Zaburzenia psychiczne a normalność.

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zaburzenia psychiczne a normalność.

Avatar użytkownika
przez DemonicInvocation 13 lip 2015, 09:59
Liczę na to że ktoś kto co cokolwiek wie odpowie mi na to pytanie poważnie.

Przejdę od razu do konkretów, nie trzeba być ekspertem aby dojść do tego że zaburzenia psychiczne to spłycenie umysłu i całego życia. Interesuje mnie jednak odpowiedz na jedno pytanie - czy tego można się pozbyć?
Pod tym pozbyć mam na myśli całkowite wyleczenie i doprowadzenie umysłu do pełni sprawności.
Jeśli ktokolwiek wie coś na ten temat dobrze by było gdyby przedstawił mi coś co to popiera, jakieś publikacje naukowe/książki.


Coraz bardziej wydaje mi się iż pozbycie się zaburzeń graniczy z cudem. Leki nie działają, to droga beznadziei, widzę ludzi wyleczonych po lekach, niestabilni emocjonalnie, jak zombie zadowolone z własnego życia godnego pogardy, popadają kolejny raz w spiralę własnej ułomności.

Znam przykłady w których to ludzie do końca życia konają we własnej ułomności(np. Nietzsche), ale nie mam nic co mogłoby być przeciwstawne, nic co mogłoby dawać jakakolwiek nadzieję.
Posty
7
Dołączył(a)
25 gru 2014, 23:57

Zaburzenia psychiczne a normalność.

Avatar użytkownika
przez NN4V 13 lip 2015, 11:24
DemonicInvocation napisał(a):Liczę na to że ktoś kto co cokolwiek wie odpowie mi na to pytanie poważnie.

[b]Przejdę od razu do konkretów, nie trzeba być ekspertem aby dojść do tego że zaburzenia psychiczne to spłycenie umysłu i całego życia. ...

Najwidoczniej koniecznym jest minimum wiedzy, by wiedzieć, że powyższe jest bzdurą.
Czy mozna się pozbyć spłycenia postrzegania jakie prezentujesz?
Wątpię, z g. bata nie ukręcisz.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Zaburzenia psychiczne a normalność.

Avatar użytkownika
przez DemonicInvocation 13 lip 2015, 12:50
NN4V napisał(a):
DemonicInvocation napisał(a):Liczę na to że ktoś kto co cokolwiek wie odpowie mi na to pytanie poważnie.

[b]Przejdę od razu do konkretów, nie trzeba być ekspertem aby dojść do tego że zaburzenia psychiczne to spłycenie umysłu i całego życia. ...

Najwidoczniej koniecznym jest minimum wiedzy, by wiedzieć, że powyższe jest bzdurą.
Czy mozna się pozbyć spłycenia postrzegania jakie prezentujesz?
Wątpię, z g. bata nie ukręcisz.


Bzdura jest twoja wypowiedz, nie poparta niczym. Jak widać twój już dawno leci po dnie. Jeśli twierdzisz że umysł osoby z zaburzeniami psychicznymi działa dobrze to podaj coś co to potwierdza a nie twoje własne słowa, równie dobrze takiej odpowiedzi może mi udzielić dziecko lub osoba z poważnymi zaburzeniami. Oczywiście moja pytanie nie jest do końca sprecyzowane, jeśli twierdzisz że osoba w depresji nie może mieć spowolnienia toku myślenia czy niedostosowany afekt to po co odpowiadasz...
Tak myślałem że w internecie nic się nie dowiem, większość tylko bawi się w wymądrzenie nabijając kolejny poziom własnej głupoty.
Posty
7
Dołączył(a)
25 gru 2014, 23:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia psychiczne a normalność.

Avatar użytkownika
przez NN4V 20 lip 2015, 07:14
DemonicInvocation napisał(a):...Bzdura jest twoja wypowiedz, nie poparta niczym. Jak widać twój już dawno leci po dnie. Jeśli twierdzisz że umysł osoby z zaburzeniami psychicznymi działa dobrze to podaj coś co to potwierdza a nie twoje własne słowa, ...

Onus probandi.
->
.... nie trzeba być ekspertem aby dojść do tego że zaburzenia psychiczne to spłycenie umysłu i całego życia.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Zaburzenia psychiczne a normalność.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 lip 2015, 16:44
Zalezy co rozumiesz pod pojeciem sie pozbyc. Jedni sa nieszczesliwi na własne zyczenie i bez tego stanu nie umieja zyc. To nie nawet kwestia "choroby" tylko ogolnie podejscia, ze sie nie urodzili bogaci, piekni i w bajce. Akurat tez mozna ujac ze mam zaburzenia psychiczne i nie czuje sie nienormalna. Nie czuje sie tez po lekach zombie, wielokrotnie na forum to pisałam i bede pisac. W lekkich i srednich zaburzeniach 90% to praca nad soba. Zycie takie jest: nie składa sie z samych puzlli pozytywnych. Swieci slonce to sie ciesz, masz dwie nogi zdrowe to sie ciesz. Nie umiesz, to sie naucz. Nie chce Ci sie to sie zmotywuj. Na pewno od wiecznego jeczenia lepiej nie bedzie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do