Moje życie stoczyło się na samo dno...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez Michuj 15 sty 2013, 21:54
może dlatego, że polskie płace często nie wystarczą na samodzielność.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez black swan 15 sty 2013, 22:06
A myślałam, że zedytowałam to tak szybko, że nikt nie zauważył, ale jednak nie. :P

Ciągle te polskie płace... Jakoś ogromna ilość ludzi żyje samodzielnie. Wszystko zależy od zawodu, poziomu profesjonalizmu i osobistej charyzmy, której mi brak. ;] Zresztą nie tylko tego mi brak. :mrgreen: Dziwne, dzisiaj czuję się dziwnie dobrze. Aż mam ochotę na jakiś alkohol od święta, ale tak samaaaaa to nie bardzo, no i nie wiadomo jaki mix wyjdzie z tymi lekami dziwnymi...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 15 sty 2013, 22:08
a co bierzesz jak moge spytac?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez black swan 15 sty 2013, 22:12
Mozarin 10mg jedna rano i 2x dziennie Convulex 300mg, tylko ja to dopiero od 2 tygodni biorę.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 15 sty 2013, 22:16
no po 2 tyg to juz maksymalne stezenie leku w organizmie;). Mozarin to dosyc silny antydepresant..Czujesz chociaz cos biorac go? Jakies plusy minusy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez black swan 15 sty 2013, 22:26
Nie bardzo, nie czuję żadnych plusów ani minusów. Taka maleńka tableteczka, co ona może dawać... ;) Mój aktualny dobry nastrój raczej nie jest zasługą tego leku, bo jeszcze dzisiaj rano czułam niechcenie i wymięcie ogólne. Choć dwa tygodnie temu czułam o wiele większą niemoc niż teraz, więc może jednak coś tam dał... Jak mnie po prostu coś napadnie, jakiś mały bodziec, coś zasłyszane, przeczytane, jakaś czynność, to nagle robi mi się dobry nastrój. Trwa zwykle krótko, dwa dni max, a potem znowu ogólne zniechęcenie do życia. Boję się za to tego drugiego leku, Convulexu. Naczytałam się o nim w necie samych złych rzeczy i sama nie wiem czy brać go więcej niż miesiąc. Bo to są wielkie tablety psujące wątrobę...

Nie wiem czy jak mi będzie lepiej, to skąd wiedzieć, że to zasługa leku czy po prostu minięcia depresji?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 15 sty 2013, 22:32
Mala tableteczka a jednak uwierz ze dziala. Pewnie najprostszym sposobem byloby odlozenie leku i mialabys porowanie jak czujesz sie na leku a jak bez. Ale bierz narazie ..2 tyg to krotki okres. Co do do convulexu to rzeczywiscie ma negatywne dzialanie na watrobe ale byc moze u Ciebie nie bedzie to odczuwalne a watroba i tak sie regenruje:P. Ludzie biora wieksze dawki na padaczke i zyja;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez black swan 15 sty 2013, 22:49
Ten Convulex jeszcze skonsultuje z psychiatra i może obejdzie się bez niego...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez Michuj 16 sty 2013, 16:49
Bierzesz bardzo krótko. Zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek wnioski odnośnie działania. do 8 tyg, będziesz mieć wyobrażenie jak działa.

-- 16 sty 2013, 16:50 --

Ciągle te polskie płace... Jakoś ogromna ilość ludzi żyje samodzielnie

Ale także ogromna ilość nie potrafi.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez black swan 16 sty 2013, 20:48
Praca po 8h dziennie, która nie gwarantuje samodzielności finansowej dla 1 osoby to nie jest normalna praca...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez Michuj 16 sty 2013, 20:49
to nie znajdziesz prawdopodobnie normalnej pracy. Chyba, że masz jakieś umiejętności wykraczające poza standard i nie będziesz mieć kilkudziesięciu kontrkandydatów.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez black swan 16 sty 2013, 21:05
Ale ja nie mówię o jakichś kokosach od razu, tylko zwykłej pracy pozwalającej na wynajęcie choćby pokoju u kogoś i zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb. To już jest samodzielność. Choćby na studiach musiałam utrzymać się za niewielkie pieniądze miesięcznie znacznie poniżej średniej krajowej i dało się.

-- 16 sty 2013, 20:13 --

A pomiędzy samodzielnością, a tym co JA bym chciała jest już pewna różnica. ;)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez babol440 16 sty 2013, 21:52
black swan Być może nie powinienem się wypowiadać na ten temat, bo na razie nie mam doświadczenia w żadnej poważnej pracy, ale też mam podobne obawy jeśli chodzi o podjęcie pracy w przyszłości. Wydaje mi się, że posiadanie charyzmy, czy umiejętności praktycznych daje większe szanse na samo zdobycie pracy, a nie na wysokość zarobków. I czuję to samo co Ty. Też mam wrażenie (pomijając już fakt braku jakichś praktycznych umiejętności), że nie mam tej charyzmy, pewności siebie, że nie mam nawet co konkurować z innymi, bo i tak przegram.
Wspomnień kalejdoskop kłóci się z teraźniejszością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
16 lis 2012, 00:32
Lokalizacja
Kraina Nadwiślańska

Moje życie stoczyło się na samo dno...

Avatar użytkownika
przez Michuj 16 sty 2013, 21:59
Choćby na studiach musiałam utrzymać się za niewielkie pieniądze miesięcznie znacznie poniżej średniej krajowej i dało się.

no to sobie poradzisz ;) też bym tak chciał :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do