Walenie się wszystkiego - co robić?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Walenie się wszystkiego - co robić?

przez rumbp 23 paź 2012, 00:42
Witam
Mam 18l. Chodzę do jednej z lepszych szkół w mojej okolicy (do klasy maturalnej). Do tej pory radziłem sobie ze wszystkim, teraz nie daję rady. Mamy dużo materiału do zrealizowania, dużo sprawdzianów, a ja się nie wyrabiam. Zaczynam bać się chodzić do szkoły, bo a to sprawdzian, a to klasówka. Dodatkowo nie jestem pewny swojej dalszej przyszłości, kim chce być z zawodu, jak będzie wyglądało moje życie. Prawie cały czas mam bóle w klatce piersiowej, boję się zasypiać, gdyż umrę (wydaje mi się, że ten lęk "łączy się" z lękiem od szkoły).

Dodatkowo do tego wszystkiego przyłączyła się nerwica lękowa - strasznie boje się śmierci, że umrę, że zostanę potępiony (jestem osobą "wierzącą", ale o tym potem), że moja mama będzie cierpieć. Mam też problemy z samotnością, od czasu gimnazjów kiedy trafiłem do klasy samych dresów byłem prześladowany i poniżany. Wcześniej byłem osobą towarzyską, miałem trochę znajomych, ale podstawówka się skoczyła, znajomi wypieli tyłek, a ja jestem nieszczęśliwy, gdyż chciałbym z kimś porozmawiać, wyżalić się, pośmiać. Tak jak wcześniej napisałem jestem osobą "wierzącą" - dlaczego w cudzysłowie? Kiedyś kochałem Boga, Jezusa, to właśnie wiara pozwoliła mi wybrnąć z pewnych innych kłopotów. Teraz jednak wiara popycha mnie w problemy - ostatnio wykształciłem sobie obraz Boga okrutnego, takiego można by rzec policjanta, który tylko czeka i kontroluje kiedy zgrzeszę. Boję się że właśnie pójdę do piekła, na wieczne potępienie, gdyż no niestety ale już w moim krótkim życiu trochę nagrzeszyłem, choć wszystkiego bardzo żałuję :(. Bardzo chciałbym stworzyć sobie obraz Pana Boga, który mnie kocha ponad wszystko, który przebaczy mi moje grzechy, i pozwoli iść do nieba, ale poprostu nie daję rady :cry:

Przepraszam Was, że się trochę wyżaliłem, ale poprostu chciałem trochę zrzucić z siebie ten ciężar. Myślałem o pójściu do psychiatry w związku z tymi problemami, jednak boję się, że leki psychotropowe obniżą moją sprawność, i będzie mi się chciało po nich spać i ogólnie będe przymulony. A chciałbym jednak przygotować się do matury. Tylko boję się że im bliżej matury tym mój stan psychiczny będzie się pogarszał. I nie wiem - co robić? Do kogo zwrócić się o pomoc?

Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 paź 2012, 00:15

Walenie się wszystkiego - co robić?

przez niewidoczny 23 paź 2012, 01:02
Skoro to takie poważne to idź do specjalisty. Rozumiem, że sam się ogólnie zdiagnozowałeś? Moim zdaniem psycholog by się przydał. Lepiej byś zmienił sposób myślenia i znalazł wewnętrzny spokój.
niewidoczny
Offline

Walenie się wszystkiego - co robić?

przez Saraid 23 paź 2012, 06:59
Z rodzicami nie możesz porozmawiac na ten temat?jak sie czujesz co przezywasz?Skad wiesz
ze to nerwica lękowa?Pomoc psychologa byłaby wskazana.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do