy wsparcia, pomocy psychologicznej. Jeśli dochodzi do przemocy fizycznej to można też poszukać jakiegoś schroniska dla ofiar przemocy.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do