Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

przez tangens 28 paź 2012, 16:10
Cześć. Nie mam nikogo, z kim mogłabym o tym pogadać, więc postanowiłam napisać tutaj.
Nie mam w ogóle perspektyw przed sobą. Wszystko stracone, zniszczyłam wszystko. Nie mam ani jednej osoby znajomej, nie rozmawiam z nikim od wielu miesięcy, tak, że teraz nawet trudno mi formułować myśli po ludzku. Szukałam pracy, ale nikt z moim wykształceniem, a raczej jego brakiem mnie nie przyjmie. Odpowiedziałam już na wiele, wiele ofert pracy śmieciowej, bez wybrzydzania- i tak zero odzewu. Nawet matka się ze mnie śmieje, takim jestem nieudacznikiem.
Mam 20 lat i nie widzę dla siebie żadnej przyszłości. Jedyne, co potrafię to bawić się myślami o nieistnieniu, kiedyś bałam się nawet mysli o tym niesamowicie, a teraz wiem, że gdybym przestała istnieć, to nic by mnie nie ominęło, więc jest mi to obojętne.
Jestem zawieszona między życiem i śmiercią w totalnej beznadziei. Ani umrzeć, ani żyć dalej.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 paź 2012, 15:58

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 paź 2012, 16:13
tangens, młoda jeszcze jesteś.
To normalne, że ciężko znaleźć pierwszą pracę. Twoja mama wychowywała się za poprzedniego ustroju, który pracę dawał wszystkim i jeśli tak mówi, to tylko dlatego, że nie zna sytuacji.
Ja aktualnie pracy nie szukam, ale widzę to po moim facecie, który od kilku miesięcy się stara o pracę. Jest ciężko.
Próbuj dalej, uda się ;)
Może pomyśl też o jakimś doszkalaniu, kursach z urzędu pracy...
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

przez tangens 28 paź 2012, 16:27
Moja matka uważa, że matura to już niezłe wykształcenie... Bo za jej czasów matura znaczyła niemal tyle, co teraz studia. Prawda jest taka, że nawet z tytułem technika mało kto na mnie spojrzy (zależy też, w jakim zawodzie). Mam tylko wykształcenie ogólne i skończyłam LO z myślą o studiach, wiadomo... Ale ja sobie tam nie poradzę. Chciałam iść do szkoły policealnej, ale wtedy nie będę mogła wrócić za rok na studia, bo dwóch rzeczy na raz to już na pewno nie uciągnę. A potem będę już za stara na studia :(
Zresztą praca/nauka to tylko drobny wycinek moich porażek życiowych :(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 paź 2012, 15:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez coccinella 28 paź 2012, 16:40
tangens napisał(a):Moja matka uważa, że matura to już niezłe wykształcenie... Bo za jej czasów matura znaczyła niemal tyle, co teraz studia. Prawda jest taka, że nawet z tytułem technika mało kto na mnie spojrzy (zależy też, w jakim zawodzie). Mam tylko wykształcenie ogólne i skończyłam LO z myślą o studiach, wiadomo... Ale ja sobie tam nie poradzę. Chciałam iść do szkoły policealnej, ale wtedy nie będę mogła wrócić za rok na studia, bo dwóch rzeczy na raz to już na pewno nie uciągnę. A potem będę już za stara na studia :(
Zresztą praca/nauka to tylko drobny wycinek moich porażek życiowych :(


Powiem Ci, że teraz to i studia niewiele dają... ale to już inny temat.
Musisz się zastanowić co byś chciała w życiu robić, co Cię interesuje, w czym się widzisz. Masz upatrzony jakiś kierunek studiów, szkoły policealnej? Na naukę nigdy nie jest za późno, a Ty masz dopiero 20 lat.
Piszesz, że praca nauka to tylko drobny wycinek Twoich niepowodzeń. Ale od czegoś trzeba zacząć, coś zmieniać malymi kroczkami. Pójście teraz na studia lub do szkoły policealnej byłoby właśnie takim kroczkiem. Poznałabyś ludzi, miała zajęcie. To też jest ważne. :)
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez Yumekui 28 paź 2012, 17:18
1. Podnieść swoją wartość społeczną
2. Pewność siebie i usmiech na twarzy zbudować na udanych relacjach społecznych.
3. Większa szansa na pracę
4. $ potrafią łatać większość problemów

... tylko punkt pierwszy wymaga siły woli superczłowieka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 paź 2012, 20:23
Lokalizacja
podlaskie

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

przez tangens 28 paź 2012, 17:45
A powiedzcie mi jeszcze, czy może być ktoś, kto po prostu nie da rady sobie poradzić na studiach choćby nie wiem, jak bardzo chciał i zakuwał dniami i nocami? Są takie osoby? Nie mając opóźnienia w rozwoju, ale mając IQ powiedzmy 85, czyli dość niskie? (nie wiem, czy tyle mam, tylko daję taki przyklad). Dodam jeszcze, że maturę zdałam średnio, ale nie fatalnie- najwyższy wynik to 100%, najniższy- 58%. Rekrutowałam się na dwa kierunki, dostałam się na oba za pierwszym razem. Wybrałam jeden z nich, ale w końcu nie spróbowałam nawet.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 paź 2012, 15:58

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 paź 2012, 17:54
tangens, nie wiem z czego zdawałaś maturę i na jakim poziomie, ale przecież wyniki masz na prawdę dobre.
Jeśli zależy Ci na studiach to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby za rok spróbować.
Na tą chwilę możesz pomyśleć o jakimś kursie rocznym lub kilkumiesięcznym, żeby podnieść swoje kwalifikacje. Skończysz i będziesz mogła spokojnie rozpocząć studia.
Co do Twojego pytania... Znam osoby, które skończyły studia magisterskie i inżynierskie nie umiejąc złożyć poprawnego zdania. Nie uważam, że to dobrze, ale takie są realia obecnie. Idzie niż demograficzny, a uczelnie muszą zapewnić etaty wielu pracownikom, więc nie mogą sobie pozwolić na wywalanie zbyt wielu studentów.
Ale nie wydaje mi się, żeby to się tyczyło Ciebie... Z tego co piszesz wynika, że jesteś ambitną osobą, zainteresowaną swoim rozwojem.
Czemu w tym roku nie szłaś na studia?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 paź 2012, 17:55
tangens, a do czego służy egzamin maturalny ? zaliczenie matury z pozytywnym wynikiem to info od systemu edukacji, że nadajemy się na studia :P
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez halenore 28 paź 2012, 17:57
tangens, nie jesteś nieudacznikiem! Zagubiłaś się, a wiedz, że to zdarza się najlepszym i najmądrzejszym.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez Vian 28 paź 2012, 18:00
A potem będę już za stara na studia :(

Co Ty gadasz...
Ja mam 28 lat i jestem na 4 roku, tak się akurat złożyło. I co, mam sobie podarować studia, bo mam opóźnienia i jestem za stara? U mnie w grupie najstarszy student jest z rocznika '47. On wprawdzie ma już jedne studia, ale są osoby, dla których to pierwsze studia, a mają dzieciaki w wieku licealnym.

PS.
Reszta jak wrócę, bo wychodzę. ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

przez tangens 28 paź 2012, 18:32
Vian, tu oczywiście nie miałam na myśli tego, że ktoś jest już "za stary" pod tym względem, że mu "nie wypada" studiować, czy coś. Tylko właśnie chodzi mi o to z tym wiekiem mniej więcej:
1. Jeśli na studia, to tylko mogę dzienne, bo na zaocznych samodzielnie tyle materiału na pewno nie opanuję
2. A co z doświadczeniem zawodowym, kto mnie też utrzyma w tym czasie, jeśli Tobie warunki na to pozwalają, to oczywiście nie widzę nic złego czy niestosownego w tym, że osoba nieco później zaczęła się realizować w tym kierunku- chodzi mi tylko i wyłącznie o względy ekonomiczne, a w mojej sytuacji nie wiem, czy to wszystko da się jakoś "zgrać".

@down: okej (:
Ostatnio edytowano 28 paź 2012, 18:37 przez tangens, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 paź 2012, 15:58

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez Vian 28 paź 2012, 18:35
Kociak, nie bój nic, nie jest tak strasznie.
Dokończę wieczorem ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

przez tangens 31 paź 2012, 22:24
Moze ktoś jeszcze się wypowie? :P
Dla mnie są cenne wszelkie wypowiedzi na ten temat, może ktoś miał podobne doświadczenia?

Co do tego niżu demograficznego, to czytałam jakiś czas temu jakieś statystyki, że bodajże (nie jestem pewna lat na 100%) w 2011 roku było 2 mln studentów, a w 2012 poszło na studia 1,8 mln studentów, więc jeśli w 2013 tendencja nadal będzie spadkowa, to tym lepiej dla mnie :D ale ja zresztą nie boję się dostania na studia, tylko utrzymania się na nich ;[ teraz codziennie ślęczę nad książkami, bo boję się, że sobie nie dam rady.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 paź 2012, 15:58

Miałam wszystko, a teraz nie mam nic.

Avatar użytkownika
przez tahela 31 paź 2012, 22:42
tangens, co ty gadasz, utrzymasz sie, student się nauczy wszystkiego jak musi, tylko jest jedno pytanie
Kiedy egzamin?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do