Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 28 lip 2012, 22:59
Kaczanov ostatnio wypowiadał się nt. Eckharta Tolle. To czym mówił E. z początku bardzo mnie zainteresowało, miało w sobie jakąś oryginalność i coś w rodzaju że czułem że może mieć on rację w tym co mówi. Tak jakbym w końcu znalazł kogoś kto rozumie moje położenie. Ale to dobre na początek. Ów człowiek dużo mówił nt. życia w czasie teraźniejszym. I tutaj intuicyjnie czułem, że kontakt z chwilą teraźniejszą jest czymś czego mi brakuje. Niestety szybko wpadłem w pułapkę. Chciałem złapać tą mityczną chwilę, jak się okazało, było to prawie niemożliwe. To co wydawało mi się teraźniejszością, po chwili odchodziło w przeszłość. Jak więc uchwycić chwile teraźniejszą? Chyba muszę być po prostu głupi skoro tłumaczy mi się jak to tylko najprostsze, a ja nadal nie zauważam podstawowej wiedzy która zaprowadzi mnie to przejrzenia na oczy. Mam swoją godność i nie będę szedł w ten zaułek. Po prostu uznałem że facet nie ma racji, bo doprowadzało mnie to do frustracji.

Kolejna mądrość, że istnieje tylko teraźniejszość. Z tym się nie zgodzę, polecam zapoznanie się z teorią czasoprzestrzeni czy wiedzy o tym czym są wymiary i ile ich może być. Kolejną ślepą uliczką było dla mnie to jak Tolle opowiadał o tym że to czego szukamy możemy odnaleźć tylko w chwili teraźniejszej, nie możemy rzutować się w przyszłość. Zerwałem z tą zasadą, jeśli mam odnaleźć teraźniejszość, to zrobię to, ale w przyszłości. Bo domyślam się że wymaga to czasu i pewnej pracy. Nie podchodzą mi ci nauczyciele "nagłego oświecenia".

Dlatego nadal staram się czytać teksty różnych ludzi którzy mają coś do powiedzenia. Nauczyłem się jednak, żeby zawsze zachować odpowiednią ilość krytycyzmu i nie wierzyć komuś bezgranicznie od razu tylko dlatego że ma charyzmę i wydaje się że mądrze mówi.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 28 lip 2012, 23:19
To, że nie udaje Ci się tego uchwycić wychodzi z tego, że próbujesz to zrobić umysłem. Z tego co wiem teraźniejszość nie jest stała, lecz ciągle się porusza. Chodzi tylko o nie złapanie się w koncepcje umysłu, teraźniejszości nie da się uchwycić, możesz jedynie z nią "płynąć", jeżeli próbujesz zdefiniować lub uchywcić teraźniejszość przegapiasz to, bo mały umysł jest główną barierą do ujrzenia.

I tak, na początku czas jest potrzebny, żeby ujrzeć, a jak to zrobisz, zrozumienie zostaje w "teraz". Na to potrzeba niektórym paru lat, niektórym kilka dni. mi sie udało w 2 lata, ale na youtube wypowiada sie koleś co szukał "teraz" 13 lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 28 lip 2012, 23:44
Ja tam uważam umysł za swojego przyjaciela a nie za jakąś przeszkodę na swojej drodze. Ale masz rację, próbowałem zrobić to umysłem. Stąd niepowodzenie, tyle że umysł w dużej mierze jest połączony z funkcją mowy i języka. To właśnie funkcje społeczne spowodowały rozwój kory mózgowej u człowieka. A jak się słucha czyjejś wypowiedzi, to właśnie aktywuje się ten umysł który próbuje zrozumieć o co chodzi.

Dla mnie wyjściem z problemu nie jest walka ze ścieżkami umysłu a raczej zbratanie się z nim i zrozumienie go. Zlikwidowanie dualności: ja i mój mózg to na pewno dobry sposób na wyjście poza niepotrzebne konceptualizacje.

Z tego co napisałem nie wszystko jest dla mnie jasne, ale tym się nie przejmuję, bo po prostu wiem co mi zostało do zrobienia i czym warto się zająć. Czasem biorę pewne prawdy z góry, a potem próbuję sprawdzić czy to rzeczywiście prawda.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez kaczanov 29 lip 2012, 00:36
\Eckhart ma ogólnie rację, ale to nie jest takie proste TERAZ i już. Istnieje tzw. ciemna strona umysłu, negatywna czyli skazy inaczej mówiąc. Lęk, nuda, pomieszanie, złość, chciwość itp. itd. Kluczem jest nieustanna obserwacja umysłu. Codziennie i cały czas. Mi zajęło 5 lat medytacji zanim odczułem jakikolwiek postęp i zrozumiałem czym naprawdę jest to "teraz"..mimo tego trochę syfu jeszcze mam w głowie i jak przez długi czas nie medytuję to świat mnie wciąga i rozprasza. A i miałem momenty takiej desperacji, że chciałem się zabić. Dużo śmieci wychodzi na wierzch. Teraz jest znacznie lepiej, mam coraz głębszy wgląd i zrozumienie umysłu,, dużo praktyki i przede wszystkim znalazłem dobrych nauczycieli (buddyzm tradycji Theravada, moim zdaniem najlepsze nauki). Bardzo dobrą opcją jest odosobnienie. Czyli przebywanie samemu ze sobą jak najczęściej. Wtedy robi się największy progres. Poza tym ciężko pogodzić medytację z życiem na tym świecie. Trzeba uprościć życie jak to możliwe. Jak najmniej rozproszeń. Nie jest to łatwe oj nie jest.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Paleli 29 lip 2012, 01:49
Ja medytuję afirmując i słuchając muzyki, lub mantrując i podczas wdechu afirmując. Nie przeczytałam żadnej książki dotyczącej medytacji, tylko parę artykułów w internecie, więc nie wiem, czy oczyszczanie czakr ma jakąś specyficzną nazwę. Nie jestem do końca pewna, jakie mam przekonania religijne, mało mam lat, nie miałam okazji zbyt wiele doświadczyć, nie mam w zwyczaju wierzyć na słowo, wiem jedynie, że chrześcijaństwo zdecydowanie odpada. Nie ma to tu jednak najmniejszego znaczenia, więc mniejsza o to. Medytuję od początku tego roku, miałam małą przerwę.
Powinno się pracować tylko z jedną czakrą. Niedawno z powodu niecierpliwości spróbowałam oczyszczać medytując z każdą po kolei, ale wtedy zbyt wiele brudów wypłynęło na wierzch, poczułam się naprawdę źle. Bez żadnego konkretnego powodu doświadczałam stanów lękowych, było to jakoś miesiąc/dwa temu, pamiętam, że myślałam wtedy "Doświadczanie stanów lękowych jest interesującym doświadczeniem. Niezbyt miłym, ale interesującym". Przed tym, jak zaczęłam medytować, to miałam coś w rodzaju wyżyny.
Co do uważności, nie zawsze do końca mi wychodzi. Zachwycam się pięknem zwyczajnych rzeczy, ale nie sprawia mi to jedynie radości, pojawia się jeszcze jakiś taki smutek, tęsknota i strach przed utratą.

http://zenforest.wordpress.com/2007/12/ ... ego-zycia/
Lubię tę stronę.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 18:53

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 29 lip 2012, 09:07
monk.2000 napisał(a):Ja tam uważam umysł za swojego przyjaciela a nie za jakąś przeszkodę na swojej drodze. Ale masz rację, próbowałem zrobić to umysłem. Stąd niepowodzenie, tyle że umysł w dużej mierze jest połączony z funkcją mowy i języka. To właśnie funkcje społeczne spowodowały rozwój kory mózgowej u człowieka. A jak się słucha czyjejś wypowiedzi, to właśnie aktywuje się ten umysł który próbuje zrozumieć o co chodzi.

Dla mnie wyjściem z problemu nie jest walka ze ścieżkami umysłu a raczej zbratanie się z nim i zrozumienie go. Zlikwidowanie dualności: ja i mój mózg to na pewno dobry sposób na wyjście poza niepotrzebne konceptualizacje.

Z tego co napisałem nie wszystko jest dla mnie jasne, ale tym się nie przejmuję, bo po prostu wiem co mi zostało do zrobienia i czym warto się zająć. Czasem biorę pewne prawdy z góry, a potem próbuję sprawdzić czy to rzeczywiście prawda.



Przyjacielem, to może on zostać, gdy ty zaczynasz panować nad nim, a nie on nad tobą, zobacz ilue ten przyjaciel sprowadził ludzi na to forum, to wszystko zrobił egotyczny umysł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez what_a_feeling 29 lip 2012, 09:23
U mnie medytacja wywoływała czasami doła, dlatego tego już nie praktykuję, a szkoda bo ma u mnie działanie silnie uspokajające.
F20.0
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
28 maja 2012, 07:50
Lokalizacja
Wrocław

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 29 lip 2012, 16:02
Ostatnio napotkałm tekst,w którym kobieta opowiadała, ze oczyszczała psychikę prawie 1 rok, w tym czasie musiała zmagać się z negatywnymi emocjami wyplywającymi z jej podświadomości, mi zajęło to 6 miesięc, w którym to czasie miałem naprawde trudne stany.

Anthony de Mello
Roz­pa­dające się iluz­je bo­leśnie ranią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 lip 2012, 16:12
w którym to czasie miałem naprawde trudne stany.


A nie sądzisz ,ze niejeden może wystraszyć się takich stanów i rzucić tę formę samopomocy. Przez 6 miesiecy ciągłęj walki to musi byc strasznie wyczerpujace,no chyba ,że gdzieś z boku przychodzi siła i wytrwalość.
Twoja medytacja jest z Mantrą i jesli tak to jak wielkie ma ona znaczenie( jej wybór i co za tym stoi)?

-- 29 lip 2012, 16:15 --


Teraz ide drogą środka, przez te dwa lata wiele zrozumiałem, ale to nie jest tak, że ostatecznie kończymy z cierpieniem. Kończymy z cierpieniem emocjonalnym,a jest jeszcze cierpienie wewnętrzne, które występuje u każdego człowieka.


Kończymy z cierpieniem emocjonalnym.
Podejrzewam ,że 99,9% ludzi odwiedzających to Forum myśli tylko o tym jednym.
Niezłe Pan tu chowasz złote jajka pod poduchę ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 29 lip 2012, 19:38
Najlepsze rezultaty daje medytacja na pustkę/kontemplacja pustki, medytacje należy stopniowy przenosić na tory dnia codziennego. Potrzeba tu wytrwałości i dyscypliny, z biegiem czasu będzie łatwiej.

W depresji, czy nerwicy jest bardzo trudno, niektórzy mogą popaść nawet w psychozę, ja zaryzykowałem i się opłaciło, zresztą wchodząc w to miałem mało wiedzy i nawet nie wiedziałem, że ryzykuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 29 lip 2012, 21:03
W buddyzmie dużo mówi się o pustce, mógłbyś powiedzieć o co dokładnie chodzi w tej medytacji?

No i może ja w ramach sprostowania powiem, że psychozy jeśli już mają się objawić to tylko takie utajone które czekały na odpowiedni moment żeby się ujawnić. Więc medytacja w tym przypadku jest jedynie okolicznością w której się pojawia psychoza, a nie bezpośrednią przyczyną. To trochę dziwne gdyby zwykła, prosta czynność taka jak obserwacja oddechu miała być zaczątkiem chorób psychicznych.

Od siebie dodam że na początku przygody z medytacją i również teraz niekiedy odczuwałem stan jakby pustki (nie mylić z buddyjską pustką :) ), zobojętnienia i otumanienia umysłu. Takie coś ponoć może występować i świadczy o nieodpowiednim skupieniu, obserwując ten stan można go przemóc i pomóc umysłowi wrócić na odpowiednie tory.

Shunryu Suzuki pisze, że jeśli nie czerpiemy z medytacji satysfakcji to oznacza, że gdzieś popełniamy błąd. Takie negatywne odczucia powinny być więc zachętą i jednocześnie miernikiem tego co robimy źle.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 29 lip 2012, 23:09
W medytacji na psutkę "wyłączamy" myślenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 29 lip 2012, 23:14
OK, czyli znam ten rodzaj medytacji tylko inaczej go nazywam. Lubię myślenie i jestem z niego dumny, ale czasem rzeczywiście warto je wyłączyć.
Miałem dzisiaj taki przeskok myślowy, że czytając swój wpis pomyślałem o sobie z perspektywy trzeciej osoby i jakoś tak poczułem się bardziej obiektywny, mniej uwikłany w myślenie wyłącznie egoistyczne. Nie wiem czy to coś pożytecznego, ale lubię urozmaicenia wciągu dnia i takie zajawki wnoszą coś nowego.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 30 lip 2012, 22:03
A ja wole herbate z łyżką cukru, normalność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do