CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 11 mar 2014, 00:12
Geminus alkohol u mnie akurat nie jest tematem. Bardzo dlugo prawie wcale nie pilam, pozniej dla przyjemnosci - na zasadzie, lampka wina do obiadu. No ale ja "sezonowa" jestem i czujac lizniecie slonca po moim spragnionym i umeczonym zimowa depresja ciele - musze pilnowac sie przeokropnie wiosenno-letnia pora a zimowa pora uzywki mi wisza, bo zabawy i tak nie ma :evil:
Braki w inteligencji zauwazam juz w subdepresji u siebie :why: zaczynam robic wrazenie snietego karpia a niby tylko lekka melacholia mnie bierze wrrr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 11 mar 2014, 01:27
Depakiniarz napisał(a):Tracę kontrolę nad wszystkim. Jestem jak trup z pustymi oczodołami, bez wyrazu, zamyślony w pośmiertnym bezruchu. Serce mnie boli. Ręce mi się trzęsą. Boże, niech ktoś sprawi abym nie myślał o tym aby odebrać sobie życie...


Jakby ci to napisać, marsz do szpitala?
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 11 mar 2014, 11:44
Geminus - witaj w naszym zacnym gronie...
Co do alkoholu, jeśli o mnie chodzi to ograniczam, ale nie jestem abstynentką. Zdarza mi się wypić 2-3 piwa podczas sobotniego wyjścia, ale nie jest to cotygodniową regułą. Od wielkiego święta lampka lub 2 wina. Wódkę odstawiłam bez problemu, bo nie lubię, a poza tym przy lekach niemiłosiernie zdycham potem przez kilka godzin,a nawet dobę po spożyciu, więc "nie warta skórka za wyprawkę". Nie znaczy to jednak, że namawiam do spożywania jakiegokolwiek alkoholu przy ChAD i lekach, to niezbyt dobre zestawienie...

Depakiniarz
- smutno jest czytać Twoje ostatnie posty :? Na odległość czuć, że wciągnęła Cię potworna depra, ale PAMIĘTAJ, ŻE KAŻDY EPIZOD KIEDYŚ SIĘ KOŃCZY- wiem, to mało pocieszające... Jedyne co mogę dodać, to ZMYKAJ CZYM PRĘDZEJ DO DOBREGO LEKARZA LUB SZPITALA, NIE CZEKAJ ANI JEDNEGO DNIA DŁUŻEJ W TAKIM STANIE!!! TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI...
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 11 mar 2014, 14:45
Witam Cię serdecznie Geminus ( chociaż lepiej dla Ciebie byłoby, abyś nie musiała gościć w tym gronie )
Depakiniarz. Dokładnie znam Twój stan. Miałem go przez kilka lat. Stale. Niczego nie mogę Ci doradzić. W żaden sposób pomóc. Z doświadczenia wiem ,że nic się nie da zrobić. Z pewnością pomogło by Ci gdybyś był złotym dzieckiem. Nuworyszem, którego doczesne problemy materialne nie dotyczą. Wtedy miałbyś warunki do leczenia. A tak? Albo przetrwasz i będzie znośnie, albo zdechniesz. Samobójstwo zostaw sobie na ostatnią chwilę. Ja byłem blisko przez kilka lat. I tak się z tą myślą oswoiłem, że teraz nie robi już na mnie większego wrażenia. I dzięki temu spokojem napawa mnie fakt, że jak już będzie koniecznośc to się raczej nie zawaham i sobie zafunduję tą błogą ulgę i nagrodę za bezproduktywne cierpienie


Każdego dnia wieczorem wypijam kilka piw.
Ostatnimi czasy sięgam również po inne używki.
Pozwala mi to żyć z dnia na dzień.
Liczy się tylko tu i teraz.
Kotłowanina mrocznych myśli związanych z niedaleką przyszłością znacznie zszarzała, straciła rumieńce.
Mogę sobie pozwolić na zabawy z synem i żoną.
W ten sposób mam zamiar przeżyć pozostały czas.
Uzależnię się? Być może. Może już jestem uzależniony. Jeśli moje problemy znikną to przyjdzie czas na abstynencję i leczenie uzależnienia. Z doświadczenia wiem , że poradzę sobie. Skoro udało mi się całkowicie skutecznie odstawić clona po 3 latach stałego codziennego brania….
A jeżeli kłopoty jednak mnie zmiażdża to przynajmniej pozostały czas do godziny zero upłynie w łatwiejszy do przyjęcia sposób.
Wczoraj byłem chyba ostatni raz na terapii.
Denerwuje mnie .Zaczyna mierzić. Póki moja dalsza egzystencja jest realnie zagrożona póty jakiekolwiek deliberowanie na temat mojego wnętrza jest całkowicie bez sensu.
Poza tym jednym z celów terapii jest zhumanizowanie i uczłowieczenie mojej osoby. Po ostatnich wydarzeniach związanych z poczynaniami biegłych uważam, że taka zmiana mojej osobowości może mi tylko zaszkodzić poprzez wyrugowanie zdecydowanych ,drapieżnych instynktów.
Rzeczywistość otaczającego mnie świata potwierdza moje przekonania , ktore terapia miała złagodzić. Otóż można być albo dupą, albo kijem. I nie ma tutaj stanów pośrednich. Kto sądzi inaczej prędzej czy później zostanie sprowadzony do poziomu dupy. Wystarczy choć przez jeden dzień pooglądać wiadomości,lub rozejrzeć uważnie wokół .. Kije mają się dobrze, nawet bardzo dobrze i poziom ich zadowolenia jest wprost proporcjonalny do ilości porządnie oćwiczonych dup. Wszelkiej maści skurwiele , politycy, wałkarze, cwaniacy, pseudokapitaliści są stale na piedestale, spadają na cztery łapy. A dupy, szaraczki w milczeniu znoszą coraz większe cięgi.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 11 mar 2014, 20:14
Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia. Mam nadzieję że jakoś dam radę. Sry że tak krótko, ale nie mam dziś jakoś ochoty na pisanie. Daję znak, że żyję, jeżeli jeszcze to kogokolwiek obchodzi. Będę walczył.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez comatom 11 mar 2014, 20:15
Depakiniarz, :papa:
comatom
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 11 mar 2014, 20:56
comatom, Hej:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Geminus 11 mar 2014, 23:37
maargooo, INTEL i Weiss - dzięki za ciepłe powitanie :)
Weiss - ja też byłam sezonowa, jesień/zima - totalne deprechy, wiosna/lato - mania lub hipo. Jakież było moje zdziwienie jak ostatnim razem pociągnęło mnie w dół w maju... Całe lato, na które tak co roku czekam, spędziłam w szpitalu :(
maargooo, pójdę w Twoje ślady i postaram się maksymalnie ograniczyć alkohol. W to, że zostanę całkowitą abstynentką po prostu nie wierzę :) Może dlatego, że on mnie wprowadza w stan na miarę hipo. Jestem duszą towarzystwa, wszędzie mnie pełno, nastrój mam wyśmienity. Boję się tylko, że kiedyś będę musiała zapłacić za te chwile beztroskiego szaleństwa dlatego postanowiłam to ukrócić.
INTEL 1, cały czas nadrabiam wątek w związku z tym mam pytanie, udało Ci się już dokończyć książkę? Szczerze mówiąc czekam na nią z niecierpliwością, mam nadzieję, że będzie mnie na nią stać hehe
Depakiniarz, nie poddawaj się. Zapewne większość osób z tego wątku doskonale wie co przeżywasz. Ja wiem i wiem też, że nie ma słów które mogłyby Cię w tym momencie pocieszyć. Pewnie nawet wygrana w totka w takim stanie nie zrobiłaby na Tobie większego wrażenia. Ale wiem też, że odpowiednio dobrane leki potrafią zdziałać cuda. No może nie przesadzajmy z tymi cudami, po prostu umożliwiają jakiekolwiek funkcjonowanie. Na Ciebie też musi w końcu coś zadziałać. Prędzej czy później. I dobra rada na przyszłość. Jak już uda Ci się wrócić do świata żywych koniecznie zrób coś ze swoimi długami. Być może uda Ci się znaleźć jakąkolwiek pracę i powoli zaczniesz jakoś z tego wychodzić. Wiem co mówię bo ja po manii miałam do spłacenia co najmniej 100 000,00 zł (jak sobie pomyślę, że to jedna trzecia jakiegoś małego mieszkanka to mnie szlag trafia!). Część spłacają do tej pory moi Rodzice, a większą część musiałam spłacić ja sama. Ciągnęło to się latami i za każdym razem jak byłam w dole to te długi doprowadzały mnie na skraj samobójstwa. Zajęło mi to parę lat, ale przycisnęłam się, wielu rzeczy sobie odmawiałam i jakoś wyszłam na prostą. Co prawda mam 31 lat, oprócz samochodu (też zresztą na kredyt) niczego się nie dorobiłam i nadal mieszkam z Rodzicami ale już przynajmniej jestem na czysto i uwierz, że kamień spadł mi z serca. Modlę się tylko, żeby znów nie narozrabiać bo kolejny raz bym się już chyba z tego nie podniosła. Pocieszam się tylko tym, że chyba już jestem na czarnej liście w BIK-u i raczej kredytu już mi nie dadzą :D Trzymaj się!!!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 mar 2014, 01:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 11 mar 2014, 23:47
U mnie już jest trochę lepiej, ale niestety zdałem sobie sprawę ,że ta poprawa nie jest jeszcze taka na 100%. Zmniejszyły się objawy depresji, ale mimo wszystko wciąż istnieją. Zmieniły się z umiarkowanych na łagodne. Do psychiatry idę za tydzień. Byłem za to wczoraj u ortopedy. Mogę już chodzić bez kul i dał mi skierowanie na rehabilitacje na która będę musiał czekać około 3 tygodni. Tylko prawdopodobnie wtedy już tak rozchodzę nogę ,że nie będzie mi to jego skierowanie już do niczego potrzebne.

Depakiniarz trzymaj się. Smutno się trochę robi czytając twojego bloga podobnie jak historie Roberta. Ciężko dawać jakieś oklepane formułki typu będzie dobrze czy głowa do góry, bo sam wiem co to jest depresja i ,że to wszystko nie jest takie proste. Twoja historia pokazuje jak choroba może zniszczyć człowieka w dodatku zostaje się na pastwę urzędników z ZUS-u którzy są ignorantami i nie kwapią się do pomocy. Szczerze mówiąc ja jakbym miał jeszcze jakieś długi i komorników na karku to już chyba ręce by mi opadły. Warto jednak walczyć i żyć nawet w tych ciężkich momentach, leki może w końcu zadziałają i zaczniesz stawać na nogi..

-- 12 mar 2014, 00:09 --

Dodatkowo powiem ,że trochę się z wami wszystkimi tutaj zżyłem:). Jesteście dla mnie jak druga rodzina. Forum jest fajnie moderowane. Nie ma tutaj niepotrzebnych kłótni i hejterów. Nawet jak wyjdę z choroby i wrócę do pracy to będę tutaj zaglądał i zdawał relacje z tego co u mnie.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 12 mar 2014, 00:41
jack co ci się stało w noge ??? ja skręciłem staw skokowy 2 tyg jutro będzie i powoli kule odrzucam jestem w trakcie
fizykoterapii wirówka i magnetronic robię prywatnie bo na nfz to miesiącami
nogę moczę w pralce typu Frania :) tylko nastraszyli mnie z przepięciem jak będzie to po mnie :)(:
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 mar 2014, 00:49
magic napisał(a):jack co ci się stało w noge ??? ja skręciłem staw skokowy 2 tyg jutro będzie i powoli kule odrzucam jestem w trakcie
fizykoterapii wirówka i magnetronic robię prywatnie bo na nfz to miesiącami
nogę moczę w pralce typu Frania :) tylko nastraszyli mnie z przepięciem jak będzie to po mnie :)(:

To samo co Tobie tylko złamanie z przemieszczeniem i była potrzebna operacja. Pieprze się z tym już od grudnia.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 12 mar 2014, 01:48
Brak pracy to również mój problem. Jest coraz lepiej i staram się nastawiać bardzo pozytywnie. Natomiast oszukać rzeczywistości nie można, za coś trzeba żyć i opłacać rachunki. Chcę tego czy nie chcę, smutna prawda o moich finansach dobija mnie co jakiś czas.

Wieczorami mój stan jest bardzo dobry, natomiast w dzień różnie. To element do wypracowania, czy działanie leków?

Zastanawiam się czy nie nabawiłem się klaustrofobii albo czy w zasadzie od zawsze jej nie miałem, a teraz się nasiliła. Wystarczy, że wyjdę na zewnątrz i momentalnie czuję się lepiej. Wewnątrz pomieszczeń potrafię być bardzo drażliwy, a np. w parku totalnie wyluzowany.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 12 mar 2014, 10:18
Ja natomiast dostaję zajoba, kiedy wokół mnie jest za dużo bodźców. Market, kościół, kino, hala sportowa, nawet las i park ( jest dużo drzew i krzaków, powstaje wielowymiarowy obraz, który intensywnie się zmienia w trakcie kiedy się poruszam)
Dostaję od tego derealizacji. Na szczęście już przywykłem i daję sobie z tym radę. Idąc w te miejsca po prostu wiem czego się spodziewać. Nieźle jestem poryty.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 12 mar 2014, 10:49
INTEL jak terapia zaczyna wywolywac w Tobie takie emocje, to odpusc - moze kiedys do niej wrocisz, jak poczujesz potrzebe. Nie ma sensu, sobie dodatkowo struny nerwowej szarpac :lol:
Ja terapie zaczynalam pare razy ale jakos nie czuje tego i przestalam probowac. Ale przez wiele lat chodzilam z synem (porazenie mozgowe) na grupowa terapie relaksacyjna, bo urzadzal nam male wojenki i wewnetrznego wojownika trzeba bylo troche spacyfikowac i akurat te terapie bardzo mi sie przydaly do osobistego wykorzystania.
Geminus , to ze sezonowych powala w niby gornym sezonie, to nie nowosc. Dlatego trzeba sie pilnowac i rozkladac sily na caly sezon ;) Pamietam z 8 lat temu, mialam dosc intensywny sezon i wisienke na torcie - wyjazd w cieple kraje przy koncowce i co ... i jak dojechalismy na miejsce, to taka dearelizacja mnie zlapala, ze duzo rzeczy z wyjazdu nie pamietam.

Widze, ze tu wiecej nas poszkodowanych fizycznie ... mnie w pazdzielniku zablokowalo odcinek szyjny kregoslupa a co za tym idzie unieruchomilo mi bark. Wdalo mi sie zapalenie obreczy barkowej :why: antybiotyki, trzy razy przeciwzapalne az mi zoladek odmowil wspolpracy. Ortopedzi, neurolodzy, 3 razy po 2 tygodnie rehabilitacje a i tak dobrze nie jest.

guernone wydaje mi sie ze z tym tym dobrym samopoczuciem w nocy i wstawaniem rano, to moze byc tez cecha osobnicza. Ja naprzyklad tak mam i od dziecka ciezko bylo mnie do spania zagonic a rano mialam zawsze klopoty ze wstaniem. I chociaz wstaje jak trzeba bez jeczenia, bo jestem bardzo obowiazkowa osoba ale mam to do tej pory i nic sie nie zmienilo - jestem poprostu sowa i moj M. wie ze rano ze mna nie pogada, bo gryze :twisted:
Depakiniarz trzymasz sie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 12 gości

Przeskocz do