Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Hasiok.

Re: Prozaiczne pytanie

przez PinkFlower 17 sty 2011, 18:57
marcja napisał(a):Pink Flower - kebab tak samo (bywa taniej w sumie), pizza tak samo, benzyna nie wiem, basen 22 zl (normalny bilet, nie ulgowy), kino 3D podobnie( ale trzeba dojechac az do Gdanska, wiec koszt podrozy dochodzi) Miejscowosc nadmorska o jakiej mowie, jest na polwyspie helskim. Kebab kosztuje drozej bo jest jednen poza sezonem, pizza nawet nie wiem, basen 16 zl ale doplaty za czas poza godzina sa takie, ze wychodzi drozej niz w Waw, kina 3D nie maja, ale to ktore maja jest drozsze, niz kino w srodach z Orange w Wawie. Ceny jedzenia nie spadaja tam poza sezonem.


No nad morzem jest drogo (ja za kebaba na tacce brałam 15zł) ale to tylko w sezonie, poza sezonem jest tanio, przynajmniej w moich stronach. Też zależy od miejscowości, bo wiadomo że w mieście ceny się trzymają, ale są miejscowości które żyją tylko w lato, a poza sezonem jest tanio bo nikt tam nie zagląda ;)


LitrMaślanki napisał(a):PinkFlower,
W moim przypadku to się nie sprawdza bo choruję na coś co jest nieuleczalne, nie znają lekarstwa i czarna dupa ogólnie, choć stać mnie na lepszego lekarza to co on mi pomoże? Nic...
Jakieś pomysły ?


Brak pomysłów ,jednak przyznaj .Jeżeli choroba nie jest w grupie nie uleczalnych .To pieniądze są istotnym elementem leczenia,nie?


Tak, ale ja mam takiego pecha że jak już choruję to na coś nieuleczalnego albo przewlekłego, więc kasa mi się na nic nie zda tutaj. Ale jak coś jest uleczalne to tak, przydaje się.
PinkFlower
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 18:58
nerwicaman, wow nie 6 razy w miesiącu to nie jest dla mnie często :mrgreen: dla mnie często to 3 razy na dwa miesiące :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez PinkFlower 17 sty 2011, 18:59
dominika92 napisał(a):jak mówię Piotrek od 4 miesięcy nie pracuje, jak dla mnie może nie pracować dalej bo na wszystko nam starcza.


Może nie powinnam się wtrącać ale skąd macie te 3tys miesięcznie skoro nie pracujecie? :pirate: :P
PinkFlower
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 19:00
PinkFlower, ja dostaję 1000 od rodziców miesięcznie, 3 tys mieliśmy w momencie gdy pracował :) a że jak mówię wydajemy znacznie mniej został nam zapas i tak to się utrzymuje :))
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez LitrMaślanki 17 sty 2011, 19:02
dominika92, zapas ma to do siebie ze topnieje ...co będzie za kilka miesięcy ?
LitrMaślanki
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 19:03
nie wiem może my jacyś oszczędni jesteśmy :D ale nie odniosłam wrażenia żebyśmy sobie czegokolwiek odmawiali..
na sam ten moment mamy 1500 a za 2 tyg znowu wpłata od rodziców. naprawdę nie trzeba wiele..

[Dodane po edycji:]

LitrMaślanki, topnieje, ale Piotrek szuka pracy, odszedł z tamtej bo miał depresję przez nią :?
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez PinkFlower 17 sty 2011, 19:04
Dominika- pozazdrościć tylko rodziców. Ale dobre pytanie zostało postawione- co będzie za kilka miesięcy? Lat? Może warto by było jednak rozejrzeć się za pracą. Bo i domyślam się że rodzice też do końca życia nie będą Wam dawać tej sumki (ale daj Boże jak najdłużej).
PinkFlower
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 19:06
PinkFlower, ja do pracy bardzo chętnie ale to już kwestia tego, że nie wychodzę z domu. Piotrek jest ambitny i szuka dobrej pracy, do tej pory udawało mu się to nawet bez wykształcenia, teraz skończył studia więc nie mam wątpliwości że znajdzie dobrą pracę. A ja na pewno jak tylko wyzdrowieję pierwsze co skończę szkołę i znajdę pracę. Ah jak ja bym chciała :roll:
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

Avatar użytkownika
przez marcja 17 sty 2011, 19:09
Pink Flower, pomieszlam z tym kinem 3 D - mam nadzieje, ze sie polapalas :mrgreen: Dojechac do kina 3D trzeba z polwyspu do Gdanska, a nie z Wawy a ja tam ujelam to w cenniku warszawskim ;)

Co do chorob, czytalam kiedys wywiad z jedyna polska rodzina Amiszow, mieszkajaca nieopodal Wawy, na wsi. Zyja w biedzie, rodzina jest wielodzietna, dzieci raczej wyksztalcone nie beda ( Amisze sadza ponoc, ze aby byc zona lub mezem, doic krowy, robic maslo i sadzic marchewki nie trzeba wyksztalcenia - pewnie slusznie sadza :mrgreen: ) Kiedy prowadzacy wywiad zapytal jak wobec tego maja sie sprawy z chorobami, wszak na leczenie trzeba sporo kasy, ktorej oni nie maja, koles odpowiedzial, ze wszystko powinno toczyc sie naturalnym rytmem - jesli choroba jest z gatunku nieuleczalnych, nalezy zostawic czlowieka w spokoju, aby mogl umrzec. Bog dal, Bog zabral. Jako bardzo wierzacy radza sobie ponoc dobrze ze smiercia, nawet swoich dzieci. Uwazaja, ze tak wlasnie mialo byc...Moze to dziwne myslenie, ale troche zazdroszcze tym ludziom takiej pokory i umiejetnosci pogodzenia sie z losem. Bo wiekszosc ludzi walczy, szamocze sie z losem, wydaje ostatnie pieniadze na to, by bliski zyl, zaciaga kredyty... Moze faktycznie nie tedy droga...I bardzo ciekawa jestem czy w owych wioskach Amiszow sa ludzie cierpiacy na nerwice i depresje...Smiem twierdzic, ze raczej nie ma...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Prozaiczne pytanie

przez lakuda 17 sty 2011, 19:11
dominika92, kurde, jak przekonałaś Rodziców, że do życia tyle Ci potrzeba?? :shock: może użyję podobnego argumentu..? :roll:
lakuda
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez LitrMaślanki 17 sty 2011, 19:13
marcja, Ciekawe co byś zobaczyła porównując spis chorób uważanych za nieuleczalne w wieku XVII i teraz ...ciekawe ile aktualnie błahych dolegliwości było setki lat temu śmiertelne ???
LitrMaślanki
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

Avatar użytkownika
przez marcja 17 sty 2011, 19:13
dominika92 napisał(a):PinkFlower, ja do pracy bardzo chętnie ale to już kwestia tego, że nie wychodzę z domu. Piotrek jest ambitny i szuka dobrej pracy, do tej pory udawało mu się to nawet bez wykształcenia, teraz skończył studia więc nie mam wątpliwości że znajdzie dobrą pracę.


Od mniej wiecej pol roku, z praca w Wawie jest duuuuzo gorzej, niz wczesniej... Ale tak, czy inaczej, zycze Wam powodzenia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 19:14
lakuda, nie musiałam przekonywać, sami tyle zaproponowali. Co prawda mam mamę, która ma problemy ze sobą i przez nią nerwicę ale mimo to są dobrymi rodzicami i bardzo mnie kochają, wiedzieli że nie pójdę do pracy, a że z Piotrkiem będzie mi lepiej...

[Dodane po edycji:]

marcja, właśnie słyszałam..ale coś się wykombinuje :)) ufam pod tym względem Piotrkowi 100% bo on zawsze potrafi coś wykombinować :)
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

Avatar użytkownika
przez marcja 17 sty 2011, 19:18
LitrMaślanki napisał(a):marcja, Ciekawe co byś zobaczyła porównując spis chorób uważanych za nieuleczalne w wieku XVII i teraz ...ciekawe ile aktualnie błahych dolegliwości było setki lat temu śmiertelne ???


No masz racje, ale ich "religia" czy tez "spolecznosc" (nie wiem, jak to nazwac) wlasnie w takich czasach sie zatrzymala mozna powiedziec. Oni odrzucaja swiadomie cywilizacje. Wiadomo, ze to nie zycie dla kazdego, ja bym tak np. zyc nie mogla, ale na pewno cos jest w tym, ze zycie zgodne z rytmem natury, odbija sie dobrze na zyciu psychicznym czlowieka...I ja zazdroszcze tym ludziom pokory wobec losu, wewnetrznego spokoju i tego, ze nie gnaja wciaz za pieniadzem. Mozliwe, ze mam myslenie podobne do Paradoksy, tj. sadze, ze co innego daje radosc i pieniedzy wcale nie musi byc duzo, zeby spokojnie zyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do