CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 09 wrz 2012, 16:23
Amon_Rah
Czytałam cały ten temat o California Rocket Fuel i przyznam ,że jest bardzo interesujący i zachęcający ;-) Tylko pytanie, czy istnieje takie coś, jak uodpornienie się organizmu na lek? Czy organizm może za jakis czas przerwy znowu zaskoczyć na dany lek?
Czy to juz jest na zasadzie "umarł w butach" i lek wcześniej brany, ale odstawiony juz kolejny raz nie zadzłała? Macie z tym może jakieś doświadczenie?

-- 09 wrz 2012, 16:39 --

I jeszcze mam takie pytanie do WAS, znacie może jakąś stronę internetową, która w miarę prosty sposób opisuję chorobę zwaną CHAD? jakie obszary mózgu odpowiadają za tę chorobę, czy może układ limbiczny? Na czym to tak na prawdę polega?
Czytałam wiele artykułów,ale są one napisane w taki sposób,że tylko osoby po medycynie mogą coś z tego wiedzieć, a zwykły człowiek taki jak ja nie za bardzo. A ja do tej pory nie za bardzo rozumiem skąd to wszystko się bierze i nie mogę sobie tego nawet wyobrazić.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 09 wrz 2012, 17:14
Tutaj jest sporo ale praktycznej wiedzy w roznych zakladkach
http://online.synapsis.pl/Choroba-afekt ... nformacje/
w linku jest i krotko o etiologii chad. Krotko i prosto.
Na tej liscie znajdziesz ciekawe pozycje.
http://psychotekst.com/artykuly.php?nr=246
Na poprzednich stronach tez wrzucalismy troche ciekawych odnosnikow.
Mnie za to wlasnie brakuje konkretnej naukowej wiedzy ale postanowilem sobie, ze przynajmniej na razie nie bede sie przez nia przedzieral. Bardziej zalezy mi teraz na poprawieniu komfortu zycia przez jakies proste narzedzia stad polecam ksiazki Ramirez-Basco.
Problem polega tez na tym, ze sama wiedza naukowa dot. chad jest zbyt mala aby odpowiedziec na wiele pytan.
Skoro nawet do konca nie wiadomo jaki jest mechanizm dzialania niektorych psychotropow czy tez podstawowego litu?
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 09 wrz 2012, 19:41
Dzięki Widmo;-)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 09 wrz 2012, 19:43
Widmo napisał(a):Chociaz problem z CHAD jest chyba odwrotny, gdzie diagnioze stawia sie srednio 10 lat od zachorowania i czesto diagnozuje sie na poczatku i blednie depresje, wpedzajac antydepresantami w manie


Dokładnie. 15 lat łażenia po lekarzach branie wszystkiego i dopiero jak antydepresantami wpakowałam się w hipo na pograniczu manii trafiłam do szpitala i postawiono diagnozę.

-- 09 wrz 2012, 18:45 --

Ghandi napisał(a):Tylko pytanie, czy istnieje takie coś, jak uodpornienie się organizmu na lek? Czy organizm może za jakis czas przerwy znowu zaskoczyć na dany lek?
Czy to juz jest na zasadzie "umarł w butach" i lek wcześniej brany, ale odstawiony juz kolejny raz nie zadzłała? Macie z tym może jakieś doświadczenie?


Jak do tej pory uodparniam się na wszystko po ok 4-5 miesiącach brania :(
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 09 wrz 2012, 20:20
Jak do tej pory uodparniam się na wszystko po ok 4-5 miesiącach brania :(


Nie żartuj...Ale na zasadzie takiej,że bierzesz jakis lek on zaczyna działać, a po 4-5 msc, przestaje i w ogóle nie czujesz działania? Czy w jakim sensie?
Może wtedy powinnaś zwiększyć dawkę?

-- 09 wrz 2012, 20:22 --

Ps Coś mi nie wyszło z tym cytowaniem....;-)
Ostatnio edytowano 09 wrz 2012, 20:24 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 10 wrz 2012, 10:39
Moze po prostu nie potrafisz juz zyc bez lekow a te ktore dzialaly wczesniej dzialac przestaly. No i teraz najprawdopodobnie mozesz miec taka polekowa anhedonie,zmeczenie, amotywacje a nawet wahania nastroju (rzekoma diagnoza chadu). Jaka bylas nim zaczelas brac seroxat? Wspominalas cos o NN. Troche minie nim organizm osiagnie rownowage (czytaj okres bez lekow). Ja nie biore antydepresantow 16 miesiecy. W trakcie tego okresu bylem diagnozowany jako schizofrenik, chad z przewaga hipomanii a nawet z epizodem maniakalnym. To wszystko wlasciwie unormowalo sie i czuje sie moze i kiepsko ale stabilnie , wlasciwie dokladnie tak jak kiedys. A wiec jak widzisz te diagnozy byly bledne , po prostu moj organizm wariowal w drodze do homeostazy. No i co najwazniejsze. Bez lekow bedziesz pewnie miala problemy z robieniem tych rzeczy jakie robilas biorac je. Po prostu brakuje odwagi i pewnosci siebie a ze padnie pewnie na tym twoja samoocena to prawdopodobnie wrocisz do lekow;). No ale najwazniejsze jest to jak sie czulas przed braniem lekow i co Cie sklonilo do ich wziecia. Wedlug mnie diagnozowanie kogokolwiek pod katem chad podczas brania antydperesantow albo w trakie ich odstawienia jest nie jest do konca dobre.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 10 wrz 2012, 11:25
Mnie z mega depresji wyciągnął Seroxat 40mg, tranxenna 30mg i olanzapina 5-10mg... 7 dni i byłam już w innym świecie, dużo mniej mrocznym...
Na samo wspomnienie depresji wzdrygam się ze strachem...

Teraz remisja. Niech tak zostanie jak najdłużej...
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 10 wrz 2012, 12:38
Eh... było już lepiej, a teraz zabawa zaczyna się od początku.
Nagłe ataki paniki, lęk, napięcie.
Czy to choroba? czy to może skutki uboczne leków? Miał ktoś z Was tak po lamitrinie lub kwetiapinie?\

Pozdr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Robertinhio89 10 wrz 2012, 16:10
Mam parę pytań:

1) Jak to właściwie jest dokładnie z piciem alkoholu w CHAD? Sam alko nie cierpię ale jak np. jest jakiś bankiet z firmy czy też impreza rodzinna to piję na równi ze zdrowymi. Zdarzyło mi się wręcz nieraz dość konkretnie nadużyć C2H5OH tym niemniej choć na drugi dzień czułem się nie najlepiej, to jednak dolegliwości nie dotyczyły bynajmniej bólu głowy czy też pragnienia tylko żołądka i jelit. Ogólnie jednak alkohol od lat piję średnio raz na pół roku a nawet dłużej choć akurat w tym roku zdarzyło mi się to już 4 razy (ostatki w firmie, imieniny przyszłej teściowej, urodziny narzeczonej i 50 urodziny wujka). Dr Rduch stwierdził, że jak wytrzeźwiałem i po max 2 dniach było okay, to nie ma problemu. Co innego gdybym pił np. co tydzień albo wpadł w hipo.A Wy jakie macie z tym doświadczenia? Dodam, iż uwielbiam także pić napoje energetyczne w kosmicznych ilościach a także z racji mojego obecnego odchudzania się przyjmuję bardzo mocne spalacze tłuszczu, których mój doktor brać mi zabronił tym niemniej stwierdziłem, że zaryzykuję. Coś za coś. Najbardziej boli mnie jednak fakt, iż z racji leków nie mogę oddać w swoim szpitalu krwi dla potrzebujących. Mam bardzo rzadką grupę krwi (ABRh-) i naprawdę mogłaby się przydać. Zwłaszcza, że Moja Kobieta ma dokładnie tą samą i gdyby, teoretycznie, coś jej się kiedyś stało i była jej, nie daj Boże, potrzebna transfuzja, to nie mógłbym Jej pomóc:(

2) Gdy kończyłem leczenie depresji i czułem się już naprawdę bardzo dobrze, to jako ostatni lek przepisano mi Jarvis (wenlafaksyna) w dawce 75 mg. Działał on jednak na mnie jak cukierki z witaminą C. Nie poczułem dosłownie nc, żadnej zmiany (choć brałem go ponad 2 miesiące). Czy więc możliwym jest, że gdy zacząłem go brać, to byłem już w pełni zdrowy i to dlatego preparat nie zadziałał? Jakim cudem nie wpadłem po nim w hipomanię/manię (skoro bowiem doszedłem do zdrowia, to chyba teraz działanie leku przeciwdepresyjnego powinno iść w drugą stronę, prawda?)?


3) Mam po lekach doszczętnie spieprzony układ pozapiramidowy. Trzęsie mną (ręce) jakbym miał Parkinsona. Wszyscy pytają się czemu tak mną rzuca, jest mi z tym bardzo niezręcznie tym bardziej, że nie wszyscy wiedzą o mojej chorobie. Narzeczona myślała z początku, iż się jej boję i stąd to wszystko. Wytłumaczyłem jej jednak w czym rzecz i teraz jest już ok. Ogólnie mój lekarz stwierdził, że winowajcą może być albo lit albo Abilify. Odstawił mi więc oba leki i dał Propranolol (10 mg rano i 10 mg wieczorem). Nie pomogło. Jak myślicie czy da się to jeszcze kiedyś jakoś odwrócić?

PS: A teraz parę słów ode mnie w ramach doświadczenia: NIE WIERZCIE W TO, ŻE NAWET EUFORYCZNA HIPOMANIA JEST COOL ! Właśnie niedawno przejrzałem moje prace naukowe z angielskiego, które pisałem w tym stanie i, szczerze mówiąc, były po prostu do dupy. Nawalone masą wyszukanego tym niemniej zbędnego, często wręcz zupełnie nietrafionego słownictwa, długaśne, do przesady rozbudowane zdania, jedym słowem - PRZEROST FORMY NAD TREŚCIĄ. Wtedy zwracali mi już na to uwagę moi wykładowcy lecz jakoś nie byłem w stanie im uwierzyć. Nie mówię - być może lekkie hipo jest okay tym niemniej z pewnością nie dalej. Mógłbym przytoczyć wiele przykładów kiedy robiłem w tej fazie z siebie istne pośmiewisko. Przez niemożność opanowania się wtedy w mowie i piśmie straciłem 2 super szanse na związek (choć ostatecznie wyszło mi to jednak na dobre gdyż moja obecna Dziewczyna i zarazem już Narzeczona (ślub 3 sierpnia za rok) jest milion razy lepsza od tamtych, wie o mojej chorobie i bez problemu ją zaakceptowała - mam więc pewność, że szczerze mnie kocha) a także byłem na ustach całego swojego miasteczka gdy na forum największego w Jaśle portalu broniąc swojej dobrej koleżanki Olgi Lackosz, którą szkalowano ze względu na udział w wyborach Miss Polonia 2010 (ostatecznie zajęła tam nawet 8 miejsce i w ogóle się tym wszystkim nie przejmowała) zupełnie merytorycznie się w tym wszystkim pogubiłem (poza pierwszm postem); do dziś nie mogę się doprosić redakcji owej strony by usunęli wszystkie moje posty pod tamtymi artykułami (nawet bowiem się przy nich podpisałem), jak narazie niestety bezskutecznie (pomimo tego, iż argumentowałem to swoją chorobą...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 10 wrz 2012, 21:15
Ghandi napisał(a):Nie żartuj...Ale na zasadzie takiej,że bierzesz jakis lek on zaczyna działać, a po 4-5 msc, przestaje i w ogóle nie czujesz działania? Czy w jakim sensie?Może wtedy powinnaś zwiększyć dawkę?


Dokładnie-zaczynam brać, mniej więcej po dwóch trzech tygodniach czuje ze jest ok a później nagle powrót do stanu poprzedniego, a większe dawki nie skutkują jakbym jadła witaminki.
Teraz juz kilka dni czuję się super, choć wiem że za super. Jednak jestem ciekawa czy stan sie utrzyma lub pójdzie w górę, byle znów nie w dół. Dlaczego za taki stan trzeba płacić? Dlaczego????????????

A alkohol? Jakoś nigdy nic prócz kaca i dolegliwości żołądkowych.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 10 wrz 2012, 22:11
S jak...
Hmm, a co na to twój lekarz mówi? I jakie bierzesz leki?
Wiem, że to nie pocieszenie, ale nie martw się ja mam podobnie i mam juz tego powoli dość, lecz gdzies tam na dnie, tli się jeszcze nadzieja, że może przyjdzie ten dzień kiedy znowu poczuje się SOBĄ ( a nie burza szalejacych neuroprzekaźników, które sobie nie mogą znaleźć miejsca w mojej głowie).....
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 11 wrz 2012, 12:21
Ghandi-teraz się nie martwię. Nowe leki i od jakiś dwóch tygodni jest ok. Cieszę się tym jak mogę i jak zawsze w takich sytuacjach wciąż sobie powtarzam-Pamiętaj jak będzie źle to tylko leki nie działają a nie że ty zawalasz.
Jak zauważyłam jesteś młodą osóbką także w chwilach dobrego samopoczucia nadrabiaj zaległości z życia. Ja jak tylko wychodziłam z doła nadrabiałam oj nadrabiałam :mrgreen: Teraz nadrabiam ale bardziej statecznie jak na kobietę w mym wieku przystało. :mrgreen: Choć gdyby nie kłopoty finansowe.....to już byśmy byli z rodzinką w górach. Tak pięknie wyglądają o tej porze roku.

I Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle

Bosze już tak dawno nie miałam na to siły. Dobrze, że co jak co ale nawet w największych górkach nie pakowałam rodziny w kłopoty finansowe.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 11 wrz 2012, 13:12
S jak...
To super ,że się lepiej czujesz ;-D Wspaniale, dobre samopoczucie jest jak ZBAWIENIE!!! Ja miałam przez 25 wspaniałe samopoczucie, a od 2 lat go nie mam wcale...Ale walczę all day all night o nie;-) Ten kto mnie widzi na codzień nie pomyślałby,ze jestem wrakiem człowieka, bo naormalnie chodzę do pracy, wracam i żyję niby jak każdy człowiek, z tym,ze przeżycie dla mnie takiego dnia, jest jak wspinanie się na najwyższy szczyt góry...
Ty masz rodzinę masz męża i dzieci, masz WSPARCIE,co jest bardzo ważne w takiej chorobie, a ja... mam 2 koty i ok. 50 ryb w akwarium i to wszystko...;-D
Nie wiem co mam dalej robić... i czy to kiedyś minie...


Lithium Carbonicum 3x 250mg
Escitalopran 10mg
Mirzaten 30mg
Euthyrox 50mg
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 wrz 2012, 19:29
Robertinhio89 napisał(a):Mam parę pytań:
Jak to właściwie jest dokładnie z piciem alkoholu w CHAD?

Ostatnio przypomniala mi sie jedna ciekawa sprawa. Uwazam, ze alkohol podobnie jak ziolo mimo wiadomego swojego dzialania sa chyba w stanie wyindukowac ale i wzmocnic zarowno stany obnizonego jak i podwyzszonego nastroju.
W skrocie pijac na dola lapiesz go wiekszego. Duzo chyba tez zalezy od czestosci i dawki.
Mnie kiedys glownie alkohol obnizal nastroj ale i bylem wiekszosc czasu w lekiej subdepresji. Moze nie upijanie sie na smutno ale kontemplacyjnie :)
Ostatnio zas zauwazylem, ze "pieknie":/ moze wystrzelic w gore.
Alkohol, malo snu w nocy, ekscytujace wydarzenia = lecimy na gore ale tak z meczacym nerwem.
Niedawno zdazylo sie, ze nawet typowe dawki benzo nie byly mnie wstanie nastepnej nocy polozyc do lozka. Nastepnej tez.
Kurcze najlepiej bylo by nie pic :/
Mam po lekach doszczętnie spieprzony układ pozapiramidowy. Trzęsie mną (ręce) jakbym miał Parkinsona. Wszyscy pytają się czemu tak mną rzuca, jest mi z tym bardzo niezręcznie tym bardziej, że nie wszyscy wiedzą o mojej chorobie.

Bylem na antydepie i Ketrelu teraz tylko na licie-pozornie glownym winowajcy. I powiem, ze trzesawka stopniowo mi ustapowala i sadze, ze nigdy nie byla ona nigdy zwiazana z litem (podobnie mowil lekarz) tylko z moim rozwalonym ukladem nerwowym.
Podobnie bylo z uciskami w klatce, fobia spoleczna, zaciskaniem zebow itp. Wszystko to (odpukac) jest juz prawie jak zly sen.
NIE WIERZCIE W TO, ŻE NAWET EUFORYCZNA HIPOMANIA JEST COOL ! (...)

To moze dobrze, ze ja w podobnym stanie czuje sie tak dobrze i wierze, ze wszytsko wyjdzie, ze robote odkladam i odkladam. Bo po co sie spieszyc skoro to takie szybkie do zrobienia i latwe :) W depresji zas nie mam polotu wiec jestem leniem :D
Chociaz udalo mi sie rozwiazac kilka problemow z kategorii potrzebne genialne odkrycie. I zawsze musiala za tym isc pasja i nowosc.
A co do pisania na forum to potrafilem ciagnac dlugasne dyskusje ktorymi zylem i nakrecalem sie przez kilka dni. Oczywiscie zawalalem robote :/
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 17 gości

Przeskocz do