Pytanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pytanie

przez Dpr 16 gru 2008, 14:51
Witam zwracam sie do tutejszych forumowiczów z prośbą a zarazem pytaniem odnośnie objawów jakie posiadam .Otóz wszystko zaczeło się jakies 7 miesięcy temu..Rozmawiajac przez telefon nagle zaczolem sie denerwowac i zastanawiac o czym ja wlasciwie z dana osobą mam rozmawiać szybko wymyśliłem jakis pretekst zeby rozmowe zakończyć.I zaczołem rozmyślać skąd się biorą te nerwy? i dlaczego zaczynam sie zastanawiać o czym rozmawiać.Pogrążyłem się w myślach do tego stopnia że praktycznie wogole przestałem się odzywać a co gorsza jak zaczynam coś mówić to gubie sens rozmowy zapominam co mam powiedzieć ,wydaje mi się że to co mówię nie ma wogóle sensu ,co gorsza mam poczucie że tak właśnie jest.I od razu zaczyna się natłok myśli negatywnych co sie dzieje z moją głową ,od samego rana mam takie okropne nerwy i niepokój w sobie .Pisze w głowie czarne scenariusze dotyczące wyjścia do sklepu wyjścia z psem.
Że spotkam kogoś znajomego i niebede wiedzial co mu powiedziec jestem totalnie przybity i martwie sie ze znajomi zobaczyli by ze cos w mojj rozmowie jest nie tak ..niemoge przestac o tym myślec...Zażywam leki anty depresyjne mianowicie obecnie Anafranil 75SR rano oraz alprox przeciw lękowy 2 razy dziennie w dawce po 0,25 mg pona d miesiac i bez zadnych zmian wczesnieja zazywalem wiele innych lekow (Asentre,Sulpiryd,Seronil,lerivon...- oczywiscie nie wszystkie naraz tylko one byly zmieniane co jakis czas bo jakos zadnej ulgi mi nieprzynosily.Niewiem co mam z Soba zrobic .Prosze o pomoc!:(.Czy ktos z was mial moze albo ma podobne objawy? ja juz sam nieiwem czy to jest depresja .Bo skoro wszystkie te leki ktore bralem maja wlasciwosci antydepresyjne ,to moje pytanie brzmi czemu mi niepomagają w żaden sposób niemoge przestać sie denerwowac ani normalnie zaczać rozmawiac dotego jeszcze jak ktoś do mnie coś mówqi to wydaje mi sie że mój umysł jakoś inaczej przyjmuje te wiadomości Ciężko wydobyć z siebie jakiekolwiek słowo -conajwyżej są to pojedyncze słowa,ale żeby tak samo od siebie coś powiedzieć to ni hu hu i niewiem co mam robić Prosze o pomoc Gdyż życie mi ucieka a ja niepotrafie nic z soboą zrobić najchętniej przeleżal bym caly dzien w łuzku tak że by nikt sie do mnie nieodzywał bo tak mi ciężko :(
Dpr
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 cze 2008, 12:07

Re: Pytanie

Avatar użytkownika
przez berlioz 16 gru 2008, 22:23
z tego co piszesz to wnioskuje ze masz logofobie, podobnie jak ja ;) pewnie jak wychodzisz do sklepu to nachodza Cie mysli natretne jak cos powiedziec w taki sposob zebys sie nie zajaknal? boisz sie o reakcje jaka wywolaja Twoje slowa w stosunku do innej osoby? mi tez zdarza sie z trudem wydobywac z siebie slowa az czasem od tego nieswiadomie sciska w zoladku czy jakies takie nieprzyjemne uczucie. jest na to sposob ale wymaga czasu, cierpliwosci, akceptacji ze beda pomylki- mowie o afirmacjach, o pracy z podswiadomoscia, znajdziesz o tym w necie. Po prostu trzeba probowac wyobrazac sobie pozytywne rzeczy: np ze mowisz pewnie a ludzie doceniaja to co mowisz- oczywiscie bedac w stanie relaksu i jesli uda Ci sie za jakis czas wprowadzic te pozytywne wizje i zastapic nimi te negatywne, to mysle ze lęk sie zminimalizuje. To trudna droga, ale chyba jedyna, bo nie wierze w terapie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Pytanie

przez Dpr 17 gru 2008, 09:34
dzięki za podsunięcie Pomysłu .Tylko niewiem cxzy ja sobie poradze wyobraźic cokolwiek pozytywnego ,gdyż niepotrafie tego zaakceptować :( ale poczytam o tym. Mam pytanie więc to nie jest depresja?? i czy istnieją jakieś leki na to logofobię bardzo by mi się jakiś przydał żeby zminimalizować te nerwy i ten stres który towarzyszy mi od samego rana ,a milczenie i negatywne myślenie mnie dobija:(. Prosze o pomoc

---- EDIT ----

dodam jeszcze że takie cos pojawia mi sie już od 4 lat raz jestem wygadany przez kilka miesięcy pewny siebie a innym razem nagle zaczyna mi się coś dziać i własńie występuje ten lęk i to że przestaje się odzywać psychiatra jako rozpoznanie głowne stwierdził ChAD i właśnie ja już niejestem perwien napewno jest to coś z logofobii istnieją może jakieś leki na to ??
Dpr
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 cze 2008, 12:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pytanie

Avatar użytkownika
przez berlioz 17 gru 2008, 20:51
skoro psychiatra stwierdzil chad to pewnie wie lepiej ;) mowisz ze jestes kilka miesiecy w swietnym stanie a potem przychodzi ten niedobry i tak sie to zmienia, wiec logofobia pojawia sie byc moze jako skutek depresji. Leki oczywiscie istnieja, nic nie dostales jak dotad? logofobie leczy sie lekami na nerwice (fobie spoleczna), ale same leki raczej nie wystarcza, choc to dobra rzecz jak na poczatek leczenia. Opowiedz swojemu psychiatrze, cos na pewno przepisze, ale sam tez probuj mimo tego, ze polubiles negatywne myslenie, to dobrze jest uwierzyc, ze jestesmy tym o czym myslimy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do